Kleszcz

Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok
Data wydania: 2016-01-30
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7900-483-6
Liczba stron: 204

Ocena: 5.5 (2 głosów)

„Kleszcz – najnowsza powieść autorstwa Krzysztofa P. Łabenda w swej treści odbiega od tego, co autor prezentował czytelnikom w dwu poprzednich książkach („Pierścionek z cyrkonią”, „Wzgórze Młynarza”). Radość życia, miłość odnaleziona i spełniana po latach, smaki wina, muzyka schodzą w „Kleszczu” na plan dalszy. Na plan pierwszy wysuwają się inne wątki, z których jeden, tak sadzę, zasługuje na szczególną uwagę. Autor zajmuje się nie tylko mroczną stroną duszy ludzkiej, ale i na kartach swojej najnowszej powieści dotyka problematyki śmierci. Dla mnie „Kleszcz” to opowieść o śmierci. Piotr Bonerski, bohater powieści Łabendy, pogrążony w śpiączce trafia do równoległego do realnego świata, na granicę miedzy życiem a śmiercią. Tam spotyka swoją śmierć – posłańca. Mal’akh, bo takie miano nosi owa śmierć, jawi się Piotrowi, jako kobieta w czarnym nikabie. Spełnia się tym samym trzeci ze znaków, mających zwiastować rychły zgon Bonerskiego, znaków, o których opowiadał Piotr Małgorzacie na kartach „Wzgórza Młynarza”. Rozmowy prowadzone przez profesora Bonerskiego z jego śmiercią, jako żywo przypominają te, które mogliśmy odnaleźć w pierwszej powieści Łabendy pt. „Szczęśliwego Nowego Roku”. Odnoszę wrażenie, że autor od lat usiłuje się mierzyć z problemem śmierci, w pewien sposób oswoić go i nie do końca jest gotów zaakceptować i samą śmierć i to, że jest ona nieuchronna. Śmierć na stronnicach „Kleszcza”, to także śmierć bratobójcza, śmierć, jako finał chorobliwego pożądania władzy. Ta powieść to także opowieść o śmierci człowieczeństwa. Ono umiera tu wielokrotnie: i w czasach Służby Bezpieczeństwa, która złamała bohatera „Kleszcza” – Józefa Zybertowicza, ale i w czasach rządów Pobożnych i Sprawiedliwych, koszmarze, jaki roi się pozostającemu w śpiączce Bonerskiemu. Nie sposób oprzeć się także wrażeniu, że „Kleszcz” jest przestrogą przed tym, do czego mogą prowadzić wynaturzenia władzy, przestrogą przed śmiercią demokracji i państwa swobody myśli i wypowiedzi. „Kleszcz” jest ostrzeżeniem przed państwem totalitarnym.

Kup książkę Kleszcz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Kleszcz

Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-03-18, Ocena: 5, Przeczytałam,
"... był głodny i spragniony, ale i obdarzony jak wszystkie kleszcze wyjątkową cechą - mógł cierpliwie, nawet latami, czekać na swoją jedyną szansę, na kropelkę, kęs pożywienia, które pozwolą mu ukazać swe prawdziwe oblicze." Wyśmienicie czytało mi się tę książkę, wciągnęła mnie już od pierwszego rozdziału. Spodobał mi się lekki i swobodny styl narracji, wypełniony świetnymi nazwami własnymi, ciekawymi odniesieniami i adekwatnymi opisami sytuacji. Czytelnik wrzucony zostaje do political fiction, wzbogaconej kryminalnym pazurem, a także psychologicznymi i filozoficznymi akcentami. Wszystko w powieści doskonale ze sobą współgra, dynamiczna akcja, intrygująca fabuła, zaskakujące interpretacje zdarzeń, rewelacyjnie i karykaturalnie scharakteryzowane postaci, choć ich fikcyjność zastrzeżono na początku książki, to jednak natychmiast odnajdujemy ich odpowiedniki w otaczającej nas politycznej rzeczywistości. Dzięki temu z jeszcze większym zainteresowaniem śledzimy przebieg wydarzeń, a wobec ostatnio zaobserwowanych sytuacji na polskiej scenie politycznej, powieść nabiera dodatkowego wymiaru. Poruszane w niej prawdopodobne scenariusze zdarzeń przerażająco uświadamiają jak wielkim bagnem jest brudna gra polityczna, totalitarne zapędy partii czy fanatyzm religijny. Powieść o nienasyconej i niczym niepohamowanej żądzy władzy, jej destrukcyjnym charakterze, nieumiejętności przegrywania, wielowarstwowych kłamstwach, nieposzanowaniu prawdy, naginaniu jej do własnych celów, nieuczciwości, perfidii, podłości i wyrafinowaniu. Również o śmierci moralnej, upadku wartości i praw etyki, wysysaniu z wielu całego człowieczeństwa, ludzkiego sumienia i jednocześnie infekowaniu podłością i pragnieniem unicestwienia wszystkiego i wszystkich, w imię obłąkanej idei, politycznych i ekonomicznych interesów. Tytułowy kleszcz uwielbia niszczyć godność drugiego człowieka, wzbudzać strach, upodlać, stosować wymyślne tortury psychiczne. Doświadcza satysfakcji, kiedy ma nad kimś przewagę, czuje dreszcz władzy i moc decydowania o losach innych. We własnych ułomnościach i wadach upatruje siły i traktuje je jako zalety. Ileż takich kleszczy spotykamy w życiu publicznym, ale także i prywatnym. Wzbudzają w nas niesmak, pogardę, obrzydzenie, szukamy wręcz uzasadnienia ich egzystencji. Ale jest jeszcze inny rodzaj pajęczaków, które nie wahają się poświęcić najbliższych, aby osiągnąć wybrane cele i zamierzenia, zaprzedać się własnej manii wyższości i pseudo dziejowej misji. I choć wydaje się, że rzeczywistość powieściową ukazuje się nam w krzywym zwierciadle, to jednak nie można oprzeć się silnemu wrażeniu, że nie do końca jej wypaczenie ma znamiona odrealnienia. bookendorfina.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnieszka3201
agnieszka3201
Przeczytane:2016-02-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Myślę, że przystępując do lektury ,,Kleszcza" - najnowszej powieści Krzysztofa P. Łabenda, trzeba w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na dwa, z pozoru nieistotne, elementy. Pierwszy z nich, to poczynione już na wstępie zastrzeżenie, że osoby i wydarzenia, na jakie natrafimy na kartach tej powieści, nie mają żadnych odniesień do rzeczywistości. To jawny sygnał, że jest, chyba, jednak dokładnie odwrotnie. Lektura ,,Kleszcza" nie pozostawia tu miejsca na jakiekolwiek wątpliwości. Nawiązania do otaczającej nas rzeczywistości są tu aż nader oczywiste i raczej słabo zakamuflowane. Kwestia druga, to czas, w jakim ,,Kleszcz" powstawał - wiosna/lato 2015r. Autor nigdy wcześniej w swoich książkach nie zamieszczał takiej informacji. Dlaczego więc robi to tym razem? Moim zdaniem odpowiedź na to pytanie także nie nastręcza większej trudności. Czas, w którym Łabenda pisał ,,Kleszcza", to czas ostrej, chwilami brutalnej kampanii wyborczej. Jest to też czas, w którym wszystkie sondaże wskazywały, że dotychczasowy obóz władzy w Polsce przejdzie do opozycji, a scenę polityczną zdominuje jedna partia, będąca do tej pory największą partią opozycyjną. Partia, która wyraźnie deklarowała, iż jest zainteresowana samodzielnym sprawowaniem władzy i zmianą Konstytucji. W ,,Kleszczu" zawarł, zatem Łabenda swój obraz kraju, w którym te oczekiwania Pobożnych i Sprawiedliwych, że użyję nomenklatury autora, się ziszczą. Jest to, po części, nie tylko wizja kraju, jaki być może zobaczą wyborcy następnego dnia po ogłoszeniu wyników wyborów, alepewnie i projekcja strachów drzemiących gdzieś w samym autorze. Czytelnik, biorący ,,Kleszcza" do ręki już wie, czy te strachy były bezpodstawne, czy też nie. Trzeba jednak też powiedzieć, że ,,Kleszcza" czyta się dobrze, nawet bardzo dobrze. Znajdziemy tu sporo wątków o charakterze kryminalnym, są też i całkiem udane próby analizy tego, co czasami dzieje się w duszy ludzkiej. Jest to opowieść i o samotności i o podłości, o chorobliwej żądzy władzy i ułomności ludzkich charakterów. Jest to też i opowieść o miłości, jaką K.P. Łabenda snuje już od dłuższego czasu. Zaczął ją w ,,Pierścionku z cyrkonią", kontynuował w wydanym nie tak dawno ,,Wzgórzu Młynarza" i rozwija ja w jakiś sposób także i w ,,Kleszczu". Zakończenie tej ostatniej powieści daje nam prawie pewność, że Piotra Bonerskiego i Małgorzatę Szorc (Perkowsky) jeszcze spotkamy na kartach kolejnej książki autorstwa Krzysztofa P. Łabenda
Link do opinii

Kup książkę Kleszcz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Pierścionek z cyrkonią
Krzysztof Piotr Łabenda 0
Okładka ksiązki - Pierścionek z cyrkonią

Piotra Bonerskiego poznajemy tuż po tym, jak zostaje wdowcem. Jest zmęczony emocjami towarzyszącymi mu przez ostatnie dni oraz przeżyciami minionych lat...

Szczęśliwego Nowego Roku
Krzysztof Piotr Łabenda 0
Okładka ksiązki - Szczęśliwego Nowego Roku

„Szczęśliwego Nowego Roku” to opowieść o strachu przed śmiercią i braku akceptacji tego, co nieuniknione. Karol Malherski umiera w szpitalu...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Orkiestra z Auschwitz
Marcin Lwowski
Orkiestra z Auschwitz
Dzień prawdy
Anna M. Brengos
Dzień prawdy
Księga tęsknot
Sue Monk Kidd
Księga tęsknot
Czerwony lotos
Arkady Saulski
Czerwony lotos
Informacja zwrotna
Jakub Żulczyk
Informacja zwrotna
Uważaj, czego pragniesz
Anna Szafrańska
Uważaj, czego pragniesz
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Małgorzata Ogonowska; Artur Rogoś
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Pokaż wszystkie recenzje