Detektywki Konieczna i Mruczyńska: rozwiązują sprawy szybciej, niż parzą kawę… no, prawie.
Kiedy zgłasza się do nich zrozpaczony chłopak z prośbą o odnalezienie jego brata, wydaje się, że to prosta sprawa. Do czasu, gdy w tle pojawia się trup, sekretarki giną jedna po drugiej, a dziewczyny muszą lawirować między kłamstwami, przystojnymi policjantami i własnym poczuciem humoru.
Zbrodnia z nutą absurdu, śledztwo z kobiecym pazurem i duet, którego nie da się nie pokochać.
W świecie, gdzie każdy coś ukrywa, one nie ukrywają tylko jednego – że świetnie się przy tym bawią.
Wydawnictwo: Nie powiem
Data wydania: 2025-12-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: b.d
Liczba stron: 208
„Dziura w płocie” Jadwigi Buczak to kryminał z wyraźnym przymrużeniem oka, w którym intryga kryminalna spotyka się z humorem, absurdem i bardzo wyrazistymi bohaterkami. Fabuła rozpoczyna się od pozornie nieskomplikowanej sprawy – do detektywek Koniecznej i Mruczyńskiej zgłasza się zrozpaczony chłopak proszący o odnalezienie zaginionego brata. Szybko jednak okazuje się, że nic nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Na horyzoncie pojawiają się kolejne sekrety, trup, zagadkowe zniknięcia sekretarek oraz sieć kłamstw, w którą bohaterki muszą się wplątać, nie tracąc przy tym zdrowego rozsądku i swojego charakterystycznego dystansu.
Największą siłą książki są bohaterki – duet detektywek, których nie sposób nie polubić. Konieczna i Mruczyńska to kobiety inteligentne, błyskotliwe i obdarzone ciętym poczuciem humoru, które doskonale radzą sobie w świecie pełnym niedopowiedzeń, niebezpieczeństw i męskich ego. Ich relacja, dialogi i reakcje na kolejne absurdalne wydarzenia nadają historii lekkości i sprawiają, że nawet mroczne momenty nie przytłaczają czytelnika. Postacie drugoplanowe, w tym przystojni policjanci i podejrzani bohaterowie z własnymi tajemnicami, dodatkowo ubarwiają fabułę i podkręcają tempo akcji.
Podczas lektury czytelnikowi towarzyszy cała gama emocji – ciekawość i napięcie związane z rozwikłaniem zagadki, rozbawienie wynikające z ironicznych komentarzy bohaterek oraz satysfakcja z obserwowania, jak kolejne elementy układanki wskakują na swoje miejsce. Emocje w książce są podane w lekki, nienachalny sposób, a humor skutecznie równoważy temat zbrodni, dzięki czemu historia pozostaje przyjemna i wciągająca. Gatunkowo „Dziura w płocie” to kryminał komediowy, w którym klasyczne śledztwo zostaje wzbogacone o absurd, kobiecą perspektywę i dużą dawkę dystansu.
To propozycja idealna dla czytelników, którzy lubią kryminały, ale niekoniecznie w ciężkiej, mrocznej odsłonie. Spodoba się osobom ceniącym inteligentny humor, dynamiczne dialogi i bohaterów z charakterem. „Dziura w płocie” to książka, która bawi, intryguje i pozwala oderwać się od codzienności, pokazując, że nawet zbrodnia może mieć ludzką – i bardzo zabawną – twarz. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, zwłaszcza jeśli ma się ochotę na kryminał, który czyta się z uśmiechem.
Recenzja** - ,,Dziura w płocie" autorstwa Jadwigi Buczak to książka, która łączy to, co w kryminałach lubię najbardziej - zagadkę godną tropiciela - z tym, co cenię w komediach: ciepłym humorem i absurdalnymi zwrotami akcji. Jest to kryminał z poczuciem humoru, które nieraz sprawiło, że musiałem się uśmiechnąć podczas czytania.
Książka zaczyna się od pozornie prostej sprawy: do biura detektywistycznego przychodzą dwie bohaterki, Ewa Konieczna i Gabriela Mruczyńska, z zadaniem odnalezienia zaginionego brata młodego mężczyzny. Nie mamy tu klasycznego ,,uderzenia z grubej rury" z trupem czy strzelaninami, lecz najpierw normalną sprawę, która nagle zaczyna przybierać naprawdę zaskakujące obroty.
Co najbardziej mi się spodobało? To, jak autorka przedstawia bohaterki. Konieczna i Mruczyńska to kobiety, które nie tylko mają oczy szeroko otwarte na tropy i dowody, ale także na świat z jego małymi absurdami. Według mnie to duet, który potrafi skraść uwagę czytelnika działają jak dobre znajome, które lubią się przekomarzać i wspólnie wpadać w komiczne sytuacje. Dzięki temu pełne napięcia momenty śledztwa przeplatają się z subtelnymi żartami i mniejszymi konfliktami, co moim zdaniem dodaje historii lekkości. Taka odskocznia między kryminałami a horrorami czy fantastyką.
Fabuła, choć z początku wydaje się prosta, szybko zaczyna się komplikować. Pojawiają się nie tylko kłamstwa i tajemnice, ale i trup oraz kolejne zniknięcia, które zmuszają bohaterki do lawirowania pomiędzy fałszywymi tropami i codziennymi absurdami. To śledztwo, które dzięki przezabawnych dialogom i absurdalnym sytuacjom potrafi wciągnąć, a jednocześnie nie przytłacza czytelnika mrocznym klimatem. Moim zdaniem autorka bardzo umiejętnie balansuje między śledztwem a charakterologią bohaterów, co sprawia, że historia nie jest jednowymiarowa i czyta się ją naprawdę szybko.
,,Dziura w płocie" to świetna propozycja dla czytelników, którzy chcą czegoś więcej niż klasyczny kryminał książka z elementami komediowymi, ciepłymi bohaterami i fabułą, która nie bierze siebie zbyt poważnie, a mimo to trzyma w napięciu. To lektura, którą pochłania się szybko, z uśmiechem i ciekawością, co stanie się dalej. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję, jeśli lubisz kryminały z charakterem i bohaterkami, które nie boją się ruszyć tropem, nawet gdy śledztwo zaczyna przypominać lawirujące między absurdami tango.
Witajcie moi kochani
Lubicie komedie kryminalne?
Mam nadzieję, że tak, ponieważ dziś chciałabym przedstawić Wam taką właśnie historię.
Tytuł: Dziura w płocie
Autor: Jadwiga Buczak
Wydawnictwo: Nie powiem
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Nie powiem - współpraca reklamowa
#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
Gabriela oraz Ewa to dwie przyjaciółki, które na co dzień również razem pracują. Bowiem wspólnie prowadzą biuro detektywistyczne. Głównie zajmują się sprawami życia codziennego swych klientów. Jednak pewnego dnia do ich biura przychodzi klient, który potrzebuje pomocy w odnalezieniu zaginionego brata. I byłaby to zwyczajna sprawa, gdyby nie fakt, iż młody mężczyzna został głównym podejrzanym w sprawie popełnienia morderstwa, a na domiar złego pojawia się coraz więcej niewiadomych, a co gorsza coraz więcej podejrzanych.
Na wstępie muszę zaznaczyć, iż moja niniejsza opinia prawdopodobnie może okazać się niezbyt obiektywną. Istnieje takie prawdopodobieństwo, ponieważ twórczość autorki jest mi już dobrze znana, co więcej jest dla mnie tak bardzo komfortowa, iż nie jestem pewna czy potrafię być wobec niej krytyczna. Niemniej jednak postaram się jak najlepiej opisać swoje wrażenia po lekturze.
Także śmiało mogę stwierdzić, iż ta powieść była dla mnie bardzo dobra.
Fabuła zaciekawiła mnie już od pierwszych stron. W momencie, gdy poznałam dwie główne bohaterki to już wiedziałam, że na pewno lektura przypadnie mi do gustu. Jednakże początkowo miałam również pewne obawy, zaraz po poznaniu Marty. Obawiałam się, że charakter kobiety wywoła u mnie silne negatywne emocje, które zdominują pozytywną stronę historii. Na szczęście nic takiego się nie stało. Więc ogólnie wątek rozwiązania tajemniczej sprawy bardzo mi się spodobał. A im dalej, tym było coraz lepiej.
Akcja rozwijała się w miarę dynamicznie zwłaszcza, że książka nie jest obszerna objętościowo. Więc sprawa dość żwawo brnęła do przodu. I z jednej strony to ogromny plus, ponieważ szybko odkryłam prawdę, a z drugiej chciałabym, aby ta sprawa trwała trochę dłużej. Nie chciałam tak szybko rozstawać się z bohaterkami.
I właśnie jeżeli chodzi o główne bohaterki Ewę oraz Gabrielę. To bardzo je polubiłam i z wielkim zainteresowaniem śledziłam ich losy. Z przyjemnością towarzyszyłam im w ich niebezpiecznej, a zarazem zabawnej podróży. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę miała okazję rozwiązać z nimi nie jedną sprawę. Reszta postaci stanowiła bardzo przyjemne otoczenie. Jedynie Marta stanowiła dla mnie bardzo negatywną postać.
W przypadku zakończenia mam niestety pewne obiekcje. Mianowicie odniosłam wrażenie, że nastąpiło ono nagle i zbyt szybko. Ponieważ im bliżej zakończenia historii byłam, tym większe czułam napięcie. Dzięki czemu nie mogłam oderwać się od lektury i z niecierpliwością oczekiwałam rozwiązania sprawy. Jednakże, gdy już ono nastąpiło poczułam się lekko rozczarowana. To wszystko wydarzyło się dla mnie za szybko i trochę emocje opadły. Co nie zmienia faktu, że rozwiązanie historii okazało się zaskakujące i dość wstrząsające.
Reasumując ,,Dziura w płocie" to powieść komfortowa, dzięki której spędziłam bardzo miło czas i się zrelaksowałam. Dostarczyła mi bardzo pozytywnej rozrywki, której potrzebowałam. Owszem może nie jest idealna, ale dla mnie spełniła swe zadanie i jestem nią bardzo usatysfakcjonowana. Czytało mi się ją bardzo lekko i przyjemnie. Książka jest idealna na wieczór.
Serdecznie polecam, strona.394
Czasem można stracić zbyt wiele, żeby po prostu wybaczyć. „W cieniu Łopienki” nie jest powieścią wojenną. Nie znajdziecie w niej ścierających...
Przeczytane:2025-12-26, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
*współpraca reklamowa*
To było moje drugie spotkanie z twórczością autorki, już po pierwszej książce czułam, że złapię z nią flow, po kolejnej lekturze już jestem tego pewna. Lekki kryminał, coś jak komedia kryminalna, zagadki, zbrodnie, nuta absurdu, i bohaterki, które na długo zostają w pamięci. Lektura raczej krótka jednak intensywna w wydarzenia, przez co czyta się ja migiem.
Gabrysia i Ewa, dwie trochę zakręcone kobiety, prowadzące własne detektywistyczne, które może pochwalić się wieloma udanymi śledztwami. Kiedy zgłasza się do nich zrozpaczony chłopak z prośbą o odnalezienie brata, to choć wiedzą, że to coś innego niż dotychczas, to nie zdawały sobie sprawy z tego, jak to jedno śledztwo zmieni ich życie, i jak ta konkretna sprawa się rozwinie, sprowadzając na nie niebezpieczeństwo, stawiając je w samym środku większej afery.
Kobieta detektyw, zdarzało mi się z nimi spotykać w książkowym świecie, niemniej wciąż wydaje mi się, ze stanowią one mniejszość. Autorka nie dała nam jednej ale dwie kobiety zajmujące się tym niby typowo męskim zajęciem. Początkowo obie wydawały mi się naiwne, a jedna bardziej szalona od drugiej, jednak z czasem, wraz z rozwojem fabuły zaczynałam dostrzegać, że moje pierwsze wrażenie było mylne, a obie panie naprawdę mocno angażowały się w to co robią, choć ich metody niekiedy wołały o pomstę.
To bardzo lekki kryminał, choć pojawiają się sprawy zaginięcia, morderstwa, spisku, machlojek czy innych tego typu nielegalnych rzeczy, to wszytko opisane jest dosyć delikatnie, przystępnie, dlatego moim zdaniem to świetna propozycja dla tych, którzy chcą poznać kryminały ale mają obawy, że będą one dla nich zbyt przytłaczające. Choć dominują tutaj wątki kryminalne, to elementy komedii też się pojawiają, a momentami nawet mocno odznaczają. W powieści roi się od absurdalnych sytuacji, a nasze panie detektywki nawet pomimo ich starań wydają się nieco nieporadne w tym co robią, ale ambicji i pomysłowości nie można im odmówić.
Książka napisana w bardzo fajnym i przyjemnym stylu, język jest prosty i lekki, wzbudza ciekawość, wymaga nieco myślenia i składania faktów. Zagadkę można rozwiązać samodzielnie, nawet laik moim zdaniem da sobie radę. To lektura, która przede wszystkim dostarcza rozrywki, ale też buduje napięcie, dostarcza wrażeń i emocji, może nie jakichś spektakularnych ale zawsze jakichś.
Mi książka bardzo się podobała, przeczytałam ją na raz, nie potrafiłam się oderwać, przeżywałam, myślałam i chciałam wiedzieć jak to wszytko się skończy, oczywiście poza śledztwem dostajemy też odrobinę prywaty naszych bohaterek, a to też tematy warte uwagi. Moim zdaniem to lektura warta uwagi, przyjemna, lekka, dostarczająca rozrywki i wrażeń, to taka trochę lektura dla każdego, bo sądzę, że każdy znajdzie w niej coś co go zaciekawi.