Grzechy młodości. Echa niewierności

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2019-10-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788366217812
Liczba stron: 448

Ocena: 5.71 (7 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

FASYCYNUJĄCA,PEŁNA EMOCJI, MIOŚCI I DRAMATÓW HISTORIA POLSKIEJ RODZINY

Jest rok 1971, w Polsce trwa ,,epoka Gierka", na półkach jest więcej towarów, a bydgoszczanie z nadzieją patrzą w przyszłość.

Seniorzy rodu Trzeciaków, Franciszka i Leon, nieustająco martwią się o swoje dorosłe dzieci: Tymoteusza, który nie potrafi być dobrym mężem i doprowadza swoją żonę Elżbietę do próby samobójczej, pracującego w Milicji Obywatelskiej Kazimierza oraz Agatę, która mimo że jest mężatką, romansuje z esbekiem. Jednak najwięcej trosk przysparza im najmłodszy syn, Eugeniusz. Gdy zostaje aresztowany za działalność opozycyjną i trafia do więzienia rodzeństwo robi wszystko, żeby go stamtąd wyciągnąć. Czy im się to uda?

................................................................................

Edyta Świętek kontynuuje opowieść o wielopokoleniowej rodzinie, w której bohaterami są nie tylko matki, babki, ojcowie, bracia, siostry, kochankowie... Ważną bohaterką jest Bydgoszcz, a w niej miejsca, na wspomnienie których kręci się łezka w oku i takie, o których istnieniu wygodniej byłoby zapomnieć. Poznając niełatwe losy Trzeciaków, ma się ochotę wyjść na ulice i z książką w ręku na nowo poznawać miejskie zakamarki. To gdzieś tu muszą czaić się zazdrość, rozpacz, radość, miłość, lęk, nadzieja. Między brzegiem jednej rzeki, a nabrzeżem drugiej odbijają się też echa niewierności. Polecam!

Dorota Witt, dziennikarka

Express Bydgoski

Edyta Świętek jest mistrzynią sag rodzinnych osadzonych w realiach PRL-u. Po rewelacyjnym Spacerze Aleją Róż powraca z równie wciągającą serią Grzechy młodości. Obowiązkowa lektura dla miłośników gatunku!

Magdalena Majcher, pisarka

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

Kup książkę Grzechy młodości. Echa niewierności

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Grzechy młodości. Echa niewierności

Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2019-11-14, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2019,

 "ECHA NIEWIERNOŚCI" - pod tym tytułem kryje się druga i zarazem najnowsza odsłona niezwykle intrygującego cyklu powieściowego Edyty Świętek pt. "Grzechy młodości, którego to pierwszą część mogliśmy poznać latem tego roku. Tym samym też raz jeszcze możemy przenieść się do trudnych lat PRL-u, by w tej szarej rzeczywistości poznawać barwne losy kolejnych pokoleń rodziny Trzeciaków, jak i też dzielić wraz z nim to, co dobre, jak i też to, co złe... Książka ta ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika.


 Bydgoszcz, roku 1971. W kraju nastaje czas epoki Gierka, przywracając nieco więcej kolorytu i nadziei na lepsze jutro. Nadziei potrzebują też seniorowie rodu Trzeciaków - Franciszka i Leon, którzy nie przestają martwić się o swoje dzieci, których to życie nie wygląda tak, jakby oni mogliby sobie wymarzyć. Otóż w ich codzienności nie dzieje się dobrze, gdy oto żona ich najstarszego syna -Tymoteusza, podejmuje próbę samobójstwa; kolejno służący z MO syn Kazik zmaga się z cieniami swojej pracy; zamężna córka - Agata, wikła się w beznadziejny romans z esbeckim agentem, zaś najmłodszy ich potomek - Eugeniusz, zostaje aresztowany za opozycyjną działalność. Ten ostatni fakt staje się tym samym próbą dla całej rodziny, która musi zjednoczyć swoje siły, by uwolnić syna i brata...


 Najnowsze dzieło Edyty Świętek kontynuuje swoją piękną, poruszającą i niezwykle realistyczną opowieść o losach zwykłej rodziny, której przyszło żyć w trudnych czasach lat 70-tych ubiegłego wieku. Kontynuuje w fascynujący sposób, opisując ich codzienność, chwile ciężkich prób i dramaty, jak i też oddając jednocześnie obraz tamtej epoki na przykładzie pięknej Bydgoszczy. I tak, jak miało to miejsce w przypadku spotkania z pierwszym tomem tej rodzinnej sagi, tak i tym razem czeka tu nas wiele niezwykłych doznań i przeżyć, elektryzujących i dramatycznych chwil oraz cala gama wzruszeń, wobec których to nie można przejść obojętnie. Nie da się bowiem ukryć, że powieść ta opowiada w pewnym sensie także i o losach każdego z nas i naszych rodzin...


 Fabułę niniejszej książki tworzy chronologiczna relacja losów członków rodziny Trzeciaków, która w tym tomie sięga sobą aż do początku lat 80-tych. I to właśnie te strony ukazują nam codzienność bohaterów, która w największym stopniu obejmuje dramatyczną sytuację Tymoteusza i jego rodziny, jak i też nie mniej skomplikowane losy Gienka, który musi walczyć nie tylko o swoją wolność, ale też i o miłość. Oczywiście, także pozostałym postaciom poświęcono tu wiele miejsca - zarówno w osobach dzieci Franciszka i Leona, jak i ich wnuków, którzy wkraczająca właśnie w trudny czas dojrzewania. Dzieje się tu bardzo wiele, każdy rozdział potrafi nas sobą zaskoczyć, zaś finał - bardzo dramatyczny i mocny, pozostaje na długo w naszej pamięci...


 Największą siłą tej opowieści jest bez wątpienia jej realizm. Realizm na polu przekonujących, autentycznych i prawdziwych bohaterów, którzy nie są idealni, ale przez to ludzcy. To także realizm miejsca akcji, czyli perfekcyjnego oddania tamtego czasu, jakże specyficznego i wyjątkowego. I wreszcie realizm samego scenariusza wydarzeń, które oferuje nam sobą wydarzenia z udziałem bohaterów, które mogły naprawdę zaistnieć, a i które to znaczyły i wciąż znaczą sobą życie wielu z nas. Z tego też względu lektura tej książki wydaje się tak bardzo absorbującą, naturalną i piękną, gdyż opowiadającą o tym, czym było, jest i zapewne zawsze już będzie, życie człowieka...


 Nie sposób nie zatrzymać się chwilę dłużej przy omówieniu komunistycznej rzeczywistości Polski, jaką odsłania tu przed nami Edyta Świętek. To bardzo szczegółowe i rzeczywiste opisy tamtych czasów, które to część z nas pamięta z własnego doświadczenia, zaś druga cześć zna z relacji rodziców. Autorce udało się oddać tu specyficzną aurę odwilży "epoki Gierka", ale też i całą masę kłopotów i problemów zwykłych ludzi, jakie kryły się za tą sztuczną fasadą. Nie zabrakło tu odwołań do polityki, pierwszych zrywów opozycji, czy też chociażby kultury, która odgrywała wówczas naprawdę wielką rolę. I chyba można się pokusić w tym miejscu o stwierdzenie, że książka ta przedstawia nam jedną z najbardziej fascynujących wizji okresu PRL-u, jaka tylko powstała na kartach obyczajowej literatury...


 Emocje - to one wypełniają każdą z 445 stron tej książki, budząc w nas radość, ale też smutek, żal i współczucie. Trudno, by mogło być inaczej gdy w grę wchodzą zdrady, rozstania, niespełnione miłości, czy też wreszcie bezsilność prowadząca do targnięcia się na swoje życie. I gwarantuję wam, że podczas tej lektury nie raz przyjdzie uronić wam łzę, ale czyż nie w tym tkwi właśnie magia literackiej prozy...? Najniezwyklejsze wydaje się zaś to, że autorka ta potrafi tak bardzo poruszyć nas tą relacją, skłonić do zaprzyjaźnienia z jej bohaterami i sprawić, że przez czas naszego spotkania z tym tytułem po prostu żyjemy życiem tych postaci i ich losami...


 Reasumując - powieść Edyty Świętek pt. "Echa niewierności", to piękna, emocjonująca i potrafiąca porwać nas sobą od pierwszej strony, książka. Historia ta oczarowuje nas od pierwszych chwil, zaprasza do odbycia fascynującej podróży w przeszłość kraju, jak i wreszcie konfrontuje z prawdą o życiu, które zawsze było i jest nieprzewidywalne, a i też bardzo rzadko sprawiedliwe. Z tego też względu gorąco polecam sięgnięcie po ten tytuł, zaś sama oczekuję już z wielką niecierpliwością premiery kolejnej, trzeciej części tej powieściowej sagi rodzinnej.

Link do opinii

Cała Polska pokochała Edytę Świętek za niezwykłą, interesującą i wciągającą serię Spacer Aleją Róż. Gwarantuję Wam jednak, że seria Grzechy młodości jest utrzymana na równie wysokim poziomie i nie odstępuje na krok tamtej.

Najstarsi z rodu Trzeciaków nieustająco obawiają się o losy swoich pociech. Tymek źle traktuje swoją żonę Elżbietę, w wyniku czego ta podejmuje się próby samobójczej, z której zostaje uratowana. Agata pomimo kochającego męża i cudownych wrażeń wciąż szuka przyjemności w ramionach esbeka. Natomiast Eugeniusz wciąż wpada w coraz większe kłopoty i ściąga je również na swoją rodzinę. W końcu zostaje aresztowany. Za wszelką cenę pragnie stamtąd wyjść, tylko jak?

„A jednak serce Elżuni ściskała straszna żałość. Bo choć w chwili, gdy wydawało jej się, że za moment wyzionie ducha, pożałowała swego desperackiego kroku, to jednak wciąż pamiętała, że ma tylko cztery powody, by żyć i nieskończenie wiele, by umrzeć.”

Widać gołym okiem, że nasza autorka wspaniale czuje się w klimatach PRL-u. Pisanie powieści w tych czasach wychodzi jej idealnie. Tym czasem znajdujemy się w czasach „Gierka”. Niektórzy z Was, Ci starsi ode mnie zapewne pamiętają te czasy. Mnie nie było na świecie, więc tym bardziej z większą zaciętością czytam z czym w tamtym czasie musieli mierzyć się ludzie. I muszę przyznać, że wcale nie były to lekkie czasy. Najbardziej doskwierałby mi chyba brak możliwości wyrażania własnego zdania. Ludzie musieli być powściągliwi w swoich wypowiedziach, musieli zważać na swoje czyny, zwłaszcza Ci, którzy brali czynny udział w działalności opozycyjnej. Za wyrażanie własnego zdania można było być srogo ukaranym o czym nie raz przekonał się Eugeniusz.

Na niezwykłą uwagę zasługuje tutaj również miejsce, w której została osadzona fabuła, czyli Bydgoszcz. Edyta Świętek z niezwykłą starannością opisuje miejsca, w których akurat przebywają bohaterzy powieści. Czujemy się, jakbyśmy tam byli i spacerowali tymi wszystkimi ulicami wspólnie z naszymi bohaterami. Są miejsca, które samemu chciałoby się odwiedzić, ale również i takie, których wspomnienia chciałoby się wymazać z pamięci. To niezwykła uczta czytelnicza, kiedy realność miejsc staje się niemalże rzeczywista.

Opisane w książce wydarzenia nie zawsze są tylko lekkie i przyjemne, spotykamy się tutaj również z mnóstwem dramatów, zwłaszcza rodzinnych. W rodzinie powinna być siła, miłość i wzajemne wsparcie bez względu na wszystko. Niestety nie zawsze tak się dzieje. Bywa, że pomiędzy członkami rodziny dochodzi do odmiennych poglądów, w wyniku czego zerwane są wszelkie kontakty. Rodzice zawsze chcieliby, aby ich pociechy ich słuchały w każdej kwestii. Tylko nie biorą pod uwagę tego, że nie zawsze przynosi to zamierzone efekty. Bywa, że któreś z nich w końcu się sprzeciwia i stawia na swoim, w wyniku czego często zostaje skreślone.

„Nie miała już siły do tej dziewczyny! Maria wyrosła na kłótliwą, bezczelną pannicę i tylko szukała okazji, by jej w czymś dokuczyć. Trzeciakowej od bardzo dawna brakowało choćby odrobiny posłuchu u córki.”

Będziemy świadkami niejednej niewierności i to nie tylko ze strony mężczyzny, ale również i kobiety. Kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda zawsze prędzej czy później ujrzy światło dzienne. Tylko czy warto wystawiać na próbę miłość rodziny dla głupiego widzimisię? Nasi bohaterowie na własnej skórze odczują skutki uboczne takich zachowań.

Na własne oczy zobaczymy również, że prawdziwa miłość będzie w stanie znieść wszystko. W życiu nie zawsze chodzi tylko o pieniądze, Ci którzy kochają się prawdziwie, nie zważają na to, że żyją w biedzie i ledwo wiążą koniec z końcem, bo dla nich rodzina i ich miłość jest najważniejsza, wierzą, że razem są w stanie przezwyciężyć wszystko. Tylko czy właściwie zawsze tak jest?

„Już od dawna rozmyślał o ucieczce i wyglądał sposobności. Tęsknił za bliskimi. Marzył o tym, by się z nimi spotkać. Snuł plany na przyszłość, choć na razie nie widział żadnych perspektyw. Czasami wyobrażał sobie dzień, w którym opuszcza mury aresztu. Gdyby zrobił to nielegalnie – rzeczywiście musiałby się ukrywać. Byłby wyrzutkiem. Lepiej byłoby wtedy próbować prysnąć na Zachód i tam poprosić o azyl, choć to uważał za niemal niemożliwe i równoznaczne z definitywną rozłąką z rodziną.”

Kreacja bohaterów doskonała, Edyta doskonale oddaje emocje bohaterów na barki czytelnika. Nie brak tutaj emocji, niedowierzania i niekończącej chęci dowiedzenia się: co dalej? Jestem urzeczona, zachwycona i wciąż chcę więcej. Tylko to zakończenie, które przyprawiło mnie o palpitacje serca… czy tak można postępować z czytelnikiem, droga Autorko?

"Echa niewierności" to kolejna powieść Edyty Świętek, która zabierze nas w świat pełen miłości, zdrad, tajemnic, emocji, a przede wszystkim ludzkich dramatów. Gwarantuję, że nie będziecie mogli się od niej oderwać i z wielką niecierpliwością będziecie oczekiwać na kolejny tom, tak samo jak ja. To trzeba przeczytać!

Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2020-02-03, Ocena: 6, Przeczytałam, 2020,

Elżbieta przytłoczona nadmiarem obowiązków i brakiem zainteresowania ze strony męża próbuje odebrać sobie życie skacząc z mostu do Brdy. Plany desperatki krzyżuje mężczyzna, który wyławia ją z wody.Przedłużająca się nieobecność żony w domu w końcu zainteresowała Tymka, który zaczyna szukać Elżbiety i w końcu dowiaduje się o nieszczęśliwym wypadku. Pobyt kobiety w szpitalu nastręcza mu wiele kłopotów, ponieważ konieczne jest zapewnienie opieki nad dziećmi i jako takie funkcjonowanie domu. Tymoteusz jest całkowicie bezradny, nie wie gdzie znajdują się podstawowe rzeczy dzieci ani jak się nimi zajmować.Po powrocie ze szpitala do domu Ela ulega metamorfozie, ignoruje małżonka i zaczyna walczyć o siebie.
Młodszy brat Gienek również boryka się z problemami wraz z wyrzuconą z domu narzeczoną musi gnieździć się w maleńkim pokoiku w domu rodzinnym. Nad młodymi wciąż wisi fatum służby wojskowej. Punktem zwrotnym historii młodych jest propozycja cioci Heleny, która mieszka sama, ale wciąż oczekuje na powrót z wojny synów. Ona ofiarowuje im dach nad głową.
Autorka bardzo realistycznie opisuje ówczesną sytuacje społeczną i polityczną. Coraz intensywniejsze szpiegowanie przez agentów SB, inwigilowanie w zakładach pracy ale także rewizje w domach prywatnych sprawiają, że nikt nikomu nie ufa. Braki w sklepach utrudniają mocno funkcjonowanie rodzin i ograniczają jedynie do przetrwania.
Kolejne rozdziały to już lata późno 70 , czasy Gierka, gdy coraz bardziej zaczyna być odczuwalna polityka wcześniejszego rozdawnictwa. W tym okresie małżeństwo Tymka i Eli przechodzi swoistą przemianę. Trzeciakowie po burzach osiągają względny spokój choć dorastające pociechy sprawiają kłopoty. 
Z kłopotami nie może też pożegnać się Agata, która ciągle spłaca dług zaciągnięty przed laty w postaci romansu z przyjacielem domu Romanem. Mężczyzna wciąż ją nagabuje, a ona pozostaje rozdarta między kochankiem , a mężem.
Po wyborze Wojtyły na papieża, nasilają się reperkusje w stosunku do obywateli. Władza przeczuwa nadciągające zmiany.Cierpią zwłaszcza ci, którzy głośno wyrażają swoje niezadowolenie. Wśród nich jest również Gienek, który ma kłopoty ze znalezieniem pracy, a w końcu zostaje aresztowany i osadzony w wiezieniu za posiadanie w domu ulotek propagandowych. Justyna zostaje sama z dziećmi.
Czytając po raz kolejny chylę czoła przed autorką, która tak dobrze prowadzi wątki książki. Buduje akcję stopniowo, ale z rozmachem. Zwraca uwagę na historyczne uwarunkowania i dobrze je wykorzystuje. I wciąż zaskakuje pomysłowością akcji.
Książka na pewno spodoba się tym, którzy znają te czasy, a młodszym przedstawi realia PRLu.

Link do opinii

http://zycieipasje.net/2020/01/01/szpieg-w-ksiegarni-echa-niewiernosci-edyta-swietek-recenzja-powiesci/

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2019-11-22, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,

Jest rok 1971, w Polsce trwa „epoka Gierka”, na półkach jest więcej towarów, a bydgoszczanie z nadzieją patrzą w przyszłość.

Seniorzy rodu Trzeciaków, Franciszka i Leon, nieustająco martwią się o swoje dorosłe dzieci: Tymoteusza, który nie potrafi być dobrym mężem i doprowadza swoją żonę Elżbietę do próby samobójczej, pracującego w Milicji Obywatelskiej Kazimierza oraz Agatę, która mimo że jest mężatką, romansuje z esbekiem. Jednak najwięcej trosk przysparza im najmłodszy syn, Eugeniusz. Gdy zostaje aresztowany za działalność opozycyjną i trafia do więzienia rodzeństwo robi wszystko, żeby go stamtąd wyciągnąć. Czy im się to uda?

"Echa niewierności" to drugi tom sagi Grzechy młodości. To opowieść o wielopokoleniowej rodzinie Trzeciaków. Ich losy są mocno osadzone w realiach. Akcja rozpoczyna się od roku 1971. Mamy komunizm, rządy Edwarda Gierka, na sklepowych półkach w dalszym ciągu niewiele widać, ale powoli ulega to zmianie.

"Postęp techniczny wymyśla nowe cuda. Samochody są coraz szybsze i piękniejsze, telewizory coraz ładniej pokazują obraz, radia nie trzeszczą tak, jak kiedyś gramofony. I tylko na zatrzymanie urody nadal nie ma żadnego patentu."

Bohaterowie nadal nie mają lekko. Najwięcej emocji wzbudza Elżbieta i jej depresja, a w rezultacie próba samobójcza. Jej mąż Tymoteusz to postać, której choćbym nie wiem jak się starała polubić, nie jestem w stanie wykrzesać z siebie ani odrobiny sympatii do jego osoby. Co prawda był taki czas, kiedy wydawało się, że się zmienił, ale nie potrafiłam mu uwierzyć. Za to bardzo polubiłam Eugeniusza. Mimo iż sprowadza na siebie i swoich bliskich co rusz jakieś kłopoty, wydaje się, że robi to w dobrej wierze. Jego działalność opozycyjna, bunt przeciw panującej władzy, budzą w czytelniku swojego rodzaju podziw. Nie idzie on utartymi schematami, za głosem większości, ma własne zdanie. Czy w dzisiejszych czasach takich wywrotowych elementów również możemy się doszukiwać? Ten wątek szczególnie mnie interesuje i z niecierpliwością będę wyczekiwać dalszych losów Eugeniusza.

"Pyskaty człowiek jest zaradniejszy niż taki, co drży ze strachu przed własnym cieniem. Przynajmniej nie da sobie w kaszę dmuchać. Mężczyzna musi czasami walnąć pięścią w stół, zawalczyć o swoje i wyrazić zdanie na jakiś temat."

Edyta Świętek prowadzi nas przez całe spektrum uczuć i emocji, jakie towarzyszą bohaterom. Jest miłość, zazdrość, niewierność, rozpacz, lęk, nadzieja, marzenia i słabości. Obserwujemy trudne relacje rodzinne, problemy wychowawcze, uroki macierzyństwa, samotność, różnice w poglądach.

"Czasami odnosiła wrażenie, że mąż wciąż jest dzieciakiem, który potrzebuje utulenia. Pragnął pokazać, jakim jest wspaniałym człowiekiem i jak świetnie sobie radzi, lecz los wkładał na jego wątłe barki zbyt ciężkie brzemię. Był jak szkrab, który chce prowadzić wojnę karabinem z odpustu."

Bohaterowie boleśnie przekonają się, że kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później wyjdzie na jaw. Poznajemy różne oblicza miłości. Będą zdrady, ale i uczucie, które mimo biedy pokaże Wam czym jest prawdziwa, szczera miłość. Widzimy również konsekwencje braku wsparcia w najbliższych. A przecież to właśnie rodzina powinna być dla nas opoką i siłą.

"Nawet gdy ja umrę i gdy ciebie zabraknie, nasze uczucie przetrwa. Pozostanie na wieki. Miłość jest ponad wszystkim."

Książka nacechowana jest realizmem. Nie tylko w spojrzeniu na bohaterów, ale i wydarzenia czy komunistyczną rzeczywistość Polski. Autorka ponownie zabiera nas w podróż do Bydgoszczy, pozwala spojrzeć jej oczami na te wszystkie miejsca, przejść się tymi uliczkami. Ale istotną rolę tym razem odkrywa rzeka Brda, gdzie ma miejsce pewne wydarzenie. Jednak nie mogę nic więcej zdradzić. Zaś fabuła znowu kończy się w takim momencie, że... ach, aby do następnej części. Czekam z wielką niecierpliwością!

Książka została przepięknie wydana. Zadbano o każdy najdrobniejszy szczegół. Mamy drzewo genealogiczne, dzięki czemu nie pogubimy się w mnogości bohaterów. Jest także spis treści czy piosenki z tamtego okresu.

"Echa niewierności" to poruszająca, klimatyczna powieść o konsekwencjach tytułowej niewierności. Zachęcam Was do wyruszenia w nostalgiczną podróż do Bydgoszczy lat siedemdziesiątych, gdzie trudne wybory, miłość i dramaty ludzkie splatają się w pełną emocji historię rodzinną.

Link do opinii

Drugi tom sagi Grzechy młodości pod tytułem „Echa niewierności” – Pani Edyty Świętek, rozpoczyna się w roku 1971. Znamy już całą rodzinę Trzeciaków – czyli czwórkę rodzeństwa wraz z małżonkami i dziećmi oraz ich coraz starszych rodziców – Franciszkę i Leona.  Poprzedni tom Rzeka kłamstw, zakończył się w niepokojący sposób. Zdesperowana Elżbieta Trzeciak, żona Tymoteusza rzuciła się do Brdy. Dlaczego kobieta to zrobiła? Co skłoniło tę biedną kobietę do takiego czynu? Nadmiar obowiązków pozostawionych tylko na jej głowie? Nasilająca się depresja? Nikczemny i zdradzający ją mąż, czy też kolejna nieplanowana ciąża? Na te pytania zna odpowiedzi tylko Elżbieta.

Po tym dramatycznym zdarzeniu w rodzinie Tymoteusza i Elżbiety dzieje się już tylko lepiej. Nie, żeby było różowo ale jest inaczej. Tymoteusz stara się, odciąża żonę, starsze dzieci próbują pomagać. Widać światełko w tunelu.

U Kazimierza też jest całkiem nieźle. Dalej prowadzi śledztwa i łapie kryminalistów. Jest nieprzejednany i nie chce zostać esbekiem. Z żoną Ewą i dwójką dzieci radzą sobie dość dobrze, jak na te trudne czasy.

Agata, ach ta Agata. Jak sama o sobie mówi:

„Jestem kobietą upadłą – myślała w chwili, gdy Dereń pchnął ją na małżeńskie łoże, a potem wszedł z pasją w jej rozgrzane wnętrze.

Nic nie potrafiła poradzić na to, że jej serce rozdarte było na pół. W jednym mężczyźnie pociągały ją siła i determinacja – przy Romanie czuła się jak krucha, bezwolna istota. Wznosiła się na szczyty nieokiełznanej namiętności. W drugim pociągały ją łagodność i szacunek dla jej potrzeb. Wojciech sprawiał, że odkrywała w sobie władzę i pewność siebie.

Dla obydwu była uwielbianą boginią.

Widać takie już było fatum – jej los spleciony z losem dwóch mężczyzn. Kochała dwa skrajnie różne temperamenty, dwa przeciwieństwa.”

Agata kocha dwóch mężczyzn i z żadnego nie chce rezygnować.

Jednak w największe tarapaty wpada, najmłodszy z rodzeństwa – Eugeniusz. Zostaje aresztowany za działalność opozycyjną i trafia do więzienia. Jego żona, wspierana przez jego rodzeństwo robi wszystko aby go stamtąd wyciągnąć. Czy im się to uda? Musicie koniecznie przeczytać. 

Uwielbiam książki Pani Edyty. Zwłaszcza jej sagi z tłem historycznym. To właśnie dzięki Autorce dowiaduję się jak kiedyś było.  Grzechy młodości rozpoczęły się w Bydgoszczy w roku 1970, w epoce Gierka. To jest ten czas którego zupełnie nie znam. 

Powieść zabiera nas w świat pełen miłości, zdrad ale przede wszystkim wielkich emocji. Ja już nie mogę się doczekać na kolejny tom. Przydusiłam Panią Anię z Wydawnictwa Replika i wiem, że będzie on prawdopodobnie w styczniu 2020. To już tylko 3 miesiące!

Link do opinii
Inne książki autora
Nowe czasy. Nie pora na łzy
Edyta Świętek0
Okładka ksiązki - Nowe czasy. Nie pora na łzy

Edyta Świętek zaprasza czytelników do Nowej Huty i Krakowa lat dziewięćdziesiątych, gdzie raczkujący kapitalizm, bezrobocie, kradzieże samochodów i różnorodne...

Grzechy młodości. Rzeka kłamstw
Edyta Świętek0
Okładka ksiązki - Grzechy młodości. Rzeka kłamstw

Rzeka kłamstw to najnowsza powieść Edyty Świętek otwierająca cykl Grzechy młodości. Autorka zaprasza w podróż do Bydgoszczy lat siedemdziesiątych. Ukazuje...