Vartik powraca, a wraz z nim krew, magia i sekret, który może zmienić los Dominium.
W Iwinterii leje się krew. I woda.
Zdrada goni zdradę, brat poluje na brata, a siostra na... siostrę.
Delhyjczycy okupują Ptasie Wyspy, kościelna rebelia ogarnia Sevenię, przewrót przetacza się przez Dominium Suezy. Nawet potężne Księstwo Trzech Rzek mobilizuje siły.
W chaosie bitwy o Tin-Leve młody Jarto popełnia kosztowne błędy, a Braffen i Merst, legendarni sztukmistrze, ujawniają swą drugą naturę. Miłość Berry do wnuka zachwieje się, gdy zrozumie, dlaczego rodzina go porzuciła. Sime Rahne będzie musiała zdecydować, po czyjej stronie stoi, lecz zrobią to także jej siostry.
W miejscu pozbawiającym człowieczeństwa i nadziei zakuty Vartik kolekcjonuje gniew. Niewidoczne dotąd duchy, Arevia i Ahled, wciąż knują i wprawiają w ruch własne scenariusze.
Nadchodzi katastrofa, w której wściekłość Vartika i jego nowe moce zderzą się z żywiołem. Bo przez Dominium przetoczy się nie tylko przewrót.
Tajemnice nabierają kształtu, a o wszystkim zdecydują tatuaże.
I krew.
***
Magiczne rytuały, ukryte w grobowcach sekrety i tropiciel, który widział już... prawie wszystko. Vartik znów trafia w samo centrum intrygi, gdzie władza, magia i krew splatają się w niebezpieczny sposób. A Jarek Kukiełka znowu trafia prosto w serca fanów dark fantasy - jeżeli nimi jesteście, ta książka nie da Wam spokoju.
Piotr Mąka, @the.bookking
Pierwsze dwa tomy Kroczącego wśród cieni wyraźnie potwierdziły, że Jarosław Kukiełka dysponuje talentem oraz odpowiednimi predyspozycjami. Tatuaże i Krew bezwzględnie pokazują, że Autor posiada w sobie coś wyjątkowego, co w moim odczuciu czyni go jednym z najbardziej obiecujących i wybitnych twórców literatury fantastycznej naszych czasów. A co najważniejsze, trzeci tom dostarcza czytelnikowi rozwiązań tak satysfakcjonujących, że serce bije mocniej, a istny zachwyt dopadnie każdego, kto odważy się wejść w ten niezwykły świat!
Tomasz Kwaśniak, @book_trophy
BIOGRAM
Jarosław Kukiełka
W 2013 roku przeprowadził się z okolic Wrocławia w pobliże Kartuz. Magister inżynier, absolwent Politechniki Wrocławskiej, przez ponad dekadę automatyzował i robotyzował linie produkcyjne, a ostatnie lata poświęcił na prowadzenie szkoleń i krzewienie wiedzy związanej z bezpieczeństwem maszyn. Współtwórca 505kmPODCAST, pasjonat sztuk walki, miłośnik Włoch, fan RPG i wiedzy o kosmosie. Zakochany w prozie Sapkowskiego, Wegnera i Grzędowicza. Uwielbia fantastykę - nie tylko czytać, lecz także opowiadać.
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2026-01-26
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 384
Znowu! Absolutnie kupiła mnie ta historia, a Kavel, Rahne i Berra są bohaterami, o których chcę czytać!
Trzeci tom zaczynamy tam, gdzie skończyliśmy drugi i trafiamy wraz z Vartikiem, ambasadorem Sevenii do Suezianskiego więzienia skazani na zakucie. Oj cóż to jest za wymyślna kara! Jarek, ja nie chcę wiedzieć co ci siedzi w głowie, że stworzyłeś takie miejsce ?! To jest genialny rodzaj kary. Ale Vartik nie byłby sobą gdyby i tam nie zyskał sojuszników... A po opuszczeniu tego miejsca udaje mu się nawet odnaleźć (no dobra, nie samemu, bo ktoś inny tutaj wydatnie mu pomógł) królową Sevenii. Jednak w tym miejscu sprawy ulegają dalszym komplikacjom, bo w całej Iwinterii wrze. Zarówno spiski jak i zupełnie otwarte walki o władzę zawładnęły światem. I kiedy już ambasador ma wrócić do siebie, Dominium Suezy i Awtyymok zostają zaatakowane z północy... Tymczasem w Tin-Leve toczy się inna bitwa. Oprócz zagrożenia zewnętrznego, miastem targają niepokoje wewnętrzne. A Berra? No cóż, poszukując sposobu na pomoc wnukowi, odkrywa zadziwiające tajemnice przeszłości i... pakuje się w nie lada kłopoty!
Ten trzeci tom serii o kroczącym wśród cieni rozwala system. Autor wrzuca bohaterowi tyle lekcji pokory, że można się pogubić w liczeniu (gdyby ktoś chciał to liczyć?). No i wywraca wszystko do góry nogami i to nie jeden raz. Jeśli przywiązujesz się do swoich pomysłów na to kto jest zły a kto dobry, to tutaj będziesz musiał/a zrewidować swoje założenia przynajmniej kilkukrotnie! Jest mrocznie, jest brudno, miejscami obrzydliwie, ale bywa też zabawnie i... rozczulająco!
Jarku, dzięki za ten kawał naprawdę dobrej polskiej fantastyki!
,,Od tej pory tenże Vartik czy tam Kavel zostaje ogłoszony oficjalnym przyjacielem korony. Mam wobec niego kawał długu. No i polubiłam go, potrafi postawić na swoim, nawet gdy jest otoczony przez wojownicze baby."
Współpraca recenzencka z wydawnictwem SQN.
Zanim jeszcze przewróciłam pierwszą stronę tej książki, wiedziałam, że to będzie coś cięższego niż przeciętne fantasy. To nie jest bajka przy kominku ani historia, którą szybko odłożysz na półkę, bo ,,jakoś tam było". Tatuaże i krew to dark fantasy w pełnym wymiarze tego słowa, gdzie świat Dominium Suezy jest jak potężny, żywy organizm, który boli, kiedy się uderzy.
Już od pierwszych rozdziałów widać, że emocje nie będą stały z boku. Var tik wraca, ale nie jest już tym samym człowiekiem. To człowiek z naładowanym gniewem i mocą, której konsekwencję czuć w każdej scenie. W świecie, gdzie zdrada goni zdradę, a brat poluje na brata, nie ma miejsca na chwilę wytchnienia. Iw Interia zaleje się krwią i wodą, a dramatyzm wydarzeń rośnie jak lawina.
Fajnie się czyta, kiedy wiesz już, o co chodzi, w tym uniwersum, bo autor nie traci czasu na tłumaczenie każdej drobnej rzeczy na nowo. Zamiast tego prowadzi nas przez kolejne poziomy chaosu politycznego, magii i brutalnej rzeczywistości. Bitwa o Tin-Leve to nie tylko bój, to moment, w którym staje się jasne, że każdy błąd ma swoją cenę, a konsekwencję mogą zniszczyć nie tylko bohaterów, ale i cały świat.
To jest książka, gdzie nie chodzi tylko o walki i czary, choć tych jest sporo. Tutaj chodzi o to, co dzieje się z bohaterami między uderzeniami mieczy, kiedy podejmują decyzję, która każe im sięgnąć w głąb własnej moralności. Jarto, Braffen i Merst ukazują różne oblicza człowieka w ogniu próby, a ich relacje potrafią złamać serce. Sima Rahne i jej siostry to nie postaci drugoplanowe: każda z nich ma swój konflikt, swoje wybory i swoją cenę do zapłacenia.
To, co dla mnie było największym plusem tej części, to fakt, że nic tu nie jest oczywiste. Wrogowie mogą stać się sprzymierzeńcami, a sojusze sypią się szybciej, niż się je zawiązuje. Tajemnice narastają z każdą kartką, a tatuaże, które są tytułowe, mają swoją wagę symboliczną i praktyczną. Nie są tylko ozdobą czy motywem. One decydują o losach ludzi i świata, który autor tak pieczołowicie zbudował.
Jeśli miałabym porównywać Tatuaże i krew do wcześniejszych części, to czuję, że to taki poziom ,,nie ma już odwrotu". Pierwsze dwa tomy stanowiły fundamenty, ale ten trzeci sprawił, że świat Dominium poczułam jak własny. Akcja nie zwalnia, fabuła przyspiesza, a bohaterowie są w punkt nie sztampowi, nie przewidywalni, tylko żywi w swoim dramacie i wyborach.
Ta książka to jazda bez trzymanki. Jeśli kochasz serię Kroczący wśród cieni, to trzeci tom jest dokładnie tym, czego mogliście oczekiwać, tylko jeszcze bardziej. Brutalność, magia, polityka, emocje, które nie puszczają, zanim nie przeczytacie końcowej strony. Świat Dominium Suezy zaczyna tu naprawdę krzyczeć, a wy czujecie jego ciężar na własnej skórze.
Iwinterię spowiła cisza. Cisza przed nadchodzącą burzą. Już za chwilę przerwie ją szczęk mieczy i tupot wojskowych butów. Łopot żagli i ogień ogarną Ptasie...
Brawurowa historia, która nie przejdzie bez echa w świecie miłośników fantastyki i fanów detektywistycznych tajemnic! Jakim cudem detektyw, uparcie...
Przeczytane:2026-02-05, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 26 książek 2026,
W Iwinterii leje się krew. I woda.
Zdrada goni zdradę, brat poluje na brata, a siostra na siostrę.
Dellyjczycy okupują Ptasie Wyspy, kościelna rebelia ogarnia Sevenię, przewrót przetacza się przez Dominium Suezy. Nawet potężne Księstwo Trzech Rzek mobilizuje siły.
Jakie to było dobre dark fantasy. Chyba za mało go czytam i musiałabym się bardziej w niego zagłębić. Co do tej książki, ten tom wyjaśnia nam kilka kwestii z poprzednich tomów, ale oczywiście zostawia kilka pytań na kolejny tom.
Nie jest to książka na szybkie przeczytanie i odłożenie. Kwestie i sytuacje są zawiłe i bardzo są od siebie zależne i trzeba być uważnym by się w tym odnaleźć.
Autor daje naszemu bohaterowi masę lekcji pokory, wszystko wywraca do góry nogami, ale daje także namiastkę lepszego scenariusza. Znajdziemy tutaj także dużo magii, parania się nią, zaczarowanymi kryształami. Poznamy magię krwi, tatuaży oraz rytuałów.
Myślałam, że ta seria zakończy się na 3 tomach, ale moje niedoczekanie i bardzo się cieszę, że będą kolejne części, ale trzeba czekać cały rok na kolejną część, co trochę powoduje, że można zapomnieć co było dokładnie w poprzednich tomach. Cieszę się, że moja przygoda z Vartikiem bądź czy też Kavlem, bo posiada dwa imienia, jeszcze się nie zakończyła.
Jestem ciekawa czy w kolejnym tomie Kaval spotka się ze swoją babcią Berrą i jak potoczy się jego znajomość z Rahne... tfu Suezą oraz jakie będą Jej rządy. Tyle pytań, a na odpowiedzi przyjdzie mi długo poczekać.