Rok 1940.
Druga wojna światowa.
Jedenastoletni Eryk spędza całe dnie tam, gdzie czuje się najszczęśliwszy - w ogrodzie zoologicznym. Zwierzęciem, z którym łączy go szczególna więź, jest przedstawicielka małp człekokształtnych o imieniu Gertruda.
Kiedy od śmierci będzie dzielił ją tylko jeden zastrzyk lub strzał, chłopiec nie zawaha się nawet przez chwilę. Musi ocalić ulubienicę!
Razem z wujkiem Sidem opracowują plan misji ratunkowej.
Uciekają do małej nadmorskiej miejscowości.
Ale senne miasteczko wcale nie zapewni im bezpieczeństwa.
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Mała Kurka
Data wydania: 2025-02-03
Kategoria: Dla dzieci
Kategoria wiekowa: 9-12 lat
ISBN:
Liczba stron: 480
Tłumaczenie: Karolina Zaremba
Ilustracje:Tony Ross
Jest rok 1940, trwa druga wojna światowa. Eryk ma jedenaście lat i kocha ogród zoologiczny. To tam spędza całe dnie, to tam czuje się najszczęśliwszy. Kocha wszystkie zwierzęta, jednak jest jedno, z którym łączy go szczególna więź. To przedstawicielka małp człekokształtnych, Gertruda. Jest w stanie zrobić dla niej naprawdę dużo, dlatego, kiedy od śmierci będzie dzielił ją tylko jeden zastrzyk lub strzał, chłopiec wie, że musi ją uratować. Pomaga mu w tym wujek Sidem. Wspólnie opracowują plan misji ratunkowej. Jaki? Czy się uda? Czy będą bezpieczni? Czy uratują Gertrudę?
Są książki, które nie tylko bawią, ale również są doskonałym początkiem rozmów i ta książka właśnie do nich należy. Historia Eryka porusza ważne tematy, o których powinno się z dziećmi rozmawiać. Do tego momentami jest bardzo zabawna. Mnie to wszystko zdecydowania kupiło.
Ilustracje w książce czarno białe, ładne, adekwatne do treści. Moim zdaniem przyciągają wzrok i zdecydowanie zachęcają do jej czytania.
„Kryptonim Banany” to książka, z którą świetnie się bawiliśmy, a jednocześnie poruszająca ważne tematy. Z przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Nowa powieść (na rynku polskim) David'a Walliams pokaże Wam, że się mylicie. Zapraszam to Londynu. Mamy rok 1940, czuć w mieście widmo II wojny światowej, naloty hitlerowskich bombowców, próby podbicia tej królewskiej wyspy. I w tym wszystkim mamy jego. Eryk jest niski, nieśmiały i ma odstające uszy (jest to zawsze powód do żartów). W wyniku działań wojennych stracił oboje rodziców, ukojenie w tym trudnym czasie przynoszą mu tylko wizyty w Londyńskim ZOO. Chłopiec kocha zwierzęta, a w szczególności wielką gorylicę Gertrudę.
I tu mogła by się zakończyć historia (szczęśliwie oczywiście), ale niestety pojawia się dyrektor ZOO sir Fryderyk Obawa. Mimo pełnionej funkcji nie cierpi on zwierząt. Wszystkich. Tych małych i dużych, tych śliskich (błee) i owłosionych. Wszystkie przyprawiają go o dreszcze. I nie widzi przeciwskazań, żeby się ich pozbyć!
Eryk postanawia ratować Gertrudę! Razem z wujkiem Sidem opracowują misję ratunkową. Ale czy łatwo jest wydostać wielkiego goryla z klatki i podróżować z nim po mieście? Jeśli brak Wam pomysłu, to wszystkie cwane sztuczki odkryjeciee czytając "Kryptonim banany".
Świetna okładka, farbowane brzegi (pierwszy raz!!!), a w środku cudowna wyklejka. Standardem w książkach David'a Walliam's jest pojawienie się na początku opowieści krótkich informacji oraz szkiców Tony'ego Ross'a głównych postaci pojawiających się w powieści. A później następuje zabawa - zabawną treścią ale także czcionką, która jest majstersztykiem. Pokazanie, że typografia może być fajna i ubogacać czytaną powieść jest wielkim plusem w powieściach dla młodzieży. No, dobra dorosłych też. Tekst cieszy oko, ale także współgra z opowiadaną historią, podkreśla emocje i sytuacje jakie przytrafiają się głównym bohaterom. Wybór czcionki, frontów i krojów pisma daje całkiem inny wymiar przedstawionej historii.
Sama treść - bajka. Nie dość, że trafiła się podróż w czasie do okresu II wojny światowej, przemycono ciekawe informacje o sytuacji Wielkiej Brytanii i jej mieszkańców w tym czasie do dodatkowo było bardzo emocjonująco. Ucieczki, troska o zwierzęta, miłość rodzicielska i jej strata w czasie działań wojennych, szukanie nowego miejsca dla siebie, nowej rodziny oraz budowanie relacji z krewnymi, to i wiele więcej znajdziecie na kartach powieści. A dla spragnionych mocnych wrażeń mamy także działania wojenne!
Książka bawi, śmieszy, uczy. Idealny prezent dla każdego :D
Jedyny minus to brak w powieści postaci Raj'a, ale jest to podyktowany podróżą w dość odległe czasy XX wieku. Wybaczam. Poradziłam sobie sama... Orzeszki, rodzynki i żelki towarzyszyły mi przy czytaniu. Niestety banany ktoś pożarł. ;)
Dziękuję Wydawnictwu Mała Kurka za egzemplarz książki. Takie prezenty to lubię :)
W odległym zakątku świata… Na wulkanicznej wyspie, otoczonej burzliwymi wodami pełnymi krwiożerczych rekinów, znajduje się AKADEMIA BEZLITOSNA...
Witaj na wyspie Guano Albatrosa! Ten maleńki spłachetek ziemi stał się domem dla wielu koszmarnych dorosłych, którzy zrobią wszystko, żeby uprzykrzyć...