Lęk

Wydawnictwo: Vesper
Data wydania: 2021-09-15
Kategoria: Horror
ISBN: 9788377313974
Liczba stron: 343

Ocena: 5.67 (6 głosów)

W Księdze Rodzaju zapisano, że na początku była ciemność. Ale to nieprawda. Na początku i na końcu zawsze jest tylko lęk.


Ludzkość spowił mroczny całun śmierci, a wraz z nim świat ogarnęła przytłaczająca cisza...

Na skraju pustyni, w sąsiedztwie mrocznego lasu stoi niewielka, drewniana chata. Mieszkają w niej Jakub oraz Julia, małżeństwo od lat bezskutecznie starające się o dziecko. W ich niedalekim sąsiedztwie żyją Daniel z Martą - jak się wydaje jedyni prócz nich, którzy przeżyli pandemię śmiertelnego wirusa. Ta zaprzyjaźniona, wspomagająca się czwórka od lat nie widziała innych żywych ludzi.

Pewnej deszczowej nocy do drzwi chaty puka młoda, bosa dziewczyna w żółtej pelerynie, prosząc o pomoc. Wbrew logice i obawom Jakub wpuszcza ją do środka. Wraz z przybyciem tego niespodziewanego gościa zaczynają się dziać niepokojące rzeczy...

Tagi:

Kup książkę Lęk

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Lęk

Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2021-10-07, Ocena: 6, Przeczytałam,

Naturalnym jest porównywanie najnowszej książki autora z poprzednią, tym bardziej jeśli wzbudziła ona olbrzymie emocje, a kolejnej wyczekiwało się z taką niecierpliwością. "Winda" jest dla mnie powieścią rewelacyjną, ciężką od mrocznych wizji, ulotną i jednocześnie brutalną, natomiast "Lęk" wydał mi się dużo bardziej dojrzały, zarówno jeśli chodzi o warsztat pisarski, jak i jego wydźwięk i głębię emocji, które wzbudził. Jest też powieścią dużo bardziej stonowaną, oddającą monotonię życia, płynącego gdzieś w rozedrganym, pustynnym, postapokaliptycznym świecie.

Czworo bohaterów, którzy przetrwali bezwzględną eliminację gatunku ludzkiego, zaczyna się odnajdywać w zastanej rzeczywistości. Wygrywa w nich instynkt przetrwania, życie toczy się dalej, a rutyna dnia codziennego pozwala okrzepnąć i patrzeć w przyszłość.

Jednak samotność, nawet ta we dwoje, sprzyja rozmyślaniom. Ujawniają się skrywane, nieuświadomione lęki, pierwotne potrzeby, zepchnięte na bok wyrzuty sumienia. Zwycięża ludzka natura z wszelkimi słabościami, nadziejami i całym jej skomplikowaniem, a przebywanie z drugim człowiekiem, nawet jeśli byłby ostatnim na Ziemi, rodzi różnice zdań i konflikty, których nie sposób uniknąć.

Czy to również ludzka natura, czy może przyzwyczajenie i wtłoczenie w narzucone ramy każe im stosować się do przyjętych niegdyś zasad? Bogactwo symboliki pozwala wybiec poza prozę życia, przyjrzeć się temu co ludziom pomaga przetrwać. Ale dopiero pojawienie się niespodziewanego gościa, młodej dziewczyny, obdziera bohaterów z fałszu, z gry pozorów, wystawia na próbę ich samych i wszystko w co wierzą. Ich krucha stabilizacja zostaje bezpowrotnie zachwiana.

Atmosfera z początku monotonna, jak tylko może być życie czworga rozbitków na pustyni, z chwilą pojawienia się Żywii przyjmuje mroczne barwy, zasnuwa się ciężkimi od wyuzdania, profanacji, brudnych myśli i sprzecznych emocji chmurami.

Przerażające, drążące jestestwo wizje, pojawiające się pogańskie znaki i przesycone pierwotnym popędem obrzędy, sprawiły, że wraz z bohaterami zaczynałam tracić grunt pod nogami. Obrazów niektórych scen nie jestem już w stanie usunąć z głowy, wracają i wracają...

Zakończenie jak na powieść grozy przystało napawa lękiem, dogłębnym smutkiem wręcz, odsłaniając prawdę o najgłębszych ludzkich lękach. Tym najbardziej pierwotnym i jednocześnie zrozumiałym pozostanie obawa przed samotnością.

Zazwyczaj potrafię zamknąć swoją opinię w kilku zdaniach. Książka Tomasza Sablika budzi we mnie chęć rozpisania się o jej wyjątkowym mrocznym klimacie, dojrzałym pięknie języka, pozostawieniu wielu kwestii domysłom czytelnika, rozbudowanej analizie ludzkiej natury. Nie odda to jednak emocji jakie we mnie wzbudziła. Każdy odbierze ją na swój sposób, niektórym się nie spodoba, innych, jak mnie, trafi prosto w serce. 

Link do opinii

Zmartwiłam się nieco, gdy przeczytałam, że „Lęk” to powieść z gatunku fantastyki postapokaliptycznej. Zmartwiłam, gdyż nie jest to mój ulubiony nurt w literaturze, delikatnie rzecz ujmując 😉 Ale z drugiej strony po doskonałej „Windzie” byłam gotowa czytać wszystko autorstwa Tomasza Sablika. I czułam, że będzie to dobra lektura.

Tym razem przeczucie mnie nie zawiodło. „Lęk” to naprawdę kawał solidnej, mocnej literatury. Nie powiedziałabym, że jest to horror, przynajmniej nie taki, gdzie straszą potwory i hektolitry krwi. Tu straszna jest wizja świata po katastrofie, wizja świata, w którym człowiek zostaje sam. To, moim zdaniem, opowieść o samotności, bardzo mroczna, przerażająca i nieoczywista. To próba spojrzenia w głąb siebie, w głąb człowieka. To pewnego rodzaju próba odpowiedzi na odwieczne pytania o zło, o to, na ile jesteśmy gotowi, by siebie ocalić. Wreszcie, ile zniesiemy, by przeżyć, a czego nie jesteśmy w stanie unieść.

Może trochę za bardzo filozofuję, ale tak odebrałam tę powieść, to drugie dno mnie bardziej zaintrygowało, zmusiło do refleksji, choć to pierwsze jest także bardzo ciekawe – oto mamy bowiem kilkoro bohaterów, którzy prawdopodobnie jako jedyni przeżyli epidemię śmiercionośnego wirusa i muszą radzić sobie w nowej rzeczywistości…

Polecam „Lęk” – to naprawdę mocna rzecz!

 

Link do opinii

Trafiłam tu do małej chatki, z jednej strony otoczonej lasem a z drugiej bezkresną pustynią. Już od początku wzbudziło to mój niepokój i uczucie klaustrofobii. Wszystko dzieje się w postapokaliptycznej rzeczywistości, bohaterom udało się przeżyć. Żyją we dwójkę w totalnej ciszy... Aż do pewnego dnia, gdy u ich progu pojawia się tajemnicza dziewczyna... Kim ona jest?

Pomysł na fabułę jest świetny, czuć klimat tego miejsca. Opisy świata popandemicznego robią wrażenie. Przemycenie w fabule symboli słowiańskich i biblijnych tchnie świeżością. To nie miał być krwawy horror, raczej taki subtelny, bazujący na naszym strachu przed samotnością. Widać, że Tomek postanowił poeksperymentować i stworzyć coś zgoła odmiennego.

Bogata symbolika i ogrom metafor dają ogromne pole do interpretacji.
Przyznam się jednak, że świeżo po lekturze miałam uczucia ambiwalentne, odebrałam chyba tę książkę zbyt dosłownie. Z przykrością stwierdzam, że podczas lektury tytułowego lęku nie odczułam. Dlatego dałam sobie czas na przemyślenia po przeczytaniu, aby móc głębiej wejrzeć w spodziewane drugie dno. Dyskutowałam z wieloma osobami, aby spojrzeć na tę książkę z innej perspektywy.
Z czasem nabrałam przekonania, że rzeczywistość postapokaliptyczna to tak naprawdę nic nieznaczące tło. Ważni są tu ludzie. Dotychczas znany im porządek świata rozpadł się w pył. Przyszło im się zmierzyć z nową rzeczywistością. Przetrwanie na pustkowiu, w ciągłym drżeniu przed nadchodzącym jutrem. Wiara w sens życia ledwo się tli. Przywdziewanie masek przed samym sobą, kurczowe trzymanie się resztek wiary trzyma przy życiu. Lęk przed samotnością jest prawdziwym koszmarem.

Zachęcam, aby samemu się przekonać jak wpłynie na Was ta powieść, każdy inaczej ją odbierze i co innego tu odkryje. Jestem bardzo ciekawa, co Tomek zaserwuje nam w kolejnej książce.

Wydanie jest przepiękne, a grafiki w środku od Dawida Boldysa to rewelacja, on potrafi, jak mało kto sprawić, że czuć energię bijącą z postaci.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kamilabieganska
kamilabieganska
Przeczytane:2021-10-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2021,

Ja dziś tutaj na szybko bo ból zęba nie sprzyja niestety pisaniu i czytaniu..
Jednak trzeba robić i to i to więc jestem.
Zaraza ogarnęła świat. Jakub i Julia mieszkają w chatce na skraju pustyni. Gdzie oprócz nich i ich sąsiadów nie ma nikogo.
Tylko pustynia i las. Cisza i spokój.
Już od dawna nie widzieli żywych ludzi, nawet nie zdają sobie sprawy czy oprócz nich ktoś jeszcze żyje. Jakub
oddaje się Bogu i uważa,że to dzięki niemu zdołali przeżyć. Choć jego żona podupada na zdrowiu to z kolejnym dniem myśli
tylko o dziecku, którego do tej pory nie mają.. Mimo,że mają siebie to i tak samotność ich dopada. Jednak ich życie zmienia się wraz z
z nieoczekiwanym gościem. Pewnego wieczoru do ich drzwi puka dziewczyna.Nie wiadomo kim jest i czego chce ale Jakub ją wpuszcza.
Nie wie jednak jeszcze,że to był błąd. Bardzo duży błąd, za który przyjdzie mu słono zapłacić.

Dziewczyna jest młoda i piękna. To nie podoba się Julii,która uważa,że Jakub wpuścił ją tylko z tego powodu.
Czy tak rzeczywiście było? Czy Jakub byłby aż tak głupi by wpuścić obcą dziewczynę, która może być zarażona bo mu się spodobała?
Jak pojawienie się tajemniczej dziewczyny wpłynie na ich dalsze odludne życie?

Z bólem serca muszę przyznać,że nie przeczytałam jeszcze "Windy" ale to nadrobię, gdyż podoba mi się styl autora.
Lęk jest to mroczna i w pewnych momentach przerażająca historia, która wciąga już od pierwszych stron.
Pokazuje,że samotność w pewnym momencie może doskwierać tak by fantazje umysłu zamieniały się w czyny.
Gdzie kończy się granica, której nie powinniśmy przekraczać? Los kusi lecz nie zawsze warto z tych pokus
korzystać, gdyż może to mieć zły skutek. Nasze lęki mogą przerodzić się w obsesje nad którymi nie potrafimy
zapanować. Jednak najgorsze nastanie gdy zaczniemy bać się swojego lęku..
Jakub i Julia mieli nie lada wyzwanie zmierzając się z tajemniczą dziewczyną, która tak naprawdę  była złem w
czystej postaci. Ja osobiście dawno nie czytałam takiej książki ale to mi przypomniało,że od takich książek zaczynałam.
Osobiście polecam zapoznać się z Lękiem bo jest to świetna pozycja, która zapada w pamięć. I czekam z niecierpliwością aż
autor napisze kolejną pozycję.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2021-09-19, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2021,

,,W Księdze Rodzaju zapisano, że na początku była ciemność. Ale to nieprawda. Na początku i na końcu zawsze jest tylko lęk."
.
Najnowsza powieść Tomasz Sablik pt. "Lęk" od Wydawnictwo Vesper trafiła do księgarń 15 września. Na moim blogu czeka na was jej recenzja. Koniecznie sprawdźcie, czy warto sięgnąć po tę książkę ^_^
.
https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-lek-tomasz-sablik/

Link do opinii

*** LĘK ***

Co by było gdyby pewnego dnia świat przestał istnieć, a na ziemi zostałbyś Ty i jeszcze kilka osób?
Co by było gdyby Twoim domem była chata na skraju lasu, a w Twojej głowie zagościł lęk?
Co będzie jutro?
Jak dziwnie wygląda teraz Twoja egzystencja.
Po co to wszystko?
Najchętniej byś się zabił, ale przecież masz dla kogo żyć.

To mogłyby być myśli Jakuba lub Daniela, bo ich żony mają zgoła inne dylematy.

Julia pragnie mieć dziecko i patrzy z lękiem na kolejny świt, który uświadamia jej, że jest coraz starsza.
Marta zaś czeka..kiedy jej mąż zdobędzie się na odwagę i powie o tym, co jest nieuchronne.
Czy to wzbudza w niej lęk?
Być może..
Ale tym będziemy martwić się jutro.

Jutro natomiast przynosi deszcz i pukanie do drzwi.
I pewną przemokniętą dziewczynę na progu.
A wraz z nią tornado, o którym w tej chwili cała czwórka nie ma zielonego pojęcia.

Od tej chwili naprawdę powinni się lękać, bo ich życie już nie będzie takie samo.

Zatopiłam się w tej opowieści, pełnej symboli i interpretacji, która prowadzi nas tam,gdzie zechcemy.
Nie czułam w niej grozy ani lęku, lecz pragnienie.
Znalezienia się w tamtym miejscu i o tamtej porze.
Bym mogła stanąć na skraju pustyni, gdzie wiatr będzie rozwiewał mi włosy, a ja będę odradzać się jak feniks z popiołów stając się jaz Żywią, a raz Martą. Albo Julią.
Dobrem lub złem.

Bardzo podobał mi się klimat tej książki. Jej niespieszność, prostota i niedopowiedzenia.
Nawet bardziej niż w wariackiej ,,Windzie", gdzie zbierałam szczękę z podłogi.
Trochę rozczarowałam się zakończeniem, bo spodziewałam się czegoś mocniejszego, ale rozumiem zamysł autora.
Ludzkość musi w końcu trwać.
Pompować krew.
Tak jak ,,Lęk" wpompował ją we mnie.
I pompuje niezmiennie kiedy o nim pomyślę.

Ta książka zostanie już we mnie na zawsze i nie raz pewnie do niej wrócę.
Dla mnie to była fascynująca podróż, nieoczywista i ogromnie ją Wam polecam.

Link do opinii

Czym tak naprawdę jest lęk? Czy jedynie podskórnym, emocjonalnym przeczuciem, że wkrótce coś niebezpiecznego stanie na naszej drodze? Lęk wyniszcza, oplata człowieka i stopniowo zabija to co racjonalne. Bo jak bronić się przed czymś czego nie ma? W ,,Lęku" Tomasza Sablika odkryjemy pod jak wieloma postaciami potrafi kryć się ten potwór.

 

Pustynia

Świat się skończył. Wokół rozbrzmiewają jedynie dźwięki natury. Tajemnicza zaraza objęła władzę nad cywilizacją i obróciła ją w pył, pozostawiając przy życiu jedynie nieliczne jednostki. Taką konwencję świata serwuje czytelnikom Tomek w swojej najnowszej książce. Rzeczywistość przepełniona jest bólem i samotnością. Świat, choć pusty nie stanowi dla ocalałych zagrożenia, jednak oni nie czują się w nim bezpiecznie. Lęk, ten podskórny, pierwotny z każdym kolejnym dniem coraz mocniej ingeruje w ich życie. Mechaniczne przyzwyczajenia i bezcelowa egzystencja wypełniają im dni. Cała historia dość mocno została oparta na wierze Jakuba, który w niej pokłada ostatnią nadzieję. Dlatego też autor bardzo duży nacisk położył w historii na metaforyczne i symboliczne znaczenia. Jednak nie są proste symbole. Wiele z nich jest ambiwalentnych. Pustynia, wokół której dzieje się wiele i mocno odbija się w psychice bohaterów ma w ,,Lęku" znaczenie zarówno wolności, dzikości, jak i niewoli. Bohaterowie choć wolni, niczym fizycznie nieskrępowani to i tak są uwięzieni. Również wróble w kontekście wydarzeń nie zostały umieszczone w historii przypadkowo. Bo tak samo, jak zmienił się świat, tak po przybyciu tajemniczego gościa zmieniają się bohaterowie. Przemiany są widoczne gołym okiem, a Jakub nawet nie zauważa, gdy Żywia pozbawia do boskiej opieki. O tego momentu losy czwórki ocalałych pędzą ku przepaści, z której nie ma odwrotu.

Bohaterowie, choć niesamowicie irytujący, wykreowani zostali bardzo dobrze. Każdy z nich ma swoją historię, problemy i troski. Wszyscy na swój sposób walczą o kolejny dzień i starają utrzymać się w ryzach rzeczywistości. Paradoksem jest postać Żywii, która zamiast uosabiać to, co w bogini słowiańskiej największe, w ,,Lęku" jest całkowitym przeciwieństwem. Amadea z kolei wykonała swoje zadanie, tak jak została do tego stworzona.

 

Podsumowanie

,,Lęk" jest historią złożoną i niejednoznaczną. Historia rozwija się wolno, lecz nie ma w niej ani trochę nudy. Będzie za to złość i irytacja decyzjami bohaterów. Nie bardzo lubię, gdy okazują się łatwowierni i momentami zaślepieni. Ale zdaję sobie sprawę, iż tacy musieli być w tej historii. Wielki plus za to, że Tomek oprócz tworzenia wciągającej fabuły, ukrywa pod nią drugie dno, przepełnione symbolami i metaforami. Lekkie pióro autora płynnie prowadzi czytelnika przez intrygującą fabułę do otwartego zakończenia, które budzi więcej pytań niż daje odpowiedzi i każe czytelnikowi zastanowić się nad tym co przeczytał. Myślę, że w ,,Lęku" każdy znajdzie coś innego. Dokopie się do własnych przemyśleń i dostrzeże coś, czego być może nawet sam Tomek nie starał się ukrywać. Warto także zwrócić uwagę na oprawę graficzną książki. Dawid Boldys wykonał fenomenalną robotę, świetnie oddając klimat historii.

Link do opinii
Inne książki autora
Winda
Tomasz Sablik0
Okładka ksiązki - Winda

O czym opowiada „Winda”? O czającym się w miejskich zaułkach mroku, o zaginionej dziewczynie; o młodym chłopaku, który zobaczył więcej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Retorsja
Powrót na Zaginiony Kontynent
Przemysław Hytroś
Powrót na Zaginiony Kontynent
Kufer tajemnic
Anna Bichalska
Kufer tajemnic
150 wesel i grób
Magdalena Kubasiewicz
150 wesel i grób
Riku i królestwo bieli
Randy Taguchi
Riku i królestwo bieli
Król Pik
Monika Godlewska (I)
Król Pik
Nocny ekspres
Karin Erlandsson
Nocny ekspres
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy