Czyż nie dobija się koni?

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2019-02-18
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788381165761
Liczba stron: 152
Tytuł oryginału: They Shoot Horses, Don

Ocena: 5 (4 głosów)
Inne wydania:

Opowieść o czasach wielkiego kryzysu przepełniona tańcem i rozpaczą.

Hollywood, lata 30. XX wieku, rekordowo wysokie bezrobocie. Gigantyczny maraton taneczny przyciąga rzesze znęcone obietnicą darmowego wiktu i tysiąca dolarów dla zwycięzcy: bezrobotnych aktorów, łowców nagród i ludzi bez perspektyw. Rozpoczyna się dziwna pogoń spoconych par za kołem fortuny. Dla niektórych stawką jest życie...

Powieść Czyż nie dobija się koni? jest uznawana za pierwszą amerykańską powieść egzystencjalną; jej autora stawiano na równi z Hemingwayem i Faulknerem, a w 1969 roku Sydney Pollack dokonał słynnej ekranizacji tej powieści, w której główną rolę zagrała Jane Fonda.

Tagi:

Kup książkę Czyż nie dobija się koni?

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Czyż nie dobija się koni?

Avatar użytkownika - niepoczytalna
niepoczytalna
Przeczytane:2019-06-24, Ocena: 6, Przeczytałem,

Zbrodnia w białych rękawiczkach

Wielki Kryzys w Stanach Zjednoczonych to dla wielu zaledwie kilka stron z podręcznika do historii. Chociaż tragedia krachu dotknęła miliony, to były to miliony anonimowe. Co kiedy poznamy konkretnych ludzi? Konkretne historie?

"Czyż nie dobija się koni?" to z pewnością jeden z oryginalniejszych obrazów dotyczących epoki. Kryzys ekonomiczny jest bardzo skrzętnie przemycony w tle. Nie ma dzielnic biedoty, dzieci umierających z głodu, bezrobocia i bezdomnych. Jest maraton tańca. Jest upodlenie. Pozornie w konkursie nie ma nic złego. Ot, zwykłe zawody taneczne. Pozornie.

Kolejne pary odpadają z wycieńczenia, kiedy ich dramaty stają się pożywką i rozrywką dla widzów. Najsilniejsze pary stają się żywymi słupami ogłoszeniowymi dla swoich sponsorów. Jednak ostatnim punktem odebrania godności uczestnikom maratonu jest cowieczorny wyścig dookoła parkietu, w którym odpada najsłabsza para. A to wszystko dla tysiąca dolarów głównej nagrody. Zyskują organizatorzy, zarabiając na sprzedaży biletów. Zyskują widzowie, którym dostarczana jest rozrywka. Tylko uczestnicy tracą człowieczeństwo i resztki godności.

Dla mnie powieść McCoya jest idealna: słowny minimalizm i surowość. Historia wydaje się być opowiedziana w sposób całkowicie beznamiętny i pozbawiony emocji, ale to też tylko pozory. Czytelnik jest świadkiem tego, jak kolejni bohaterowie stają się ofiarami systemu, w którym żyją. Zarówno Ci, którzy poddali się na starcie, jak i Ci, którzy walczyli do końca. Z każdą kolejną stroną czuć zbliżającą się tragedię, której nie sposób uniknąć. Ludzkie życie, które nie jest nic warte, rozpacz i beznadzieja. Choć nikt nie działa pod przymusem, a uczestnicy dobrowolnie zgadzają się na zasady turnieju, każdy kolejny wymóg wydaje się coraz bardziej niesmaczny i nieetyczny. Turniej, w którym najmniejszą wartość ma człowiek.

"Czyż nie dobija się koni?" jest powieścią ukazującą mechanizmy show-biznesu, który jest w stanie uczestników wydarzenia bezemocjonalnie wykorzystać, przeżuć i wypluć. To ciągle aktualna opowieść o człowieczeństwie, dylematach moralnych, godności i jej utracie. Niewielka objętością książeczką przekazuje więcej treści i emocji niż nie jeden opasły tom.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2019-02-28, Ocena: 5, Przeczytałem,

TAK TAŃCZĄ KONIE ZE ZŁAMANYMI NOGAMI

 

Zanim powstał Wielki marsz, który Stephen King wydał pod swoim nom de plume Richard Bachman, zanim Koushun Takami napisał Battle Royale i na wiele dekad przed tym, nim Igrzyska śmierci na drobne tematykę będącą intrygującym nośnikiem ważkich treści, była właśnie ta powieść. Może na pierwszy rzut oka moje porównania nie wydają się najbardziej trafione, ale spokojnie, każdy, kto sięgnie po tę powieść dla wielkich emocji i szarpiącej nerwy rywalizacji, zdającej się przekraczać ludzkie możliwości, będzie z niej tak samo zadowolony, jak wszyscy czytelnicy szukający ambitnej, poruszającej serce i umysł literatury. Bo Czyż nie zabija się koni? to kawał wielkiej powieści, której moc zamknięta na niespełna 150 stronach atakuje czytelnika ze zdumiewającą siłą, nie pozwalając mu przejść obojętnie obok całości.

 

Wszystko zaczyna się od zbrodni. Przestrzelona głowa młodej kobiety, Glorii, śmierć z uśmiechem na ustach. Bez przyjaciół, a jednak z przyjacielem niemal u boku. Jej zabójca nie ukrywa swojej tożsamości. To Robert Syverten, który w chwili rozpoczęcia się akcji książki znajduje się na sali sądowej, oczekując na wyrok. W oczach prawa dokonał okrutnej zbrodni, ale w jego własnych wszystko wyglądało zupełnie inaczej.

Tak zaczyna się jego opowieść o Glorii, którą poznał w ciężkich czasach Wielkiego Kryzysu, kiedy nie mieli ani pracy, ani co jeść. Połączył ich przypadek, ona machała na kierowcę autobusu, który jej uciekł, on myślał, że do niego. Zaczęli rozmawiać, narzekać na swój los, zmuszający ich do robienia rzeczy, których robić nie chcieli, byle tylko mogli przetrwać. Oboje starali się dostać do Hollywood, zająć karierą statystów przy filmach, ale skończyli na maratonie tańca. Zasady były proste: każda para tańczy przez godzinę i pięćdziesiąt minut, potem czeka ich dziesięciominutowa przerwa i wszystko zaczyna się na nowo. Tak długo, jak biorą udział w maratonie, dostają jedzenie, a ci, którzy wygrają, otrzymają dodatkowo tysiąc dolarów. Problem w tym, że podobne zawody trwać mogą i wiele dni, a by je przetrwać, uczestnicy muszą nauczyć się jeść i wypróżniać jednocześnie, a drzemki muszą wykradać na parkiecie, oparcie o partnera. Robert i Gloria podjęli wyzwanie, ale czy mieli jakieś szansę między ludźmi, dla których był to być może jedyna okazja do przeżycia? I jak wszystko to doprowadziło do zbrodni?

 

Całość mojej recenzji na portalu NTG: https://nietylkogry.pl/post/recenzja-powiesci-czyz-nie-dobija-sie-koni/

Link do opinii
Avatar użytkownika - jenny777
jenny777
Przeczytane:2013-05-03, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2001-08-14, Przeczytałem,
Inne książki autora
Czyż nie dobija się koni?
Horace McCoy0
Okładka ksiązki - Czyż nie dobija się koni?

Powieść "Czyż nie dobija się koni?", napisana w latach 1932-1933 i opublikowana w dwa lata później, to pierwsza z pięciu powieści McCoya. Krytycy przyjęli...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Zabójstwo na cztery ręce
Karolina Morawiecka;
Zabójstwo na cztery ręce
Noc, kiedy umarła
Jenny Blackhurst
Noc, kiedy umarła
Pokaż wszystkie recenzje