Quantcast

Kocia kawiarnia

Wydawnictwo: Mando
Data wydania: 2022-10-26
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788327730756
Liczba stron: 192
Tytuł oryginału: Neko Cafe

Ocena: 4.7 (10 głosów)

Nie potrzebujesz siedmiu żyć. Możesz być szczęśliwy w tym!

Nagore po raz kolejny znajduje się na życiowym zakręcie. Nie ma oszczędności, pomysłu na siebie, a jej ostatni związek właśnie się rozpadł. W akcie desperacji przyjmuje pracę w kociej kawiarni w Barcelonie, choć nie znosi kotów i kociarzy!

Czy wśród puchatych futer i głośnych miauków odnajdzie wreszcie szczęście?

To, co na początku ją przeraża, w miarę upływu czasu staje się przemieniającym doświadczeniem. Od każdego z siedmiu mieszkańców kawiarni Nagore dostaje wyjątkową lekcję. Może nawet dzięki nim wreszcie się zakocha (o zgrozo, w kociarzu!)?

Czasem zdarzają się cuda, zwłaszcza jeśli w pobliżu jest kot!

Książka dla miłośników kotów, kawy, Barcelony. I dla wszystkich, którzy po prostu chcą się poczuć dobrze!

Ponad 100 tys. sprzedanych egzemplarzy i dokładnie tyle samo uszczęśliwionych czytelników!

Tagi: Literaturoznawstwo - dramat

Kup książkę Kocia kawiarnia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Kocia kawiarnia

Dzisiaj zamierzam przedstawić Wam bardzo ciekawą książkę, jaka jest "Kocia kawiarnia" Anny Sólyon. Kiedy dowiedziałam się, że istnieje taka powieść, zaliczana do literatury pięknej, wiedziałam, że muszę ją przeczytać, bo od dziecka uwielbiam koty, a od jakiegoś czasu nie wyobrażam sobie dnia bez kawy. Tak więc, kiedy pierwszy raz odwiedziłam kocią kawiarnię, to nie chciałam już z niej wychodzić! Zobaczmy zatem, o czym jest ta intrygująca "Kocia kawiarnia"!

Nagore znajduje się na życiowym zakręcie i to już nie pierwszy raz. Ma za sobą nieudane małżeństwo, nie ma pracy, ani nie ma oszczędności na życie, a głupio jej ciągnąć pieniądze od rodziców emerytów. Poza tym nie cierpi kotów i kociarzy, ale z racji tego, że jest zdesperowana, przyjmuje pracę w kociej kawiarni w Barcelonie. Z czasem okazuje się, że praca, w miejscu, gdzie znajduje się siedem kotów, wcale nie jest taka zła... Nagore zdobywa nie tylko nowe doświadczenie związane z pracą w tym miejscu, ale i zyskuje wyjątkową życiową lekcję. Czy wśród tylu kotów odnajdzie wreszcie szczęście? A może w końcu się zakocha? Jedno jest pewne, tam, gdzie w pobliżu jest kot, tam większe prawdopodobieństwo, że wydarzy się cud!

W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są krótkie, każdy ma swój tytuł. Ze względu na ich długość i przyjemny styl pisania autorki, książkę tę czyta się szybko. Tak ona wciąga, że można ją nawet przeczytać w jeden wieczór, ja zaczęłam ją czytać w wigilijny wieczór, a skończyłam w pierwsze święto. Historia opisana w tej książce została przedstawiona krótko, ciekawie i zwięźle, bez żadnych nużących długich opisów, w których więcej jest lania wody, niż konkretów i to mi się w niej podobało. Tak jak myślałam na początku, lektura ta jest idealna dla wielbicieli kotów i kawy, czyli dla mnie, oraz dla miłośników kocich kawiarni. Z tej książki dowiecie się wielu ciekawych rzeczy. Można poznać "koci język", można też dowiedzieć się tego, jak taka kocia kawiarnia funkcjonuje, bo jak pewnie się domyślacie, bardzo się ona różni od zwykłych kawiarni. Każdy klient przy wejściu do kociej kawiarni zapoznaje się z zasadami obowiązującymi w takim miejscu. Z racji tego, że byłam już w takiej kawiarni i bardzo mi się tam spodobało, tak więc z tego względu książkę tę czytało mi się bardzo przyjemnie. Oprócz tego powieść ta zawiera dużo mądrości życiowych, szczególnie tych, których można się nauczyć od kotów. W bardzo fajny sposób zostały one przedstawione na końcu książki kocie sposoby na życie, gdzie obok ilustracji najciekawszych bohaterów tej książki, czyli kotów, zamieszczono bardzo mądre i ciekawe rady. Najbardziej spodobał mi się trzeci sposób na życie, pod którym podpisany jest kot Chan, brzmi on: "Złap oddech (po porządnej drzemce problemy się kurczą)". Nieświadomie od jakiegoś czasu sama zaczęłam stosować ten sposób na życie i mogę Wam powiedzieć, że faktycznie on działa! Myślę, że końcowa kocia lekcja jest najważniejsza, bo mówi ona o tym, że nie potrzeba siedmiu, ani dziewięciu żyć, bo można być szczęśliwym w tym.

"Kocia kawiarnia" jest książka wprost idealną dla mnie! Jeśli tak jak ja uwielbiacie koty i kawę, to koniecznie ją przeczytajcie, na pewno będziecie nią tak zachwyceni jak ja. Jeśli, już byliście w kociej kawiarni, to myślę, że ta książka spodoba Wam się jeszcze bardziej. Oprócz ciekawej fabuły, wielu ciekawych informacji o kotach i kocich kawiarniach, książka ta zawiera wiele życiowych mądrości i lekcji, dzięki którym z pewnością poczujecie się lepiej!

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:2022-11-27,

Nie potrzebujesz siedmiu żyć.
Możesz być szczęśliwy w tym!

Jesteście tean psy czy koty?

"Kocia kawiarnia" to debiut literacki autorki, a debiuty to ja chętnie.

Nagore po raz kolejny znajduje się na życiowym zakręcie. Jej związek właśnie się zakończył, straciła pracę, nie ma pomysłu na siebie i nie ma oszczędności. Z pomocą przychodzi jej przyjaciółka i tak Nagore przyjmuje pracę w kociej kawiarni w Barcelonie.
Chociaż nie lubi kotów nie ma wyjścia.
Neko Cafe to kawiarnia inna niż wszystkie. Tu koty przechadzają się puszczone wolno, leniuchują i miauczą gościom,a celem jest znalezienie im nowych domów.
Każdy z siedmiu kotów daje Nagore niezapomnianą lekcję.
"Kocia kawiarnia" to pozornie króciutka i lekka historyjka.
Nic bardziej mylnego wiele możemy z niej wynieść, dostajemy wiele mądrego i ciepłego przesłania.
To idealna, otulająca lektura na te mroźne jesienne wieczory.

Link do opinii
Avatar użytkownika - pannamelancholia
pannamelancholia
Przeczytane:2022-11-23, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Bardzo lubię koty. Są doskonałym towarzystwem na popołudnie z książką. Nie trzeba się z nimi bawić, żeby się od nich uczyć, wystarczy ich obecność, przebywanie w ich przestrzeni."

Choć (jeszcze) nie posiadam kota to uwielbiam te mruczące stworzenia i cieszę się ich towarzystwem ilekroć są w pobliżu. Dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok "Kociej kawiarni" bo książki, w której koty mają swoją rolę nigdy wcześniej nie czytałam.

Czy mi się podobała? Oczywiście, że tak! Przeczytałam ją podczas jazdy pociągiem i bardzo umiliła mi podróż. "Kocia kawiarnia" Anny Sólyom to prosta, krótka ale bardzo przyjemna i relaksująca opowieść.

Główną bohaterką tej książki jest 40-letnia Nagore. Poznajemy jako samotną kobietę, bez pracy i pieniędzy, która po wielu niepowodzeniach musiała opuścić Londyn i wrócić do Barcelony. Przyjaciółka Nagore proponuje jej pracę u znajomej w nowej, kociej kawiarni o nazwie Neko Cafe. Nagore nie może sobie pozwolić na odrzucenie oferty, ale jest jeden problem: nie cierpi kotów i strasznie się ich boi! Jak sobie poradzi? I co przyniesie jej ta praca? Cóż ... Mogę tylko powiedzieć, że będzie to początek ważnych zmian w jej życiu.

"Kocia kawiarnia" to taka lekka opowieść, szybka w czytaniu, a co najlepsze to oprócz ludzkich bohaterów mamy też 7 kocich bohaterów! Koty przebywające w Neko Cafe czekają na adopcję i każdy z nich ma swój niepowtarzalny wygląd i charakter. Wspaniale było przeczytać o tym, jak każdy kot jest inny, jak mają swój własny sposób komunikowania się oraz dostrzec czego mogą nas nauczyć.

Jeśli chodzi o historię Nagore to jest dość przewidywalna i bez zaskoczenia ale może wywołać uśmiech na naszej twarzy, dać nam kilka rad podnoszących na duchu - jest po prostu optymistyczna! Fajnie spędzić czas w otoczeniu kotów z "Kociej kawiarni". Polecam! ❤️

Link do opinii

Na okładce widzimy cztery koty, ścianę oraz stolik z krzesłami. Prosto, minimalistycznie - kocia kawiarnia. Pastelowe odcienie głównie dominują, co mi się akurat w tym przypadku podoba. Posiada skrzydełka, które są dodatkową ochroną przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka słów o autorce. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, bym powiedziała, że jest duża. Podzielona została na rozdziały, a każdy z nich jest zatytułowany. Liczy niecałe dwieście stron. 
 
Moje pierwsze spotkanie z autorką wypadło dosyć nieźle. Nie mamy tutaj rozbudowanej fabuły, ponieważ nie ma tutaj zbyt wielu stron, a i jest to prosta historia. Bardzo prosta, na tyle, że mogę stwierdzić, że dawno nie czytałam nic tak lekkiego, prostego i co ważne, zawierającego jakikolwiek morał. Tutaj mamy ich trochę, ale to też wszystko zależy od tego, jak ją zinterpretujecie. Ogólnie jestem osobą kochającą zwierzęta, koty również. Od razu przypomniałam sobie o tych, które miałam w swoim życiu i które dzielnie stawiały czoła swoim kocim problemom. Wzruszyłam się...
Nie mamy tutaj też dokładnego opisu Barcelony, dlatego miejscowości, w jakiej toczy się akcja nie ma najmniejszego znaczenia, bo pod tym kątem, niewiele zyskacie.

 
Akcja głównie ma miejsce właśnie w kociej kawiarni, gdzie nasza bohaterka zaczyna swoją pracę. To nie ważne, że wcale tych zwierząt nie lubi... Widzimy jak jej sposób postrzegania siebie, życia i naszych mniejszych przyjaciół zmienia się.
Pojawia się również baaaardzo prosty wątek romantyczny, gdzie nasza bohaterka po prostu jest zauroczona. Nie jest to wątek przepełniony emocjami czy wieloma zdarzeniami, po prostu jest. 
Nagore to kobieta, którą ktoś bardzo skrzywdził i zamknęła się na ludzi, na wszystko niemal. Ma czterdzieści lat i żadnej perspektywy na przyszłość.
Mamy też innych bohaterów, ale do nikogo nie jesteśmy w stanie się zbytnio przyzwyczaić, bo książkę czyta się szybko i jest krótka, a co za tym idzie nie można wszystkiego w tak krótkiej formie rozwinąć. 

 

Reasumując uważam, że jest to książka niezwykle prosta, ale z niejednym przesłaniem, które warto mieć na uwadze. Dla mnie to było miłe spędzenie czasu, tym bardziej, że założycielka tej kawiarni miała jasny cel - nie zbieranie pieniędzy, a znalezienie domu dla dzieciaków, czyt.kotów, które mieszkały w tej kawiarni. Coś na wzór schroniska i adopcji. To był moment niezwykle łapiący za serce, gdy Yumi o tym opowiadała. Polecam obowiązkowo wszystkim kochającym te zwierzęta, ale i osobom szukającym przerywnika od cięższych, trudniejszych lektur. Myślę, że będziecie zadowoleni. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - zakochanawksiazk
zakochanawksiazk
Przeczytane:2022-11-24, Ocena: 5, Przeczytałem,

Nagore po raz kolejny znajduje się na życiowym zakręcie. Nie ma oszczędności, pomysłu na siebie, a jej ostatni związek właśnie się rozpadł. W akcie desperacji przyjmuje pracę w kociej kawiarni w Barcelonie, choć nie znosi kotów i kociarzy!
Czy wśród puchatych futer i głośnych miauków odnajdzie wreszcie szczęście?
To, co na początku ją przeraża, w miarę upływu czasu staje się przemieniającym doświadczeniem. Od każdego z siedmiu mieszkańców kawiarni Nagore dostaje wyjątkową lekcję. Może nawet dzięki nim wreszcie się zakocha (o zgrozo, w kociarzu!)?
Czasem zdarzają się cuda, zwłaszcza jeśli w pobliżu jest kot!

"Kocia kawiarnia" jest debiutancką powieścią autorki, a jak już wiecie lubię i często sięgam po debiuty, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok tego tytułu, dodatkowo do sięgnięcia po tą książkę zachęcił mnie ciekawy opis i wszechobecne tam koty. Jeśli chodzi o mój stosunek do tych zwierząt, to przyznaję się bez bicia, że wcześniej nie przepadałam za kotami, jednak kiedy zauważyłam, że mój autystyczny synek Janek bardzo lubi obcować z kotami nie było innego wyjścia jak przygarnąć malucha, teraz po ponad roku od tamtego momentu mamy już dwa koty! Ale wracając do książki... Styl i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny, co sorawia, że książkę czyta się z zaciekawieniem i bardzo sprawnie, ze względu na swoją objętość "Kocia kawiarnia" jest idealną lekturą na jeden wieczór. Fabuła książki jest ciekawie nakreślona, dobrze poprowadzona i bardzo przewidywalna, ale wcale a wcale nie odbiera to radości z czytania. Bohaterowie tej powieści zostali ciekawie wykreowani, ale moim zdaniem w szczególności na uznanie zasługuje prezentacja siedmiu kotów, z których każdy jest inny, ma swoje określone zachowania, zwyczaje. Naprawdę miło było obserwować razem z główną bohaterką te zwierzęta, to właśnie one pomogły Nagore wyciągnąć pewne wnioski dotyczące jej życia. "Kocia kawiarnia" to urocza, niezobowiązująca i pełna ciepła opowieść o odnajdywaniu siebie, swojego miejsca na ziemi, miłości i kotach rzecz jasna, idealna dla miłośników "sierściuchów" i nie tylko. Polecam! Moja ocena 8/10.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytania
zaczytania
Przeczytane:2022-11-13,

“Czasem zdarzają się cuda, zwłaszcza jeżeli w pobliżu jest kot”*


Nagore zawalił się świat. Straciła ukochaną pracę w Londynie, a facet, z którym tworzyła wieloletni związek, zostawił ją dla innej. Los chciał, że trafiła do Barcelony, a tam do…Neko Cafe. Dziewczyna nie przepada za kotami, a oprócz tego cierpi na ailurofobię - lęk przed nimi. Powoli, między jednym kotem, a drugim, między kolejnymi kawami z wąsami na piance, Nagore nie zauważa momentu, w którym koty stają się jej bliższe, niż kiedykolwiek mogłaby się spodziewać. A może dzieje się tak za sprawą właścicielki kawiarni Yumi? A może na jej zmianę wpłynął poznany w Neco Cafe młody prawnik, Marc? A może fakt pojawienia się w życiu dziewczyny pewnego starszego pana i jego kota? A może po prostu koty zmieniły jej podejście do otaczającego ją świata?


Ta książka jest ciepła i przytulna jak miłe kocie futerko. Czyta się ją błyskawicznie (sprawdziłam i zajęło mi to dwie godziny), jest pięknie wydana i pełno w niej kocich mądrości, które warto wykorzystać w swoim ludzkim życiu. 


*cytat pochodzi z książki “Kocia Kawiarnia” A.Sólyom

Link do opinii
Avatar użytkownika - Damaczytasama
Damaczytasama
Przeczytane:2022-11-06,

Koty to piękne, mądre i niezależne istoty. Chodzą własnymi drogami. Są doskonałe. Sprawiają, że świat jest lepszy. Plotka głosi, że mają siedem żyć i podobno to one wybierają człowieka, z którym chcą żyć.


"Kocia kawiarnia" to krótka powieść obyczajowa, której akcja rozgrywa się w Barcelonie. Jej bohaterką jest Nagore. Kobieta nie ma pracy, pieniędzy, niedawno rozstała się z mężczyzną. Przyjaciółka załatwia jej rozmowę w sprawie zatrudnienia. Nagore ma być kelnerką w kociej kawiarni. Jest tylko jeden problem. Kobieta boi się i najdelikatniej mówiąc nie przepada za kotami.


Od każdego futerkowego mieszkańca kawiarni Nagori dostaje cenną lekcję.


Czy bohaterka pozbędzie się uprzedzeń i zmieni swoje życie na lepsze?


Przekonacie się podczas lektury.


Kocia kawiarnia to miejsce pachnące aromatyczną kawą, pełne kocich indywidualności. Można tu przysiąść na chwilkę lub na dłużej, poznać jej puchatych mieszkańców. Zakochać się i adoptować jednego z nich.


"Kocia kawiarnia" to urocza historia dla miłośników kotów i nie tylko. Można się przy niej pośmiać, wzruszyć i miło spędzić czas. A także czegoś nauczyć od jej futrzanych mędrców. To książka, która otuli was swoim ciepłem w chłodny wieczór. Jest przytulna i milusia jak kocia sierść. Potrafi ukoić i dać wytchnienie od codzienności.


Nagore i koci bohaterowie czekają właśnie na Ciebie 🙂. I życzą udanej lektury.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - dajnurawksiazki
dajnurawksiazki
Przeczytane:2022-11-24, Ocena: 5, Przeczytałem,

Nagore to czterdziestoletnia kobieta, która niedawno rozstała się z partnerem, straciła pracę, a także pomysł na siebie. Postanawia przeprowadzić się do Barcelony, by tam zacząć nowe życie. W związku z brakiem oszczędności i perspektyw zawodowych, przyjmuje ofertę pracy w kociej kawiarni, mimo że tak naprawdę nie znosi kotów. Wkrótce okazuje się jednak, że te urocze, mądre stworzenia mogą dać kobiecie kilka ważnych życiowych lekcji. 

 

??

 

,,Kocia kawiarnia" to książka, podczas czytania której czułam się bardzo zrelaksowana. Autorka przeniosła mnie do niezwykłej, urokliwej kawiarenki w słonecznej Barcelonie i przyznaję, że świetnie się tam bawiłam. 

 

To powieść krótka i prosta, ale też piękna w swoim przekazie, a jej fabuła jest nieskomplikowana i przyjemna w odbiorze. 

Bardzo podobał mi się pomysł osadzenia akcji w kociej kawiarni. Każdy z jej mieszkańców miał bowiem do przekazania coś bardzo ważnego. 

 

Wątek romantyczny był uroczy, choć nie zaangażowałam się w niego jakoś szczególnie. Chciałbym bliżej przyjrzeć się rozwojowi relacji Nagore i jej nowego wybranka. 

 

Podsumowując, jest to pozycja obowiązkowa dla wielbicieli kotów, kawy i Barcelony ?

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaBOOkowana
zaBOOkowana
Przeczytane:2022-11-21, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Nagore, niespełna czterdziestolatka, stoi na życiowym zakręcie. Niedawno rozstała się z partnerem, nie ma pracy ani oszczędności. Pomimo wielu rozmów kwalifikacyjnych, kobieta ciągle stoi w miejscu. Kiedy przyjaciółka przychodzi z pomocą i załatwia Nagore pracę, kobieta wcale nie jest wniebowzięta, ponieważ... jest to praca w kociej kawiarni! A warto dodać, iż Nagore cierpi na ailurofobię, czyli lęk przed kotami! Bohaterka w pierwszej chwili naprawdę chce zrezygnować z tej szansy i się poddać, gdy jednak przypomina sobie, że ma rachunki do opłacenia... postanawia spróbować. Czy kobieta przezwycięży swój lęk? A może nauczy się czegoś cennego od czworonogów?

 

Nie chcę zdradzać zbyt wiele szczegółów, ale Nagore dostaje tę pracę i zaczyna dziać się magia. Mruczący mieszkańcy kawiarni dają naszej bohaterce lekcje każdego dnia. I nagle wszystko układa się tak, jak powinno.

 

Autorka pokazała nam kocie zachowania, wplatając w treść instrukcję zachowania kotów. Dodatkowo obdarzyła nas mądrymi sentencjami, które warto zapamiętać na dłużej.

 

Wielkim atutem jest piękna okładka, która przyciąga wzrok i dopracowana szata graficzna w środku. Napisana lekkim, przyjemnym językiem, co działa kojąco podczas czytania. Polecam miłośnikom kotów i nie tylko!

Link do opinii
Avatar użytkownika - z_ksiazka_w_plec
z_ksiazka_w_plec
Przeczytane:2022-11-14, Ocena: 5, Przeczytałem,

,,Zabija nas raczej brak ciekawości. Ktoś, kto zrezygnuje z wyobraźni, kto nie liczy już na to, że wydarzy się coś nowego, kto nie wychodzi poza swoją sferę komfortu, zaczyna umierać".

Trzeba przyznać, że coś ma w sobie ten cytat. Gdyby nie ciekawość, wiele rzeczy by nas ominęło i stalibyśmy w miejscu.

,,Kocia kawiarnia" to przesympatyczna, pełna humoru historia, o tym, że nie trzeba być kotem, który ma siedem żyć by być szczęśliwym. Wystarczy nam to jedno, które mamy. Przykładem tego jest Nagore, która ma prawie 40 lat, nie ma pracy, pieniędzy, chłopaka. Ma za to długi i koty za oknem, które nie pozwalają jej spać. Bohaterka boi się również tych zwierząt. Jeden z kotów w dzieciństwie podrapał jej twarz i od tamtej pory serdecznie ich nienawidzi i omija szerokim łukiem. Los jednak zakpił z niej. Pewnego dnia dzwoni do Nagore jej koleżanka z wiadomością, że znalazła jej pracę u Japonki, która przeprowadza się do Barcelony, gdzie chce otworzyć kawiarnię. Jest jeden problem. Nie jest to zwykłe miejsce, gdzie podaje się kawę i ciastko. Znajdują się tam również koty. Yumi, szefowa chce by zachęcić klientów do adopcji kotów oraz do przygarniania nowych.

Czy Nagore przezwyciężyła strach przed kotami? Czy nauczyła się rozpoznawać sygnały wysyłane przez kocie ogony, oczy i uszy? Kim jest Marc? Czy znalazła również miłość?

Książka jest niewielkich gabarytów. Czyta się ją bardzo szybko, ale nie tylko ze względu na ilość stron, ale również ze względu na lekkie pióro autorki, oraz spora dawkę humoru. Historia opisana przez Annę Solyom jest ciepłą historią, przez którą płynie się. Nie znajdziemy tutaj rozbudowanej fabuły czy zwrotów akcji, ale nie jest to minus tej książki. Wręcz przeciwnie. Czasami szuka się czegoś lekkiego i na jeden wieczór i ,,Kocia kawiarnia" właśnie jest taką książką. Historia Nagore daje również nadzieję, że po każdej burzy wyjdzie w końcu słońce.  

Polecam miłośnikom kotów, Barcelony i ,,kawy z wąsami".

[współpraca reklamowa] Wydawnictwo Mando

Link do opinii

Nagore po raz kolejny znajduje się na życiowym zakręcie i w akcie desperacji przyjmuje pracę w kociej kawiarni, chociaż nie lubi ani kotów, ani kociarzy.

To, co na początku ją przeraża, z biegiem czasu staje się wspaniałym doświadczeniem. Od każdego z siedmiu mieszkańców kawiarni Nagore dostaje wyjątkową lekcję.

Czy wśród puchatych futer odnajdzie wreszcie szczęście?

 

Nie jestem kociarą, ale gdy tylko zobaczyłam opis tej książki, bardzo chciałam ją przeczytać. Byłam ciekawa jakich lekcji mogą udzielić człowiekowi te poniekąd dzikie zwierzęta. I moja ciekawość została zaspokojona.

Ba, z kilkoma radami nie tylko się zgadzam, ale postanowiłam wziąć je sobie głęboko do serca. Jak tę, żeby zaakceptować siebie. Taką, jaką jestem. Panią nieidealną.

Żeby w wielu sytuacjach zachować spokój, co będzie dla mnie trudne, bo należę do tych impulsywnych, co najpierw robią, a potem myślą.

Ale ,przede wszystkim, bym nie marnowała czasu i energii udając emocje, których nie czuję.

Z wiekiem coraz bardziej zdaję sobie sprawę jak wiele rzeczy robiłam wbrew sobie i wyszłam na tym ,,jak Zabłocki na mydle". No ale cóż...

Czasu nie cofnę, siedmiu żyć też nie dostanę, więc postaram się wykorzystać to, które mam najlepiej jak się da.

 

A co do książki.

Jeśli szukacie lekkiej historii, może trochę infantylnej, ale z pewnością takiej, która da Wam uśmiech na twarzy i spokój, to zapraszam do czytania.

Link do opinii
Czy jesteś miłośnikami Barcelony, kawy i kotów? Lubicie czuć się dobrze, czytając książki? Czy uwielbiacie powieści, które poprawiają humor? To dobrze trafiliście. "Kocia kawiarnia" to bardzo ciekawa historia, w której "główną" rolę odgrywają koty, no dobra ludzie też. Jesteście ciekawi tej książki? Nasza główna bohaterka stoi nad przepaścią swojego życia. Ma 40 lat i właśnie rozstała się ze swoim partnerem. Nie ma pracy. Czuje się nikomu niepotrzebna. Widzi marne perspektywy na swoją przyszłość. W akcie desperacji podejmuje ekstremalną pracę w pewnej kawiarni. Nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby nie jej paniczny strach przed kotami i kociarzami. Po prostu ich nienawidzi. Czy zmieni zdanie, gdy pozna pewną grupkę kotów w swoim nowym miejscu pracy? Czy któryś z nich skradnie jej serce i odmieni na zawsze jej życie? Czy wierzycie, że koty przynoszą szczęście i rzucają uroki? Z tego, co ja wiem, to koty potrafią wykryć choroby. Biorąc do ręki "Kocią kawiarnię" nie byłam świadoma, że otrzymam tak ciepłą historię, która przyczyni się do mojego śmiechu i łez. Wczułam się w losy naszej bohaterki. Powieść należy do tych nieodkładanych i "must have". Idealna opowieść na długie i chłodne jesienne wieczory. Cudownie poprawia humor. "Kocia kawiarnia" to idealna obyczajówka. Wielkie brawa dla Anny Sólyom. Podoba mi się jej styl pisania. Stworzyła wyjątkową i przewrotną historię. Ta powieść została przetłumaczona na 8 języków. Nie dziwię się temu. Jeżeli macie ochotę przeczytać lekką historię bez zbrodni w tle, to serdecznie zapraszam do przeczytania "Kociej Kawiarni". Z całego serca polecam tę powieść, mommy_and_books.
Link do opinii
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Opowieść Północna
Szymon Krug
Opowieść Północna
Tamten utracony świat
Alina Staneczek
Tamten utracony świat
Jeden dzień
Katarzyna Rygiel
Jeden dzień
Nagual Julian
Robert Noble
Nagual Julian
Stitchrays. Moda na szydełko
Paula Palczewska; Oliwia Palczewska
Stitchrays. Moda na szydełko
Złociejowo
Katarzyna Ryrych;
Złociejowo
Lwów
Mirek Osip-Pokrywka
Lwów
Przebudzeni
Elżbieta Śnieżkowska-Bielak
Przebudzeni
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy