Wystarczy otworzyć prastarą książkę, by rozpocząć magiczną przygodę!
W dniu swoich dziesiątych urodzin Hania otrzymuje od starszej Pani Bez Domu tajemniczą książkę. Od tej chwili w jej życiu zaczynają dziać się rzeczy, które trudno wytłumaczyć.
Dziewczynka szybko przekonuje się, że stara księga potrafi wywołać trzęsienie ziemi, zbudzić zagadkowe głosy, a nawet... przywołać niezwykłe istoty!
Wraz z puchatymi Fistusiami, stworami nie z tej ziemi, Hania wkrótce wyruszy w niezwykłą podróż dookoła świata, by stawić czoła pewnemu niebezpiecznemu jegomościowi w czarnym cylindrze. Czeka na nią mnóstwo emocji, magii i śmiechu – bo z Fistusiami i dobrą książką wszystko jest możliwe!
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-12-08
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 122
Język oryginału: polski
Czworo przyjaciół, zaginione perły i... mnóstwo przygód! Dwaj przyjaciele, Ernest i Ambroży, mieszkają w ogromnej kamienicy w Pechowicach...
Przeczytane:2026-03-20, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,
*współpraca reklamowa*
Jak tylko zobaczyłam tę magiczną okładkę wiedziałam, że chcę to przeczytać. Co prawda myślałam, że będzie to bardziej powieść fantasy niż książeczka dla dzieci, ale nie nawet mi to nie przeszkadzało. To interesująca, magiczna przygoda na granicy jawy i snu.
W dniu dziesiątych urodzin Hania otrzymuje nietypowy prezent. Tajemniczą i starą książkę, którą podarowała jej Pani Bez Domu. Niby nic takiego, ale o tej książce nikt nie słyszał, nawet pani w szkole, a co dziwniejsze nie ma ona autora. Zaintrygowana dziewczynka otwiera księgę a w jej życiu zaczynają się dziać niewytłumaczalne rzeczy. Stara księga wywołała trzęsienie ziemi i... przywołała trzy niezwykłe istoty - Fistusie. Puchate stworki wyjaśniają Hani jej misję, a następnie wspólnie wyruszają by pokonać generała w czarnym cylindrze.
Ostatnimi czasy trafia do mnie coraz więcej książeczek dla dzieci, jako mama zachęcam przez nie dzieci do czytania czy słuchania nowych historii, a jako czytelniczka mam pretekst, żeby te dziecięce pozycje bezkarnie czytać. Ta przygoda mocno przypadła mi do gustu. To opowieść na pograniczy jawy i snu, takie delikatne fantasy, taka bajka z elementami baśni, no po prostu coś fajnego a zarazem magicznego.
Z mojego punku widzenia, była to przyjemna lektura, napisana prostym językiem, z wartką i dynamiczną akcją, pozwalająca zwiedzić troszkę świata, poznać nowe nietypowe istoty i po prostu dobrze się bawić. Historia ma sens, przekazuje wartości, jest bardzo ciekawa i czyta się ją bardzo szybko, bo jest dość krótka niczym nowelka. No i dla mnie jako dorosłej czytelniczki szkoda, że jest ona taka krótka, bo pomysł był naprawdę świetny i myślę, że można by było to śmiało rozbudować, do pełnowartościowej powieści dla młodzieży czy już takiej podchodzącej pod moje ukochane fantasy.
Z punktu widzenia moich dzieci, książka ma jednak mankament - nie ma tutaj obrazków. Dla moich kilkulatków ilustracje są obowiązkowe, a sama historia gdyby ją zaopatrzyć w szatę graficzną byłaby jeszcze bardziej magiczna, więc tutaj naprawdę szkoda, że nie ma tutaj ilustracji. Tekstu jest sporo, czcionka jest moim zdaniem wystarczająca dla oka dziecka, które już dobrze samodzielnie czyta. Sugerowany wiek to 9-12 lat. Moim zdaniem adekwatnie, ale młodsze dzieci też mogą być zainteresowane tą historią, dlatego też warto im ją poczytać, choć bez tych obrazków ich uwaga może być bardziej rozproszona.
Lektura bardzo fajna i przyjemna, dla starszego czytelnika to książka na raz, przy której miło spędzi czas. Dla młodszego może być to lektura na kilka podejść, ale nie wykluczam, że tak go ta historia wciągnie, że będzie chciał ją skończyć za jednym zamachem. To magiczna podróż po świecie, to historia o walce z niebezpieczeństwami, pełna wartości czy pozytywnych wzorców zachowań. Moim zdaniem lektura warta polecenia małym czytelnikom, by zainteresować ich czytaniem, to taka książeczka, którą się chce czytać i po której chce się więcej, ja bym chciała.