Dotknąć prawdy

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2011-05-04
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-238-7773-8
Liczba stron: 480

Ocena: 5.44 (16 głosów)

Max Parkman - autystyczny, rozchwiany emocjonalnie geniusz - w oczach swojej matki zawsze był idealny. Wszystko się zmienia, gdy zostaje oskarżony o morderstwo... Nowojorska prawniczka, Danielle Parkman, zdaje sobie sprawę, że stan jej nastoletniego syna pogarsza się - chłopak staje się coraz bardziej agresywny i sięga po narkotyki. Kobieta jednak nie chce zaakceptować diagnozy lekarzy ze szpitala psychiatrycznego. Nie wierzy, że Max może być niebezpieczny.Do czasu, gdy znajduje zakrwawionego i zamroczonego syna tuż obok brutalnie zamordowanego pacjenta... Uwięziona w świecie wątpliwości i strachu, uparcie wierzy, że jej syn jest niewinny. Ale może ona też straciła kontakt z rzeczywistością? Może Max naprawdę jest zabójcą? Danielle postanawia odkryć prawdę niezależenie od tego, jaka ona jest. Uwikłana w niebezpieczną grę, zrobi wszystko, by znaleźć prawdziwego mordercę i uchronić syna przed zniszczeniem przez system, który chętnie uznałby go za winnego...

POLECANA RECENZJA

POLECANA RECENZJA

POLECANA RECENZJA

POLECANA RECENZJA

Opinie o książce - Dotknąć prawdy

Avatar użytkownika - FireDancer
FireDancer
Przeczytane:2016-01-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,

Czytając tą książkę miałam wrażenie, że mam w ręce książkę matrioszkę. Dosłownie! Rzadko kiedy miałam do czynienia z taką powieścią! Każdy kolejny rozdział, każda kolejna strona coraz bardziej nas zaskakuje. Kiedy ma się już wrażenie, że wszystko się ustabilizowało, że się wie lub chociaż domyśla co będzie dalej, kolejna strona utwierdza nas w przekonaniu, że wcale tak nie jest. To jeszcze nie koniec, a nasze domysły okazują się całkowicie nie trafione. Akcja powieści powoli i konsekwentnie się rozkręca serwując intrygujące  i nieoczekiwane zwroty. Podsuwa nam fałszywe tropy, aby z kolejną stroną wzburzyć nasze emocje i wbić nas w fotel. Nie jesteśmy w stanie zauważyć momentu, kiedy akcja nabiera kosmicznego tempa, targając naszymi emocjami, które sięgają zenitu. Powieść trzyma w napięciu do ostatniej kartki, do ostatniego możliwego zdania. Ciężko się od niej oderwać więc radzę zarezerwować sobie odrobinę czasu dla siebie i dla książki. Nie radzę nastawiać wody w czajniku czy włączać żelazka, bo możecie o nich zapomnieć... Max Parkman, chłopiec u którego zespół lekarzy zdiagnozował nieuleczalną chorobę, jaką jest zespół Aspergera (łagodna odmiana autyzmu) oraz zespół schizoafektywny. Choroby te zmuszają do leczenia chłopaka w zamkniętym zakładzie praktycznie już do końca życia. Wydawałoby się, że gorzej już być nie może? Niestety może. Max trafia do renomowanego szpitala Maitland, gdzie zostaje oskarżony o zamordowanie w brutalny sposób innego nastolatka. Dowody wydają się niepodważalne. Max zostaje znaleziony zakrwawiony i nieprzytomny obok zwłok w pokoju nastolatka. Jedyną osobą, która nie wierzy w winę Maxa jest jego matka. Danielle Parkman jest prawniczką, zna doskonale prawo i pomimo zakazu sądowego ze wszystkich sił próbuje udowodnić niewinność syna. Wpada na pewien niewiarygodny trop, który może się okazać przydatny w odkryciu prawdy. Matczyna intuicja zaprowadzi ją w nieznane. Czy wystarczy jej sił, aby wytrwać do końca? Czy wytrzyma to jej psychika? Powieść co chwilę nasuwa nam coraz to nowsze pytania. Czy Max faktycznie jest mordercą? Czy jest może królikiem doświadczalnym w rękach psychofarmakologów?  Podpowiem tylko, że powieść nie kończy się klasycznym happy endem... "Dotknąć prawdy" to fantastyczna powieść, która nie jest zwykłym kryminałem. Ośmielam się stwierdzić, że jest to idealnie skonstruowany thriller psychologiczno - sądowy. Poruszone w nim zostają granice jakie wyznacza nam etyka czy moralność. Jak daleko ludzki umysł jest w stanie się posunąć? Autorka porusza wątki amerykańskiego systemu sądowniczego oraz prawnego, a także służby zdrowia. Dlaczego w naszym świecie tak łatwo jest kogoś oskarżyć i ubezwłasnowolnić. Dlaczego tylko oskarżeniem można człowiekowi zrujnować życie? Dlaczego w dzisiejszym świecie tak ciężko dociec prawdy, choć mamy tak znakomicie rozwinięte technologie? Powieść Antoniette van Heugten wstrząsnęła mną do granic wytrzymałości, trzymała w napięciu do samego końca. Nigdy nie wpadłabym na to jak rozwinie się akcja. Jest to książka, która na długo zapadła mi w pamieć i równie długo nie dawała się otrząsnąć. Kilku moich znajomych skusiło się i ją przeczytało. Wszyscy mieliśmy bardzo podobne odczucia, choć mamy różne upodobania...

