Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2016-10-12
Kategoria: Duchowość, religia
ISBN:
Liczba stron: 224
Książka „Dasz radę. Ostatnia rozmowa” autorstwa księdza Jana Kaczkowskiego oraz Joanny Podsadeckiej to wyjątkowa publikacja, która wymyka się prostym kategoriom literackim. Nie jest to ani klasyczny wywiad, ani poradnik, ani duchowy traktat – a jednocześnie zawiera elementy każdego z nich. To przede wszystkim poruszające świadectwo człowieka, który do końca pozostał wierny swoim wartościom i swojej misji: bycia blisko drugiego człowieka.
Największą siłą tej książki jest jej autentyczność. Ksiądz Jan Kaczkowski, znany ze swojej bezpośredniości i poczucia humoru, nie unika trudnych tematów. Wręcz przeciwnie – odpowiada na pytania dotyczące cierpienia, choroby, śmierci, wiary, zwątpienia czy relacji międzyludzkich. Robi to jednak w sposób daleki od patosu. Jego język jest prosty, momentami ironiczny, a jednocześnie niezwykle trafny. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, jakby uczestniczył w szczerej, osobistej rozmowie, a nie czytał książkę.
Struktura publikacji opiera się na pytaniach zadawanych przez czytelników. Są one bardzo różnorodne – od egzystencjalnych po codzienne, od dramatycznych po pozornie błahe. To właśnie ta różnorodność sprawia, że książka trafia do szerokiego grona odbiorców. Każdy może znaleźć w niej coś dla siebie, niezależnie od wieku, doświadczeń czy światopoglądu. Co ważne, autor nie narzuca gotowych rozwiązań. Zamiast tego zachęca do refleksji i samodzielnego szukania odpowiedzi.
Szczególnie poruszający jest kontekst powstania książki. To zapis ostatnich rozmów księdza Jana, który był świadomy zbliżającego się końca życia. Mimo to nie skupia się na sobie – jego uwaga wciąż skierowana jest na innych. Ta postawa nadaje książce głębokiego wymiaru i sprawia, że staje się ona czymś więcej niż tylko zbiorem odpowiedzi. To swoiste pożegnanie, ale też przesłanie pełne nadziei i odwagi.
Warto również zwrócić uwagę na styl Joanny Podsadeckiej, która jako współautorka zadbała o spójność i płynność narracji. Jej rola, choć mniej widoczna, jest niezwykle istotna – pozwala wydobyć z rozmów to, co najważniejsze, i nadać im odpowiednią formę.
Pod względem emocjonalnym książka jest bardzo intensywna. Potrafi wzruszyć, skłonić do zadumy, ale też rozbawić. To rzadkie połączenie sprawia, że lektura pozostaje w pamięci na długo. Nie jest to jednak książka „łatwa” – wymaga zaangażowania i otwartości ze strony czytelnika.
Podsumowując, „Dasz radę. Ostatnia rozmowa” to niezwykle wartościowa i inspirująca książka, która pokazuje, jak ważne jest życie w zgodzie ze sobą i drugim człowiekiem. To lektura, która nie daje gotowych odpowiedzi, ale pomaga zadawać właściwe pytania. I być może właśnie dlatego jest tak potrzebna – bo przypomina, że mimo trudności, naprawdę można „dać radę”.
" Dasz radę " jest to książka ks. Kaczkowskiego, wydana po jego śmierci. Zawiera zapis rozmowy z Joanną Podsadecką oraz odpowiedzi na pytania zadane przez internautów. Wiele tematów wiąże się z wiarą chrześcijańską. Z księdza odpowiedzi wypływa szacunek dla każdego bez wyjątku, okraszony dużą dawką wiedzy i doświadczenia.
Owa książka daje nam okazję lepiej poznać autora. Czytelnicy dowiadują się o życiu w hospicjum czy o „ograch” – chłopakach, którym ksiądz pomógł wyjść z trudnego środowiska czy narkomanii.
Jest to książka warta uwagi i przeczytania
Równolegle pożyczyłąm dwie książki księdza Jana. ale zaczęłam od tej ostatniej rozmowy. Wypowiedzi księdza, niejakie reakcje na szereg maili czy listów od pogubionych czytelników. Przeplatane są szczerymi opowieściami z prywatnego życia, dzieciństwa, ujawnianymi bolesnymi faktami. Mimo wszystko ojciec księdza był niewierzący, więc duszpasterz miał pod górkę ze względu na swoje powołanie. Z wielkim dystansem do siebie, świadom swojego odchodzenia decydował się pozostawić nam swój testament. Mądrze analizuje przytoczone przypadki, stara się odpowiedzieć na nurtujące wielu wątpiących pytania. jest i o antykoncepcji, i o masturbacji, i o molestowaniu dzieci przez księży, czy też mieszkaniu z kobietami, o niedopuszczaniu kobiet do posługi kapłańskiej.
Ludzki, ciepły człowiek, orędownik współtworzonego przez siebie puckiego hospicjum, z ironią mówiący o sobie "onkocelebryta". Lektura tchnie nadzieją, zaufaniem do Boskiego planu, powinna być głównie odczytywana jako świadectwo głębokiej wiary. W dobie duchownych- oszołomów, rozpolitykowanych czy skażonych obyczajowymi skandalami przywraca wiarę w sakrament kapłaństwa. Boleję, że już nie ma Go z nami, i dziękuję za to, czego dokonał. A Jego mądrość i nauka długo przetrwają.
"Dasz radę'' to książka w formie wywiadu, który prowadziła Joanna Podsadecka. Wiele pytań, które zostało zadanych to pytania internautów. Spodobało mi się to, że poza zwykłymi pytaniami, znalazły się te, które poruszały ciekawe życiowe problemy. Czasem nawet dany człowiek przedstawiał swoją historię, by na końcu zadać pytanie.
Książka jest podzielona na kategorie, według zadawanych pytań. Znajdziemy kategorie "budowanie relacji", w której będą podrozdziały dotyczące związków. Na początku książki jest spis treści, także jeśli ktoś szukałby konkretnego działu, może od razu do niego przejść.
Podobnie jak w poprzedniej lekturze, i tu złapałam się na myśli "ale to już było". Znalazłam też opinie księdza na pytania, zagadnienia, które wcześniej nie były poruszane.
Jak mówi podtytuł książki, jest to ostatnia rozmowa Joanny Podsadeckiej z ks. Janem Kaczkowskim. Jest przy tym niezwykła forma tej lektury. Pomysł, by ksiądz odpowiedział na pytania czytelników był świetny. Szczególnie, iż pani Joanna świetnie prowadziła rozmowa, dopasowując pytania internautów do swoich pytań. Wszystko było dopasowane.
Wciąż uważam, iż książki ks. Jana warto przeczytać. Nie na raz, najlepiej co jakiś czas sięgać po któraś z pozycji, by nie mieć takiego deja vu.
Polecam, bo warto.
Są takie postacie, których bez względu na nasze spojrzenie na świat, poglądy polityczne i wszelakie inne uwarunkowania nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać - do takiego właśnie grona z całą pewnością można zaliczyć ks. Jana Kaczkowskiego [1977 - 2016].
Całkiem niedawno, bo 28 marca przypadała siódma rocznica śmierci ks. Jana i zupełnie nieplanowanie zbiegło się to z moją lekturą książki ,,Dasz radę. Ostania rozmowa". Jak wskazuje sam tytuł jest to ostatnia rozmowa ks. Kaczkowskiego z Joanną Podsadecką, w której poruszają oni bardzo wiele tematów, zwłaszcza, że sporo miejsca w tej publikacji zajmują pytania zadawane przez internautów, więc jak możecie się domyślić poruszonych zostało naprawdę wiele kwestii.
