Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: 2015-05-06
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Przyznaję, że opis był interesujący i z zaciekawieniem zabrałam się za czytanie, zapowiadało się naprawdę dobrze. Niestety szybko zaczęłam się nudzić, gdyż to, co miało być interesujące i zajmujące okazało się zwykłym tandetnym romansidłem. W tle oczywiście było kilka złych zabaw złych chłopców. Czyli wymuszanie haraczy, nielegalne walki, handel żywym towarem, ale to wszystko tylko napomknięte i z lekka liźnięte. Reszta całej "akcji" było wzdychaniem, rozmyślaniem i och i ach, co też ja czuję, czy on też to czuje, a może nie. Była też próba niby to pokazania syndromu sztokholmskiego, którego tu (w mojej ocenie) wcale nie było. Zresztą gdyby był, to musiałby być obustronny, ponieważ sam agresor w pewnym momencie stwierdza, że to ona, ofiara go "więzi" i ma nad nim psychiczną władzę. ?
Wprost nie mogę się oprzeć, by nie zacytować Polaa z LC, która krótko opiniując tę książkę, trafiła w samo sedno. A oto cytat:
"Ckliwa i banalna opowieść. Przystojny łobuz i uwięziona ślicznotka o "dużych i szarych oczach" i to wzajemne połączenie dusz? Strata czasu."
Mam bardzo kompatybilne odczucia, moja ocena trzy gwiazdki, jedna więcej niż miałam dać, za to, że to podobno debiut, a debiutantów zawsze traktuję ulgowo ?
PRZEPIS NA DOBRY THRILLER TO KŁAMSTWA I NIEDOPOWIEDZENIA, POCZUCIE WINY I WSTYD, GORYCZ I SŁODYCZ Cokolwiek robi, gdziekolwiek jest, czuje, że jego oczy...
Holenderska policja na tropie tajemnicy śmierci młodej matki Policjantka Marieke van Haan zawsze bała się wody i tego, co kryje się pod jej powierzchnią...
Przeczytane:2017-05-10, 100 Książek 2017, Mam,