Okładka książki - Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają

Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają


Ocena: 5 (3 głosów)

Dlaczego skóra na palcach marszczy nam się w wannie, grzmot grzmi, a żarówka świeci? Co sprawia, że ostra papryczka piecze, co dzieje się wewnątrz zegara kwarcowego i jak właściwie działają czujniki ruchu na podczerwień? Zajdziesz tu odpowiedzi na te i mnóstwo innych pytań o naukowe wyjaśnienia otaczających nas zjawisk.

 

Oto książka dla ciekawych świata i wszystkich, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę. Autor zabiera nas w naukową podróż, podczas której odkryjemy fascynujące zjawiska i technologie w świecie wokół nas oraz w podręcznych gadżetach, które traktujemy jak coś zupełnie oczywistego. Poznanie naukowych podstaw ich działania to jednak nie tylko ciekawostki i wiedza bezużyteczna, to także nasze odkrycia w codziennym życiu, które pozwalają zrozumieć świat.

Odkryj zadziwiającą i wciągającą naukę w codziennym życiu!

 

Dr Marty Jopson studiował nauki przyrodnicze na Uniwersytecie Cambridge, a następnie uzyskał doktorat z biologii komórki. Jest stałym reporterem naukowym w programie The One Show na kanale BBC One, współpracował również m.in. z Discovery Channel i National Geographic.

Informacje dodatkowe o Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają:

Wydawnictwo: RM
Data wydania: 2026-02-04
Kategoria: Popularnonaukowe
ISBN: 9788384001400
Liczba stron: 208
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska

więcej

Kup książkę Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają

„Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają” to niezwykle ciekawa publikacja, którą mimo tego, że napisana przez doktora nauk przyrodniczych, czyta się lekko i z ogromną przyjemnością. Napisana prostym i zrozumiałym dla laika językiem. W logiczny i zrozumiały sposób, dzięki czemu łatwiej przyswoić sobie tę wiedzę, autor wyjaśnia nam ciekawe zjawiska, które widzimy na co dzień, ale często nie zwracamy uwagi. "Każdego dnia wokół nas roi się od fascynujących przykładów działania nauki. A mimo to ich nie dostrzegamy. Nauka ukrywa się na widoku - obecna w codziennych zjawiskach i zamknięta w poręcznych gadżetach, które traktujemy jak coś oczywistego. Najciekawsze jej aspekty mamy dosłownie przed oczami - i kompletnie ich nie zauważamy."Z tej publikacji dowiemy się nie tylko tego, dlaczego bumerangi wracają, ale też dlaczego marszczą się nam palce w kąpieli, jak działa mikrofala, dlaczego krojąc cebulę musimy ronić łzy, możemy odkryć zagadkę kawowych pierścieni, czy wosk jest łatwopalny, po co do pasty do zębów dodaje się fluorek, oraz odpowiedzi na wiele różnych pytań dotyczących niby prostych, znanych na co dzień ale nie do końca nam znanych wyjaśnień dotyczących różnych zagadnień.A często nawet zupełnie zwyczajne urządzenia techniczne, którym nie poświęcamy w ogóle uwagi, potrafią skrywać w sobie zaskakującą nas naukę.Co ciekawe, to w czasie lektury książki, odwiedziły mnie wnuki, które zaintrygował

Książka Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają autorstwa Marty Jopsona to niezwykle przystępna i ciekawa publikacja popularnonaukowa, która pokazuje, że nauka kryje się w niemal każdym aspekcie codziennego życia. Autor, znany z umiejętności tłumaczenia skomplikowanych zjawisk w prosty i atrakcyjny sposób, zabiera czytelnika w podróż po świecie fizyki, chemii i biologii ukrytych w najzwyklejszych przedmiotach oraz sytuacjach. 


Największą zaletą książki jest jej punkt wyjścia – pytania, które niemal każdy z nas kiedyś sobie zadawał. Dlaczego palce marszczą się podczas kąpieli? Co powoduje grzmot podczas burzy? Jak działa zegar kwarcowy lub czujnik ruchu na podczerwień? Takie codzienne zagadki stają się dla autora pretekstem do wyjaśniania podstawowych praw nauki. Dzięki temu czytelnik nie ma wrażenia, że czyta podręcznik, lecz raczej zbiór fascynujących historii o tym, jak działa świat.


Styl Marty Jopsona jest lekki, dowcipny i bardzo przystępny. Autor unika trudnego, akademickiego języka, a zamiast tego stosuje liczne przykłady i porównania, które pomagają łatwo zrozumieć nawet bardziej skomplikowane procesy. W wielu miejscach książka przypomina rozmowę z entuzjastycznym popularyzatorem nauki, który z pasją tłumaczy działanie rzeczy, które zazwyczaj uznajemy za oczywiste. Dzięki temu lektura jest przyjemna zarówno dla młodszych czytelników, jak i dorosłych. 


Kolejnym atutem publikacji jest jej tematyczna różnorodność. Autor nie skupia się tylko na jednej dziedzinie nauki – czytelnik znajdzie tu zagadnienia z fizyki, biologii, chemii, a nawet technologii. Dowiadujemy się między innymi, dlaczego ostra papryczka powoduje uczucie pieczenia, jak działa mikrofalówka, co wywołuje charakterystyczne „strzelanie” w stawach czy jak funkcjonują różne urządzenia elektroniczne, których używamy na co dzień. Ta różnorodność sprawia, że książka ani przez chwilę nie staje się monotonna.


Warto również podkreślić, że autor nie traktuje nauki wyłącznie jako zbioru ciekawostek. Pokazuje, że zrozumienie mechanizmów rządzących światem może zmienić nasze spojrzenie na codzienność. Dzięki temu czytelnik zaczyna dostrzegać, że wiele rzeczy, które wydają się banalne lub oczywiste, ma swoje fascynujące naukowe wyjaśnienie. W pewnym sensie książka uczy patrzenia na rzeczywistość z większą ciekawością i uważnością. 


Nie oznacza to jednak, że publikacja jest pozbawiona drobnych wad. Niektóre rozdziały są stosunkowo krótkie i mogą pozostawić czytelnika z poczuciem niedosytu. Osoby szczególnie zainteresowane danym zagadnieniem mogą chcieć bardziej szczegółowych wyjaśnień lub głębszego rozwinięcia tematów. Jednak trzeba pamiętać, że celem książki jest przede wszystkim popularyzacja nauki, a nie szczegółowe opracowanie akademickie.


Podsumowując, książka Marty Jopsona to świetna propozycja dla wszystkich ciekawych świata. Łączy wiedzę z przystępną formą i udowadnia, że nauka nie musi być trudna ani nudna. To idealna lektura dla osób, które lubią zadawać pytania i szukać odpowiedzi na temat otaczającej nas rzeczywistości. Dzięki niej czytelnik może odkryć, że nawet najzwyklejsze zjawiska skrywają w sobie fascynujące naukowe tajemnice.

Link do opinii

Każdego dnia od momentu, gdy otworzymy oczy, wokół nas rozgrywają się dziesiątki fascynujących rzeczy. Tak zwyczajnych, tak codziennych, że nie poświęcamy im większej uwagi. Wydaje się nam, że tak po prostu jest. A gdybyśmy chcieli się im przyjrzeć? Rozpatrzeć je okiem badacza? Czyż nie okaże się wtedy, że to, co nas otacza, a czasami wydaje się wręcz magiczne, to po prostu arcyciekawa nauka? Czy próbowaliście kiedyś świat, ten najbliższy, rozebrać na czynniki pierwsze? Pomoże nam w tym książka, która niedawno ukazała się nakładem wydawnictwa RM - „Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają” autorstwa Marty'ego Jopsona.

 


Dlaczego ostre papryczki pobudzają układ nerwowy? Co dzieje się, gdy kroimy cebulę? Jak wynalezienie tranzystora odmieniło świat? Czy na pewno to, co słodkie jest cukrem? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedzi w tej rewelacyjnej książce, która wzbogacona o wykresy i ilustracje, tłumaczy nasz szereg zagadnień z dziedziny fizyki, chemii, biologii i medycyny. Niby to wiemy, ale... No właśnie. Czy potrafimy nazwać i opisać zjawiska, z którymi spotykamy się w naszym codziennym życiu ? Czy wiemy jak przechowywana jest żywność i czym się ją wspomaga? Kiedy odkryto chłodnictwo? Doktor Marty Jopson pracuje na uniwersytecie Cambrigde i na podstawie prostych przykładów prezentuje jak funkcjonuje nasz świat. Rzeczy, których używamy codziennie, jedzenie, które spożywamy i reakcje jakie zachodzą w naszym ciele. „Dlaczego bumerangi wracają...” to przystępnie napisana, z dużą dozą humoru i łatwa do zrozumienia opowieść o tym, jak zaskakująca i piękna jest nauka. Książka popularnonaukowa, która sprawdzi się zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników. Zawiera wiele interesujących przykładów, ciekawostek ze świata nauki, a Jopson opowiada tak, że po prostu dobrze bawimy się podczas lektury. „Dlaczego bumerangi wracają...” zasługuje na szczególną uwagę dlatego, że nie jest rzeczą częstą tak atrakcyjne prezentowanie nauki dla szerokiego gremium odbiorców.

 


Co sprawia, że pot wydziela nieprzyjemną woń? Czy fluor ratuje nasze zęby? Dlaczego strzelają stawy i czy wszystko to na pewno jest takie proste? Doktor Marty Jopson jest świetnym przewodnikiem w świecie skomplikowanych procesów biochemicznych. Niczym latarnik dba o to, by do naszych umysłów trafiało światło wiedzy odartej z mitów i naleciałości. Wydaje się wam, że fizyka, chemia i biologia są czarną magią? A rzeczy dookoła nas po prostu są jakie są? Ta książka zburzy wasze wyobrażenia. Skondensowana wiedza przełożona na język zrozumiały i w bardzo atrakcyjnej formie. Dlaczego ćmy lecą do światła? Co sprawia, że w cieniu drzewa jest chłodno? Co sprawia, że jabłka są chrupiące? Odpowiedzi na te i dziesiątki innych pytań odnajdziemy właśnie w tej rewelacyjnej książce popularnonaukowej.

 


Jak to wygląda w praktyce? Większość z nas lubi słodkie smaki. Niechaj pierwszy rzuci pączkiem ten, kto potrafi przejść obojętnie obok pachnącego sernika lub szarlotki. Cisza? Nikt się nie zgłasza? A co jeśli okaże się, że to, co słodkie, niekoniecznie ma cokolwiek wspólnego z cukrem? Najsłodszym znanym nauce związkiem chemicznym jest lugdunam, który jest około 250 000 razy słodszy od sacharozy. Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie coś tak słodkiego? W produktach i napojach, które spożywamy często znajduje się najbardziej chyba znany sztuczny cukier, czyli aspartam. Odnajdziemy go także w napojach typu „light”, czyli tych teoretycznie niesłodzonych. Jak to się dzieje, że nasz organizm odróżnia słodki smak? Co sprawia, że czujemy takie zapotrzebowanie? Okazuje się, że nawet proste cukry, takie jak glukoza i fruktoza, tworzą łańcuchy związków węgla z tlenem. Mają wspólne związki strukturalne i odbieramy je jako słodkie dlatego, że wystarcza niewielki fragment owego łańcucha, by nasze receptory sklasyfikowały substancję jako słodką. Nim jednak przemysł spożywczy doszedł do produkcji sztucznych słodzików, istniały już w przyrodzie. Przyroda zawsze wyprzedała naukę. Słyszeliście o stewii? To także rodzaj słodzika. A czy wiecie czym ona jest? Glikozydy stewiolowe. Brzmi groźnie? Są to po prostu związki chemiczne pozyskiwane z rosnącej w Ameryce Południowej rośliny nazywanej miodowym liściem. Wyobraźcie sobie, że są one 150 razy słodsze od sacharozy, bardzo odporne na wysokie temperatury, nie fermentują pod wpływem drożdży i nie rozkładają się w kwasach. Te cechy sprawiły, że stewia idealnie nadaje się do użycia w produkcji żywności.

 


Codziennie mierzymy się z rzeczami, które są dla nas tak oczywiste, że nie poświęcamy im większej uwagi. Wkładamy pieczywo do tostera, włączamy radio, słodzimy herbatę i podgrzewamy jedzenie w mikrofalówce. A gdyby tak przyjrzeć się wszystkim tym czynnościom? Gdyby zajrzeć w głąb urządzeń? Gdyby zadać pytania? „Dlaczego bumerangi wracają, mikrofalówka grzeje, a stawy strzelają” to absolutnie genialna książka, którą warto mieć w domu. By wiedzieć, by rozumieć, by zaskakiwać swoich bliskich. Nawet jeżeli przedmioty ścisłe nie były waszym konikiem, a znajomość chemii opanowaliście zaledwie do zapamiętania wzoru wody, to warto dać się zaprosić do świata nauki. Opowiedzianego tak, że każdy z nas poczuć się może trochę jak naukowiec. Ja już wiem dlaczego bumreangi wracają. A wy? Macie na ten temat jakąś teorię? Polecam tę książkę każdemu kto czuje głód. Wiedzy, nie cukru .

Link do opinii
Reklamy