Help Me!

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2019-03-13
Kategoria: Poradniki
ISBN: 9788328711617
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału: Help Me

Ocena: 5.5 (4 głosów)

Jedna dziewczyna, rok jej życia i testowanie 12 poradników, które mają pomóc pokonać własne ograniczenia i zmienić życie na lepsze.

W wieku trzydziestu sześciu lat Marianne Power doszła do wniosku, że nie jest zadowolona ze swojego życia. Choć odnosiła sukcesy na polu zawodowym, miała udane życie towarzyskie i mogła cieszyć się niezależnością, nigdy nie była w poważnym związku, nie miała oszczędności, a jej neurotyczna natura przyczyniała się do permanentnego niepokoju i zaniżonej samooceny. Marianne Power postanowiła przeznaczyć jeden rok na testowanie poczytnych poradników z gatunku ,,self-help" i ocenić, czy dzięki zawartym w nich wskazówkom będzie w stanie odnaleźć szczęście. Swój eksperyment dowcipnie opisywała, starając się pokazać:

różnorodność rad, które znajdujemy w poradnikach i konsekwencje traktowania samopomocowych poradników jako najważniejszego życiowego drogowskazu, wyroczni, z której czerpie się wzory postępowania, miotanie się między wyborami, konieczność nabycia umiejętności odnoszenia się z dystansem do potrzeb (niekiedy wyimaginowanych) i odpowiedniego ich potraktowania.

Tagi: bóg Umysł ciało duch

Kup książkę Help Me!

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Help Me!

Bardzo nie lubię czytać poradników, wzbraniam się przed nimi, jak tylko mogę. Nie bez żadnego powodu, przyznaję, że kilka poradników w swoim życiu przeczytałam. I co z tego wyszło? Zupełnie nic. Przeczytała, podumałam i wróciłam do swoich nawyków, niczego w moim życiu nie zmieniły. Dlaczego zatem sięgnęłam po książkę Marianne Power „Help me”? Zaintrygowała mnie historia autorki, która przez rok testowała 12 poradników.

Autorka w wieku 36 lat doszła do wniosku, że jest niezadowolona ze swojego życia. Choć w pracy odnosiła sukcesy i miała udane życie towarzyskie, to jak często można budzić się na kacu? Nigdy nie była w poważnym związku, nie miała oszczędności, a jej neurotyczna natura przyczyniła się do niskiej samooceny. Jak sobie z tym poradziła? Wpadła na pomysł, że przez rok będzie testowała poradniki z gatunku „self-help” i oceni, czy dzięki radom w nich zawartych, jej życie stanie się szczęśliwsze. Marianne bardzo skrupulatnie podeszła do zadania (można to było śledzić na blogu autorki) i porządnie wykonała zadanie.

Książka nie ma w sobie zadęcia, nie jest zbiorem porad w stylu: „musisz robić to, a tego unikaj". Nie, książkę czyta się jak powieść o losach zwariowanej bohaterki. Gdyby Bridget Jones pisała poradniki, to tak by właśnie wyglądały. Książka jest napisana bardzo lekkim stylem, z dystansem i z humorem. Marianne Power rozpoczęła rok od kąpieli w stawie, pozowała nago i nawet prawie zgłosiła się do programu rozrywkowego. Umiejętnie opisała różnorakie rady zawarte w poradnikach i opisała konsekwencję traktowania poradników jako życiowej wyroczni. Zwróciła uwagę na to, czego się w takich książkach wystrzegać, a co może się przydać. Książka nie raz skłoniła mnie do refleksji, a kilka razy pomyślałam „przecież to o mnie”. Może dzięki niej i ja coś zmienię w swoim życiu, a nie tylko odłożę na półkę, by pokrywała się kurzem.

Czy warto zatem wierzyć poradnikom i jak wypadł eksperyment autorki? Tego nie zdradzę, musicie przekonać się sami.

Link do opinii
Avatar użytkownika - malwina10405
malwina10405
Przeczytane:2019-03-04, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019, Mam,

Lubię czytać poradniki, nie bardzo chce mi się stosować do zawartych w nich porad, z którymi często się nie zgadzam, ale dobrze jest poznać inne punkty widzenia i przekonania, którymi kierują się inni ludzie (choć nieraz tylko deklarują, że się nimi kierują). Książkę Marianne Power czyta się szybko, momentami jest zabawna, ale w duzej mierze przerażająca. Dobrze ukazuje, co może się stać, kiedy popadniemy w uzależnienie od samorealizacji i samorozwoju. Kiedy całkowicie oddamy władzę nad naszym życiem i myśleniem innym ludziom, którzy niekoniecznie zawsze nam dobrze życzą, a tylko chcą się na napisanej przez nich książce wzbogacić. Autorka przekonała się o tym na własnej skórze, kiedy postanowiła zrobić na sobie eksperyment i stodsowac się do wszystkich rad kolejnych wybranych przez siebie poradników. Efekty były dla niej naprawde opłakane i duzo namieszało się w jej życiu. Książka pokazuje również, że niektóre warsztaty samorozwoju wcale nie różnią się od bycia w sekcie, gdzie oddajesz praktycznie wszystko - swoje ciało, umysł i  swoje pieniądze, a wyrwać się z tego jest naprawdę trudno, bo człowiek często nawet nie zauważa, że jest manipulowany. Nie mówię, że poradniki i  warsztaty samorealizacji zawsze są złe i nikomu nigdy nie pomogły, ale trzeba uważać i dokładnie się zastanowić, czy faktycznie zmienią nasze życie na lepsze.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anoola
anoola
Przeczytane:2020-08-16, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki - 2020,
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Jowanka i Gang spod Gilotyny
Katarzyna Wasilkowska
Jowanka i Gang spod Gilotyny
Alina. Wnuczka wariatki
Danuta Noszczyńska
Alina. Wnuczka wariatki
Dolina przebudzenia
Anna Olszewska
Dolina przebudzenia
Świąteczna narzeczona
Paulina Kozłowska
Świąteczna narzeczona
Wyśnione szczęście
Kristin Hannah
Wyśnione szczęście
Szczęściarz
Marta Dębowska
 Szczęściarz
Kto szuka, ten znajdzie
Dorota Wójcik ;
Kto szuka, ten znajdzie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy