Powieść Katarzyny Wolwowicz „Gen zła” jest jedenastym tomem serii z komisarz Olgą Balicką. Z tego powodu biorąc do ręki książkę pomyślałem, że autorka już mnie nie zaskoczy. Z pewnym znudzeniem podchodziłem do tej historii. Znudzenie, może określenie nie na miejscu bo temat poważny i społecznie bulwersujący. Mam w sobie przesyt bezsilnością państwa wobec przemocy w odniesieniu do dzieci. Ciągle słyszę o krzywdzie, samobójstwach czy gwałtach na dzieciach. Potem te dzieci stają się dorosłymi, które w swoim świecie usiłują szukać sprawiedliwości. I o tym jest ta powieść, o poszukiwaniu pojmowanej w chory i wypatrzony sposób sprawiedliwości. Olga zostaje porwana, uwalnia się udaje się jej uciec. Przybyli na miejsce policjanci w ogrodzie domu znajdują się ciała dwóch kobiet które nadają początek tej smutnej historii. Smutnej, bo opowiadającej o traumie dziecka, którą w życiu dorosłym przybiera formę rachunku nie wyrównanych krzywd. A gen zła? Czy jest przekazywany z pokolenia na pokolenie? To już sam czytelnik musi sobie rozsądzić.
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
Andrzej Trojanowski
Piętnastoletnia Iga ginie pod kołami samochodu, a śledztwo w jej sprawie ma zostać umorzone. Kiedy jej znajoma Joanna Bator dowiaduje się o tym, jest przekonana...
Wycieńczona psychicznie Olga wraca do pracy po zmierzeniu się z najbardziej emocjonalnym wydarzeniem w swoim życiu. Na własnej skórze przekonała się, że...