Link do opinii
Avatar użytkownika - natalia07
natalia07
Przeczytane:2015-12-01, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek 2015,
Miłość matki do dziecka jest uczuciem najsilniejszym, najbardziej naturalnym i nie oczekującym niczego w zamian. Czy jednak każda kobieta, której dane było urodzić dziecko może nazwać siebie matką ? Dotknąć prawdy" to zaskakujący thriller psychologiczny. Opowiada o przeżyciach nowojorskiej prawniczki Danielle, która pochłonięta pracą traci więź z chorym na autyzm synem Maxem. Chłopiec staje się agresywny i trafia do szpitala psychiatrycznego w Plano, gdzie lekarze stwierdzają u niego zaburzenia psychiczne i izolują go od społeczeństwa. Problemy Maxa komplikują się, gdy Danielle znajduje go obok martwego ciała jednego z pacjentów placówki. Chłopiec zostaje oskarżony o morderstwo, a Danielle grozi więzienie za próbę pomocy w ucieczce. Ich losy leżą w rękach kontrowersyjnego detektywa i ambitnego adwokata. ,,Dotknąć prawdy" jest to historia o tyle prawdziwa o ile mogła przydarzyć się każdemu z nas. I właśnie z powodu tej prawdziwości wywołała u mnie całą paletę uczuć. Dzięki niej nauczyłam się patrzeć na świat w trochę inny sposób, uszeregowałam swoje priorytety i cele. Ta książka również może nas nauczyć, że najważniejszą sprawą w życiu jest rodzina, i nic, ale to nic nie powinno być od niej ważniejsze.
Link do opinii
Avatar użytkownika - patsi
patsi
Przeczytane:2015-03-26, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek - 2015,
Fenomenalny a zarazem przerażający i wstrząsający thriller psychologiczny ukazujący dwie sytuacje: pierwsza - co jest w stanie zrobić kobieta, aby ochronić swoje dziecko oraz druga sytuacja- do jakich okropnych rzeczy jest w stanie posunąć się kobieta w stosunku do swoich dzieci. Fabuła niczego nie zdradza, jedynie wprowadza coraz większy zamęt w myślach czytelnika. Niewątpliwie każda kobieta podczas czytania zastanowi się: co ja byłabym w stanie zrobić, aby ochronić swoje dziecko? Zakończenie zostawia czytelnika z pytaniami: czy złapią ją? Ile jeszcze skrzywdzi i zamorduje bezbronnych dzieci? Na szczęście jest to tylko fikcja literacka, aczkolwiek przerażająca. Od książki nie można się oderwać, gorąco wszystkim polecam. Sama sięgnęłam po nią za namową bibliotekarki i nie żałuję.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2013-10-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Danielle to nowojorska prawniczka, która samotnie wychowuje swojego szesnastoletniego syna Maxa. Chłopiec cierpi na zespół Aspergera, który jest jedną z postaci autyzmu. Max ma problemy z kontaktami z innymi osobami, nie lubi zmian, ma swoje obsesje. Matka robi dla niego wszystko, kocha go, ale gdy syn zaczyna być agresywny, myśli o samobójstwie i narkotyzuje się, Danielle idzie z nim do lekarza. Niestety, Max trafia do szpitala psychiatrycznego, a tam jego stan znacznie się pogarsza. Pewnego dnia kobieta odnajduje swojego syna leżącego obok zamordowanego pacjenta - Jonasa. Oskarżenie pada na Maxa, a jak jest naprawdę? Przeczytacie i odkryjcie tę przerażającą prawdę. Książka porusza kilka tematów, ale najważniejszy to relacje matki z synem. Danielle kocha swojego syna, robi dla niego wszystko, nie wierzy, że Max jest niebezpieczny i że mógł zabić. Ta miłość wymagała wielu poświęceń i zaufania. Zachowanie kobiety oraz jej determinacja są godne pochwały. Akcja książki rozwija się stopniowo. Początek jest trochę nudny, ale później jest tylko lepiej, a ostatnie rozdziały czytałam z otwartymi ustami, które były znakiem przerażenia, zaskoczenia i zszokowania. Takiego zakończenia nigdy bym się nie spodziewała, byłam kompletnie zaskoczona. Podczas czytania w wielu momentach towarzyszyło mi uczucie niepokoju, bałam się tego, co stanie się za chwilę. Muszę też zwrócić uwagę na bardzo dobrze wykreowanych bohaterów. Max jest przykładem osoby chorej na zespół Aspagera, ale jest bardzo inteligenty. Musze przyznać, że zaintrygowała mnie ta postać. Danielle natomiast wielokrotnie mnie zaskoczyła, pokazała, że nie ma rzeczy niemożliwych, że jak się coś chce osiągnąć to można to zrobić mimo wielu przeciwnościom. Mimo nudnego początku książka jest świetna. Sporo w niej rozprawy sądowej, ale to akurat bardzo lubię i z chęcią sięgam po takie książki. Zastaje mi ją tylko polecać. Świetny thriller psychologiczny! kingaczyta.blogspot.com
Link do opinii

   Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz KOCHAM thillery psychologiczne, fantastykę w połączeniu z nauką, szaleńców w starciu z poważnymi umysłami ścisłymi. Z pewnością nie zawiodłam się na tej powieści. Antoinette van Heugten stworzyła arcydzieło - przynajmniej dla mnie. Jedną książką zaskarbiła sobie u mnie wiele - zachwyt, podziw, uznanie. "Dotknąć prawdy" jest ewidentnie w moim stylu, ale nie każdemu będzie pasować.

   Wkraczam w świat Maksa i pani Danielle wraz z nimi - od pierwszej stronicy. Chłopak z autyzmem, szesnastoletni, problemy z narkotykami, nieco agresywny z myślami samobójczymi, ale poza tym całkiem normalny. Któż z nas nie ma takich problemów w wieku dojrzewania i nie tylko? Z tym, że u Maksa problem wystąpił w formie nieco rozwiniętej. Sprawy komplikują się jednak wielokrotnie po trafieniu Maksa to "wspaniałego" szpitala psychiatrycznego w Maitland pod opiekę "wspaniałego" doktora-naukowca Fastowa. Chłopiec staje się agresywny, rzuca się na bliskie mu osoby oraz innych pacjentów, stanowi zagrożenie dla samego siebie oraz otoczenia, ma zaniki pamięci, chwilami jest otępiały. Ale! Żeby nie zdradzić zbyt dużo, może jeszcze po krótce o najważniejszym wydarzeniu i przejdziemy do odczuć prywatnych, bo to w końcu recenzja.

   Pewnego dnia matka chłopca znajduje go z narzędziem zbrodni obok zakrwawionego Jonasa - autystycznego chłopca, który próbował nawiąząć więź przyjaźni z jej synem. Ofiara nie żyje, Max jest nieprzytomny, leży w kałuży krwi, lecz jemu samemu nic nie jest. Zabójstwo, przypadek, spisek, otępienie? Co i kto za tym stoi? Czy Max rzeczywiście byłby do tego zdolny?

   Wszystko wskazywałoby na to, że tak - ja również byłam o tym przekonana. Zastanawiałam się tylko: dlaczego to uczynił? Czy miał atak? Czy dokonał tego czynu z własnej woli, z premedytacją, z przemyśleniem? Danielle natomiast od początku stanowczo mówiła: MÓJ SYN TEGO NIE ZROBIŁ. Bo która matka rzuciłaby własne dziecko na pastwę losu, do więzienia lub prosto na stryczek? Żadna kochająca rodzicielka nie postąpiłaby w ten sposób. Tak samo i nasza bohaterka, która jest na dodatek prawniczką, od początku jak lwica broni Maksa, który jest jedynym podejrzanym.

   Co dalej? Co się okaże? Do czego dojdziemy? Jakie zaskakujące fakty wynikną podczas czytania?

   Niestety, nie mogę tego zdradzić - nie powinno się zabierać czytelnikowi przyjemności. I tak już zbyt dużo powiedziałam. Nakłaniam każdego, aby sięgnął po tę lekturę jak najszybciej! Zaskakujące zwroty akcji, decyzje bez przemyślenia, a następnie ich skutki, mrożące krew w żyłach tajemnice, powolne i niebezpieczne odkrywanie ich, a na końcu... Niesamowity finał w niesamowitym stylu! Tego nie spodziewałby się nikt! Najlepsza książka, jaką przeczytałam od kilku miesięcy. POLECAM GORĄCO!

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - puma
puma
Przeczytane:,

480 stron przerażającej walki z prawdą, walki samotnej kobiety przeciw obłudzie, zakłamaniu i wyrachowaniu. Ale czy na pewno świat oczami matki jest tak idealny, przecież od zawsze wiadomo, że rodzicielka będzie bronić swoich dzieci, dlaczego nie może być tak i w tym przypadku? Wszystko postawić na jedną szalę..

 

          Thriller psychologiczny, który wciąga jak uzależnienie narkotykami. Zawiłości, które tworzą błędne koło wprawiają czytelnika w osłupienie. Niepoczytalność bohaterów mrozi krew w żyłach, dlatego z całą pewnością nie jest to książka dla osób o słabych nerwach, które pod wpływem obrazowych wyobrażeniach przedstawionych bardzo skrupulatnie będą mieć senne koszmary. Bowiem książka na długo pozostaje w pamięci uruchomiając naszą wyobraźnię w najmniej oczekiwanym momencie.


          Autorka doskonale poradziła sobie z przedstawieniem procesu sądowego, szczegółowo i tak realistycznie co jeszcze bardziej nadało książce ponadczasowy charakter. Lekkość pióra to przyjemność dla czytelnika, który nie musi za bardzo skupiać się nad znaczeniem wypowiedzi, czytanie sprawia dogłębną satysfakcję.

 

          Co będziecie czuć wchodząc w świat gdzie królują białe kitle? Niepewność, przerażenie, smutek, radość, i wiele innych czasem niedorzecznych odczuć. Niemniej jednak pogłębianie założeń autorki jest kojące. Możecie sobie wyobrazić, siadamy do lektury w wygodnym fotelu tak zrelaksowani i beztroscy ale z napięciem na twarzy , poczuciem ogromnej niewiadomej, aby po zamknięciu okładki wyglądać jakbyśmy sami przedarli się przez dżunglę.. dżunglę uczuć i mrzonki.

 

 Ja tam byłam, dotknęłam prawdy, śliskiej jak ogon węża, nieuchwytnej jak tęcza po deszczu, wyczerpującej jak rezerwa, ale zarazem odpornej i rzetelnej.

Wiary w to, że wszystko trzeba zdziałać swoją pracą, pracą swoich rąk, aby połączyć w jedno wątek i osnowę, nadać sens rozbitym kawałkom straconej nadziei.

Nie żałuję, żadnej chwili spędzonej nad historią Maxa i Danielle, bo nie ma czego żałować a jedynie cieszyć się, że autorka pokazała świat takim jakim jest naprawdę, rzuciła wyzwanie sielance ukazując to co nas nierzadko spotyka, NIEDOWIERZANIE.

Dlatego ja nie dowierzam abyście nie sięgnęli po ten znakomity tomik pełen uczuć i emocjonujących, zadziwiających zdarzeń..  

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - moniczyta
moniczyta
Przeczytane:2011-10-25, Ocena: 6, Przeczytałam,
"Dotknąć prawdy" to książka, która porusza temat bliski każdej matce. Opowiada o bezgranicznej miłości matki do dziecka , o tym ile jesteśmy w stanie zrobić by nasze dzieci uratować. Max Parkman- geniusz z zespołem Aspergera zostaje oskarżony o morderstwo. Jego matka Danielle , przekonana o niewinności syna robi wszystko by oczyścić go z zarzutów. Niby przewidywalny schemat, a jednak nie. Książka z każdą stroną zaskakiwała mnie coraz bardziej. W momencie kiedy już wydawało mi się , ze wiem wszystko, nagły zwrot akcji sprawiał, że nie wiedziałam nic. Chwilami "Dotknąć prawdy" przypominało mi książki Cobena, ale w tej powieści jest coś więcej. To nie tylko thriller. To również studium życia matki samotnie wychowującej autystyczne dziecko. Powiem szczerze, że chwilami płakałam czytając jak Danielle spragniona jest zwykłych gestów, które dla nas są czymś co mamy na co dzień, czymś , czego być może nawet nie doceniamy. Weźmy sytuację kiedy nasza pociech przytula się do nas - dla mnie to codzienne gesty, które uwielbiam. Danielle tego nie doświadcza prawie wcale. Choroby psychiczne są poza morderstwem głównym tematem książki . I nie chodzi mi tylko o Maxa. Nie będę się jednak rozpisywała na ten ten temat, bo po co psuć innym przyjemność płynącą z lektury. Powiem szczerze, że od lektury musieli mnie przysłowiowymi wołami odciągać, bowiem książka napisana jest w sposób wręcz fascynujący. Choć temat autyzmu jest dość ciężki pisarka wyszła z tego obroną ręką . Nic dziwnego skoro sama jest autorką dwójki autystycznych dzieci. Myślę, że książka była w dużej mierze bardzo osobista dla autorki. Pisała ją bowiem opierając się na swoich doświadczeniach. I właśnie to połączenie problemu autyzmu oraz rewelacyjne pióro autorki czynią książkę jedyną w swoim rodzaju. Warto wspomnieć również o bohaterach , którzy są bardzo wyraziści i żywi. Maks, choć podobnie jak większość dzieci autystycznych nie ma zbyt dobrych kontaktów z otoczeniem od razu przypada nam do gustu. Chyba dlatego, że tak naprawdę oglądamy go oczami matki. Danielle również od samego początku wzbudza w nas pozytywne uczucia. Prawniczka , próbująca się wybić w kancelarii zdominowanej przez mężczyzn , ale przede wszystkim samotna matka kochająca nad życie swojego autystycznego syna. Oczywiście bohaterów jest cała gama. Mamy tu psychiatrów, prawników, matki pacjentów, ale moje największe zainteresowanie wzbudził emerytowany policjant Doaks. Człowiek jakich uwielbiam - na pozór stary maruda, zgorzkniały i wycofany z życia, a tak naprawdę dusza-człowiek, który zrobi wszystko aby pomóc naszym bohaterom. Doaks to chyba najbardziej barwna postać w całej powieści. Podsumowując. "Dotknąć prawdy" to książka, która naprawdę mnie zaskoczyła. Lubię thrillery i uwielbiam kiedy dzieje się w nich naprawdę dużo i to dostałam. Dostałam też znacznie więcej - wzruszającą historię bezgranicznej miłości matki do syna oraz mnóstwo tematów do przemyśleń. Dlatego też książka Antoinette van Heugten zajęła miejsce wśród moich ulubionych pozycji. Polecam ją wszystkim czytelnikom lubiącym dobrą książkę Recenzja pochodzi z http://moniczyta.blogspot.com/
Link do opinii
Avatar użytkownika - anita0201
anita0201
Przeczytane:2016-09-14, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Avatar użytkownika - gosia_gosia16
gosia_gosia16
Przeczytane:2016-01-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - Azzmon
Azzmon
Przeczytane:2015-07-13, Ocena: 4, Przeczytałem, Przeczytane,
Avatar użytkownika - khotowy
khotowy
Przeczytane:2014-03-24, Przeczytałam, 2014,
"Dotknąć prawdy" to rewelacyjny kryminał i thriller psychologiczny z elementami thrillera medycznego i sądowego. Jednocześnie jest to powieść poruszająca i wzruszająca, opowiadająca o nieustannej walce, jaką matka niepełnosprawnego dziecka musi toczyć ze światem, by pozwolić mu godnie żyć. Autorka perfekcyjnie tworzy wątki pełne pytań, niedomówień oraz świetne kreacje psychologiczne. Bardzo mocną stroną książki jest sama fabuła. Ostatnie strony powieści są zaskakujące, przerażające, ale także pozytywne.Prawda jest szokująca, a powieść niesamowicie interesująca. Polecam wszystkim Czytelnikom.
Link do opinii
Inne książki autora
Smak tulipanów
Antoinette Van Heugten 0
Okładka ksiązki - Smak tulipanów

Tego dnia na progu powitała ją jedynie martwa cisza. W kuchni Nora widzi zwłoki matki, w sypialni leży martwy nieznajomy mężczyzna, a po jej malutkiej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Skręcona historia
Jakub Ostromęcki
Skręcona historia
Zaginiona apteka
Sarah Penner
Zaginiona apteka
Strażnik Klejnotu
Katarzyna Rygiel
Strażnik Klejnotu
Król Myszy
Zuzanna Orlińska
Król Myszy
Cienie Paryża
Paulina Kuzawińska
Cienie Paryża
Pokaż wszystkie recenzje