Okładka książki - Gatunek zagrożony - biali Afrykanie w RPA

Gatunek zagrożony - biali Afrykanie w RPA


Ocena: 5 (1 głosów)

Informacje dodatkowe o Gatunek zagrożony - biali Afrykanie w RPA :

Wydawnictwo: Zona Zero
Data wydania: 2025-03-21
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 9788368123203
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Gatunek zagrożony - biali Afrykanie w RPA

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Gatunek zagrożony - biali Afrykanie w RPA - opinie o książce

29/52/2026
"Gatunek zagrożony. Biali Afrykanie w RPA" Wojciech Rogala ZonaZero #recenzja #współpracabarterowa #współpracarecenzencka #Afrykanie #RPA #morderstwafarmerów

Wzgórze białych krzyży

Afrykanerzy - biali mieszkańcy Republiki Południowej Afryki, będący potomkami holenderskich, niemieckich i francuskich osadników, którzy przybywali do Kolonii Przylądkowej w latach 1652-1795. W przeszłości określani jako Burowie (bur - rolnik z języka afrikaans) w wiek XIX wkroczyli jako świadoma swej odrębności grupa etniczna.
Na ukształtowanie się świadomości narodowej Afrykanerów znaczący wpływ miały: język afrikaans (który ostatecznie wyodrębnił się z niderlandzkiego pod koniec XIX wieku) oraz kalwinizm (Holenderski Kościół Reformowany, teoria predestynacji), ten zaś miał przemożny wpływ na rozpoczęcie Wielkiego Treku. Przywódcy religijni m.in. Sarel Cilliers szukali analogii pomiędzy sytuacją starożytnych Izraelitów a współczesnych im Burów. Dlatego Trek stał się wędrówką do Ziemi Obiecanej, a sami Burowie czuli się Narodem Wybranym. Podkreślano też stałą opiekę Opatrzności nad swoim ludem (Będzie dobrze, bo Bóg nas prowadzi, af. Sal dit wel wees, God regeer). Boskiej opatrzności przypisywano spektakularne zwycięstwo nad Blood River. Wielki Trek stał się mitem założycielskim nowego narodu. Procesy narodotwórcze zostały uwieńczone powstaniem państwowości burskiej w latach 40. XIX wieku. II wojna burska i związana z tym martyrologia tego narodu ostatecznie utrwaliła powstanie narodu afrykanerskiego. Nierówna walka z największym Imperium ówczesnego świata utrwaliła dumę z własnej odrębności, zarówno w stosunku do Brytyjczyków, jak i czarnoskórych Afrykańczyków. Od końca XIX wieku teoretycy afrykanerskiego nacjonalizmu, by zaznaczyć zerwanie związków z Europą, a jednocześnie podkreślić ich miłość do Afryki, zaczęli określać Burów mianem Afrykanerów.
Afrykanerzy traktują Afrykę jako swoją jedyną ojczyznę, a samych siebie jako jedyny, biały naród (plemię) na kontynencie. Nie uważają więc siebie za Europejczyków mieszkających w Afryce, zachowujących związki z metropolią. 
Od momentu powstania Związku Południowej Afryki Afrykanerzy współrządzili wraz z Brytyjczykami.

W latach 1949-1994 władzę sprawowała Partia Narodowa, zyskując poparcie zdecydowanej większości elektoratu afrykanerskiego. Partia Narodowa zapoczątkowała politykę apartheidu, czyli systemu rasistowskiej dyskryminacji nie-białych mieszkańców kraju. Apartheid został uznany przez Organizację Narodów Zjednoczonych za zbrodnie przeciwko ludzkości 30 listopada 1968 roku. W tym okresie Afrykanerzy stanowili 17% ludności kraju i posiadali 87% ziemi, kontrolowali całą infrastukturę i gospodarkę kraju. Wszyscy nie-biali mieszkańcy kraju byli pozbawieni praw obywatelskich i w większości żyli w ubóstwie.

Rząd ANC po upadku apartheidu rozpoczął reformę rolną. Ma ona dwa aspekty: restytucja i redystrybucja. Program restytucji dotyczy rekompensaty dla czarnych i kolorowych mieszkańców kraju, którym w okresie apartheidu odebrano ziemie. W 2007 roku doszło do pierwszego wywłaszczenia terenu zajętego przez białego farmera w okresie apartheidu. W ramach programu redystrybucji farmerzy sprzedają ziemie po cenach rynkowych czarnym mieszkańcom kraju, państwo udziela kupującym grantów na zakup ziemi. Do marca 2007 roku rozdzielono 5% ziemi należącej do białych. W grudniu 2019 roku rząd RPA zaproponował wprowadzenie poprawki do konstytucji, która umożliwi wywłaszczenie bez rekompensaty ziemi, która została przejęta przez białych farmerów na skutek prawa obowiązującego w okresie apartheidu.

W niektórych obozach politycznych Ameryki Północnej i Europy - z reguły prawicowych, popularny jest pogląd, że Afrykanerzy są zagrożeni ludobójstwem, które miałoby polegać na (rzekomo popieranych przez rząd) mających podłoże rasistowskie, atakach na ich farmy. Biali farmerzy padają często ofiarami morderstw, nie jest jednak możliwe ustalenie, czy wszystkie ataki czy morderstwa miały tło rasowe, podobnie nie ma jednoznacznych dowodów, by były inspirowane z poziomu rządowego. * Tyle możemy informacji odnaleźć w źródłach internetowych.

Wojciech Rogala w swoim reportażu kreśli przed nami historię Afrykanów, ale także konfrontuje informacje z realną sytuacją białych Afrykanów w RPA. Przedstawia on sytuację z jednej strony, być może nie jest to zbyt obiektywne, ale to co przedstawiają mu jego znajomi z RPA budzi dreszcz grozy i strachu na plecach. Czytając o brutalnych atakach, morderstwach, napadach dokonywanych na białych farmerach przez czarną większość, czy to z powodu nienawiści rasowej czy to z możliwości szybkiego wzbogacenia się, czy to z powodu biedy, głodu, zazdrości, człowiek nie może uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się w XXI wieku, a świat nabiera wody w usta i milczy, nie reagując. Mało tego do tych zbrodni podżega władza RPA, w osobie prezydenta, który śpiewa 'Zabić Bura". A świat milczy nadal. Uzyskana wolność po upadku apartheidu nie przyniosła lepszej przyszłości i lepszego życia, o których marzyli mieszkańcy RPA. Wzbogacili się tylko ci, którzy pozostają przy władzy, bądź w jej otoczeniu. Ale zwykli szarzy ludzie żyją nadal w skrajnej biedzie, doskonale znając pojęcie głodu, żyją w barakach skleconych z blachy falistej, z cegieł, drewna, pustaków, bez wody i elektryczności na osiedlach zwanych townshipami. Czy to wszystko i podjudzanie przez władzę do nienawiści białych za taki stan życia jest przyczyną krwawych zbrodni dokonywanych na niewinnych ludziach, białych farmerach, których upamiętnieniem stało się wzgórze białych krzyży - PLAASMOORDE?

Autor jest być może nieobiektywny w swoich opiniach, ale nie dziwię się mu, przecież mieszkają tam jego znajomi, o których los się martwi. Zresztą z jakichkolwiek pobudek dochodzi do tych okrutnych ataków, zbrodni, nie powinno być na nie pozwolenia, świat powinien reagować na każde zło nas otaczające, a nie tylko na wybrane. Po lekturze reportażu pana Wojciecha widać, że rasizm nie ma jednego imienia, że zło i nienawiść do drugiego człowieka ciągle są obecne i otaczają nas dookoła. A my nie możemy milczeć, musimy reagować, zmieniać świat, taka publikacja jest bardzo potrzebna i ważna, bo człowiek żyjąc wiele kilometrów od Afryki, nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, co się tam dzieje. Jest to bardzo smutny i przygnębiający i przerażający obraz rzeczywistości tych ludzi. Polecam lekturę tego reportażu, wstrząsa, ale pozwala inaczej spojrzeć na swoje życie i docenić to, co się ma.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu ZonaZero i Fronda.

*https://pl.wikipedia.org/wiki/Afrykanerzy

Link do opinii
Inne książki autora
Witamy w Białej Afryce
Wojciech Rogala0
Okładka ksiązki - Witamy w Białej Afryce

6%  -  taki  odsetek mieszkańców Namibii  stanowi ludność  biała. Dlaczego jadąc przez pustynię Namibii docieramy do miast , których architektura...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy