Chodźmy poczytać. Zwłaszcza, że coraz łatwiej jest nie czytać. Coraz więcej rzeczy rozprasza i walczy o naszą uwagę. Coraz krótszy jest czas skupienia. Odrywamy się, porzucamy. Okazuje się, że przeczytane książki często układają się w naszej pamięci w rodzaj autobiografii. Pamiętamy o pewnych wydarzeniach, uczuciach, przełomach w związku z lekturami, które czytaliśmy. Wędrowanie śladem fabuł i bohaterów czasem otwiera kolejne szufladki w pamięci. Ta książka może być też zachętą do tego, by tworzyć własny katalog przyjemności i porażek związanych z czytaniem.
Ze wstępu
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-10-24
Kategoria: Popularnonaukowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Anatomia czytania dla wszystkich miłośników książek. Mamy swoje ulubione książki, miejsca do czytania, sposoby układania książek na półkach i wspomnienia...
„«Przecież Filipowicz nie miał biografii» – usłyszałam kiedyś. – «Pisał, łowił ryby i był outsiderem. Co w tym...
Przeczytane:2026-01-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 2026,
Już od pierwszych stron poczułam, że trzymam w rękach coś niezwykle bliskiego mojemu sercu - odnalazłam w niej siebie. To książka, która łączy wszystkich zakochanych w literaturze, niezależnie od tego, jak różnią nas inne sprawy. Moje mieszkanie też powoli zamienia się w małą bibliotekę, w której jest coraz mniej wolnych kątów na kolejne tomy. Książki gromadzą się na półkach, parapetach, stołach, układają się w stosiki przy łóżku. Zdarza mi się też - nie ukrywam - marzyć o lekkiej chorobie, by móc bez wyrzutów sumienia zanurzyć się na długie godziny w lekturze. Jednym z najpiękniejszych wspomnień związanych z czytaniem są chwile, gdy tak jak Justyna Sobolewska, czytałam na głos moim synom. Dziś już czytają sami - na szczęście udało się przekazać im miłość do książek.
Są rozdziały, które chciałoby się zacytować w niemal całości, są też takie, które przemówiły do mnie troszkę mniej. To normalne. Nie każda myśl musi być bliska każdemu czytelnikowi, bo różnorodność to przecież kwintesencja tej naszej czytelniczej wspólnoty. Sobolewska w niezwykły sposób pokazuje miłość do książek, nie moralizuje, nie ocenia - po prostu zaprasza do wspólnej, pełnej pasji rozmowy. To lektura, która nie tylko inspiruje do sięgnięcia po kolejne tytuły, ale też daje poczucie zrozumienia i przynależności. Jestem wdzięczna Justynie Sobolewskiej za to, że napisała książkę, w której tak wiele znalazłam z samej siebie. To pozycja nie tylko dla książkoholików, ale dla wszystkich, którzy chcą poczuć magię słowa pisanego - i być może odnaleźć w niej kawałek własnej historii.