Uwaga!
W tej kipiącej od faktów encyklopedii opisujemy najrozmaitsze zjawiska, które często bywają mylone.
Jaka jest różnica między Arktyką i Antarktydą, beknięciem i siorbnięciem, osą i pszczołą? A nawet między tobą i mną?
Pora to rozstrzygnąć!
Z naszej encyklopedii dowiesz się, czym różni się od siebie ponad 150 przedmiotów, zwierząt i zjawisk - nierzadko podobnych, lecz nie identycznych.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 112
Tytuł oryginału: What's the Actually Factually Difference?
Przeczytane:2026-03-31, Ocena: 6, Przeczytałam,
Czy zdarzyło Ci się kiedyś pomylić coś, co wydawało się... oczywiste? Czym różni się osa od pszczoły? Siorbniecie od beknięcia? Antarktyda od Arktyki?
,,Encyklopedia rzeczy, które się mylą" Jane Wilsher to książka, która już od pierwszych stron pokazuje, że nasz świat wcale nie jest tak prosty, jak lubimy myśleć. Bo ile razy zastanawiałeś(aś) się nad różnicą między Arktyką a Antarktydą? Albo między pszczołą a osą? No właśnie... Dopiero kiedy ktoś zada nam to pytanie, zaczynamy się wahać.
I dokładnie na tym opiera się cała magia tej książki.
To nie jest klasyczna encyklopedia, która zasypuje nas definicjami i suchymi faktami. To raczej przewodnik po tym, co ,,prawie takie samo" - a jednak zupełnie inne. I powiem Ci, że wciąga ona bardziej, niż się spodziewałam nawet dorosłego czytelnika, a przecież to książka dla dzieci!
Każda strona to nowe porównanie, nowe odkrycie i takie małe ,,aha!", które pojawia się w głowie. Bo nagle okazuje się, że różnice, które wcześniej wydawały się nieważne, zaczynają mieć znaczenie. I co najważniejsze - wszystko jest podane w sposób prosty, przystępny i naprawdę angażujący.
Bardzo podoba mi się sposób, w jaki książka buduje ciekawość. Ona nie daje tylko odpowiedzi, ale przede wszystkim prowokuje pytania. Takie, które pojawiają się nagle w trakcie czytania: ,,a czym jeszcze to się różni?", ,,a dlaczego tak jest?". I zanim się obejrzymy już nie czytamy, a odkrywamy z dzieckiem nowe rzeczy i zaciekle na ich temat dyskutujemy.
Ogromnym plusem jest też różnorodność tematów. Od kosmosu, przez zwierzęta, ciało człowieka, aż po codzienne rzeczy, które mijamy bez zastanowienia. To sprawia, że książka nie nudzi się po kilku stronach. Wręcz przeciwnie - można ją czytać fragmentami, wracać do niej, otwierać na losowej stronie i za każdym razem znaleźć coś ciekawego.
I muszę przyznać, że to jedna z tych pozycji, które idealnie działają ,,w duecie". Bo to nie jest tylko książka dla dziecka. To książka, którą czyta się razem. Zatrzymujesz się, pokazujesz, tłumaczysz, śmiejesz się z własnych pomyłek. I nagle okazuje się, że uczysz się tak samo jak dziecko.
Ilustracje? Kolorowe, przyciągające wzrok, ale jednocześnie bardzo pomocne. Nie są tylko dodatkiem - one naprawdę tłumaczą i ułatwiają zrozumienie. Dzięki nim wszystko staje się jeszcze bardziej przystępne i zapada w pamięć.
Czy widzę tu jakieś minusy? Jeśli już, to takie, że momentami chciałoby się jeszcze więcej. Więcej przykładów, więcej porównań, więcej tych małych odkryć. Ale z drugiej strony to chyba najlepszy dowód na to, że książka po prostu wciąga.
,,Encyklopedia rzeczy, które się mylą" to dla mnie coś więcej niż książka z wiedzą. To zaproszenie do patrzenia uważniej. Do zadawania pytań i do tego, żeby nie brać wszystkiego za pewnik.
Ocena: 9/10