Magiczna świąteczna opowieść osadzona w romantycznych, gotyckich realiach Belladonny.
Nadchodzą święta. W Wisterii, posiadłości Blythe i Arisa, dzieje się coś dziwnego. Podczas gdy oni chcieliby po prostu w spokoju nacieszyć się świąteczną atmosferą w rodzinnym gronie, uporczywe duchy próbują zakłócić nastrój nadchodzących dni. Signa, Śmierć, Blythe i Los muszą odkryć, co przyciąga tajemnicze istoty - zanim będzie za późno.
Wyśmienity deser dla tych, którzy rozsmakowali się w świecie pełnym eleganckich sukien, olśniewającej magii i wymyślnych trucizn, znanym z Belladonny, Foxglove i Wisterii.
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 280
Blythe Hawthorne nigdy nie dawała sobie w kaszę dmuchać - ani ojcu, który traktuje ją jak porcelanową lalkę, ani społeczeństwu próbującemu narzucić jej...
Kontynuacja bestsellerowej Belladonny. Intrygująca, magiczna, gotycka opowieść, rozgrywająca się wśród szelestu jedwabi, lśniących posadzek sal balowych...
Przeczytane:2025-12-22, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025,
,,Holly" to świąteczny dodatek do serii ,,Belladonna", której autorką jest Adalyn Grace. Przedstawione w niej wydarzenia mają miejsce po tych opisanych w ,,Wisterii", dlatego, jeżeli ktoś będzie chciał sięgnąć również po tę nowelkę, polecam zabrać się za to już po lekturze głównych części cyklu, aby uniknąć spojlerów.
,,Holly" jest jedną z tych historii, która tak naprawdę nie była potrzeba, ale fani serii na pewno po nią sięgną, bo a nuż dowiedzą się z niej jakichś smaczków dotyczących głównych bohaterów. I faktycznie, coś tam się w tej książce znalazło, ale czy było warte wydania swoich ciężko zarobionych pieniędzy? To już pozostawię każdemu do własnej oceny.
To, co widać na pierwszym planie to oczywiście przepiękna okładka. I muszę przyznać, że akurat ta podoba mi się najbardziej z całej serii. Dodatkowo wnętrze publikacji pełne jest ozdobników i przede wszystkim pięknych ilustracji nawiązujących do czytanego tekstu, więc jeżeli miałabym oceniać samo wydanie, zdecydowanie byłoby to dziesięć na dziesięć, szczególnie że wizerunki bohaterów są bardzo podobne to moich wyobrażeń danych postaci, co dodatkowo bardzo mnie ucieszyło.
Jeżeli chodzi natomiast o samą treść, patrzyłam na nią trochę z przymrużeniem oka, bo w końcu to tylko świąteczna nowelka, więc od początku wiadome było, że nie znajdziemy w niej nic odkrywczego. Natomiast bardzo podobał mi się sam świąteczny klimat przedstawiony w tej historii. Przygotowania do świąt, obdarowywanie się prezentami, ale przede wszystkim głębokie uczucia, którymi darzą się bohaterowie. Miło było odwiedzić ich ponownie i zobaczyć, co u nich słychać, po tym wszystkim, co do tej pory przeżyli.
Jednak autorka nie byłaby sobą, gdyby nie umieściła w historii, jakiegoś elementu chaosu, więc mamy duchy, a dzięki nim małą zagadkę do rozwiązania, więc wszystko kręci się podobnie jak w poprzednich częściach, tylko znacznie krócej i mniej zagmatwanie.
Sięgając po ,,Holly", nie miałam wielkich oczekiwań, zatem książka ani mnie nie zachwyciła, ani specjalnie nie rozczarowała. Były w niej elementy, które mi się podobały, szczególnie te, które wskazałam powyżej, ale z drugiej strony, jakby w ogóle nie powstała, też nic by się nie stało. Dla jednych będzie to skok na kasę dla fanów serii, dla drugich miły świąteczny dodatek do historii, więc zdania będą podzielone. Jako że przeczytałam ją właśnie w okresie, który opisywała -- dla mnie była sympatycznym prezentem dla wiernych czytelników.