Przedszkole Kici Koci odwiedził pan dziennikarz. Opowiedział dzieciom o swojej pracy, co bardzo je zaciekawiło. Kicia Kocia i Pacek też chcą być dziennikarzami i postanawiają opowiedzieć o boisku w okolicy, na którym nikt się nie bawi. Dlaczego? Wszystko staje się jasne dzięki wywiadom przeprowadzonym samodzielnie przez dzieci. Sytuacja zostaje naprawiona, a na boisku znowu panuje ruch i gwar.
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 24
🐈🐈🐈 Recenzja 🐈🐈🐈
Anita Głowińska " Kicia Kicia ratuje boisko "
Wydawnictwo: Media rodzina
@mediarodzina.wydawnictwo
@mustread.wydawnictwo
🐈🐈🐈🐈🐈🐈🐈🐈🐈🐈🐈🐈🐈
„Kicia Kocia ratuje boisko” to książka, która od razu wciąga najmłodszych czytelników. Tym razem nasza ulubiona kocia bohaterka poznaje tajniki pracy dziennikarza i od razu chce spróbować sama! Spotkanie z prawdziwym dziennikarzem w przedszkolu pokazuje dzieciom, że zadawanie pytań i obserwowanie świata to nie tylko zabawa, ale też sposób, żeby naprawdę coś zmienić.
Kicia Kocia wraz z Packiem rusza na małe „śledztwo” w sprawie zaniedbanego boiska w okolicy. Dzieci odkrywają, dlaczego miejsce, które kiedyś tętniło życiem, teraz świeci pustkami. Dzięki ich dociekliwości i zaangażowaniu boisko odzyskuje dawną świetność. Historia jest lekka, zabawna, a przy tym uczy, że nawet najmniejsza inicjatywa może przynieść wielkie zmiany.
🐈 Co znajdziemy w książce:
🍁 Spotkanie Kici Koci i dzieci z prawdziwym dziennikarzem w przedszkolu
🍁 Poznanie pracy dziennikarza – zadawanie pytań, przeprowadzanie wywiadów, obserwacja świata
🍁 Pomysł Kici Koci i Packa na sprawdzenie, dlaczego pobliskie boisko jest zaniedbane
🍁 Przeprowadzenie własnego „śledztwa” i zebranie informacji od mieszkańców
🍁 Uświadomienie sobie, jak ważne jest dbanie o wspólne miejsca
🍁 Działanie dzieci i efekty ich zaangażowania – boisko znowu staje się miejscem zabawy
🍁 Lekka, zabawna historia z przesłaniem o współpracy, odpowiedzialności i inicjatywie
Bardzo podoba mi się, że książka łączy prostą fabułę z wartościowym przesłaniem o współpracy, ciekawości świata i dbaniu o otoczenie. To idealna lektura do wspólnego czytania i rozmów o tym, jak można pomagać innym, nawet będąc przedszkolakiem. Kicia Kocia jak zawsze nie zawodzi jest zabawna, ciekawska i inspirująca!
Styl Anity Głowińskiej jest lekki, pełen ciepła i przystępny dla najmłodszych. Potrafi w prosty sposób opowiadać o codziennych sytuacjach, a jednocześnie wplatać wartościowe przesłania o współpracy i odpowiedzialności.
Bohaterowie są żywi i pełni emocji, Kicia Kocia ciekawska i odważna, Pacek wspierający w przygodach, a inni mali bohaterowie pokazują dziecięce reakcje: ciekawość, zaskoczenie, czasem niepewność, ale też radość z działania i pomagania. Dzięki temu dzieci łatwo mogą utożsamić się z postaciami i przeżywać razem z nimi małe sukcesy.
„Kicia Kocia ratuje boisko” to urocza i wartościowa książka dla najmłodszych – pełna przygody, ciekawych pytań i pozytywnych emocji. Maluchy nie tylko dobrze się bawią, śledząc przygody Kici Koci i Packa, ale też uczą się, że każdy może mieć wpływ na swoje otoczenie. To idealna lektura do wspólnego czytania, inspirująca do działania i rozmów o współpracy, odpowiedzialności i
dbaniu o wspólne miejsca.
*współpraca reklamowa*
Jest ktoś kto nie zna Kici Koci? Ta kicia mam wrażenie jest wszędzie, nie tylko w książeczkach czy bajkach. Jako mam poznałam ją już jakiś czas temu, choć moje dzieci, nie do końca się z nią zaprzyjaźniły. Najnowsza przygoda Kici Koci to uratowanie boiska, obok domu koleżanki.
Do przedszkola Kici Koci przychodzi dziennikarz, który opowiada o swojej pracy. Zafascynowana kotka, też chciałaby spróbować swoich sił w dziennikarstwie, za namową gościa, wybiera temat, który chce zgłębić. Pan dziennikarz obiecał jej także pomoc w napisaniu artykułu. Kici Kocia wraz z Packiem ruszają na przygodę zbierają informacje i dowiadują się dlaczego na boisku nikt się nie bawi. Czy ich artykuł to zmieni?
Niektóre przygody Kici Koci są mi znane, moje dzieci natknęły się na książeczki z tej serii w bibliotece, i przez chwilę były nimi zainteresowane, ale z czasem im przeszło. Kiedy jednak dotarła do nas nowa przygoda koteczki, wraz z innymi książeczkami dla dzieci, to właśnie ona byłą ich pierwszym wyborem. Tytuł mówił, że przygoda będzie dotyczyła boiska, ale żadne z nas (ja i moje dzieci) nie przewidziało, że będzie tutaj dziennikarskie śledztwo, że tak powiem. Dzieci poznały pana dziennikarza, dowiedziały kim jest, co robi, jaki ma sprzęt i jak wygląda jego praca. Później zaś Kici Kocia i Pacek sami zostają dziennikarzami, żeby wybadać czemu na boisku nikt się nie bawi. Moje dzieci były zainteresowane, słuchając bajki, komentowały porównywały to co się dzieje z bajkowym boiskiem do tego co dzieje się na tym realnym. Do tego dowiedziały się, że nawet najmniejsze rzeczy są ważne, by poczuć się lepiej.
Książeczka jest pełna kolorowych ilustracji, co dla małych dzieci jest bardzo ważne. Obrazki pozwalają lepiej zrozumieć czy wyobrazić sobie przygody kocich dziennikarzy. Kartki są dość twarde, łatwo się je przewraca, co przy małych odkrywcach też jest ważne bo dają radę sami. Tekstu jest moim zdaniem wystarczająco, tak w punkt. Nie za dużo, nie za za mało. Jeśli dziecko czyta samo czyta, nie zniechęci się, bo czcionka jest wystarczająco duża, ilość tekstu nie przytłacza, zadnia jak i słowa są raczej proste. Książeczka jest krótka, akcja dość szybka, więc ten mały czytelnik też się nie zanudzi i tym czytaniem nie powinien się zmęczyć. Jeśli czytacie dzieciom, to też jest to fajna lekturka na dobranoc, coś wartościowego, ale na szybko, bo na raz.
Moja ośmiolatka, stwierdziła, że jest już za duża na tę książeczkę, ale mimo wszytko jej się podobała. Czterolatek najbardziej zainteresowany boiskiem, obrazkami i przerzucaniem stron. Obojgu bajeczka się podobała, dowiedzieli się czegoś nowego i miło spędzili czas przed snem wysłuchując kolejnej przygody Kici Koci. Jako mam jestem zadowolona z tej książeczki, cieszy oko, bawi i uczy, przekazuje wartości, jest prosta i zrozumiała dla dziecka, które z uwagą słucha i też trochę angażuje się w opowieść. Jeśli jeszcze nie znacie Kici Koci to jest to idealna okazja, żeby ją poznać, a jeśli znacie to warto poznać jej kolejną przygodę. Polecam.
Kicia Kocia jest bardzo podekscytowana. Dziś w jej przedszkolu odbywa się bardzo ciekawe spotkanie.
Dzieci będą mogły poznać prawdziwego dziennikarza oraz dowiedzieć się więcej o tajnikach jego pracy.
W drodze na miejsce Kicia spotyka Packa i maluchy zaczynają sobie wyobrażać jak wygląda taka osoba.
Szybko okazuje się ,że Pan Bartek jest bardzo otwarty i lubi rozmawiać, więc cierpliwie odpowiada na wszelkie pytania maluchów.
Dodaje również, że dzięki temu co robi pomógł pozbyć się odpadów z pobliskiego lasu.
Kicia pyta czy sama również może zostać dziennikarką, a gdy słyszy, że owszem zostaje namówiona przez Adelkę by wspomnieć o pobliskim boisku i być może z pomocą fachowca sprawić by stało się miejscem zabawy dla okolicznych mieszkańców.
Kicia bardzo się ucieszyła. Pomysł Adeli wydał jej się naprawdę ważny. Przecież boisko było kiedyś miejscem wspólnych zabaw, a teraz stało zaniedbane i smutne.
Pan Bartek uśmiechnął się i powiedział, że to świetny temat na artykuł. Wyjaśnił dzieciom, że dziennikarz nie tylko zadaje pytania, ale też pomaga nagłaśniać ważne sprawy. Kicia poczuła, że chce spróbować.
Razem z Packiem i Adelką poszli obejrzeć boisko. Zrobili zdjęcia i opowiedzieli panu Bartkowi, dlaczego to miejsce jest dla nich takie ważne. Kicia starała się dokładnie wszystko opisać - tak, jak robią to prawdziwi dziennikarze.
Czy udało osiągnąć cel musicie się przekonać.
To ciepła i bardzo wartościowa historia, która w prosty sposób pokazuje dzieciom, że nawet najmłodsi mogą mieć realny wpływ na swoje otoczenie. Kicia Kocia uczy się tutaj nie tylko, na czym polega praca dziennikarza, ale też tego, jak ważne jest mówienie o problemach i działanie dla dobra innych.
Autorka, Anita Głowińska, po raz kolejny trafia do dziecięcej wyobraźni, łącząc prostą fabułę z ważnym przesłaniem. Historia o ratowaniu boiska to nie tylko opowieść o przygodzie, ale też o współpracy, odwadze i odpowiedzialności za wspólną przestrzeń.
To idealna książka do rozmowy z dzieckiem o tym, czym jest zaangażowanie społeczne i dlaczego warto reagować, gdy widzimy coś, co można zmienić na lepsze. Lekka, przyjemna, a jednocześnie zostawiająca z ważną myślą - dokładnie taka, jakiej można oczekiwać od tej serii.
Kicia Kocia i jej tata wybierają się w podróż pociągiem. Kicia Kocia zwiedza dworzec i rozgląda się po peronie. Razem z tatą wsiadają do wagonu i znajdują...
Kicia Kocia wita wszystkie dzieci! Dochód z książki ,,Kicia Kocia mówi: ,,Dzień dobry!" w języku ukraińskim przeznaczony jest na pomoc uchodźcom z Ukrainy...
Przeczytane:2026-04-10, Ocena: 5, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Posiadam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
Książka Kicia Kocia ratuje boisko autorstwa Anita Głowińska to kolejna część uwielbianej przez najmłodszych serii, skierowana głównie do dzieci w wieku przedszkolnym. To idealna propozycja dla maluchów, które dopiero poznają świat, uczą się zasad funkcjonowania w społeczeństwie i rozwijają swoją ciekawość wobec otoczenia.
Tym razem Kicia Kocia i jej przyjaciel Pacek inspirują się wizytą dziennikarza w przedszkolu i postanawiają sami wcielić się w tę rolę. Zaintrygowani pustym boiskiem w okolicy, zaczynają przeprowadzać wywiady i zbierać informacje, by dowiedzieć się, dlaczego nikt się tam nie bawi. Dzięki swojej dociekliwości i zaangażowaniu odkrywają przyczynę problemu i pomagają przywrócić temu miejscu dawną radość i życie.
Historia w prosty i przystępny sposób pokazuje dzieciom, na czym polega praca dziennikarza, ale przede wszystkim uczy uważności, zadawania pytań i szukania rozwiązań. Przesłanie książki skupia się na tym, że warto interesować się swoim otoczeniem, reagować na problemy i działać – nawet jeśli jest się jeszcze małym. Pokazuje także znaczenie współpracy i tego, że wspólnymi siłami można naprawdę wiele zmienić.
Ogromnym atutem książki jest jej prosty, zrozumiały język oraz krótkie, dynamiczne zdania, które idealnie trafiają do najmłodszych czytelników. Styl Anity Głowińskiej jest lekki, ciepły i bliski dzieciom, dzięki czemu historia jest nie tylko pouczająca, ale też przyjemna i angażująca.
To wartościowa i mądra opowieść, która rozwija ciekawość świata i uczy, że nawet małe działania mają znaczenie. Świetnie sprawdzi się jako lektura do wspólnego czytania i rozmów z dzieckiem o tym, jak można zmieniać swoje otoczenie na lepsze – zdecydowanie warto po nią sięgnąć.