Bidet, szklane dildo, kubeczek menstruacyjny. Szpilka do kapelusza, Chanel N° 5, spódniczka mini. Malowidła naskalne, figurka Baubo, worek Ashley. Długopis Grety Garbo, broszka Hannah Arendt, pierścionek Kim Kardashian. Maszyna analityczna, maszyna do szycia, maszyna do pisania.
Anabelle Hirsch zebrała 101 przedmiotów, które związane są z historią kobiet. Wiele z nich to rzeczy drobne i niepozorne, prywatne, intymne. Autorka snuje wokół nich opowieści o podporządkowaniu i buncie, o patriarchacie i emancypacji. Zawsze pozostając blisko historii konkretnych bohaterek i konkretnych przedmiotów, pisze ogólną historię kobiet.
Opis pochodzi od wydawcy.
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
Data wydania: 2025-11-30
Kategoria: Popularnonaukowe
ISBN:
Liczba stron: 432
Tłumaczenie: Zofia Sucharska; Barbara Bruks; Kamil Idzikowski
Przeczytane:2026-03-20, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2026, 2026, Popularnonaukowe,
Książka „Historia kobiet w 101 przedmiotach” Annabelle Hirsch od razu mnie zaintrygowała. Nie wahałam się długo - od razu ją zamówiłam. Autorka zebrała 101 przedmiotów związanych z historią kobiet i wokół każdego z nich buduje krótką opowieść. To rzeczy bardzo różne - czasem codzienne i niepozorne, czasem bardziej symboliczne.
Czytało mi się ją naprawdę dobrze. To jedna z tych książek, które można czytać po kawałku, bez presji, że trzeba od razu skończyć całość. Rozdziały są krótkie, język prosty i przystępny, więc nawet osoby, które na co dzień nie sięgają po książki historyczne, bez problemu się w niej odnajdą. Dla mnie to też istotne, bo lubię, kiedy książka nie przytłacza, tylko wciąga stopniowo.
Tematyka zdecydowanie trafia w moje zainteresowania. Podobało mi się, że autorka pokazuje różne aspekty życia kobiet - od codzienności poprzez ograniczenia narzucane przez społeczeństwo, aż po momenty buntu i walki o niezależność. Czuć, że za każdym przedmiotem stoi jakaś historia i konkretna osoba.
Z drugiej strony mam też pewien niedosyt. Książka jest dość krótka i momentami miałam wrażenie, że to wstęp do wielu tematów. Niektóre historie aż proszą się o pogłębienie. Brakowało mi większej ilości szczegółów i mocniejszego skupienia na samych kobietach.
Mam też wrażenie, że autorka częściej koncentruje się na historii przedmiotu i jego znaczeniu, a dopiero potem na jego związku z kobietami. Nie do końca tego oczekiwałam po tytule, dlatego momentami byłam lekko rozczarowana kierunkiem, w którym zmierza autorka. To nie jest wada sama w sobie, ale coś, co warto wiedzieć przed lekturą.
Mimo tego naprawdę podobała mi się ta książka. Jest ciekawa, dobrze napisana i po prostu przyjemna w odbiorze. To dobra propozycja dla osób, które chcą zacząć swoją przygodę z historią kobiet albo szukają czegoś lżejszego, ale wartościowego. Poza tym to wydawnictwo to dla mnie gwarancja jakości.
Na plus zdecydowanie zasługuje też wydanie. Twarda okładka robi bardzo dobre wrażenie, a ilustracje są świetnym dodatkiem i sprawiają, że książkę jeszcze przyjemniej się przegląda.
Reasumując, to książka, którą polecam mimo kilku zastrzeżeń. Czyta się ją szybko i przyjemnie, z zainteresowaniem, chociaż zostawia lekki niedosyt. Dla mnie to bardziej ciekawa otoczka niż pełne rozwinięcie tematu, ale i tak cieszę się, że po nią sięgnęłam. Bardzo chciałabym przeczytać podobną wersję odnoszącą się do dawnych malarek. Polecam! To książka, do której można wracać i odkrywać ją na nowo i, która zostaje w pamięci na dłużej.