Okładka książki - Drugie życie

Drugie życie


Ocena: 5.5 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Jarek i Marta są szczęśliwym małżeństwem wychowującym pięcioletniego syna – Kubę. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zakłócić ich idylli. Niestety, pewnego dnia chłopiec przepada bez śladu i pomimo intensywnych poszukiwań, nie udaje się go znaleźć.

Kuba odnajduje się niespodziewanie po pięciu latach. Widok ukochanego syna napełnia radością serce stęsknionej matki. Co dziwne, chłopiec wygląda dokładnie tak samo jak w dniu zaginięcia, a prowadzący śledztwo komisarz Krzysztof Tymkowski wpada na trop psychiatry, którego podejrzewa się o prace nad wynalezieniem eliksiru młodości.

Czy Marta zwariowała? A może tkwi w sercu globalnego spisku? Za próbę odkrycia prawdy trzeba będzie zapłacić najwyższą cenę.

Przygotuj się na wciągającą i pełną zaskakujących zwrotów akcji opowieść, która będzie Cię trzymać w napięciu aż do samego końca.

Informacje dodatkowe o Drugie życie:

Wydawnictwo: Nowoczesne
Data wydania: 2025-05-05
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788367260725
Liczba stron: 262
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Drugie życie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Drugie życie - opinie o książce

„Drugie życie” Bartłomieja Duszy to thriller, który już od pierwszych stron wciąga w świat pełen niepokoju, pytań bez odpowiedzi i coraz bardziej niepokojących odkryć. Autor umiejętnie łączy elementy sensacji, psychologii oraz delikatnej nuty science fiction, tworząc historię, która sprawia, że czytelnik nieustannie zastanawia się, gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna coś, czego nie potrafimy racjonalnie wyjaśnić.

Fabuła skupia się na Marcie i Jarku – parze, która wydaje się mieć wszystko: stabilność, bliskość i ukochanego pięcioletniego syna, Kubę. Idylla pęka w jednej chwili, kiedy chłopiec znika bez śladu. Rozpoczyna się dramat poszukiwań, pełen bezsilności i rozpaczy, który dla rodziców staje się codziennym piekłem. Kiedy po pięciu latach Kuba zostaje odnaleziony, wydawałoby się, że koszmar dobiegł końca. Jednak widok dziecka, które nie zmieniło się ani o dzień, wywołuje równie wielką falę emocji, jak jego zaginięcie – tylko tym razem są to emocje mieszane: ulga przeplata się z lękiem, wdzięczność z przerażeniem, a nadzieja z intuicją, że coś tu jest bardzo nie tak.

Dusza tworzy bohaterów wielowymiarowych, zmagających się nie tylko z tragedią, ale też z własnymi demonami. Marta, jako postać pierwszoplanowa, jest portretem matki rozdzieranej między miłością a strachem, między pragnieniem prawdy a obawą, że ta prawda może zniszczyć wszystko, co jeszcze zostało. Jej emocje – zagubienie, rozpacz, determinacja – udzielają się czytelnikowi niemal fizycznie. Jarek z kolei reprezentuje próbę normalizacji, desperacką chęć utrzymania równowagi – nawet wtedy, gdy niektóre odpowiedzi wydają się zbyt bolesne, by je w ogóle przyjąć. Na drugim planie pojawia się komisarz Krzysztof Tymkowski – postać twarda, zasadnicza, ale też niezwykle przenikliwa, która dodaje fabule nutę proceduralnego napięcia.

Elementem, który szczególnie wyróżnia „Drugie życie”, jest subtelne wprowadzenie motywu „eliksiru młodości”. Nie jest to jednak fantastyka oparta na efektowności – to raczej pretekst do zadania ważnych pytań o granice ludzkiej ingerencji w naturę, o moralność naukowych eksperymentów i o cenę, jaką płaci się za dążenie do nieśmiertelności. Thriller psychologiczny miesza się tu z teoriami spiskowymi, a czytelnik nieustannie balansuje między „to niemożliwe” a „a co, jeśli jednak…?”

Książka przepełniona jest emocjami – zarówno tymi, które przeżywają bohaterowie, jak i tymi, które wywołuje w odbiorcy. Lęk, napięcie, niedowierzanie, a czasem nawet gniew – wszystko to towarzyszy czytaniu, zwłaszcza kiedy z każdą kolejną stroną nabieramy coraz większej pewności, że prawda będzie brutalniejsza, niż ktokolwiek mógłby przewidzieć. Dusza świetnie stopniuje atmosferę – nie spieszy się z odpowiedziami, ale też nie trzyma czytelnika w nieskończoność w jednym miejscu. Każdy rozdział przybliża nas do rozwiązania, jednocześnie komplikując naszą interpretację tego, co właściwie stało się z Kubą.

To książka dla czytelników, którzy lubią thrillery intensywne, ale nieprzesadzone; dynamiczne, ale jednocześnie psychologicznie głębokie. Dla fanów historii, które dotykają tematów rodziny, straty, eksperymentów naukowych i granic ludzkiej moralności. „Drugie życie” niesie ze sobą przesłanie, że prawda – choć czasem przerażająca – zawsze ma swoją wartość, a próba jej odkrycia może być najodważniejszym krokiem, na jaki stać człowieka. Zawiera też pewne motto: nic nie jest dane raz na zawsze, a każde życie – nawet to, które wydaje się nam dane z powrotem – ma swoją ciemną stronę, którą trzeba poznać, by móc naprawdę iść dalej.

„Drugie życie” to opowieść trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, pełna emocjonalnych uderzeń i fabularnych zwrotów, które nie pozwalają jej odłożyć. To thriller, który długo pozostaje w głowie, zmuszając do rozmyślań o tym, jak daleko może posunąć się człowiek w imię miłości i strachu przed przemijaniem. Zdecydowanie warto po niego sięgnąć – nie tylko dla mocnych wrażeń, ale także dla refleksji, które pozostawia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - asia_czyta_ksiazki
asia_czyta_ksiazki
Przeczytane:2025-10-19,

Marta Wilk prowadzi szczęśliwe i poukładane życie. U jej boku jest kochający mąż i szczęśliwy syn. Ale do pewnego "gorącego lipcowego dnia". Jej życie dosłownie się rozpada, 5-letni Kubuś znika bez śladu, poszukiwania nie przynoszą rezultatu.

~

Po aż pięciu latach nagle i niespodziewanie chłopiec pojawia się. Marta jest szczęśliwa, ale Kubuś wciąż jest 5-lentnim chłopcem. W szpitalu nikt poza nią nie widzi chłopca co powoduje, że zostaje umieszczona w szpitalu psychiatrycznym. 

~

Tam to dopiero się dzieje, przyjaciółką spod sufitu, tajemnicze eksperymenty na dzieciach, wytwarzanie eliksiru młodości. Cała sprawę prowadzi komisarz Tymkowski. Oczywiście w między czasie ginie klika osób zamieszanych w cała akcje z dziećmi w szpitalu są to same szychy. Co dzieje się w szpitalu? Czy Kubuś 

 

naprawdę się odnalazł? Kto był zamieszany w morderstwa ważnych osób? Jak zakończy się historia? 

~

Jest to fenomenalny debiut literacki autora. Jest to kryminał z małą nutka science-fiction ale też zawiera elementy dramatu psychologicznego. Jest to coś więcej niż zwykła opowieść to naprawdę kawał dobrej psychologicznej ale przede wszystkim pełniej nieoczywistych tropów ksiazki. Fabuła to taka mała układanka trochę porównała bym ją do gry Tetris, gdzie wszystko z czasem zaczyna do siebie pasować.

~

Bohaterowie są tak idealnie wykreowani a ich rolę są tak realistyczne. Było mi tak straszne szkoda Marty, że w cała jej historię uwierzyłam i po prostu współczułam aż tu nagle mega zaskoczenie. Aczkolwiek komisarz też dał się polubić i ta jego wolą rozwiaznia całej zagadki i też na nie koniec sie zawiodłam. 

~

Miałam pewna teroie jeśli chodzi o Jareckiego, bo on ciągle znikał i miałam wrażenie, że on jest zamieszany w całą tą akcję z eliksirami. Ale autor świetnie wodził mnie za nos i podkładał fałszywe dowodny. Zakończenie totalnie mnie wywaliło z butów a szczękę musiałam zbierać z podłogi bo takiego obrotu spraw się po prostu nie spodziewałam.

~

"Drugie życie" to trochę thriller psychologiczny, który w pewnym stopniu zmusza do refleksji. Autor w lekkim i zrozumiałym języku wszystko przekazuje jak na nauczyciela języka polskiego przystało. Książkę czyta się szybko, zwinnie i przyjemnie. Mi się mega podobała. Każdy fan tego gatunku książki powinien ją przeczytać ja polecam bo emocje gwarantowane. Was zachęcam abyście poznali ten debiut a ja czekam na więcej takich książek od autora!

Link do opinii

Kiedy skończyłam ,,Drugie życie" Bartłomieja Duszy, długo siedziałam w ciszy, próbując poukładać w sobie emocje, które przetoczyły się przeze mnie podczas lektury. Rzadko trafiam na książkę, która tak umiejętnie łączy elementy thrillera, dramatu rodzinnego i psychologicznej grozy, a przy tym zostawia mnie nie z jedną, ale z całą listą pytań o granice zaufania, o naturę miłości matki i o to, kim właściwie jesteśmy bez tych, których kochamy. Dusza napisał historię, która wciąga już od pierwszych stron, ale to, co pozostaje po niej najdłużej, to poczucie niepokoju - tego dziwnego, cichego niepokoju, który czai się tuż pod powierzchnią codzienności.

 

Gdy poznajemy Martę, jest kobietą spełnioną - żoną, mamą, osobą zanurzoną w spokojnym rytmie rodzinnego życia. Obrazek niemal idealny, ale właśnie dlatego tak łatwy do zatrzymania w kadrze: nie podejrzewamy, jak kruchy jest ten spokój, dopóki coś go nie naruszy. Kiedy pięcioletni Kuba znika bez śladu, świat Marty z dnia na dzień traci sens. Ten moment został przez autora przedstawiony wyjątkowo realistycznie - bez sensacyjnego rozmachu, bez hollywoodzkiego dramatyzmu. To chłód, pustka i bezsilność, które osuwają się na nią z każdym kolejnym dniem poszukiwań. I choć to fikcja, to bardzo kobieca część mnie reagowała na te sceny niemal fizycznie. Myśl o tym, że można stracić dziecko w ułamku sekundy i nigdy nie poznać prawdy, była trudna do zniesienia, ale właśnie dlatego historia tak silnie do mnie przemówiła.

 

A potem - po pięciu latach - Kuba wraca. Żywy. Prawdziwy. I wyglądający dokładnie tak, jak wtedy, gdy zniknął. To był dla mnie pierwszy z wielu momentów, kiedy czułam na plecach zimny dreszcz. Bo choć jako matka (nawet tylko hipotetyczna, czytelnicza) chciałabym, żeby takie cuda były możliwe, to jednocześnie wiedziałam, że coś jest nie tak. I Dusza doskonale tym gra - naszą potrzebą wiary w cud oraz instynktowną świadomością, że cuda w thrillerach mają swoją cenę.

 

Marta nie pyta od razu ,,jak to możliwe?". Najpierw po prostu kocha. Dotyka policzka syna, wdycha zapach jego włosów, trzyma małe dłonie, które powinny być już większe, bardziej dojrzałe. Czytając te sceny, czułam się rozdarta, dokładnie tak jak ona: między pragnieniem, by uznać to wszystko za dar losu, a narastającą pewnością, że za powrotem Kuby kryje się coś mrocznego. Gdybym była na jej miejscu - i tu musiałam przyznać to sama sobie - pewnie też przez chwilę pozwoliłabym się oszukać, zbyt spragniona cudu, by dopuszczać wątpliwości.

 

W tym miejscu na scenę wkracza komisarz Krzysztof Tymkowski, który zaczyna łączyć fakty, prowadzące do psychiatry o wyjątkowo złej reputacji i plotkach o jego pracy nad eliksirem młodości. Ten wątek mógłby łatwo popaść w groteskę, gdyby autor nie dawkował go tak umiejętnie. Zamiast fantastyki otrzymujemy coś, co mnie osobiście przeraziło o wiele bardziej: sugestię, że granice nauki i etyki mogą się zatrzeć, gdy ktoś postanowi pobawić się ludzkim życiem jak eksperymentem. A jeśli ten ktoś jest przekonany o własnym geniuszu, moralność przestaje być przeszkodą. Właśnie ta realistyczna warstwa - psychologia fanatyzmu naukowego - sprawiła, że zaczęłam traktować wątek ,,eliksiru młodości" nie jako bajkową atrakcję, lecz jako potencjalnie prawdopodobny, przynajmniej w świecie powieści.

 

Im bardziej Marta próbuje zrozumieć, co stało się z jej dzieckiem, tym bardziej popada w stan, który otoczenie zaczyna postrzegać jako obłęd. I to jest jeden z najtrudniejszych elementów książki: powolne kwestionowanie jej zdrowia psychicznego. Autor świetnie pokazuje, jak łatwo można odebrać kobiecie wiarygodność, gdy ta zaczyna zadawać pytania, których inni nie chcą słyszeć. W pewnym momencie nie wiedziałam już, co jest prawdą, a co efektem jej desperacji - i to napięcie trzymało mnie mocno aż do ostatnich stron.

 

Najmocniej poruszył mnie jednak motyw ceny, jaką trzeba zapłacić za prawdę. Marta staje przed wyborem, którego nie życzyłabym nikomu: wierzyć w niemożliwe, ryzykować wszystko dla odpowiedzi albo pozwolić, by życie udawało, że wróciło do normy. To pytanie wisi nad książką do samego końca: czy naprawdę chcemy znać prawdę, jeśli może ona zniszczyć to, co kochamy?

 

Podczas lektury często łapałam się na tym, że analizuję każdą scenę przez pryzmat siebie. Czy potrafiłabym spojrzeć prawdzie w oczy, jeśli jej konsekwencją byłoby kolejne odebranie mi dziecka? Czy miłość przetrwałaby taką próbę? Czy obłęd jest zawsze obłędem, czy czasem jedynym logicznym odruchem wobec świata, który przestał być sensowny?

 

,,Drugie życie" to nie jest zwykły thriller. To opowieść o miłości wystawionej na najokrutniejszy możliwy test, o rozpaczy, która potrafi zamienić każdą kobietę w wojowniczkę, i o tym, jak łatwo nasze poczucie rzeczywistości może rozsypać się jak szkło. Autor prowadzi fabułę od nadziei do koszmaru, od cudu do grozy, a ja ani przez moment nie miałam poczucia, że manipuluję mną tanimi zagrywkami. Wręcz przeciwnie - czułam, że ta historia została napisana z pełną świadomością emocji, jakie wywoła.

 

Zamykając książkę, byłam jednocześnie poruszona, zmęczona i wdzięczna. To jedna z tych lektur, które nie dają łatwych odpowiedzi, ale za to zmuszają do stawienia czoła pytaniom, o których zwykle wolimy nie myśleć. I choć przez długi czas będę wracać do niektórych scen - być może nawet w snach - czuję, że ta opowieść zostawiła mnie z czymś ważnym: z przekonaniem, że miłość matki to siła potężniejsza niż strach, niż rozsądek, niż nawet natura czasu.

 

To była trudna, emocjonalnie intensywna, ale niezwykle satysfakcjonująca podróż. I choć mam w sobie wciąż wiele niepokoju, wiem jedno - ,,Drugie życie" Bartłomieja Duszy to książka, której się nie zapomina.

 

Link do opinii
Reklamy