Całość podzielona jest na pięć rozdziałów, a w każdym z nich znajduje się po kilka podrozdziałów traktujących na różne tematy, które sygnalizują poszczególne tytuły. Jak zapewne wiecie ks. Jan nigdy nie obawiał się poruszania trudnych i złożonych problemów. W tej książce również pomimo borykania się z własną, postępującą chorobą i ewidentnego opadania z sił stara się w sposób jak najbardziej jasny i przystępny rozwiać różnorodne wątpliwości piszących do niego osób, a jeśli nie jest to możliwe to przynajmniej naświetlić im drogę, która może doprowadzić ich do otrzymania poszukiwanych przez nich odpowiedzi.
Publikacja ta zawiera mnóstwo refleksji m.in. nad dostrzeganiem człowieka jako takiego, jego sumienia, budowania relacji etc. Powyższe aspekty omawiane są przez rozmówców bez zadęcia za to z ogromną mądrością, delikatnością i wyczuciem, ale także bez pudrowania rzeczywistości i nie zawsze łatwej do przyjęcia prawdy.
W książce nie brak również charakterystycznego dla ks. Jana poczucia humoru oraz zdrowego dystansu do siebie i świata.
Są książki, które trudno ocenić, lecz zdecydowanie warto się z nimi zapoznać - ,,Dasz radę..." to jedna z takich właśnie pozycji. Chociaż ks. Jana Kaczkowskiego nie ma już wśród nas to jego przesłanie miłości do człowieka i bliskości z Bogiem według mnie pozostanie wiecznie żywe poprzez wszelkiego rodzaju publikacje, jakie nam zostawił oraz przez dzieło jego życia: Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio.
Jeśli szukacie wartościowej lektury przeznaczonej wbrew pozorom nie tylko dla katolików to myślę, że ,,Dasz radę. Ostatnia rozmowa" będzie bardzo dobrym wyborem dla każdego, kto szuka pewnego rodzaju bodźca do przemyśleń, czy mądrego, merytorycznego rozłożenia pewnych tematów na czynniki pierwsze.
Jeżeli o mnie chodzi to polecam Wam tę lekturę, a sama na pewno jeszcze nie jeden raz sięgnę po książki ks. Jana, którego miałam okazję poznać osobiście podczas jednych z Targów Książki w Krakowie, co niezmiernie mnie cieszy do dziś.
* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2023/04/czowiekowi-mozna-powiedziec.html
W punkt, w prostych żołnierskich słowach i to jeszcze na trudne tematy, które ostatnimi czasy budzą coraz więcej pytań i wątpliwości. Jak już wiele razy w moim życiu po prostu przeczytałam odpowiednią książkę w odpowiednim momencie. Co tu dużo mówić, Kaczkowski mądrze prawi i lektura jego słów ubogaca. Nic więcej nie trzeba.
Wywiad z jednym z bardziej znanych onkocelebrytów (to termin stworzony przez samego bohatera książki), w dodatku księdzem - bardzo medialnym i popularnym. Zresztą popularność jak najbardziej zasłużona. Chyba każdy wie, czym się zawodowo zajmował, co prezentował sobą, oraz - o ironio - jaką śmiercią zakończył swoje życie. Książka dla wierzących i niewierzących. Książka dla każdego, kto chce poznać księdza Kaczkowskiego, jego poglądy i nauki Kościoła, które prezentował, a głównie to, jakim był człowiekiem i co sądził o życiu, śmierci i ludziach. A także dla tych, którzy chcą szukać siebie, sensu i innych dla siebie ważnych elementów życia. Również dla tych, którzy nie zgadzają się z wszystkimi poglądami księdza wprost. Dla poszerzenia horyzontów - polecam.
Najbardziej lubiany polski ksiądz w rozmowie życia Ceniony za swój autentyzm, odwagę i szczerość. Podziwiany zarówno przez katolików, jak i niewierzących...
Chciałbym wam powiedzieć jeszcze jedno: walczcie o siebie, nie dajcie się wdeptać kryzysom beznadziejności, chwilowej ciemności, walczcie o czyste sumienie...
Kiedy przyjdą problemy, wtedy trzeba będzie wysoko podnieść głowę i stawić im czoło. Człowiek ma do tego dość sił. Pan Bóg nie daje nam zadań,których nie potrafilibyśmy unieść.
Więcej