Recenzja książki: Ja, SIGMA

Recenzuje: Danuta Awolusi

Ja, Sigma to mroczna, niepokojąca i bardzo aktualna powieść o świecie, w którym człowiek tworzy technologię, a potem zaczyna się jej bać. Mamy tu kryminał, science fiction, napięcie psychologiczne. Pojawia się ważne pytanie o to, czy sztuczna inteligencja może naprawdę zrozumieć człowieka, jeśli zacznie poznawać jego cierpienie?

recenzja Ja, SIGMA

Norwegia, miasteczko Gudvangen. Komisarz Andersen prowadzi sprawę zaginięcia Erika Bergera, genialnego naukowca, założyciela Immunotech Labs i twórcy Sigmy, zaawansowanej sztucznej inteligencji, pracującej nad tajemnicami ludzkiego mózgu, długowiecznością i chorobami. Szybko okazuje się, że sprawa ma drugie dno. Sigma to technologia, która zaczyna zadawać bardzo niewygodne pytania o człowieka, cierpienie, granice medycyny i cenę nieśmiertelności. To coś, co może okazać się bardzo niebezpieczne.

Śledztwo prowadzi Björn Andersen – człowiek rozdarty między obowiązkiem a rodziną, który przez całe życie traktował swoją pracę jako powołanie. Ciągły stres i bezsilność sprawiają, że Andersen często szuka ucieczki w alkoholu. Mimo to wciąż jest jednym z najlepszych śledczych. Ceną za to jest samotność. Drugą bardzo ważną postacią jest Emily Parker, narzeczona Bergera. Emily mierzy się z depresją, samotnością i poczuciem, że życie wymyka jej się z rąk.

Najciekawszy jest jednak sam pomysł na Sigmę, którą można opisać jako zaawansowaną i ewoluującą strukturę sztucznej inteligencji. Sigma analizuje, uczy się, obserwuje, ale z czasem zaczyna ocierać się o emocje, cierpienie, lęk.

Słuchaj… tu ktoś pisze o przeciekach z wewnętrznych dokumentów, że niby Sigma zaczęła samodzielnie formułować hipotezy i modyfikować przebieg badań. Czekaj… ponoć jeden z etyków zrezygnował z pracy, gdy się zorientował, że algorytm miał nieograniczony dostęp do bazy danych pacjentów testowych.

Bardzo podoba mi się moralny niepokój tej powieści. Berger chce zmieniać świat, pomagać ludziom, leczyć, przedłużać życie, lepiej rozumieć mózg. Trudno potępiać takie marzenia. Sęk w tym, że każda wielka idea może stać się groźna, jeśli zastosuje się metodę cel uświęca środki. Powieść Ja, Sigma pyta więc nie tylko o to, czy technologia może nas ocalić, ale też o to, kto będzie decydował, czym jest ocalenie? Naukowiec? Korporacja? Państwo? Maszyna? A może człowiek, który właśnie najbardziej potrzebuje nadziei?

Ja, Sigma to powieść mocno osadzona w naszych lękach. Sztuczna inteligencja, biotechnologia, medycyna przyszłości – to hasła wciąż powracające w debacie publicznej. Warto zastanowić się nad tym, co oddajemy technologii w zamian za wygodę i ile jesteśmy gotowi poświęcić za zdrowie.

Ta książka wywołuje wiele refleksji. Największym zagrożeniem nie musi być sama maszyna. Najgorszy scenariusz to ten, gdy człowiek przestaje pytać, sprawdzać, wątpić i brać odpowiedzialność. Autor przypomina, że technologia powinna służyć ludziom, ale nie może zastępować ich w myśleniu. I chyba każdy musi to jak najszybciej wziąć do siebie.

Tagi: thriller naukowy

Kup książkę Ja, SIGMA

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Ja, SIGMA
Autor
Książka
Ja, SIGMA
Thor Larsen
Inne książki autora
Miasteczko głodnych dusz
Thor Larsen0
Okładka ksiązki - Miasteczko głodnych dusz

Jeśli zdolność do zabójstwa odziedziczył w genach, to jak gdyby winić węża, że jest jadowity. Jeśli nie, to morderstwo ma odwrócić uwagę...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy