Czarująca Wenecja, początek listopada. Niezastąpiony komisarz Guido Brunetti podejmuje kolejne śledztwo. Po kilku spokojnych miesiącach śmierć ponownie zawitała do miasta. Tym razem ofiarą jest niezarejestrowany imigrant ze Sri Lanki, któremu schronienia udzielił pewien zamożny wenecki ród. Brunetti wraz ze swoimi współpracownikami odkrywa w schludnym mieszkaniu mężczyzny zdumiewającą mieszankę włoskich kryminałów, książek o buddyzmie oraz materiałów o terroryzmie w tzw. latach ołowiu (anni di piombo). Ważną rolę w śledztwie odegrają również wspaniały Palazzo Zaffo dei Leoni, zastanawiająco zaniedbany ogród, wesoła suka Sara oraz nierozwiązana zagadka sprzed lat. Co okaże się fałszywym tropem, a co kluczową wskazówką? Czy Brunettiemu uda się wyjaśnić tę tajemniczą zbrodnię?
Rutynowe dochodzenie szybko staje się dla komisarza prawdziwą podróżą w przeszłość. Zgłębiając historie kolejnych podejrzanych, Brunetti wraca bowiem do czasów swojej młodości, pełnej wzniosłych idei oraz żarliwej chęci naprawy świata. Czy coś z nich jeszcze zostało?
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 59
Tytuł oryginału: So Shall You Reap
(...) Gdy w Wenecji dochodzi do zabójstwa, śledztwo prowadzi niezastąpiony komisarz Guido Brunetti. Brutalnie zamordowany mężczyzna, to imigrant ze Sri Lanki, z którym Brunetti miał okazję rozmawiać kilka dni wcześniej. Był on pracownikiem Palazzo Zaffo dei Leoni. Jak się wkrótce okaże miejsce to odegra znaczącą rolę. Czy Brunettiemu uda się doprowadzić śledztwo do końca i rozwikłać tę zagadkową zbrodnię?
"Kto sieje wiatr" to włoski kryminał autorstwa Donny Leon, który przenosi nas do Wenecji. Bardzo lubię tę serię, a postać komisarza Brunettiego, to jej kwintesencja. Oddany rodzinie i swojej pracy, zawsze gotów i na posterunku, czujny, lubiący zgłębiać ludzką naturę, ale i historię swojego miasta. Nieoczywista fabuła wciągnęła mnie od pierwszych chwil. Jak zawsze w książce Donny Leon znajdziemy coś więcej niż tylko powierzchownie poprowadzony wątek przestępstwa. Tutaj wszystkie niuanse, smaczki, czy tropy mają swoje znaczenie. Tak naprawdę zbrodnia staje się tylko pretekstem do tego, by wraz z komisarzem zanurzyć się w przeszłości, powrócić do czasów, gdy ideały i pragnienie zmian, było czymś więcej niż tylko pustymi sloganami. Uwielbiam to, jak autorka otwiera przed czytelnikiem umysł Brunettiego, pozwalając wraz z nim rozważać otaczającą rzeczywistość i podążać po śladach, które doprowadzą do rozwiązania tajemnic. Psychologiczny wymiar tej książki nadaje jej głębi, której brakuje w wielu kryminałach. To jest jak wejście na wyższy poziom.
Bardzo polecam !
"Kto sieje wiatr" to, uwaga - 32 tom serii, której głównym bohaterem jest komisarz Brunetti. O serii słyszałam już wcześniej, na moim regale czeka nawet wcześniejszy, 31 tom zatytułowany "Fundacja". Ale czy uda mi się kiedykolwiek nadrobić całą serię? Tego nie wiem. Przyznam, że bardzo polubiłam postać głównego bohatera. Skłamałabym jednak mówiąc, że książka przypadła mi do gustu od razu. Musiałam przywyknąć do tak innego stylu pisania kryminału. Nie ma tu szybkiej akcji, nagłych zwrotów, przemocy, brutalności. Jest za to powolny rozwój fabuły, dużo opisów zarówno samych bohaterów jak i okolicy, w której rozgrywa się akcja. Nawet sami bohaterowie są zupełnie inni - policjanci z niesamowitą kulturą osobistą, władający pięknym językiem, spokojni, opanowani. Na główny temat powieści, czyli samą sprawę kryminalną również trzeba troszkę zaczekać. Nie pojawia się ona od razu, na pierwszych stronach, a dopiero w 13 rozdziale. Nie brakuje tu również włoskich nazw miejsc.
Cała sprawa toczy się wokół pewnego palazzo, czyli okazałej rezydencji. Pewnego jesiennego dnia, w drodze do pracy, komisarz Brunetti na prośbę znajomego puka do drzwi Palazzo Zaffo dei Leoni, aby potwierdzić informację, że rezydencja jest na sprzedaż. Drzwi otwiera mu czarnoskóry mężczyzna, Lankijczyk, mieszkający na terenie Palazzo. Gdy niedługo później w wodach jednego z kanałów zostaje odnalezione ciało pewnego mężczyzny, komisarz Brunetti rozpoznaje w nim niedawno poznanego Lankijczyka. Wszystko wskazuje na morderstwo. Sprawa łączy się z wydarzeniami z przeszłości, sekretami Palazzo, które nie miały nigdy wyjść na światło dzienne. Nie zdradzę wam jednak tych sekretów, zachęcam za to do lektury, żebyscie mogli je samodzielnie odkryć.
Komisarz Brunetti to bohater przewodni powieści kryminalnych Donny Leon, którego trzydziesty drugi tom przygód nosi tytuł "Kto sieje wiatr". To jednak nie straszak na tych, co serii nie znają, bo książki bez problemu da się czytać od siebie niezależnie.
Donna Leon historię prowadzi w starym, dobrym stylu, gdzie nie liczy się szokowanie czytelnika brutalnością, czy bestialskim rozlewem krwi, a priorytetem jest dobra zagadka i dobry styl. I szczególnie to drugie w jej prozie mnie zachwyca, bo ona jak nikt inny potrafi najzwyczajniejsze czynności opisać z takim polotem, że nie można się od nich nie tylko oderwać, ale i przy okazji nie uśmiechać się pod nosem z czystej przyjemności czytania tak pięknie złożonych słów, tak trafnych, doskonale ujętych spostrzeżeń. Intryga powieści zawiązuje się powoli, zagadka zbrodni pojawia się dobrze po setnej stronie, ale to nie ma znaczenia - od początku uwaga czytelnika jest przyciągana, a każdy wątek porusza tematy warte uwagi. Zaczynamy więc od rozmów o inności w odmianie przez wszystkie przypadki: przez klasy i płeć, przez wiek, miejsce zamieszkania czy orientację. Im dalej w powieść, tym mocniej zaznacza się ważny wycinek z włoskiej historii, lata 80., jednak to nie polityczno-społeczne zabarwienie jest w nim najważniejsze, a sam człowiek, zderzenie jego ideałów młodości z codziennością życia wieku średniego. A zagadka? Prowadzona rytmem klasycznym, w którym liczy się instynkt śledczego, a choć nie brakuje oczywiście współczesnego sprzętu, to nie zastąpi on szarych komórek człowieka. Bohatera, którego przenikliwość, ale i takt zachwycają, a spokojne, stoickie podejście do każdego z rozmówców napawa dziwnym spokojem. To powieść, która zmusza do myślenia, do refleksji, ale która nie powoduje skoków ciśnienia - bo żeby powiedzieć coś ważnego wcale nie trzeba szokować. Uwielbiam styl, w jakim Donna Leon pisze i nieustannie chcę więcej!
Na kolacji u teściów komisarz Guido Brunetti poznaje signorę Marinello, żonę wpływowego przedsiębiorcy. Jest nią oczarowany, bo jak się okazuje, łączy...
W Śmierci w La Fenice, pierwszej powieści z tego bardzo poczytnego cyklu, Donna Leon zapoznała czytelników z wytwornym i okrutnym światem opery...
Przeczytane:2026-04-14, Przeczytałam,
„Kto sieje wiatr” autorstwa Donny Leon to kryminał, który zdecydowanie wymyka się schematom gatunku. Nie jest to historia oparta na dynamicznych zwrotach akcji czy spektakularnych pościgach, lecz opowieść spokojna, momentami wręcz kontemplacyjna, w której napięcie budowane jest poprzez detale, rozmowy i stopniowe odkrywanie prawdy. Akcja rozgrywa się w Wenecji, która nie jest jedynie tłem, ale pełnoprawnym bohaterem tej historii. Miasto ukazane jest bez upiększeń jako wilgotne, ciche i pełne zakamarków skrywających przeszłość. To właśnie tutaj komisarz Guido Brunetti prowadzi śledztwo w sprawie śmierci imigranta ze Sri Lanki, a sprawa szybko okazuje się znacznie bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać na początku.
Największą siłą tej powieści jest sposób budowania intrygi. Początkowo pojawia się wiele elementów, które wydają się do siebie nie pasować, z czasem jednak zaczynają one tworzyć spójną i niepokojącą całość. To układanka, którą czytelnik składa razem z Brunettim, krok po kroku, bez pośpiechu, ale z rosnącym zaangażowaniem. Jednocześnie autorka wyraźnie przesuwa akcent z pytania kto zabił na dlaczego doszło do zbrodni. Zagląda w psychikę bohaterów, ich przeszłość, wraca do czasów młodości, ideałów i wiary w możliwość zmiany świata, pokazując, jak dawne wybory mogą wpływać na teraźniejszość.
Książka porusza również ważne tematy społeczne, takie jak stosunek do obcości, wykluczenie i granica między empatią a uprzedzeniami. Historia zamordowanego mężczyzny staje się punktem wyjścia do głębszych refleksji nad losem ludzi żyjących na marginesie. Nie brakuje też charakterystycznej dla serii codzienności Brunettiego, jego relacji z rodziną i współpracownikami, które nadają opowieści autentyczności i równoważą ciężar śledztwa. „ Kto sieje wiatr”to kryminał subtelny, dopracowany językowo i pełen atmosfery, który wciąga powoli, ale zostaje w pamięci na długo dzięki emocjom i pytaniom, jakie ze sobą niesie.