Dziecko września

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2021-03-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788382340631
Liczba stron: 528
Język oryginału: polski

Ocena: 5 (2 głosów)

Adam został poczęty 1 września 1939 roku, kiedy jego ojciec Andrzej Borowy był już w drodze na front, a następnego dnia poległ pod Pszczyną w masakrze polskich batalionów, rozjechanych przez niemieckie czołgi.

Od tej pory Teresa Borowa prowadziła prywatną wojnę z Hitlerem, Stalinem i całym światem, nie wyłączając własnej rodziny, walcząc najpierw o urodzenie, a potem ocalenie syna. Toczyła ją w rodzinnym Tarnowie, gdzie został aresztowany i wywieziony do Oświęcimia jej ojciec, w okupowanym Krakowie, gdzie trafiła do obozu w Płaszowie, w partyzanckiej ziemiance w Gorcach, gdzie mały Adaś omal nie padł ofiarą polskiego policjanta, wreszcie, już po wojnie, w odebranym Niemcom Zabrzu, gdzie nowi władcy zaprowadzili nowy "porządek".

Po latach Adam stara się uporać z upiorami dawnego życia i wybrać własną drogę.

Tłem dla losów Adama i jego matki są mniej znane, niekiedy przemilczane fragmenty naszej historii, wymykające się jednoznacznym ocenom ludzkie postawy, które determinują dramatyczne wybory, przed jakimi stają bohaterowie.

Marek Harny (ur. 1946 w Zabrzu) już w kilku powieściach ("Urodzony z wiatru", "Dwie kochanki", "Sny wojenne"), w każdej na inny sposób, podejmował temat wojny, a przede wszystkim piętna, jakie odcisnęła na kolejnych pokoleniach.

Tagi:

Kup książkę Dziecko września

REKLAMA

Zobacz także

POLECANA RECENZJA

Opinie o książce - Dziecko września

Jak do tej pory to dopiero trzecia książka Marka Harnego, którą przeczytałam. Dwie pierwsze przekonały mnie do jego twórczości nie tylko tematyką jaką poruszały, ale również stylem jakim zostały napisane. Marek Harny ujął mnie również tym, że chociaż urodził się na Śląsku to akcja w jego książkach bywa, oczywiście nie wiem jak w innych powieściach, ale w tych, które przeczytałam, osadzona w moim regionie, czyli w Małopolsce, w miastach, które znam i lubię. Pisarza najwyraźniej pociągają tereny i historia z nimi związana, a które poznał, gdyż dorastał w Nowym Sączu, rodzinnym mieście matki . Toteż ucieszyłam się, gdy dzięki portalowi granice.pl, który objął patronatem "Dziecko września" mogłam i tę powieść przeczytać.

            Decydując się na napisanie opinii o tej powieści Marka Harnego nie miałam pojęcia, że jej akcja zaczyna się w Tarnowie, rodzinnym mieście mojej mamy, w którym i ja wiele lat spędziłam, i że początek książki przypomni mi pewien wycinek z życia mojej mamy i jej rodziny.
Wrzesień 1939 roku. Moja mama ma prawie 9 lat. Dziadek, ojciec mamy, jest strażnikiem w tarnowskim więzieniu. Gdy w mieście narasta strach, w związku ze zbliżającymi się oddziałami niemieckimi, zapada decyzja o ewakuacji na wschód. Ich tułaczka podobnie jak i Teresy Borowej, bohaterki "Dziecka września", i jej rodziców zakończyła się szczęśliwie, gdyż wszyscy z niej powrócili do Tarnowa, mimo iż Sowieci ich rozdzielili, segregując ze względu na płeć. I mieszkali tu do czasu, gdy dziadek został, za udzielaną pomoc więźniom, osadzony w wiśnickim więzieniu. W tym czasie byli świadkami pierwszego transportu do Oświęcimia, o którym jest w książce, gdyż tym transportem zostaje wywieziony ojciec Teresy.

          Pod koniec sierpnia narzeczony Teresy, Andrzej Borowy, obserwując sytuację polityczną i zbliżające się zagrożenie ze strony hitlerowskich Niemiec postanawia przyspieszyć ślub. Ślub jest szybki a do nocy poślubnej dochodzi dopiero, gdy zdeterminowana Teresa za namową swej nowej znajomej, Ireny Drewicz, pojawia się w Krakowie w batalionie męża. Jest to ich pierwsza i ostatnia wspólna noc, z 31 sierpnia na 1 września i już po północy zostaje poczęty ich syn, Adaś. Teresa wraca do Tarnowa a Andrzej wyrusza z batalionem na Śląsk, skąd przychodzi wiadomość, iż zginął w bitwie pod Ćwiklicami koło Pszczyny.

       Marek Harny w swej nowej książce zastosował interesujący i niespotykany zabieg narratorski. To właśnie Adam, "Dziecko września" jest tu bowiem narratorem; raz pierwszosobowym jakby zapowiadającym to o czym będzie opowiadał już jako narrator wszystkowiedzący. Jako narrator pierwszosobowy wspomina i ocenia zachowania rodziców a później już tylko matki a jako wszystkowiedzący opowiada o tym jak potoczyły się losy Teresy od momentu powrotu do Tarnowa, poprzez ucieczkę do Lwowa, powrót do Tarnowa, wyprowadzenie się do Krakowa i zamieszkanie z ciotką Karoliną, trudne życie okupacyjne w Krakowie, gdzie podejmuje pracę a co w efekcie kończy się dla niej więzieniem i pobytem w obozie pracy w Płaszowie aż po pobyt wśród partyzantów na Podhalu, gdzie poznaje Anglika, z którym nieudana próba połączenia się poprzez ucieczkę z dzieckiem na zachód powoduje, że trafia tym razem do polskiego obozu pracy w Świętochłowicach, z którego wychodzi dzięki interwencji znajomego z przed wojny, Stanisława Koszyckiego, z którym połączy swój los, pozostając na Śląsku. To wszystko składa się na bogate w trudne przeżycia i wybory Teresy w czasie okupacji, ale i po wojnie, Teresy głównie jako matki, która jedynie chce przetrwać zły czas i ochronić swojego syna. Jej wszystkie decyzje życiowe, jej determinacja w tym względzie nawet w kontaktach z mężczyznami całkowicie są podporządkowane dobru Adasia, który jak to bywa, gdy dorośnie wybierze swoją własną drogę.


           "Dziecko września" to moim skromnym zdaniem bardzo dobra książka z wojną w tle. W interesujący sposób pisarz prowadzi swoją główną bohaterkę przez czas okupacji niemieckiej w Generalnej Guberni i poprzez jej kontakty z innymi ukazuje jak wyglądało codzienne, zwyczajne życie Polaków pod presją strachu przed okupantem i kolaborantami. Teresa, która sama nie chce się angażować w walce z Niemcami i skupia się na przetrwaniu, a to już jest ogromnie trudne zadanie dla kobiety samotnie wychowującej dziecko, mimo woli jednak ociera się o to z czym nie chce mieć do czynienia i płaci za to dużą cenę, gdyż doświadczy nie tylko uwięzienia i upokorzenia, a także fizycznego wycieńczenia, ale również strachu o własne życie i los syna. Ostatecznie przetrwa wszystko, by znów doświadczyć obozowego koszmaru, jednak tym razem w swej wyzwolonej  ojczyźnie.
      
               "Dziecko września" jest nie tylko zajmującą i wciągającą  lekturą, którą się czyta z dużym zainteresowaniem. Dodatkowym jej walorem jest to, że  mimo iż nie jest powieścią historyczną dostarcza bardzo ciekawej wiedzy z zakresu historii naszego kraju ukazując te jej fragmenty, o których nie mówiono a więc i nie uczono w szkole a większość z nas miało kontakt z historią w  niej właśnie. Książka Marka Harnego sprawia, że chce się dowiedzieć więcej. Tak było w moim przypadku jeżeli chodzi o bitwę pszczyńską  jaka odbyła się w dniach 1-2 września przy udziale  żołnierzy z Armii "Kraków" i przyczynę totalnej  klęski jaką poniosły tam wojska polskie.


                 Polecam tę książkę Marka Harnego. Warto po nią sięgnąć. Ja się i tym razem nie zawiodłam.

Link do opinii

Historia większości z nas kojarzy się z datami, miejscami, nazwiskami, których w szkole trzeba było wyuczyć się na pamięć. Ale prawdziwa historia to ludzie! Historie naszych rodzin, które wplatają się w losy kraju. Tłem dla losów Adama i jego matki Teresy są czasy II wojny światowej i stalinizmu, w tym mniej znane lub przemilczane fragmenty naszej historii dotyczące Lwowa, Tarnowa, Nowego Sącza, okupowanego Krakowa, obozu w Płaszowie, czy Zabrza odebranego Niemcom, które dodają wartości książce. Historia ukazana przez ludzkie wybory i cenę, jaką przyszło im za nie zapłacić.

Marek Harny pokazuje z czym przyszło w tym trudnym czasie mierzyć się kobietom zmuszonym przejąć męskie obowiązki, utrzymać dom, często całe rodziny i wychować dzieci. Teresa wszystko, co robiła, robiła z myślą o urodzeniu i ocaleniu syna (który został poczęty 1 września 1939 roku, o czym dowiedziała się kiedy jego ojciec Andrzej Borowy był już w drodze na front, a kilka dni później poległ pod Pszczyną), dostosowując się do panujących warunków, robiąc to, co trzeba było zrobić. Jak wiadomo nie było to łatwe zadanie. Braki żywności, ciągły strach przed wywózką do obozu, śmiercią, chorobami, na które niemożliwym było zdobycie lekarstw, gwałty, albo obietnice uratowania życia w zamian za odbycie stosunku lub walka w konspiracji. Harny pokazuje też, że w trudnych chwilach i walcząc o tych, których kocha się najmocniej kobiety potrafią wydobyć z siebie pokłady niebywałej siły i zdolne są do wszystkiego. Tylko jak to, co przeżyły wpłynęło na ich późniejsze życie? Czy po tym wszystkim, co zrobiły, by ocalić swoje dzieci potrafiły pozwolić im żyć własnym życiem?
Kolejnym tematem, jaki porusza jest dzieciństwo - najpiękniejszy okres w życiu człowieka. Okres pełen radości, beztroski, zabawy, ufności, miłości, poznawania otaczającego nas świata, kształtowania naszych postaw oraz wartości. Uczynienie więc Adama narratorem całej opowieści, który pamięta rzeczy, jakich małe dziecko nie powinno, a wręcz nie ma prawa pamiętać uświadamia czytelnikowi, jaką traumę tamte wydarzenia, wychowywanie się bez męskich wzorców, dramatyczne wybory dorosłych i ich postawa, a także czasy powojennej tymczasowości, w jakich przyszło wchodzić mu w okres dorastania i dorosłości odcisnęły na przyszłych pokoleniach. Jak wiele lat zajęło uporanie się z demonami przeszłości dzieciom takim, jak Adam, by żyć po swojemu. Historia przedstawiona przez Harnego może wydawać się nieprawdopodobna, ale tak naprawdę wiele rodzin może utożsamiać się z losem jej bohaterów. Nie powinniśmy oceniać ich zachowań, lecz zrozumieć, że ta wielka historia zapisana na kartach podręczników składa się z losów takich ludzi, jak bohaterowie jego powieści. To dzięki nim poznajemy wiele prawd historycznych, które nie zostały odkryte. A więcej jest tych nieodkrytych, niż tych, które znamy, dlatego warto czytać takie książki, poznawać takie rodzinne historie. Tę polecam Waszej uwadze i dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki.
Z ciekawością przy nadarzającej się okazji sięgnę po poprzednie powieści Pana Marka.

Link do opinii
Inne książki autora
Dwie kochanki
Marek Harny0
Okładka ksiązki - Dwie kochanki

Nakreślona z epickim nerwem opowieść o gorzkiej polsko-żydowskiej historii, bolesnych rozliczeniach i inicjacji w dorosłość.Ostatnie lata XX wieku, Prowansja...

Wszyscy grzeszą
Marek Harny0
Okładka ksiązki - Wszyscy grzeszą

Tajemnicza śmierć, wielkie pieniądze i piękne kobiety – jak skończy się kolejne niebezpieczne śledztwo Adama Bukowskiego? Porywający współczesny...

Zobacz wszystkie książki tego autora