Klucz

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2014 (data przybliżona)
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788379424788
Liczba stron: 423

Ocena: 5.67 (3 głosów)

Mela od wczesnego dzieciństwa była bita przez ojca, który w młodości przeszedł przez piekło obozu koncentracyjnego. Trudne doświadczenia życiowe dziewczyny oprócz traumy, którą pozostawiły, sprawiły jednocześnie, że na wiele rzeczy została zahartowana. Głęboko do serca wzięła sobie słowa matki: "Zapamiętaj na całe życie: Licz tylko na siebie. Wtedy nigdy się nie zawiedziesz. To jest klucz do sukcesu". Starała się żyć według tego przesłania, jednak jej życie - choć pasjonujące - nigdy nie miało jej rozpieszczać.

Kup książkę Klucz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Klucz

Avatar użytkownika - zksiazkawreku
zksiazkawreku
Przeczytane:2016-04-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Już patrząc na samą okładkę możemy wywnioskować, że lektura nie będzie łatwa. Przerażone oczy dziewczynki i podbite oko nie mogą zwiastować niczego dobrego. I tak właśnie jest. "Klucz" to wstrząsająca powieść o przemocy, poniżaniu i upokarzaniu. To historia Meli, która znosi to wszystko cierpliwie. Autorka zabiera nas w pełną emocji podróż przez życie Meli. Dziewczynka od samego dzieciństwa była bita, poniżania i upokarzana przez ojca, który w młodości przebywał w obozie koncentracyjnym. Bił ją za najmniejsze przewinienie, czasami nawet bez powodu. W dodatku zaganiał do ciężkim prac domowych. Niestety matka Meli była tylko biernym obserwatorem. Dziewczynka starała się robić wszystko, aby ojciec był zadowolony. Zaczęła grać na fortepianie, poszła na medycynę, gdzie była najlepszą studentką. Co by nie zrobiła, ojciec i tak uważał, że Mela do niczego się nie nadaje i przynosi wstyd rodzinie. Mela pragnęła wyrwać się z domu. W młodości miała wielu chłopaków, jednak zdecydowała się wyjść dopiero za Waldemara - przystojnego, dobrze wychowanego mężczyznę. Urodziła mu córeczkę Jolę. Jednak nie może być tak pięknie. Po pewnym czasie Waldemar zmienił się nie do poznania. Stał się delikatniejszą wersją ojca Meli. Również ją poniżał, upokarzał, na szczęście nie bił. Jak z taką sytuacją poradzi sobie znakomita i przez wszystkich uwielbiana i szanowana pani doktor? W dodatku jest jeszcze Jola, którą Mela kocha, zachęca do podróży i rozwijania własnych pasji. Próbuje ochronić ją przed powielaniem modelu rodzinnej obcości. Szczerze mówiąc, po książce spodziewałam się czegoś innego. Myślałam, że lektura w przeważającej części będzie dotyczyć dzieciństwa Meli. Natomiast tutaj z dzieciństwem mamy do czynienia tylko przez kilkadziesiąt stron. Reszta to dorosłe życie Meli - również nieusłane różami. Mela przyciąga kłopoty jak magnez. Czy się rozczarowałam? Nie, chyba nie. Ale zastanawia mnie to, dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na posiniaczoną dziewczynkę, ewidentnie bitą. Przecież to od razu widać, że w domu nie dzieje się najlepiej. Sąsiedzi, szkoła... Albo nikt tego nie zauważał, lub nie chciał widzieć, albo autorka zapomniała o tak ważnej kwestii. Bardzo polubiłam Melę. Pomimo tego, że czasami nie podobało mi się jej zachowanie gdy co rusz podrzucało komuś dziecko, zanim sama się nim opiekować, to jest to postać bardzo sympatyczna. Podziwiam ją za determinację i odwagę podczas radzenia sobie z licznymi kłopotami. Książka jest napisana bardzo dobrze. Autorka ewidentnie ma lekkie pióro. Powieść czytało się z przyjemności, zaciekawieniem i poruszeniem. Czytałam ją w każdej wolnej chwili. A gdy takowej nie miałam, to ją sobie robiłam, żeby tylko jak najszybciej wrócić do perypetii Meli. Warto również zwrócić uwagę na konstrukcję zdań w powieści. Są one krótkie i konkretne. Nie znajdziemy tu zbędnych, zapychających strony opisów. Jedyne opisy z jakimi się spotkamy to przemyślenia Meli. Książka składa się z 60 rozdziałów, które podzielone są na krótkie podrozdziały. Zakończenie książki jest otwarte. Kolejny tom to "Bez czci i bez wiary", po który sięgnę jak najszybciej, żeby poznać dalsze losy Melanii. Podsumowując, "Klucz" to bardzo dobra, wstrząsająca i dramatyczna powieść. To powieść o tym, jak mała dziewczynka, a później dorosła kobieta kształtuje swoją osobowość i utrwala własną tożsamość. Książka zdecydowanie jest godna polecenia w szczególności, że to debiut.
Link do opinii
Mela od dzieciństwa jest pod ręką despoty, który znęca się nad dzieckiem, poniża i upokarza. Z początku poznajemy jej losy jako nieśmiałej, bogatej w wyobraźnię dziewczynki, która mimo przykrości jakie ją spotykają ze strony własnego ojca, stara się mu przypodobać. Zajmuje się domem, robi wszystko co jest jej nakazane i ponadto bardzo dobrze się uczy. Kiedy jednak widzi, że nawet to nie przynosi żadnych korzyści, postanawia zaprzestać starań. Z każdym rozdziałem odkrywamy nowe doświadczenia, zawody, wzloty i upadki Melanii, odkrywamy karty jej życia. Kiedy dochodzimy do okresu studentki, zaczynają się prawdziwe kłopoty sercowe. Dziewczyna uwielbia flirtować i porywać męskie serca. Dalej musi walczyć o swoje życie, szczęście, o każdy dzień spokoju. W końcu kończy medycynę i postanawia przenieść się na swoje, wiążąc się węzłem małżeńskim z kolegą. Kiedy rodzi się Jola, sielanka zostaje przerwana i wraca ponura rzeczywistość. Wtedy właśnie okazuje się, że człowiek zawsze może upaść z deszczu pod rynnę. Jak potoczą się dalsze losy skrzywdzonego dziecka, przekształconego w krzywdzoną kobietę? Czy zyska wsparcie najbliższych? Czy córka przestanie podkładać jej kłody pod nogi? Przeczytajcie koniecznie. Powieść w sposób przerażający opisuje losy dziecka, w późniejszych latach młodej kobiety, aż w końcu mężatki, która nie potrafi poradzić sobie z życiem, z córką i pomówieniami, a co najważniejsze z własnym mężem i ojcem. Wydaje się, jakby pech nie opuszczał Meli na krok, jak jej własny cień. Z każdą kartką zastanawiałam się, jakie jeszcze kłopoty może na siebie ona ściągnąć i czy to możliwe, by za każdym rogiem czaiła się porażka i rozczarowanie. Bywały momenty, kiedy łzy zbierały mi się w kącikach oczu, jednak nie pozwoliłam im płynąć. Myślę, że autorka nieźle zabawiła się naszymi uczuciami. Momentami współczułam głównej bohaterce, by za chwilę pomyśleć, jak bardzo naiwna czy bezczelna może być. Mimo wszystko najwięcej było we mnie bólu. Ból, który zmuszał do refleksji nad ludzkim życiem. Nad losem, jaki spotyka niejedną kobietę czy mężczyznę, którzy mogą nigdy nie zaznać szczęścia. Po lekturze czuję się wydarta z emocji, to tak jakbym wraz z zamknięciem ostatniego rozdziału zostawiła w nim serce. Czuję pewną pustkę i wiem, że teraz będę inaczej patrzeć na żywot ludzki. Zostałam również zmotywowana, by zawsze działać i nigdy się nie poddawać, tego właśnie uczy nas autorka w swojej książce. Mimo przeciwności, mimo wiatru w twarz zawsze gnać do przodu, nawet jeśli milion razy przeżywamy swój własny koniec świata i trzeba zacząć budować od fundamentów. Ja już jestem pewna, że w najbliższym czasie muszę sięgnąć po dalsze losy Melanii, by móc poznać jej historię do końca. Wierzę, że ma ona szczęśliwe zakończenie, nawet jeśli byłby to schematyczny happy end, chcę tego. Wiem, że na to bohaterka zasługuje. A teraz mogę już stwierdzić, że to była jedna z tych książek, o której nigdy nie zapomnę, a która zmieniła moje życie. Recenzja również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - leonia
leonia
Przeczytane:2016-01-27, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Niektóre książki na długo pozostają w naszej pamięci. "Klucz" Elżbiety Wardęszkiewicz do nich należy bezsprzecznie.
Link do opinii
Inne książki autora
Kołysanka
Elżbieta Wardęszkiewicz0
Okładka ksiązki - Kołysanka

Pasjonująca opowieść o blaskach i cieniach rodzinnego życia Melania i Marcin są w wieku, gdy dobrane małżeństwo może smakować uroki codzienności, nie...

Bez czci i bez wiary
Elżbieta Wardęszkiewicz0
Okładka ksiązki - Bez czci i bez wiary

Książka „Bez czci i bez wiary” przedstawia dalsze losy dorosłej już Melanii, której dramatyczne dzieciństwo opisuje powieść pt. „Klucz”...