reklama

Dziewczynka, która wypiła księżyc

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2018-05-09
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788308065037
Liczba stron: 336
Tytuł oryginału: The Girl Who Drank the Moon

Ocena: 5 (9 głosów)
Inne wydania:

Bestseller ,,New York Timesa", nagrodzony prestiżowym Medalem Johna Nebery'ego za wybitny wkład w amerykańską literaturę dziecięcą.

Od wieków mieszkańcy Protektoratu wierzą, że pobliski las zamieszkuje okrutna wiedźma, której gniew obłaskawić może tylko najmłodszy mieszkaniec osady złożony w ofierze złej czarownicy. Co roku pozostawiają więc w lesie niemowlę, licząc na to, że danina z niewinnego życia powstrzyma wiedźmę przed terroryzowaniem ich miasta.

Ale Xan jest dobra. Dom w leśnym zaciszu dzieli z mądrym potworem Glerkiem i maleńkim smokiem Fyrianem o wielobarwnych skrzydłach. Ratuje ona porzucone dzieci i oddaje w opiekę rodzinom po drugiej stronie lasu, karmiąc niemowlęta blaskiem gwiazd. Jednemu z nich przypadkowo daje jednak do wypicia blask księżyca, napełniając je magią o niewyobrażalnej mocy. Xan postanawia sama wychować tę niezwykłą dziewczynkę. Kiedy zbliżają się trzynaste urodziny Luny, jej moc przybiera na sile...

Mnożące się dokoła złowrogie znaki wzmagają strach mieszkańców Protektoratu. Jeden z nich postanawia zabić wiedźmę, by uwolnić swój lud od trwającego od lat terroru. Do czego doprowadzić może wiara w zabobony? Jak niebezpieczna jest moc, którą posiadła Luna i jak potoczą się losy Xan, Glerka oraz Fyriana, którzy stali się rodziną dziewczynki?

Nie sposób się od niej oderwać... Jest równie ekscytująca i wielowarstwowa, jak klasyki Piotruś Pan czy Czarnoksiężnik z Krainy Oz.

,,New York Times"

Przepięknie napisana fantazja o dziewczynce, która otrzymuje niezwykłe magiczne moce, po tym, jak wiedźma Xan karmi ją blaskiem księżyca.

,,People"

Kelly Barnhill - amerykańska pisarka, autorka książek fantasy i science fiction dla dzieci. Ze swoimi młodymi czytelnikami kontaktuje się przez bloga kellybarnhill.wordpress.com. ,,Kelly Barnhill pisze książki. To dziwna praca, ale jeśli mamy być szczerzy, to dziwna kobieta, więc być może to wszystko ma jakiś sens. Jest byłą nauczycielką, barmanką, kelnerką, aktywistką, strażniczką parku, sekretarką, woźną i kościelną gitarzystką. Wszystkie te doświadczenia nie przygotowały jej zupełnie do niczego poza opowiadaniem historii, co robi szczęśliwie od pewnego czasu" - pisze o sobie autorka Dziewczynki, która wypiła księżyc.

Kup książkę Dziewczynka, która wypiła księżyc

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Dziewczynka, która wypiła księżyc

Czy po lekturze jakiejś powieści kiedykolwiek zabrakło Wam słów? Mi owszem - Dziewczynka, która wypiła księżyc sprawiła, że mam problem z napisaniem recenzji dla Was, a jest to nie lada wyczyn - zwykle z łatwością przelewam swoje myśli i uczucia do dokumentu tekstowego. A teraz po prostu... nie mogę znaleźć właściwych słów, aby o niej opowiedzieć. Oniemiałam z zachwytu, bo to najcudowniejsza historia, z jaką od wielu lat się spotkałam. Oczarowała mnie całkowicie! 


Zacznę może od tego, że nie jest to książeczka jedynie dla dzieci - dorośli odnajdą w niej wiele odniesień do współczesności i niesprawiedliwości jaką są m.in. stereotypy. Opowieść Kelly Barnhill, pod przykrywką fantastycznej przygody, niesie wiele mądrości i zachęca do snucia refleksji oraz realizowania własnych marzeń. Uczy także, że nie należy oceniać z góry i słuchać plotek - należy zawsze wpierw poznać daną sytuację lub osobę nim zacznie się wygłaszać własne opinie, a przede wszystkim - nie oceniać książki po okładce (aczkolwiek - że tak wtrącę - Dziewczynka, która wypiła księżyc ma przepiękną okładkę, prawda?) - wygląd osoby nie zawsze świadczy o człowieku, pozory bywają mylne. 


Xan jest wiedźmą - wizualnie po wieloma względami przypomina dużą ropuchę. Na domiar złego przyjaźni się z potworem i Absolutnie Tycim Smokiem. Mieszkańcy Protektoratu o tym nie wiedzą, ale mimo to boją się wiedźmy i każdego roku zostawiają niemowlę dla niej w ofierze. Xan ratuje dzieci i znajduje im kochające rodziny w innym miejscu, aż pewnego dnia zakochuje się w dziewczynce o ciemnych oczach. Przypadkiem wypełnia dziecię magię i... zatrzymuje je dla siebie. Luna, bo takie imię otrzymuje księżycowa dziewczynka, wywraca życie wiedźmy i jej towarzyszy do góry nogami, by następnie siać chaos dalej - w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Przyznam szczerze, że książka w wielu fragmentach mnie zasmuciła. Matka, walcząca o dziecko, zostaje uznana za chorą na umyśle, a wkrótce okazuje się, że Starsi (władza) wcale nie wierzy w istnienie wiedźmy, a dzieci pozostawiają w lesie, aby utrzymać swoje pozycje. Podobnie sytuacja ma się z rodzicielką Antaina, poczciwego chłopca, która chce wykorzystać syna do spełnienia własnych ambicji. Autorka za pomocą magicznego świata przedstawia problemy powszechne i za pomocą aluzji odnosi się do ludzkich wad. Jednocześnie pokazuje, że wśród zła jest i dobro, nadzieja, malując piękne obrazy bezinteresownej miłości, przyjaźni i dobroduszności, które widzimy m.in. w postaciach zwykle w bajkach negatywnych - wiedźmie, potworze i smoku. 


Dziewczynka, która wypiła księżyc to nie tylko przepiękna, poruszająca historia. Napisana jest po prostu baśniowo i - poza poruszającymi, pouczającymi i smucącymi serduszko elementami - są w niej zawarte także ogromne połacie znakomitego humoru, który rozbawi zarówno młodego czytelnika, jak i tego znacznie starszego. Dawno tak świetnie nie bawiłam się przy żadnej książce, a na pewno nie tak dobrze jak przy niej. Straciłam głowę dla Glerka, potwora kochającego poezję. Ta książka jest równie magiczna, jak jej główna bohaterka - a może nawet bardziej. Ale czy można być bardziej magicznym od dziewczynki, która wypiła czystą magię księżyca? 


- Moja droga, cytując słowa Poety: "Jakże głęboko mam to w...". 
- GLERKU! - zakrzyknęła Wiedźma z przerażeniem. - Cóż to za słownictwo! 


Jeśli chcecie podarować swojemu dziecku i sobie magiczną podróż przez meandry ludzkości i baśniowości - koniecznie sięgnijcie po Dziewczynkę, która wypiła księżyc. Jest ona dokładnie taka, jak napisał o niej New York Times - Nie sposób się od niej oderwać... Jest równie ekscytująca i w wielowarstwowa, jak klasyki Piotruś Pan czy Czarnoksiężnik z Krainy Oz. To pozycja, którą warto, a wręcz trzeba poznać. Polecam z całego serca.


Dodam jeszcze - bo to warto dodać, że przekładu tej powieści dokonała Marta Kisiel-Małecka, której pióro delikatnie odznacza się w treści. Zaintrygowani?

Link do opinii

Magia na wyciągnięcie ręki

Nad Protektoratem wiecznie unosi się mgła i ciężkie chmury smutku. W Protektoracie nigdy nie świeci słońce, a jego mieszkańcy są przygaszeni. Każdego roku muszą ofiarować okrutnej Wiedźmie najmłodsze dziecko, które Starsi odbiorą rodzinom i pozostawią samotne w lesie. Nikt nigdy nie widział Wiedźmy. Nikt nie wie, skąd wzięła się okrutna tradycja składania niemowląt w ofierze. Nikt nie jest w stanie się temu przeciwstawić. Do czasu.

"Dziewczynka, która wypiła księży" jest powieścią, z której magia wylewa się strumieniami. Są czary, Wiedźma, smoki i potwory (i to niekoniecznie te mieszkające na Moczarach), czyli wszystko, co w baśniach najlepsze. Wykreowany przez autorkę świat jest jednocześnie mroczny, ale też pełen uroku. Najbardziej jednak zachwyca mnie język jakim ta historia jest opisana: piękny, literacki i plastyczny. Sama historia również wzbudza moją sympatię – jest ciekawa i intrygująca. Interesujący i bardzo niejednoznaczni bohaterowie sprawiają, że i starszy czytelnik nie nudzi się w trakcie lektury.

Czy powieść ma jakieś minusy? Od momentu, w którym na główną bohaterkę został rzucony czar ochronny, którego działanie miało skutki uboczne, poczułam znużenie tą historią. Przez wiele kolejnych stron autorka opisuje różne sytuacje, w których owe skutki uboczne mają miejsce, co wcale nie wpływa na rozwój fabuły. Już po pierwszych dwóch, może trzech, sytuacjach czytelnik orientuje się jakie są konsekwencje użytej magii, więc mnożenie kolejnych takich scen było całkowicie zbędne.

Mimo że język powieści jest naprawdę zachwycający, autorce od czasu do czasu zdarza się uderzyć w zbyt patetyczny ton. Baśnie rządzą się swoimi prawami, ale czy młodszemu czytelnikowi przypadnie to do gustu?

A jeśli już jesteśmy przy młodszych czytelnikach, nie mogę nie zwrócić uwagi na to, że "Dziewczynka, która wypiła księżyc" jest historią wielowątkową i dość złożoną. Młodsze dzieci mogą mieć duży problem z przyswojeniem fabuły i uporządkowaniem jej sobie w głowie. Zważywszy na to, że w powieści pojawia się kilka opisów, które można uznać za brutalne, powieść polecam przede wszystkim nastolatkom i dorosłym.

Powieść Barnhill początkowo przysporzyła mi trochę problemów. O ile początek był wciągający, o tyle w trakcie lektury historia zaczęła wydawać mi się niespójna i nielogiczna. Dopiero gdy usiadłam spokojnie i zaakceptowałam, że jest to baśń, zaczęłam czerpać prawdziwą przyjemność z czytania (zwłaszcza, że to co na początku wydawało mi się nielogiczne, zostało później wyjaśnione i dla nieco młodszego czytelnika powinna być to argumentacja jak najbardziej przekonująca). Jest to niezwykle mądra opowieść o miłości, poświęceniu, odrzuceniu pustych rytuałów, które opierają się na zasadach, których nikt nie jest w stanie wyjaśnić. "Dziewczynka, która wypiła księżyc" jest cudownie niejednoznaczną historią o tym, że zło może skrywać się tam, gdzie nigdy byśmy się go nie spodziewali.

Link do opinii

Piękna baśń o magii, przyjaźni, poświęceniu. Opowieści o wiedźmach mogą być częściowo prawdziwe, ale prawda bywa zaskakująca.

Link do opinii

,,Dziewczynka, która wypiła księżyc", to poruszająca książka, o zaufaniu, poświęceniu, o tym, że ,,zło" nie zawsze jest złe i przede wszystkim o magii, której w powieści nie brakuje. Bardzo przyjemnie się to czytało, (chociaż chwilami bywało smutno).

Link do opinii
Avatar użytkownika - mirabell3012
mirabell3012
Przeczytane:2019-01-22, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytane w 2019 roku,

Piękna książka, napisana pięknym językiem. Zarówno dla starszych jak i młodszych. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Roksana
Roksana
Przeczytane:2018-12-07, Ocena: 5, Przeczytałam, 2018, Mam, Dla dzieci,
Inne książki autora
Syn wiedźmy
Kelly Barnhill0
Okładka ksiązki - Syn wiedźmy

Kelly Barnhill, autorka bestsellerowej Dziewczynki, która wypiła księżyc, powraca z książką pełną przygody i magii. Syn wiedźmy to piękna klasyczna...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Kaprys milionera
Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Kaprys milionera
Pieniądze albo kasa
Paweł Beręsewicz
Pieniądze albo kasa
Pokaż wszystkie recenzje