Kukułka i wrona

Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 2020-06-30
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788365891877
Liczba stron: 355

Ocena: 4.33 (3 głosów)

Oto bilet do fascynującego świata dawnych wierzeń, magii i tajemnic.

Wrena jednego dnia straciła wszystko. Ludzie, którym ufała, okazali się zdrajcami, a zawsze bezpieczny dom rodzinny – gniazdem żmij. Dlatego pomimo że matka ostrzegała ją przed duchami zamieszkującymi lasy, to właśnie tam poszukała ratunku. Ku swemu zaskoczeniu, znalazła go.

„Kukułka i wrona” to opowieść o świecie, w którym słowiańskie wierzenia są żywe, starzy bogowie stoją na straży ładu, a las kryje wiele tajemnic.

Tagi:

Kup książkę Kukułka i wrona

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Kukułka i wrona

Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Literatura, w której znajdę mitologię słowiańską, zawsze mnie ciekawiła. W końcu, co może być ciekawsze od naszych rodzimych mitów? Tak, wiem, mitologia grecka na przykład, pomińmy to. Pewnego dnia otrzymałam propozycję zapoznania się z książką Magdaleny Wolff, czyli Kukułką i wroną. Przyznaję się bez bicia, że trochę mi zeszło, nim się za nią zabrałam, ale w końcu ją przeczytałam i mogę Wam opowiedzieć o swoich przemyśleniach.


Wrena nigdy nie przypuszczała, że najbliżsi jej ludzie będą mogli ją zranić. Okazało się jednak, że są do tego, jak najbardziej zdolni, a jej rodzinny dom stał się gniazdem żmij. Dlatego też Wrena na przekór słowom matki postanowiła udać się do lasu na poszukiwanie jakiejś pomocy i pocieszenia. Jak zakończy się jej podróż? Czy odnajdzie nowych przyjaciół, czy też będzie zmuszona do powrotu?


Zacznę od głównej bohaterki, czyli wyżej wspomnianej Wreny. Jest to postać, która zaciekawiła mnie od samego początku i od tegoż samego momentu wzbudziła mój podziw. Odważyła się wejść samej do ciemnego lasu, w którym mogła spotkać tak naprawdę każdego. Zaimponowała mi też swoim uporem oraz wytrwałością, lecz jak dokładnie to przejawiała, nie zdradzę - musicie dowiedzieć się tego sami, ale gwarantuję Wam, że również możecie być pozytywnie zaskoczeni.


Bardzo spodobało mi się pióro Magdaleny Wolff, ponieważ sprawia ono, że lektura Kukułki i wrony upływa bardzo przyjemnie, lekko i szybko. Co więcej, na uwagę zasługuje również sposób, w jaki autorka wykreowała swoich bohaterów - choć nie byli oni idealni, to ich kreacja jest naprawdę dobra i ciekawa. Ponadto, każdy z nich miał swój charakterek, którym może zjednać sobie czytelników lub całkowicie ich do siebie zniechęcić. Ja tak mam przykładowo z Babą Jagą, no nie mogę znieść tej kobiety.


Akcja prowadzona jest dwutorowo – mamy tutaj rozdziały z perspektywy Wreny i tego, co przeżywa, będąc z dala od swojego domu oraz pojawiają się też rozdziały, w których czytelnik przenosi swoją uwagę na dwór i w rodzinne strony głównej bohaterki, do których zawitali nieprzyjaciele. Przyznam się tutaj szczerze, że bardziej ciekawiły mnie właśnie te fragmenty dotyczące bezpośrednio Wreny i jej kolejnych “przygód”, choć sama nie wiem, dlaczego akurat tak się działo. Muszę też wspomnieć o wątku romantycznym, który nie do końca mi podpasował, chociaż z drugiej strony sprawił on, że jeszcze bardziej wciągnęłam się w tę powieść. Jak widzicie, same sprzeczności ze mnie wychodzą.


Podsumowując już moje słowa: Kukułka i wrona to bardzo dobrze napisana, ciekawa i zaskakująca powieść, w której słowiańskość obecna jest na każdej stronie i sprawia, że czytelnik całkowicie wsiąka w tę historię. Nie mogę doczekać się lektury kontynuacji, ponieważ ta pierwsza część zakończyła się tak, że nie mam pojęcia, co może wydarzyć się dalej. Jeżeli mitologia słowiańska znajduje się w kręgu Waszych zainteresowań, a ponadto lubicie literaturę obyczajową, to Kukułka i wrona może Was również oczarować.

Link do opinii

Co jakiś czas sięgam po literaturę „słowiańską”, licząc na to, że uda mi się odnaleźć klimat „Starej Słaboniowej”. Z taką nadzieją sięgałam po „Kukułkę i wronę”. Klimatu Słaboniowej nie znalazłam, ale odkryłam kompletnie mi obce rejony literackie. Spodziewałam się spotkania z czarownicami i odrobiną magii, a dostałam fantastykę pełną gębą.

Generalnie nie przepadam za fantastyką, ale ta powieść mnie porwała. Historia Wreny, która straciła wszystko i ucieka przed najeźdźcami do lasu intryguje od pierwszych stron, a spotkane w lesie postaci sprawiają, że z niedowierzaniem czytasz dalej. Na specjalną uwagę zasługuje bez wątpienia Baba Jaga – jakże inna od tej, którą znamy z bajek. Gdybym miała się do czegoś przyczepić – to powiedziałabym, że wątek erotyczny jest trochę niedopracowany. Ale ciiii, nikt nie pyta o minusy 😉

Sięgając po tę książkę nie wiedziałam, że to 1 część i będą kolejne. Nigdzie, poza ostatnią stroną powieści, nie znalazłam takiej informacji, a szkoda…

Polecam, jeśli chcecie poznać inne oblicze Baby Jagi, zanurzyć się w prasłowiańskim lesie i odbyć dziwną podróż w nieznane!

Link do opinii

Wrena jednego dnia straciła wszystko.
Ludzie,którym ufała okazali się zdrajcami,a rodzinny dom-gniazdem żmij.
Po tym,co się wydarzyło,pomocy pobiegła szukać w lesie.Nie powstrzymały ją od tego nawet wcześniejsze ostrzeżenia matki o magii,która tam mieszka i może być niebezpieczna.
Kogo tam spotkała i jak potoczą się jej losy dowiecie się z książki.

Ta książka ma w sobie wszystko to,co kocham i dla mnie jest to najlepsze słowiańskie fantasy,jakie do tej pory przeczytałam!
Gdzie magia pulsuje biciem mego serca,wszechobecni bogowie pilnują porządku,a Baba Jaga wie więcej,niż wszyscy myślą.
Gdzie leszy też może mieć uczucia,a skromna służka potrafi wywieźć w pole doświadczonego wojownika.
Ta książka,pełna tajemnic i zaklęć,tętni życiem i nie pozwala od siebie oderwać nawet na moment.
A napisano ja tak malowniczo,że bez większego wysiłku przeniosłam się do tej fantastycznej krainy i wcale nie miałam ochoty z niej wychodzić.
Zreszta,ta kraina tkwi we mnie przez cały czas.
Tutaj wszystko się składa tworząc powoli całość,której z pewnością się nie spodziewamy,a wyraziści bohaterowie pozwalają się z nimi utożsamić i jeszcze mocniej przeżywać całą tę historię.
Strasznie,ale to strasznie żałuję,że nie mogę od razu sięgnąć po kolejną część,bo czuję ogromny niedosyt.
Dlatego czekam na nią z niecierpliwością,a Was,jeśli oczywiście lubicie takie słowiańskie klimaty,zapraszam do czytania?

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Retorsja
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Powrót na Zaginiony Kontynent
Przemysław Hytroś
Powrót na Zaginiony Kontynent
Kufer tajemnic
Anna Bichalska
Kufer tajemnic
150 wesel i grób
Magdalena Kubasiewicz
150 wesel i grób
Riku i królestwo bieli
Randy Taguchi
Riku i królestwo bieli
Nocny ekspres
Karin Erlandsson
Nocny ekspres
Król Pik
Monika Godlewska (I)
Król Pik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy