Czasem przeszłość wraca... i domaga się drugiej szansy. Kaia Stein nie sądziła, że szalony wyjazd do Vegas zmieni całe jej życie. Dwa lata po urodzinowym weekendzie w mieście grzechu szykuje się do ślubu z idealnym mężczyzną. Ułożonym. Przewidywalnym. Bezpiecznym. Lecz na drodze do szczęścia dziewczyny staje niebezpieczna przeszłość - w garniturze, z diabelskim uśmiechem i wiążącym dokumentem w kieszeni. Nicholas Wingrave jest apodyktyczny, nieprzewidywalny, piekielnie pociągający... i nie zamierza oddać tego, co raz zdobył. On ma władzę. Ona ma przeszłość, która może zniszczyć wszystko. Kaia nie wie, kiedy zaczęła udawać kogoś, kim nie jest. Dla narzeczonego - idealna. Dla świata - opanowana. Dla siebie? Zagubiona. Ale Nicholas widzi więcej. Zawsze widział. Zna jej prawdziwą twarz, którą ona boi się pokazać innym. Wszystko, co Kaia Stein wie o miłości, mówi jej, że to, co czuje do Nicholasa, jest złe. Zbyt intensywne. Zbyt niebezpieczne. Zamiast organizowaćślub ze statycznym Davidem, daje się wciągnąć w mroczną grę namiętności, manipulacji oraz sekretów. To historia o miłości, której nie można opanować. O mężczyźnie, którego nie da się zapomnieć. I o kobiecie, której rozsądek mówi ,,nie", a serce krzyczy ,,tak!".
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-07-28
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 235
"Pocałunek diabła" jest pierwszym tomem dylogii Las Vegas. Kaia przygotowuje się do ślubu ze spokojnym i poukładanym prawnikiem Davidem. Jednak szkopuł w tym, że już jest mężatką. Fakt ten ukrywa zarówno przed narzeczonym, jak i przed całą rodziną. Jej mężem jest bogaty i wpływowy Nicholas. Jakie będą weekendowe skutki miasta grzechu? Zdecydowanie będzie gorąco! Nicolas to mężczyzna apodyktyczny, nieprzewidywalny i... pociągający. Kaia to kobieta zagubiona. Przed światem udaje kogoś innego, niż jest w rzeczywistości. Jej przeszłość może zniszczyć wszystko...
Zostajemy wciągnięci w mroczną grę namiętności, manipulacji, kłamstw i sekretów. To bardzo intensywne emocje i uczucia, które wchodzą głęboko pod skórę. Tu rozsądek toczy nieustanną walkę z sercem.
"Chociaż go nienawidziła, pragnęła go bardziej niż czegokolwiek innego na świecie. I chociaż ją niszczył, i chociaż wiedziała, że na nią nie zasługuje, kochała go bardziej, niż nienawidziła."
Joanna Świątkowska porusza temat sekt. Przybliża nam to, w jaki sposób działa taka organizacja i jaki ma wpływ na człowieka. Wyrwać się z niej jest bardzo trudno. A konsekwencje życia w takiej zamkniętej wspólnocie mają długofalowe skutki. To specyficzne ukształtowanie charakteru oraz przełożenie na codzienność. Mocno współczułam Kai i jej rodzeństwu. To było straszne, przez co musieli przejść. Jednak czy aby na pewno ten koszmar na dobre się zakończył?
Nicholas... świetna kreacja. On podobnie, jak Kaia przywdziewa maskę. Za bezwzględnością można dostrzec lojalność i opiekuńczość. Relacja tych dwojga to istne tornado! Napięcie, przyciąganie, przepychanki słowne - ciężko było ugasić ten żar, choć oboje próbowali. Zupełnie odwrotnie wyglądała relacja z Davidem. Tu nie było chemii ani nic z tych rzeczy. Przez to Kaia wydawała mi się kobietą mało dojrzałą. Powinna stanąć oko w oko z prawdą, wyznać, że jest mężatką, a nie planować kolejny ślub.
"Zdziwiłabyś się. Rozpaczliwie liczysz na to, że pewnego dnia zmienię się w kogoś, kim chciałabyś, żebym był. A ja jedynie cię rozczarowuję, pozostając potworem, którego się brzydzisz."
Widzimy, że ucieczka przed przeszłością jest niemożliwa. A co z drugą szansą? Czy warto ją dawać? Czy zawsze warto podążać za sercem? Tu nie ma prostych odpowiedzi, nic nie jest oczywiste. Sami musimy odkryć, kto jest dobry, a kto zły.
"Pocałunek diabła" to wielowymiarowa, podszyta napięciem historia o zakazanej miłości, w której przekonacie się, że Diabeł nigdy nie zapomina i nigdy nie odpuszcza. To książka o wyborach, lojalności, sekretach i mrocznych układach. Moim zdaniem zahacza nieco o thriller, a przy tym mocno wciąga w wir wydarzeń. Przeczytajcie!
Ta autorka tajemnicami z przeszłości i chemią między bohaterami żongluje jak mało kto i w tej książce też tak jest.
Kaia chce poukładać swoje życie i wyjść za mąż, jednak na drodze staje jej pewien ,,drobny" szczegół z przeszłości spontaniczny ślub w Vegas, zawarty po pijaku, który niestety okazał się całkowicie ważny. Żeby go unieważnić, musi spotkać się ze swoim mężem. Problem w tym, że to mężczyzna nie tylko przystojny i bogaty, ale też niebezpieczny, dominujący i przyzwyczajony do kontrolowania ludzi. I zdecydowanie nie zamierza ułatwiać jej zadania zwłaszcza że między nimi wciąż tli się coś, co wcale nie wygląda na wygasłe uczucie.
Największym atutem tej książki są bohaterowie. Każdy jest inny, każdy wnosi do historii własną energię. Kaia początkowo wydaje się krucha i delikatna, ale szybko pokazuje pazur potrafi się postawić, odpowiedzieć i zawalczyć o siebie. Z kolei jej mąż przy niej zaczyna odsłaniać bardziej ludzką twarz, co świetnie buduje dynamikę ich relacji. A ich przepychanki słowne czyta się z zapartym tchem.
Ogromnie wciąga też tajemnica z przeszłości rodziny Kai. To właśnie ona sprawia, że czytelnik ciągle się zastanawia, co tak naprawdę wydarzyło się wcześniej i dlaczego dziewczynę wychowywała siostra. Ten wątek dodaje historii głębi i napięcia.
Autorka naprawdę potrafi tworzyć chemię między bohaterami dialogi iskrzą, emocje są wyczuwalne, a napięcie między postaciami momentami aż elektryzuje.
Dobrze, że mam na półce kolejny tom, bo zakończenie sprawia, że od razu chce się dowiedzieć co będzie dalej.
Ocena: 8/10 ?
Joanna Świątkowska zabiera czytelnika w świat emocjonalnego chaosu, gdzie granice między miłością a manipulacją są niebezpiecznie cienkie.
Zasadniczym pytaniem jest czy można uciec przed przeszłością, która nie tylko zostawiła ślad, ale też formalny dokument w szufladzie kogoś, kto właśnie wraca do twojego życia?
Główna bohaterka Kaia Stein staje na progu dorosłości, która ma być przewidywalna, ułożona i zaplanowana. David - jej narzeczony , na pozór reprezentuje ten świat: stateczny, stabilny i bezpieczny.
Nieidealna, zagubiona i tak bardzo autentyczna, dzięki czemu szybko wpadłam w wir jej emocjonalnych rozterek.
Niespodziewanie w jej życiu ponownie pojawia się Nicholas Wingrave i wszystko się zmienia.
Nicholas to uosobienie chaosu, namiętności i przeszłości, która nie zniknęła, lecz jedynie czekała na właściwy moment. Pewny siebie, tajemniczy i niebezpiecznie czarujący. I co gorsza ma asa w rękawie, który może zmienić jej przyszłość jednym podpisem.
Autorka sprawnie kieruje odczuciami czytelników przez łączenie retrospekcji, licznych niedopowiedzenia i sugestywnych gestów.
W tej książce dużo dzieje się między słowami. Styl jest refleksyjny, ale nieprzegadany , balansuje między emocją a akcją, na tyle dojrzały, że zostawia przestrzeń na własne interpretacje.
Zakończenie wbija w fotel. Ja zostałam z ogromnym niedosytem tej historii i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
Nie zmienisz przeszłości. Możesz jedynie nauczyć się z nią żyć Dla Faith Arrington ucieczka sprzed ołtarza jest początkiem nowego rozdziału w życiu. Po...
Ona była królową kłamstw. On był wcieleniem zła. Razem zbudowali własne królestwo kłamstw. Layla Whitley od niemal roku żyje dzięki kłamstwom. Gdy...
Przeczytane:2025-08-13, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
*współpraca reklamowa z Joanną Świątkowską*
Kolejna książka, która bardzo mnie zaciekawiła, oczywiście pierwsze co rzuciło mi się w oczy to ognista okładka, ale też opis, który o dziwo przeczytałam już przy zapowiedzi książki. Cóż po tej lekturze mogę stwierdzić, że po książki autorki mogę sięgać w ciemno, bo to kolejna pozycja która z miejsca mnie kupiła, a końcówka przyprawiła mnie o lekki mikro zawał i szczerze już na wstępie mówię, że potrzebuję kontynuacji na wczoraj.
Kaia wydaje się miej proste, spokojne i zaplanowane życie, otacza się bliskimi ludźmi, wydaje się być szczęśliwa i przygotowuje się do ślubu. Jednak w tym cudownym obrazku pojawia się rysa, a jest nią fakt że kobieta od dwóch lat jest mężatką, a ślub wzięła na wyjeździe w Las Vegas. Kaia ma nadzieję szybko uwinąć się z rozwodem i zacząć żyć tak jak chciała, ale jej przeszłość o nazwisku Wingrave nie ma zamiaru wrócić jej wolności, bo ma co do niej własny plan.
Zaczęło się z prawdziwym przytupem, autorka od razu wprowadza nas do głównego wątku. Motyw ślubu w Las Vegas pojawia się w książkach systematycznie, ale tutaj jest on nieco inny, autorka poprowadziła ten wątek ciekawymi i oryginalnymi torami, które zrobiły na mnie wrażenie, bo szczerze powiem że spodziewałam się schematycznego podejścia do tematu. Zaraz po konkretnym wprowadzeniu przechodzimy do głównej fabuły, w której dzieje się bardzo dużo, jest intensywnie, dramatycznie, z czasem robi się gorąco, a na jaw zaczynają wychodzić intrygujące fakty z przeszłości Kai i jej rodziny, ja przy tym wątku totalnie przepadłam, szkoda że jest on tutaj taki krótki, ale liczę że w kontynuacji będzie szerzej rozbudowany. Końcówka standardowo w wykonaniu autorki trzymająca w napięciu aż do ostatniej chwili, emocjonująca i pasjonująca.
Powieść jest wielowątkowa, po pierwsze ślub w Vegas, po drugie niemożność rozwiązana małżeństwa, lekki wątek mafijny, do tego tajemnice przeszłości, toksyczne relacje, i to co w tym wszystkim mi się najbardziej podobało, i choć może za dużo zdradzę to wątek poświęcony sekcie. Różnorodność wątków i motywów jest zdecydowanie atutem powieści, co ważne każdy z nich jest choćby w zadowalającym stopniu rozwinięta. Książka to jednak przede wszystkim romans, a Kaia i Nicholas to nieco wybuchowy duet, ta relacja jest skomplikowana może i nieco toksyczna, ale w tym wszystkim czuć chemię, ogień i w późniejszym czasie też na coś na kształt przywiązania. Ta relacja jest też dynamiczna i intensywna, trudno przewidzieć jak ta dwójka się zachowa, ale na pewno nie będzie to spokojne czy romantyczne.
Książka była rewelacyjna, napisana w świetnym stylu, który pozwolił mi doznać mojego ulubionego uczucia płynięcia wraz z fabułą. Książka należy do tych krótszych ale za to intensywnych, czyta się ją bardzo dobrze i wręcz ekspresowo, także przeczytanie za jednym zamachem jest całkiem prawdopodobne (u mnie tak było). Już na samym wstępie wiemy, że to pierwszy tom i zakończenie może być niepełne, tak też się stało, choć na koniec kilka wątków wydaje się zakończonych, niektóre kwestie zostają rozstrzygnięte a my dostajemy całkiem sporo odpowiedzi, to jednocześnie wile aspektów pozostaje otwartych no i dostajemy też kolejne pytania. Koniec sugeruje mocną, intensywną i emocjonalną kontynuację, na którą już czekam jak na szpilkach. Mi się bardzo podobało, tą książkę autorki również dodaję do ulubionych i oczywiście szczerze polecam.