Okładka książki - Gen zła

Gen zła



Tom 11 cyklu Seria kryminalna z komisarz Olgą Balicką
Ocena: 5.27 (15 głosów)

Olga budzi się w ciemnym, nieznanym jej pomieszczeniu. Z przerażeniem odkrywa, że jej ręce i nogi zostały związane, usta zaś zaklejone taśmą. Udaje się jej jednak uciec i ściągnąć na miejsce grupę dochodzeniowo-śledczą. Szybko odkrywają, że w ogrodzie domu, w którym Balicka była przetrzymywana, ktoś zakopał ciała dwóch kobiet. Podejrzenia padają na Miestwina Pomorskiego, jednak agenci CBŚP twierdzą, że mężczyzna nie mógł tego zrobić, ponieważ cały czas przebywał na Pomorzu. Olga nie chce w to uwierzyć. Jest przekonana, że to właśnie Pomorski dotkliwie ją pobił i porwał.

Dwunastoletni Tobiasz Kowal trafia do domu dziecka. Jego dotychczasowe dzieciństwo skończyło się w chwili, kiedy ojciec odebrał życie mamie chłopca. W placówce opiekuńczej doświadcza okrutnej przemocy, która położy się cieniem nie tylko na jego dalszych losach, ale i życiu bliskich mu osób.

W Jeleniej Górze rozpoczyna się skomplikowane śledztwo w sprawie zabójstwa dwóch młodych kobiet. Wstępne hipotezy zostają jednak obalone, kiedy zostaje zamordowana mieszkanka domu seniora, a sposób związania rąk oraz taśma na ustach pozwalają przypuszczać, że to ten sam sprawca, który uprowadził Olgę.

Co łączy te ofiary? Czy Maria Łagowska, która zaginęła w dniu porwania Olgi, a później sama skontaktowała się z policją, ma coś na sumieniu? Czy Paula, córka dorosłego już Tobiasza, zmieni jego postrzeganie świata? I najważniejsze: czy zło dziedziczy się w genach?

Na te pytania odpowie komisarz Olga Balicka, kiedy zakończy swoje najtrudniejsze i najbardziej wielowątkowe śledztwo w karierze... Wiemy, że na nie czekaliście!

 

***

Katarzyna Wolwowicz, urodzona w 1983 roku. Magister stosunków międzynarodowych i psychologii klinicznej. Absolwentka studiów podyplomowych z mediacji.

Dorastała w malowniczej górskiej miejscowości - Szklarskiej Porębie. Kocha przestrzeń, wolność i naturę, ale także ogień trzaskający w kominku, saunę i morsowanie w górskich wodospadach. Uwielbia sport, zwłaszcza narciarstwo alpejskie, a także taniec towarzyski i latynoamerykański.

Autorka serii kryminalnych z Olgą Balicką, Tymonem Hanterem, Carmen Rodriguez i Rupertem Ogrodnikiem oraz thrillera W otchłani.

Informacje dodatkowe o Gen zła:

Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788381327312
Liczba stron: 352

Tagi: Klasyka kryminału

więcej

Kup książkę Gen zła

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Gen zła - opinie o książce

Jak myślicie, czy każdy z nas posiada w sobie zło?

 

Książka "Gen zła" Katarzyny Wolwowicz rozpoczyna się mocnym akcentem- znajdujemy naszą główną bohaterkę w ciemnym, dusznym pomieszczeniu pośrodku niczego. Po rozgryzieniu przez nią sytuacji akcja trochę zwalnia, ale ciągle wyczuwalne jest napięcie towarzyszące zwrotom akcji.

 

Jedenasty tom cyklu z komisarz Olgą Balicką to skomplikowana powieść zawierająca wiele wątków i poruszająca trudne tematy, jak na przykład przemoc w domu dziecka czy wpływ trudnej przeszłości na teraźniejsze życie.

 

Autorka i tym razem nie zawodzi. Jest tu mocny wątek kryminalny przeplatany z emocjonalną częścią obyczajową. Powieść ta nie ma równego tempa, tylko rośnie ono lub maleje w zależności od sytuacji, dlatego też jest tu czas na trudne śledztwo, ale też na chwilę rozmyślań nad naszym człowieczeństwem. Realistyczne przedstawienie pracy śledczych połączone z umiejętnie wykreowanymi, pełnymi głębiej postaciami tworzy naprawdę udaną mieszankę. Szczególnie polubiłam Olgę Balicką, bo jest to postać o mocnym charakterze, która zawsze wie, czego chce, ale w niektórych sytuacjach potrafi być też bardzo empatyczna. Stworzenie takiego bohatera nie zawsze jest łatwe, lecz Katarzyna Wolwowicz bardzo dobrze poradziła sobie z tym zadaniem.

 

Autorka wpuszczając nas do tego mrocznego świata przemocy i bestialstwa i uświadamia nam, że zło nigdy nie zniknie z tego świata, póki ludzie nie zaczną w końcu interweniować, a nie bezmyślnie odwracać wzrok. Czy jednak jest ku temu jakaś szansa?😢

 

Dodam jeszcze, ze moim zdaniem lepiej nie czytać tomów tego cyklu oddzielnie, bo np. nie znając poprzedniego, nie łatwo nam będzie odnaleźć się w tej historii, bo łączy się ona nierozerwalnie z tomem dziesiątym o nazwie "Fala". 

 

Podsumowując- "Gen zła" to historia zawiła, pełna zła i przemocy. Nie łatwo się ją czyta, ale emocjonalność dodaje jej charakteru i zmusza czytelnika do przemyśleń. W tym tomie śledztwo spada na drugi plan, ale zakończenie sugeruje, że spotkamy się z Olgą Balicką jeszcze nie raz. 

I to daje nadzieję na kolejną intrygującą sprawę. Polecam!

Link do opinii

"Gen zła" to już jedenasta odsłona o komisarz Oldze Balickiej i wszystko wskazuje też na to, że nie ostatnia, ale to dobra seria, więc czekam z niecierpliwością na kontynuację... 
Pani Katarzyna ponownie pokazuje nam odcienie zła, chociaż wszyscy wiemy, że nie zawsze wszystko wygląda tak, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Już od pierwszej strony atmosfera staje się napięta i to napięcie utrzymuje się do samego końca.

Olga budzi się w ciemnym miejscu i zastanawia się nad tym, co się stało. Dlaczego się tu znalazła? Pamięta jednak, że Miestwin Pomorski zwabił ją do mieszkania Marii Łagowskiej, pobił i przywiózł do tego miejsca. Lecz w jakim celu? Dlaczego jest tu sama? Gdzie zatem jest Maria?


" Starała się szybko ocenić sytuację, w której się znalazła. Miała związane na plecach ręce i nogi mocno ściśnięte trytytką. "
Gdy Oldze udało się uwolnić z więzów, usłyszała jadący pod oknem pojazd. Podejrzewając, że to porywacz, wyskakuje przez okno na zewnątrz. Gdy zjawia się ekipa śledcza, Olga nie ma zamiaru udać się do szpitala. Wszyscy się temu dziwią, lecz ona twardo się upiera. Dopiero z Katarzyną jedzie na SOR, gdzie lekarz żartuje, iż o jej pobytach w tym szpitalu można by już nawet napisać jakąś grubaśną epopeję. Nic zatem dziwnego, że Olga ostatnio tak bardzo nie lubi szpitali...
Na posesji, gdzie Olga była przetrzymywana znaleziono zwłoki dwóch kobiet. Śledczy próbują znaleźć sprawcę zabójstw i porwania Olgi. Chociaż agenci CBŚP twierdzą, że Pomorski nie opuszczał Pomorza, więc nie mógł porwać i pobić Olgi, to ona wciąż upiera się, że widziała właśnie jego.

Poznajemy losy Tobiasza, który jako dwunastolatek trafił do domu dziecka razem z dwuletnim bratem. Ich ojciec zabił matkę i został aresztowany. Chłopiec myślał, że nic gorszego niż awantury pijanego ojca w domu, już go nie spotka. Lecz tu nie spotkało go nic dobrego, przeżył w tym miejscu najgorsze chwile swojego życia. Jego młodszy brat został adoptowany, więc stracił nawet jego. Został całkiem sam...


" To nie tak, że nie chciał powiedzieć wychowawcom, że mieszkańcy domu go gnębią, że nie szukał pomocy. Szukał, ale szybko się przekonał, że ich to w ogóle nie interesuje. "
Co łączy losy Tobiasza z Olgą Balicką? 

W domu seniora znaleziono zamordowaną staruszkę. Sposób, w jaki ją skrępowano, jest bardzo podobny do tego, jak potraktowano Olgę. Czyżby to był ten sam sprawca?
Kim była zamordowana starsza pani? Komu przeszkadzała?

Większa ilość bohaterów i relacje między nimi sprawiają, że nie są tylko tłem dla fabuły, ale sprawia, że akcja staje się bardziej skomplikowana i zawiła, a jednocześnie coraz bardziej intryguje. 

Olga i jej zespół ma bardzo trudne zadanie, lecz to dla nich tak naprawdę nic nowego. Oni zawsze mają trudne zadania. Dołącza nawet do nich nowy śledczy. Czy uda mu się zgrać z zespołem? Czy zyska zaufanie Olgi? 


" Nie ufała mu, nie dlatego, że słyszała o nim coś złego. Nie. Nie ufała mu, bo go nie znała, a na zaufanie zawsze trzeba sobie zapracować. "
Zakończenie pozostawia pewien niedosyt, ale to już niemal tradycja u autorki. Był czas przywyknąć, jak to się mówi...
Czekam zatem na część następną.

Link do opinii
Avatar użytkownika - magdalenagrzejszczyk
magdalenagrzejszczyk
Przeczytane:2026-03-19, Ocena: 5, Przeczytałem,

🧬🧬🧬 Recenzja 🧬🧬🧬
🌬️ Katarzyna Wolwowicz – „Gen zła” #11
@katarzyna_wolwowicz_pisarka
🪝 Seria: Komisarz Olga Balicka (tom 11)
📖 Wydawnictwo: Zwierciadło
@wydawnictwo_zwierciadlo
🧬🧬🧬🧬🧬🧬🧬🧬🧬🧬🧬🧬🧬

„Gen zła” to jedenasty tom przygód komisarz Olgi Balickiej i… wow, autorka naprawdę nie oszczędza bohaterów. Już od pierwszych stron czuć, że emocje będą jak rollercoaster bez pasów. Olga budzi się w ciemności, związana i zakneblowana a my razem z nią odczuwamy pulsujący strach i napięcie. Jej ucieczka prowadzi do makabrycznego odkrycia zwłok w ogrodzie oprawcy, i od tego momentu akcja nie daje chwili wytchnienia.

Równolegle poznajemy historię Tobiasza – chłopca, którego dzieciństwo brutalnie przerwała tragedia i przemoc. Jego dorosłe życie nadal nosi ślady tamtych wydarzeń, a pojawienie się Pauli stawia pytanie: czy można uwolnić się od dziedziczonego zła, czy pozostaje się jego więźniem na zawsze?

Katarzyna Wolwowicz ponownie pokazuje, że potrafi mistrzowsko balansować między wartką akcją, napięciem pełnym makabry i psychologiczną głębią bohaterów. Każda postać, wątek i zwrot akcji działa jak element gry w kotka i myszkę – czasem gęsto od szczegółów, ale dzięki temu książki nie chce się odkładać ani na chwilę.

🔱 Co znajdziesz w „Gen zła”:

🔹 Porwanie Olgi, przerażająca ucieczka i adrenalina od pierwszej strony.
🔹 Makabryczne odkrycia, ciała w ogrodzie i kolejne zagadkowe morderstwa.
🔹 Tajemnice i podejrzani, nie wszystko jest takie, jak się wydaje.
🔹 Cienie dzieciństwa, historia Tobiasza pokazuje, jak trauma kształtuje dorosłe życie.
🔹 Dziedziczenie zła, wątek Pauli stawia pytanie, czy zło można przezwyciężyć.
🔹 Śledztwo pełne napięcia, wielowątkowa intryga, zwroty akcji i psychologiczne portrety bohaterów.

Olga i jej zespół znowu pokazują klasę, twardo, inteligentnie i z charakterem. A końcówka? Pozostawia czytelnika z głodem na więcej, więc kolejny tom wyląduje na mojej liście „muszę mieć od razu”. Jeśli szukacie kryminału, który gryzie, szokuje i trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, „Gen zła” nie zawiedzie.

Styl autorki jest dynamiczny, bezpośredni i pełen dramatyzmu od razu wciąga w wir wydarzeń. Wolwowicz świetnie buduje emocje: strach, gniew, bezsilność i napięcie przeplatają się z momentami wytchnienia, które pozwalają lepiej poznać bohaterów.

Bohaterowie są wyraźnie zarysowani i wielowymiarowi: Olga to twarda, inteligentna i wrażliwa policjantka; Tobiasz i Paula pokazują, jak przeszłość kształtuje teraźniejszość. Dzięki połączeniu akcji z psychologiczną głębią, postaci zostają z nami długo po zamknięciu książki.

„Gen zła” to lektura dla miłośników kryminałów pełnych napięcia, zwrotów akcji i wielowątkowych śledztw. Sprawdzi się dla czytelników, którzy nie boją się mrocznych tematów, przemocy, traum i trudnych wyborów moralnych.
Jeśli cenisz bohaterów z charakterem, realistyczne emocje i historie, które wciągają od pierwszej do ostatniej strony, ta książka jest zdecydowanie dla Ciebie.

Link do opinii

Recenzja

"GEN ZŁA"

Autor: Katarzyna Wolwowicz

Wydawnictwo: Zwierciadło

„Gen zła” to jeden z najbardziej intensywnych i emocjonalnie wymagających tomów serii o komisarz Oldze Balickiej. Katarzyna Wolwowicz po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć kryminał nie tylko oparty na intrygującej zagadce, ale przede wszystkim głęboko osadzony w psychologii postaci i trudnych doświadczeniach, które kształtują człowieka na całe życie.

Autorka prowadzi czytelnika z niezwykłą precyzją. Rzuca tropy, pozwala uwierzyć, że rozwiązanie jest tuż-tuż, na wyciągnięcie ręki, po czym jednym ruchem zmienia kierunek całej opowieści. To gra pozorów, w której nic nie jest oczywiste. Napięcie narasta powoli, niemal niezauważalnie, aż w pewnym momencie uderza z pełną siłą. Finał zostawia z przyspieszonym tętnem i niepokojącą myślą: to jeszcze nie koniec.

Już od pierwszych stron czytelnik zostaje wrzucony w sam środek koszmaru. Olga Balicka budzi się związana, pobita i przetrzymywana w ciemnym, obcym miejscu. Nie wie, gdzie jest ani kto stoi za jej uwięzieniem. Strach, dezorientacja i poczucie całkowitej bezsilności tworzą duszną atmosferę zagrożenia, która natychmiast wciąga i nie pozwala złapać oddechu. To otwarcie uderza z ogromną siłą i nadaje ton całej historii, napiętej, niepokojącej i pełnej emocjonalnego ciężaru.

Ucieczka Olgi nie przynosi jednak ulgi, a staje się dopiero pierwszym krokiem w głąb znacznie mroczniejszej prawdy. Na posesji, w której była przetrzymywana, zostają odkryte ciała dwóch kobiet, a wraz z nimi pojawiają się kolejne pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi. Trop prowadzi do spokojnego z pozoru Miestwina Pomorskiego, lecz to, co miało być zwykłym kierunkiem śledztwa, szybko zmienia się w labirynt sprzecznych dowodów, niepewnych alibi i przemilczanych tajemnic.

Śledztwo prowadzone w Jeleniej Górze z każdą chwilą komplikuje się coraz bardziej, a granica między przeszłością a teraźniejszością zaczyna się zacierać. Katarzyna Wolwowicz mistrzowsko splata te dwa światy, pokazując, że zło nie pojawia się nagle. Ono dojrzewa powoli, w samotności, w bólu, w krzywdach, o których nikt nie chciał mówić. I kiedy w końcu wychodzi na powierzchnię, zostawia po sobie ślad, którego nie sposób wymazać.

Jednym z najmocniejszych elementów powieści jest wielowątkowa narracja, splatająca ze sobą teraźniejsze śledztwo oraz dramatyczną historię Tobiasza Kowala. Ten wątek jest szczególnie poruszający i stanowi fundament do zrozumienia jego decyzji i przemiany.
Wolwowicz z dużą wrażliwością ukazuje, jak trauma, przemoc i samotność mogą wpłynąć na psychikę młodego człowieka. Nie są to jedynie fragmenty poboczne, stanowią one klucz do zrozumienia motywacji i zachowań bohaterów.

To opowieść, która z każdym rozdziałem coraz mocniej oplata czytelnika, pozostawiając po sobie niepokój, który nie znika wraz z końcem książki.

Wolwowicz mistrzowsko łączy wątki teraźniejszości z tajemnicami przeszłości, pokazując, że zło rzadko przychodzi nagle, dojrzewa w samotności, cierpieniu i przemilczanej krzywdzie.

Duże wrażenie robi również wątek depresji i wewnętrznego rozdarcia, szczególnie w historii doktora Białego. Autorka z delikatnością, ale bez upiększeń pokazuje, jak łatwo przeoczyć czyjeś cierpienie. Jak często patrzymy, a nie widzimy.

Siłą tej historii okazuje się, warstwa psychologiczna. „Gen zła” nie ogranicza się do odpowiedzi na pytanie „kto zabił?”, ale stawia znacznie trudniejsze i bardziej niepokojące pytania o naturę zła. Czy człowiek rodzi się z określonymi skłonnościami, czy też zostaje ukształtowany przez własne doświadczenia? Autorka nie daje prostych odpowiedzi, pozostawiając czytelnika z refleksją długo po zakończeniu lektury.

Każda decyzja, każdy brak reakcji w przeszłości rzutuje na teraźniejszość, a emocjonalne zaangażowanie bohaterów sprawia, że historia nie jest tylko zagadką kryminalną, ale też studium ludzkiej natury.

Na szczególne uznanie zasługuje również konstrukcja postaci Olgi Balickiej. W tym tomie widzimy ją nie tylko jako silną i zdeterminowaną śledczą, ale także jako kobietę dotkniętą traumą, próbującą zmierzyć się z własnymi lękami. Nadaje to jej postaci autentyczności i sprawia, że staje się jeszcze bliższa czytelnikowi.

Styl Katarzyny Wolwowicz jest precyzyjny, sugestywny i niezwykle wciągający. Autorka doskonale buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne elementy układanki. Tempo akcji jest wyważone, dynamiczne, ale jednocześnie pozwalające na głębsze poznanie bohaterów i ich emocji.

„Gen zła” to kryminał mroczny, poruszający i skłaniający do refleksji. To opowieść nie tylko o zbrodni, ale także o konsekwencjach przemocy, traumie i cienkiej granicy między ofiarą a sprawcą. Katarzyna Wolwowicz stworzyła historię, która wciąga, niepokoi i pozostaje w pamięci na długo.

Zdecydowanie polecam, to jeden z najmocniejszych i najbardziej poruszających tomów całej serii.

Jeśli szukacie kryminału, który wciągnie bez reszty, poruszy emocje i zostawi w głowie pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi, „Gen zła” to lektura obowiązkowa.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anatomiaemocji
anatomiaemocji
Przeczytane:2026-02-15,

Zobaczył zło na własne oczy. 

Poczuł na własnej skórze.

Doświadczał go każdego dnia.

Aż w końcu nim przesiąkł. 

 

Raz zobaczone zakiełkowało. Wbiło się w każdy centymert ciała. I zostało. 

 

Nie znał innego życia. Nie zaznał dobra. Nie doświadczył radości. Miłość miała zupełnie inny obraz. 

 

Jak miał być inny, jeśli nikt mu nie pokazał tej dobrej strony życia i człowieczeństwa?

 

A może jednak urodził się zły? Może odziedziczył złe geny? Może nie było w nim od początku ani odrobiny dobra?

 

Zło wykluwające się w sercu roztacza wokół siebie ciemną barwę. I tym się karmi. Przenosi je na innych i wszystko wokół. Zło to nie inny wymiar rzeczywistości. Zło to po prostu życie.

 

Olga Balicka wkracza w tej historii z niezwykłą zaciętością. Jej myśli pracują na najwyższych obrotach, między sprawą, domem, współpracownikami i tym co wydarzyło się wcześniej. Bo wszystko to, jakoś dziwnie się łączy. 

 

Autorka wprowadza nas w klimat zła i przemocy, a jednocześnie ukazuje nam wrażliwość i empatię. Przez pryzmat wydarzeń z przeszłości otwiera przed nami wgląd w psychikę kata, który był kiedyś ofiarą i pokazuje jak cienka granica leży między nimi. Jak zawsze jestem pod wrażeniem 😊

Link do opinii

„Gen zła” Katarzyny Wolwowicz to kolejny tom cyklu z komisarz Olgą Balicką — serii, którą uwielbiam za mrok, emocje i to, że każda część wciąga bez reszty. I tutaj autorka absolutnie nie zwalnia tempa. To jedna z tych historii, które czyta się z napięciem w ciele i myślą: jeszcze tylko jeden rozdział… a potem nagle jest środek nocy.


Fabuła zaczyna się mocnym uderzeniem — Olga budzi się związana, pobita, przetrzymywana w nieznanym miejscu. Już sam początek wbija w fotel. Kiedy udaje jej się uciec, sprawa wcale się nie kończy — w ogrodzie domu, w którym była więziona, zostają odnalezione ciała dwóch kobiet. Trop prowadzi do Miestwina Pomorskiego, ale wszystko zaczyna się komplikować, bo dowody i alibi zupełnie do siebie nie pasują. Równolegle poznajemy historię Tobiasza — chłopca naznaczonego ogromną tragedią i przemocą, która odciska piętno na całym jego życiu. Te wątki powoli, misternie zaczynają się splatać, a śledztwo w Jeleniej Górze robi się coraz bardziej mroczne i wielowymiarowe. Pojawiają się kolejne ofiary, pytania o przeszłość, o winę, o to, czy zło jest wyborem, czy może czymś, co się w nas rodzi.


Olga Balicka w tej części jest jeszcze bardziej ludzka. Silna, jak zawsze, ale też poraniona, zmagająca się z traumą, złością i potrzebą sprawiedliwości. Jej determinacja jest ogromna, momentami wręcz desperacka, co dodaje historii autentyczności. To nie jest bohaterka z papieru — czuje strach, wątpi, ale idzie dalej. Postacie poboczne również są świetnie zbudowane, zwłaszcza te związane z wątkiem Tobiasza. Autorka pokazuje, jak dziecięca krzywda może rozlać się cieniem na całe dorosłe życie.


Emocjonalnie to bardzo ciężka, ale wciągająca powieść. Jest tu lęk, napięcie, bezsilność wobec przemocy, współczucie dla skrzywdzonych, ale też gniew i potrzeba, by prawda w końcu wyszła na jaw. To thriller kryminalny z mocnym tłem psychologicznym — nie chodzi tylko o to, kto zabił, ale dlaczego i co doprowadziło ludzi do przekroczenia granicy.


Podczas czytania towarzyszy ciągłe napięcie, niepokój i poczucie, że pod powierzchnią kryje się coś jeszcze. Są momenty, które ściskają w żołądku, sceny trudne emocjonalnie, ale właśnie to sprawia, że ta historia tak mocno działa. To książka dla fanów mrocznych, wielowątkowych kryminałów, dla tych, którzy lubią psychologiczną głębię i bohaterów z krwi i kości. Jeśli ktoś czyta serię o Oldze Balickiej — to pozycja obowiązkowa. A jeśli jeszcze nie zna tej bohaterki, to świetny dowód na to, jak mocno ten cykl potrafi wciągnąć. To intensywna, przejmująca historia o przemocy, konsekwencjach przeszłości i cienkiej granicy między ofiarą a sprawcą — zdecydowanie warto wejść w ten mrok.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazka_w_kwiatach
ksiazka_w_kwiatach
Przeczytane:2026-02-08,

Seria kryminalna z komisarz Olgą Balicką autorstwa Katarzyny Wolwowicz to jeden z tych cykli, na które kolejne tomy czekam z nieukrywaną niecierpliwością. Autorka nie pisze „lekkich” kryminałów, czego najlepszym dowodem jest „Gen zła” — jedenasty tom serii. Jej styl jest surowy i bezkompromisowy, a jednocześnie pełen empatii wobec ofiar. Wolwowicz umiejętnie balansuje między warstwą sensacyjną a psychologiczną, a postać Olgi Balickiej — silnej, lecz niepozbawionej słabości — przez lata zyskała autentyczną głębię. W poprzednich częściach śledziliśmy nie tylko kolejne śledztwa, lecz także osobiste zmagania bohaterki: jej traumy, relacje i moralne dylematy. „Gen zła” brutalnie wdziera się w ten świat, uderzając bezpośrednio w samą Olgę.

 

Olga Balicka budzi się związana, zakneblowana i pobita w obcym, ciemnym miejscu. Ucieczka, która graniczy z cudem, uruchamia lawinę wydarzeń. Na posesji, gdzie była przetrzymywana, policja odkrywa ciała dwóch zamordowanych kobiet.

Od początku Olga podejrzewa Miestwina Pomorskiego, którego uważa za swojego oprawcę. Problem w tym, że według CBŚP mężczyzna w czasie porwania przebywał setki kilometrów dalej. Balicka nie wierzy w jego alibi i jest przekonana, że to on ją porwał i skatował.

Równolegle poznajemy historię dwunastoletniego Tobiasza Kowala, który po zamordowaniu matki przez ojca trafia do domu dziecka — miejsca pełnego przemocy i upokorzeń.

Śledztwo w Jeleniej Górze komplikuje się, gdy ginie kolejna kobieta, mieszkanka domu seniora. Sposób skrępowania ciała i użyta taśma wskazują na związek z porwaniem Olgi, a policja zaczyna podejrzewać, że wszystkie zbrodnie są ze sobą powiązane, choć motyw pozostaje niejasny.

 

„Gen zła” to kryminał, który zdecydowanie wykracza poza schematy gatunku. Katarzyna Wolwowicz nie oszczędza ani swoich bohaterów, ani czytelnika, konsekwentnie prowadzi przez historię, która angażuje nie tylko fabularnie, ale także emocjonalnie i intelektualnie. Już od pierwszych stron towarzyszył mi narastający niepokój — duszny, lepki, trudny do zignorowania — który nie opuszczał mnie aż do samego finału.

Autorka prowadzi narrację wielotorowo, stopniowo odsłaniając przeszłe wydarzenia i zmuszając odbiorcę do ciągłego przewartościowywania tego, co wydawało się oczywiste. Z każdą kolejną stroną teraźniejsze zbrodnie nabierają nowego znaczenia, a centralnym pytaniem powieści staje się to, czy zło jest konsekwencją wyborów, traum i zaniedbań, czy może — jak sugeruje tytuł — czymś, co można odziedziczyć. Wolwowicz odważnie dotyka kwestii wpływu genów, środowiska i przemocy na ludzkie decyzje, ale nie serwuje prostych tez. Zostawia czytelnika z niepokojącą przestrzenią do własnych refleksji.

To bez wątpienia najmocniejszy i najbardziej przytłaczający tom serii, jaki do tej pory czytałam. Ogromne wrażenie robi warstwa psychologiczna powieści oraz konsekwentnie budowana atmosfera zagrożenia. Historia Tobiasza jest wstrząsająca — opowiedziana z dużą wrażliwością i wyczuciem. Autorka pokazuje, jak przemoc i brak poczucia bezpieczeństwa w dzieciństwie potrafią naznaczyć całe dorosłe życie oraz jak cienka i krucha bywa granica między ofiarą a sprawcą. Jednocześnie nie usprawiedliwia zła, nie upraszcza, nie ucieka w sensację. Trudne tematy zostają tu potraktowane z powagą i szacunkiem.

 

Fabuła jest spójna, dynamiczna i precyzyjnie skonstruowana, a zakończenie — mocne, gorzkie i długo pozostające w pamięci. Równie wyrazista jest postać Olgi Balickiej, która w tym tomie ukazana zostaje w wyjątkowo ludzkim świetle. Zraniona, zagubiona, momentami impulsywna, ale nieustępliwa w dążeniu do prawdy. Jej osobiste zaangażowanie w sprawę nadaje historii autentyczności i emocjonalnej głębi. Czułam jej strach, frustrację i gniew — i właśnie to sprawiło, że jeszcze mocniej kibicowałam jej w śledztwie.

Finał… nie zdradzając szczegółów — jest nieoczywisty i zmusza do zatrzymania się na chwilę po zamknięciu książki. „Gen zła” nie jest jedynie opowieścią o zbrodni. To kryminał, który stawia trudne pytania o odpowiedzialność, dziedziczenie traum i granice ludzkiej moralności.

„Gen zła” to jeden z najmocniejszych tomów serii z Olgą Balicką i świetny przykład dojrzałego, ambitnego kryminału. Jeśli ktoś dotarł już do jedenastej części — będzie usatysfakcjonowany. A jeśli dopiero planuje rozpocząć przygodę z tym cyklem… zdecydowanie warto, choć trzeba przygotować się na emocjonalnie wymagającą lekturę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2026-02-04, Ocena: 6, Przeczytałam,

Kolejna, jedenasta część mrocznej serii, w której komisarz Olga Balicka staje przeciwko brut*alnym wydarzeniom, nie odpuszczając sobie, ani innym. Ambitna policjantka koniecznie musi doprowadzić śledztwo do rozwiązania zagadki kryminalnej i finału bez względu na okoliczności.

 

Dawniej.

Kiedy młodszy braciszek Tobiasza miał dwa latka doszło do potw*ornej awa*ntury domowej, w której matka chłopców poniosła śmi*erć. To ojciec upojony alko*holem wyładował swoją agr*esję, doprowadzając do tragedii. Chłopcy znaleźli się w domu dziecka, młodszego od razu adoptowano, lecz starszy pozostał w placówce do pełnoletności. Tobiasz przeżywał w tym domu kosz*mar, doznał potw*ornego okru*cieństwa ze strony starszych wychowanków. Jego życie zmieniło się w piekło, gdy dorastał sam stawał się bezwz*ględnym człowiekiem.

 

Obecnie.

Komisarz Olga Balicka ocknęła się w obcym domu, miała związane ręce i zaklejone usta. Nie miała pojęcia jak się tam znalazła. Powoli wracała świadomość i ostatnie wspomnienia, kiedy w domu koleżanki została zaata*kowana przez mężczyznę. Wokół domu gdzie znalazła się Olga, policja odkryła dwa ciała, kto i dlaczego je tam ukrył?

Do komisariatu policji docierają wiadomości o odnalezieniu kolejnych zwłok...

 

Rewelacyjny, bardzo dobry, mocny kryminał. Autorka prowadzi czytelnika przez zaskakujące i przerażające wydarzenia, stopniowo odkrywając nowe, trzymające w napięciu wątki. Świetnie zbudowane profile psychologiczne bohaterów, budzą mnóstwo skrajnych uczuć. Fabuła książki oparta na ważnych i trudnych problemach, które w porę niezauważone rozrastają się do olbrzymich rozmiarów. Traumatyczne dzieciństwo, prze*moc psy*chiczna i fizyczna, wykorzy*stywanie seks*ualne, brut*alność, sprawiają, że historia rozrywa serce na kawałki. Książka wywołuje niesamowite emocje, porusza wszystkie zmysły, pozostaje w pamięci na długo. Samotność, ból, smutek, poprzez kolejne wydarzenia przeradza się w nien*awiść wobec innych, z tego miejsca już nie ma możliwości zmiany swojego życia, zbyt wiele złego już się stało. Opowieść porusza, budzi złość i sprzeciw na takie zachowanie. Wyjątkowa, nieodkładalna jak wszystkie powieści autorki. Bardzo polecam

Link do opinii

Po przeczytaniu któregoś już z kolei tomu serii kryminalnej o komisarz Oldze Balickiej Katarzyny Wolwowicz, mogę powiedzieć, że właśnie ta seria należy do jednych z moich ulubionych. Z jaką sprawą tym razem w książce „Gen zła” będzie musiała się zmierzyć Olga Balicka wraz ze swoimi kolegami z pracy? 

Kiedy Olga budzi się w ciemnym i obcym pomieszczeniu, odkrywa, że jej ręce i nogi są związane, a usta zaklejone taśmą. Na szczęście udaje jej się stamtąd uciec. Okazuje się, że w ogrodzie domu, w którym przebywała Olga, zostały zakopane ciała dwóch kobiet. Podejrzanym zostaje znany z poprzedniej części Mestwin Pomorski. Czy naprawdę dopuścił się tych zbrodni i jednocześnie pobij i uwięził Olgę? To jeszcze nie wszystko... Niedługo po tych zdarzeniach zostaje znaleziona zamordowana mieszkanka domu seniora, której usta również są zaklejone taśmą. Czy jej zabójstwo ma coś wspólnego z porwaniem Olgi lub tymi dwoma kobietami, których ciała znaleziono w ogrodzie?

Wiele lat temu dwunastoletni Tobiasz trafił do domu dziecka, ponieważ jego ojciec odebrał życie jego mamie. Niestety w domu dziecka doświadcza przemocy. Jak wpłynie jego przeszłość na dalsze życie jego oraz jego bliskich?

W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Tak jak poprzednie części tej serii, szybko się ją czyta, bo jej rozdziały potrafią zaciekawić, szczególnie te, które opisują dawne życie Tobiasza oraz jego bliskich. Książka ta dokładnie opisuje sytuację, w której dzieciństwo pełne przemocy i tragedii ma wpływ na dorosłe życie i w negatywny sposób kształtuje charakter osób z tak ciężką przeszłością. Po przeczytaniu tej książki może też się wydawać, że zło dziedziczy się w genach, jednak według mnie nikt nie rodzi się zły. To właśnie zło doprowadziło do skomplikowanego śledztwa w tym kryminale pełnym ofiar i z początku niejasnych sytuacji. Podczas czytania występuje też nawiązanie do poprzedniej części, w której dużą rolę odegrał Mestwin Pomorski, a także zaginięcie Marii Łagowskiej, której wątek pozostał dla mnie niejasny, jednak w tej części nie był on przewodni. Oczywiście zakończenie tej całej historii jest otwarte i według mnie jest wstępem do kolejnej ciekawej do rozwiązania zagadki kryminalnej.

„Gen zła” jest ciekawym kryminałem opisującym skomplikowane śledztwo należącym do mojej ulubionej serii kryminalnej. Znajomość poprzednich tomów nie jest konieczne, bo w każdej części opisywane jest inne śledztwo, jednak ze względu na nawiązania do poprzednich tomów, myślę, że warto najpierw poznać poprzednie części. W każdym bądź razie, niezależnie od tego, czy znacie poprzednie tomy, czy nie, bardzo polecam Wam historię opisaną w tej książce i gwarantuję, że nie tylko mocno Was ona zainteresuje, ale i jej zakończenie sprawi, że z pewnością sięgnięcie po kolejną część!

Link do opinii
Avatar użytkownika - dianawiszniewska
dianawiszniewska
Przeczytane:2026-02-06, Ocena: 5, Przeczytałam,

Uwielbiam filmy akcji i uwielbiam, gdy w książkach dużo się dzieje. Ta książka właśnie taka jest, bez zbędnych opisów, fabuła pędzi do przodu i jest bardzo dynamiczna.
To jeden z tych kryminałów w których myślisz "jeszcze tylko jeden rozdział" i okazuje się, że przeczytałeś połowę książki :)
Fajne jest to, że bohaterzy nie są nieomylni i ze skały, odnoszą obrażenia, muszą walczyć ze swoimi prywatnymi trudnościami, ale przy okazji są dobrzy w tym co robią. (Nie spodobało mi się jedynie tylko to do kogo chyba trafi Filipek, myślę że to mało prawdopodobne).
Komisarz Olga, którą znamy z poprzednich części książki budzi się w nieznanym jej pomieszczeniu i od razu planuje ucieczkę. Kiedy jej się to udaje okazuje się że tam gdzie była przetrzymywana były też inne cała. I tu rozpoczyna się śledztwo.
Znajdziesz tu tajemnice, trudne dzieciństwo (uwaga jest np gwa*t na nieletnich, ale nie jest opisywany szczegółowo, po prostu wiemy, że był),zdradę, intrygę i miłość.
Wspomnę jeszcze, że choć to chyba 11 tom serii można je czytać oddzielnie.

Link do opinii

,,(...) każdy człowiek ma jakieś tajemnice, które palą mu wnętrzności, gdy nie ma nikogo, komu może zaufać i je powierzyć".

 

Kiedyś.

Po tragicznej śmierci matki dwunastoletni Tobiasz trafia do domu dziecka, gdzie doświadcza brutalności ze strony starszych wychowanków oraz systemowej obojętności. Każde upokorzenie i chwila spędzona w strachu odbierają mu resztki wrażliwości. Stopniowo uczy się tłumić emocje, bo tylko w ten sposób jest w stanie przetrwać.

 

Obecnie.

Policjanci z komendy w Jeleniej Górze stają przed wyjątkowo trudnym śledztwem. Na jednej z posesji odnaleziono zwłoki dwóch kobiet. Niedługo potem otrzymują zgłoszenie o śmierci w domu seniora, co całkowicie burzy wcześniejsze ustalenia. Czy te sprawy mogą być ze sobą powiązane?

 

Autorka ma zwyczaj kończyć książki w takich momentach, że na każdy kolejny tom czeka się z ogromnym napięciem. Początek powieści przynosi odpowiedzi, na które czekałam po ,,Fali", dlatego uważam, że znajomość poprzedniego tomu jest istotna dla zrozumienia początkowych wątków dotyczących Marii oraz dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazła się komisarz Olga Balicka. Akcja prowadzona jest dwutorowo, z jednej strony śledzimy bieżące wydarzenia i samo śledztwo, z drugiej cofamy się w przeszłość, by poznać historię Tobiasza. To właśnie te fragmenty zrobiły na mnie największe wrażenie. Są wyjątkowo poruszające, mocno osadzone w psychologii postaci i zmuszają do zadania niewygodnego pytania: czy zło jest czymś, z czym się rodzimy, czy raczej efektem długiego procesu, w którym krok po kroku gaśnie wrażliwość? Tematyka przemocy została tu pokazana z wyraźnym, emocjonalnym ciężarem, który momentami przytłacza.

Emocji więc nie brakuje, a napięcie prowadzone jest sprawnie i angażująco. Muszę jednak przyznać, że przy znajomości wcześniejszych tomów w pewnym momencie zaczyna wyłaniać się schemat, który pozwala domyślić się rozwiązania sprawy. Nie psuje to całkowicie odbioru, ale odbiera element zaskoczenia. Postać Olgi momentami budziła we mnie mieszane uczucia. Nie można odmówić jej determinacji i zaangażowania w prowadzenie spraw, jednak czasem impulsywne decyzje momentami dziwią, a nawet irytują zwłaszcza biorąc pod uwagę jej wcześniejsze doświadczenia. To postać niejednoznaczna, a przy tym ludzka i właśnie takie bohaterki zostają w pamięci na dłużej.

Polecam całą serię.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Krukrenata
Krukrenata
Przeczytane:2026-02-04, Ocena: 6, Przeczytałam,

,,Fala" zakończyła się zaginięciem Marii i porwaniem Olgi. Ten tom wyjaśnia, co stało się z kobietami. Ich sprawa w dziwny sposób łączy się z morderstwami dwóch kobiet. Kto za to odpowiada, czy uda się ukarać winnych? Cała grupa dochodzeniowo-śledcza staje na głowie, by rozwiązać zagadkę. Ale tym razem jest wyjątkowo trudno...

Dobry kryminał to nie tylko zagadka, ale przede wszystkim precyzyjna konstrukcja, która trzyma w napięciu do ostatniej strony. W nowej części serii z Olgą Balicką  zgadza się wszystko:

Jest dobre otwarcie - pani komisarz zostaje porwana i pobita...

Jest tempo i rytm - akcja po prostu pędzi...

Zagadka jest logiczna, ale nieoczywista, a kilka zwrotów akcji i fałszywych tropów niezwykle pobudza ciekawość...

Finał satysfakcjonuje, bo zgadzacie się, że nie ma nic gorszego, gdy morderca pojawia się ,,znikąd"... Tutaj jest logicznym następstwem wcześniejszych wydarzeń.

Bardzo podobała mi się ta część, chociaż z powodu niektórych wątków aż boli serce, tyle jest zła i niesprawiedliwości na świeci. Chociaż chcielibyśmy zapobiec temu, to nic nie możemy zrobić... Olga nieustannie próbuje, jej nieustępliwość, hart ducha są godne podziwu, a ślepa furia, której czasami ulega, jak najbardziej zrozumiała...

 

Powieść można czytać niezależnie od serii, z pewnością spodoba się fanom kryminałów!

Link do opinii

Treść tego tomu kręci się wokół Marii, według Olgi - porwanej. Uprowadzenie Olgi naprowadza kryminalnych na jeszcze inną sprawę, która zaczyna się z pozoru normalnie, ale szybko skręca w niebezpieczne rejony...
Komu można ufać? Kogo trzeba ratować? Co można odpuścić w codziennym kołowrotku? - te trzy pytania zdają się prowadzić czytelnika przez całą książkę. I chociaż jest to powieść kryminalna, to warstwa obyczajowa bardzo mocno przebija się w tej części.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2026-02-02, Ocena: 4, Przeczytałam,

"Gen zła" to jedenasty tom serii kryminalnej z Olgą Balicką autorstwa Katarzyny Wolwowicz, a choć wydawca wskazuje, że można czytać go od pozostałych niezależnie, to jednak wydaje się być bezpośrednią i powiązaną kontynuacją z "Falą", tomem dziesiątym - ich intrygi mocno się zazębiają, zatem znajomość ich obydwu może dać satysfakcjonujący efekt. W ogóle mam wrażenie, że "Gen zła" przede wszystkim zadowoli fanów serii - w nim zespół policyjny Olgi, ich relacje, zażyłości mają pierwszoplanowe znaczenie, w ich rozmowach czuć bliskość, troskę, nawet kiedy wymieniają się uszczypliwościami. W tych postaciach poruszane są też ważne tematy problemów psychologicznych jak depresja, czy zespół stresu pourazowego. Sama intryga powieści mocno bazuje na przemocy, jakiej doświadczają bezbronni - dzieci, a potem kobiety. Przedmiotowość, z jaką się ich traktuje i szybkie szufladkowanie sprawiają, że społeczeństwo nie reaguje odpowiednio, nie broni tych, którzy tego potrzebują. Historia zatem pełna jest brutalnych gestów, mimo że do najgorszych aktów dochodzi poza sceną. A jednak ta brutalność przytłacza psychologię zbrodni, sprawiając, że przede wszystkim liczy się czyn, nie motyw. Nie jest to mój ulubiony kierunek kryminału, ale wiem, że autorka przecież potrafi pisać tak, by psychologiczna strona powieści nie cierpiała - tu jakoś tego mi zabrakło. Polecam zatem tym, co nie mają nic przeciwko dosadnej brutalności w kryminałach typowo rozrywkowych. 

Link do opinii

Teraz. Tuż obok domku pod wynajem zostają znalezione zwłoki dwóch kobiet. Jedna z nich zginęła stosunkowo niedawno i właśnie ją rozpoznaje komendant policji w Jeleniej Gorze. Wkrótce potem dochodzi do nowych zbrodni. Ofiary ewidentnie coś łączy, a sposób zostawienia ciał wskazuje na tą samą osobę, która uprowadziła Olgę. Nowy członek zespołu pani komisarz budzi w niej, jak narazie, nieuzasadnioną niechęć, a intuicja podpowiada, że coś jest nie tak. 

Wcześniej. Tobiasz wraz z dużo młodszym bratem, trafia do domu dziecka po tym gdy ich ojciec zabija matkę. Sytuacje jakie doświadczy chłopak na stałe odcisną się w jego psychice. 

 

Fajnie, że nie musiałam długo czekać na tę część. Olga ponownie ma nie lada wyzwanie przed sobą. Prowadzi śledztwo z jeszcze większym zaangażowaniem po tym gdy zaczęło dotyczyć także ją. 

Dzieje się tu wiele, niektórzy mówią, że aż za dużo. Jednak myślę, że te sprawy które "chciały" zostać rozwiązane już wcześniej musiały nareszcie znaleźć finał, a że stało się to akurat teraz, w tym tomie. Może i dobrze, po co męczyć je dalej. Jak dla mnie jest to plus.

Uwaga, dla osób wrażliwych, w książce znajdują się sceny brutalne. Zwłaszcza te z udziałem dzieci, ale nie tylko. Zło, które tkwiło w ludziach mocno się kamuflowało ale gdy znalazło ujście, "poszło" na całość. 

Zawsze uważałam, że to doświadczenia i życie sprawia, że ludzie stają się źli. Jednak po lekturze, nie jestem już tego taka pewna, czasem może i faktycznie to co złe w jakiś sposób zostaje nam przekazane w genach. 

Wciągająca, wielowątkowa, z dobrym profilem psychologicznym bohaterów i tłem obyczajowym oraz z zaskakującym finałem. Sądząc po zakończeniu, Olga zbyt długo nie odpocznie. Jeszcze słowo na koniec. Niby można czytać serie oddzielne, według mnie lepiej poznawać je po kolei. Polecam.

Link do opinii
Inne książki autora
Toksyczne układy
Katarzyna Wolwowicz0
Okładka ksiązki - Toksyczne układy

Olga Balicka wraca do pracy po urlopie macierzyńskim. Czeka na nią milion spraw niecierpiących zwłoki. Jednak pani komisarz chce się przyjrzeć śledztwu...

Dom utraconych
Katarzyna Wolwowicz0
Okładka ksiązki - Dom utraconych

Profilerka kryminalistyczna Carmen Rodriguez wraca do rodzinnego miasta w Hiszpanii. Brutalne zabójstwo sprawia, że Rodriguez rozpoczyna pracę w lokalnej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy