Paulina Smaszcz ekspertka komunikacji, doświadczona dziennikarka i trenerka wystąpień publicznych. Od lat z sukcesem wspiera liderów, marki i organizacje w budowaniu silnego, autentycznego wizerunku oraz skutecznej komunikacji medialnej. Jako mówczyni, mentorka i autorka inspiruje do odwagi, profesjonalizmu i świadomego rozwoju, szczególnie w obszarze przywództwa i pozycji kobiet w biznesie.
Jej najnowsza książka to szczery i emocjonalny manifest dialogu, to książka o relacjach w epoce emocjonalnego chaosu, w której autorka przygląda się współczesnej męskości, kobiecej sile i lękowi przed bliskością. To szczera i bolesna opowieść o komunikacji, która daje odwagę, by zacząć od nowa.
,,Jak kochać i pracować, by nie zwariować" choć napisana przez kobietę zawiera głosy mężczyzn uzupełniające damską perspektywę. W roli ekspertów występują: dr Bartłomiej Machnik, Jacek Masłowski, dr hab. Adrian Lubowiecki-Vikuk, Andrzej Gryżewski, Jacek Fitał, dr Eryk Matuszkiewicz, Bartek Fetysz, Robert Jałocha, Michał Bieńko, dr Michał Boni oraz adw. Piotr Kwiatkowski.
Paulina Smaszcz pisze o tym, jak po rozstaniach, kryzysach i utracie zaufania spróbować odbudować więź między kobietą i mężczyzną. Instrukcja obsługi dla wszystkich, którzy chcą odnaleźć balans w chaosie.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Poradniki
ISBN:
Liczba stron: 352
Jak zapatrujecie się na książki pisane przez osoby znane np. z ekranu telewizji? Ja mam z tym różnie ale najważniejsza jest dla mnie treść książki. Przychodzę do Was dzisiaj z najnowszą książką Pauliny Smaszcz pod tytułem "Jak kochać i pracować, by nie zwariować". Autorka książki to doktor nauk społecznych i dziennikarka, która inspiruje do świadomego rozwoju. W swojej najnowszej książce skłania nas do zatrzymania się i spojrzenia na własne życie i relacje w nim panujące. Składa się z 11 rozdziałów a każdy z nich kończy się zestawem ćwiczeń. Nie daje gotowych rozwiązań lecz ukierunkowuje nas na szukanie równowagi w życiu prywatnym i zawodowym. Współczesne tempo życia wpływa na nasze relacje, ale najważniejsze jest by umieć się komunikować. W książce mamy wypowiedzi różnych ekspertów, którzy wraz z autorką tworzą przestrzeń do szczerego dialogu. Są tu też wplecione osobiste doświadczenia autorki oraz przykłady badań. My kobiety powinnyśmy bardziej wierzyć w siebie i w swoje umiejętności. Nawet jeśli coś się wali, nigdy nie jest za późno na nowy początek. Ciekawa książka.
Szukasz inspiracji, wsparcia, energii, zrozumienia? Pragniesz dla siebie czegoś nowego, ale boisz się konsekwencji? Zmień to! Ta książka jest dla ciebie...
Przeczytane:2026-03-24, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Ooooj, kochani! 📚✨ Wiecie, co jest najgorsze w byciu dorosłym? To ciągłe balansowanie między tym, co muszę, a tym, czego pragnę. Kiedy zobaczyłam tytuł „Jak kochać i pracować, by nie zwariować”, pomyślałam: „To chyba o mnie!”. I miałam rację. Ta książka wbiła się w moje serce jak szpilka w mapę życia.
Paulina Smaszcz nie daje tutaj gotowych list z zasadami. To nie jest kolejny poradnik, który czyta się z obowiązku. To opowieść, która przytula i trzepie po głowie jednocześnie. Klimat jest taki… znajomy. Pachnie kawą wypitą w biegu, rozmową, która powinna odbyć się wczoraj i tą wieczną pogoń za ideałem.
Autorka rozkłada na czynniki pierwsze nasze codzienne szaleństwo. Nie ma tu wielkich dramatów rodem z telenoweli – jest prawda. Pokazuje, jak próbujemy sprostać roli partnera, rodzica, pracownika, dziecka… i gdzieś po drodze gubimy samych siebie. Fabuła toczy się wokół uniwersalnego dylematu: jak być wystarczająco dobrym, nie tracąc przy tym zdrowia psychicznego? Uwielbiam to, że autorka nie ocenia, tylko mówi: „Hej, ja też tak mam”.
Bohaterowie? To my. I to jest chyba największa siła tej książki. Czytając, czułam tak ogromną ulgę, że aż ciarki przeszły mi po plecach. Każda strona wywoływała we mnie całe spektrum emocji – od gorzkiego śmiechu przez łzy wzruszenia po nagłe olśnienie. „O kurczę, to ja tak mam!” – to zdanie towarzyszyło mi non stop.
Tempo jest idealne na jeden, leniwy wieczór. Styl jest lekki, bez zbędnego zadęcia. Paulina Smaszcz pisze tak, jakby siedziała z Tobą przy herbacie, trzymała cię za rękę i mówiła: „Posłuchaj, damy radę”. To nie jest ciężka literatura, która męczy – to literatura, która uzdrawia przez zwykłe, ludzkie „rozumiem”.
Do kogo trafi ta książka? Do każdego, kto kiedykolwiek poczuł, że zaraz pęknie. Do tych, którzy mają na głowie 100 obowiązków, ale w środku czują, że brakuje im tchu. Idealna lektura dla zabieganych żon, zestresowanych mam, wypalonych zawodowo singli i każdego, kto ma wrażenie, że w tym wyścigu szczurów zgubił gdzieś siebie.
Jestem pod tak wielkim wrażeniem, że wiem, że będę do niej wracać.
Moja ocena: 9/10 🌟 (odejmuję jeden punkt tylko za to, że tak szybko się kończy!).
BRUNETTE BOOKS