Lista Schindlera

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2008-08-05
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 978-83-7469-828-3
Liczba stron: 360

Ocena: 5.11 (19 głosów)
Inne wydania:

Niemiecki przemysłowiec, członek NSDAP, hedonista i kobieciarz, który ryzykując życie i majątek ratuje tysiąc dwustu Żydów, pracowników swojej fabryki -  historia Oskara Schindlera to jeszcze jeden dowód, że życie pisze najbardziej nieprawdopodobne scenariusze.


Ta niezwykła opowieść, która zyskała ostateczny kształt w poruszającym filmie Stevena Spielberga, rozegrała się podczas wojny, ale na nowo zaczęła się w 1982 roku, kiedy australijski powieściopisarz Thomas Keneally poznał Poldka Pfefferberga, jednego z Żydów ocalonych przez Oskara Schindlera. Zainspirowany jego wspomnieniami i wyprawą do Polski, stworzył powieść Schindler's Ark, nagrodzoną prestiżową Booker Prize, która stała się podstawą filmu Spielberga z 1993 roku (po ekranizacji tytuł książki zmieniono na Listę Schindlera).

Kup książkę Lista Schindlera

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Lista Schindlera

Avatar użytkownika - MonikaOlga
MonikaOlga
Przeczytane:2020-03-29,

Thomas Keneally w swojej powieści „Lista Schindlera” przybliża czytelnikowi postać Oskara Schindlera i jego walkę o ratowanie krakowskich Żydów. Opowiada historię Oskara i jego pracowników nie pomijając oczywiście tła historycznego. Ale nie zawsze jest rzetelny… Pewne kwestie przemilcza, pewne jedynie sygnalizuje, a inne podkreśla. Niby oczywiste działanie, ale (i napiszę to na samym początku) czułam pewien dyskomfort czytając tę powieść. Dyskomfort spowodowany przedstawieniem Polaków w tej powieści. Tak, jakby tylko czekali na wypędzenie Żydów z Krakowa. Tak, jakby okropieństwa wojny ich nie dotyczyły. Tak, jakby oni nie znajdowali się pod niemiecką okupacją. Tak, jakby nie tracili życia ci (wraz ze swoimi rodzinami), którzy Żydom pomagali. A przecież okupowana Polska była jedynym miejscem w Europie, gdzie za pomoc Żydom groziła kara śmierci! Oczywiście nie kwestionuję bohaterstwa Schindlera. Uratował przed zagładą około 1200 ludzi! A wcześniej tym ludziom zapewniał warunki pracy wręcz komfortowe, jak na ówczesną sytuację. Ale… Ale w świat poszła znowu nieco przekłamana historia wystawiająca niezbyt chlubne świadectwo Polakom.

Oskar Schindler. To człowiek przedsiębiorczy. Lubił pieniądze. Lubił luksus. Lubił zabawę. Lubił żyć i tym życiem się cieszyć. To dusza towarzystwa. Tak, był rozrzutny. Ale pieniądze tracił nie tylko na siebie. A jak się później okazało tracił je też po to, aby ocalić życie innym.

Jeszcze przed wybuchem wojny został zwerbowany przez Abwehrę. Kandydat wręcz idealny. Łatwo nawiązujący kontakty towarzyskie. Potrafiący tak kierować rozmową, aby uzyskać potrzebne informacje lub osiągnąć konkretny cel nie zdradzając przy tym swoich prawdziwych motywacji. Wiedział, jak i z kim rozmawiać. Nie stronił od znajomości kontrowersyjnych. Wszak trzeba było działać na każdym polu. To osobowość Schindlera. Ale był też idealnym kandydatem z uwagi na swoją profesję. To przedsiębiorca, który wiele interesów załatwiał osobiście, co oczywiście wiązało się z częstymi podróżami służbowymi. Idealna przykrywka! Tak, był też spekulantem. Tak, aktywnie uczestniczył w sprzedaży czarnorynkowej. Tak, rozdawał łapówki na prawo i lewo. Ale inaczej nie byłby w stanie zadbać o swoich żydowskich pracowników. A bywało, że też i o siebie, gdy kilka razy go aresztowano.

Schindler po swoim przybyciu do Krakowa zręcznie przejął żydowską fabrykę „Rekord” na krakowskim Zabłociu. Pod rządami Schindlera to już fabryka produkująca nie tylko naczynia emaliowane, ale też produkcja zbrojeniowa. To już nie „Rekord”, a „Niemiecka Fabryka Wyrobów Emaliowanych” (DEF). I właśnie dzięki produkcji zbrojeniowej Oskar Schindler był w stanie prowadzić swoją własną politykę. Umiejętnie wykorzystywał fakt, że produkuje wyroby istotne dla wojska i czynu zbrojnego. To było ważne z kilku przyczyn. I tych finansowych, i tych niefinansowych. Dzięki temu uzyskiwał kontrakty od Inspektoratu Zbrojeniowego, co świadczyło w ogóle o zasadności istnienia tej fabryki. A zatem był w stanie obronić każde miejsce pracy w swoim zakładzie. Mało tego. Był w stanie przekonać odpowiednie władze, aby mógł na terenie fabryki założyć podobóz, w którym zostali umieszczeni jego żydowscy pracownicy. Tym samy chronił ich także i przed wszystkim zagrożeniami, jakie czyhały na nich w obozie w Płaszowie. A śmierć tam czaiła się na każdym kroku. Opętany sadystyczną manią komendant obozu w Płaszowie, Amon Goth, szczególnie wsławił się w swoim okrucieństwie.

Schindler i z taką kanalią, jakim był Amon Goth, spędzał czas na całonocnych libacjach. Nie ze względów towarzyskich, ale z zupełnie innych. Zresztą kiedyś niektórzy te niewygodne znajomości będą mu wypominać. Schindler nie dał jednak zbić się z tropu i odpowiedział, że „na tym etapie historii trudno było omawiać los Żydów z naczelnym rabinem Jerozolimy”.

Gdy koniec wojny był już przesądzony, a wraz z nim klęska Niemiec, akcje eksterminacyjne przybrały na sile. Fabryka na krakowskim Zabłociu nie miała już racji bytu. A co z jej pracownikami? Czy to już koniec? Czy wszystkie wysiłki Schindlera pójdą na marne? Otóż nie, bo Schindler wpadł na szalony pomysł, aby fabrykę wraz z jej pracownikami przenieść na bezpieczniejsze tereny. I taki teren znalazł. I znów mógł działać. Zaczęły się gorączkowe wpisy na osławioną już „Listę Schindlera”, tę listę życia i nadziei na ocalenie…

To powieść, którą warto przeczytać. To historia, którą warto znać i o której warto dyskutować. Także o powojennych losach i Schindlera, i ocalonych przez niego ludzi.

Link do opinii
Książka zawiera historię człowieka, którego większość ludzi powinna kojarzyć. Chociażby przez to, że dzięki jego zakładom (obozom) pracy bardzo duża część Żydów przeżyła Holokaust podczas II Wojny Światowej. Powieść została napisana w całkiem ciekawy sposób. Wydarzenia nie zawsze zostały przedstawione chronologicznie i co jakiś czas możemy przeczytać zdanie wtrącone przez autora, odnoszące się do przyszłych wydarzeń. Z jednej strony to całkiem interesujący zabieg, ale z drugiej, dla czytelnika, który nie zna dobrze wydarzeń z tego okresu, tylko takie bardziej pobieżne szczegóły, książka może zbyt wiele zdradzać. Chociaż z mojej strony, przez te wtrącenia nie dowiedziałam się niczego, czego wcześniej bym się nie domyślała albo bym nie wiedziała. Styl książki i język nie jest zły, ale chwilami trochę męczący. Czasami miałam go już dość i musiałam na niedługo chwilę odłożyć książkę. Ale moim zdaniem warto się chwilę pomęczyć bo książka i wydarzenia w niej zawarte są naprawdę bardzo interesujące i zdecydowanie warte przeczytania.
Link do opinii
Mimo najszczerszych chęci nie udało mi się ukończyć książki. Ba, poddałam się po 50 stronach. Historia na pewno ciekawa, lecz podana w tak nieprzyswajalny sposób, topornym jak dla mnie stylem, zdecydowanie przeładowanym informacjami. Ni to powieść, ni literatura faktu... Chyba będę musiała obejrzeć film Spielberga, by dowiedzieć się czegoś o Oskarze Schindlerze.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wampirka44
wampirka44
Przeczytane:2020-07-16, Ocena: 5, Przeczytałam,

Książka wciągająca i pokazująca, że nie każdy Niemiec był zły. Przeczytawszy Listę Schindlera jestem pod wielkim wrażeniem dokonań pana Oskara.  

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2020-05-04, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Oskar przed wojną nie zrobił niczego niezwykłego i nie był nikim wyjątkowym po jej zakończeniu. Miał zatem szczęście, iż w tym krótkim, gwałtownym okresie 1939-1945 napotkał ludzi, dzięki którym mógł ujawnić swoje głębsze wartości."

Film "Lista Schindlera" w reżyserii Stevena Spielberga, przybliżający historię przedsiębiorcy Oskara Schindlera, który podczas II wojny światowej uratował przed pobytem w obozach koncentracyjnych co najmniej 1200 Żydów, oczywiście oglądałam. Przede wszystkim ze względu na niezwykłą tematykę przez niego poruszaną, kontrastowe oblicza człowieczeństwa, wyjątkowe zwyrodnienie ludzkiego gatunku i przeciwstawne jednostkowe czynienie dobra w niesprzyjających życiu okolicznościach, ale też z powodu ogromnego dorobku oscarowego.

Zanurzając się w tak ponurą historię, ciemną, mroczną i bolesną, zaglądamy w oczy najgorszemu złu, stawiamy czoło krwawym świadectwom historii, ale jednocześnie doceniamy maleńkie niegasnące światełka dobroci i nadziei, ogromnie ważne z perspektywy pojedynczych ludzkich losów. Dlatego, wykazując chęć podtrzymania pamięci tego, co tak dramatycznie wstrząsnęło ludzkimi sumieniami, bezwzględnych masowych mordów i prób przeciwstawienia się im, oraz dla poszanowania dziejów skrzywdzonych i zabitych, kiedy tylko pojawiła się okazja, odczułam wewnętrzną potrzebę zapoznania się z papierową wersją opowieści będącą podstawą ekranizacji.

Nie tyle powieść, co ubrany w opisy i dialogi uszczegółowiony znaczący dokument. Przyciąga wyobraźnię, wpływa na emocje, odwołuje się do intelektu. Swobodnie się po nim poruszałam, każdy rozdział odkrywał coś ciekawego, ukazywał jak pozornie drobne sprawy okazywały się silnym świadectwem potęgi humanitaryzmu, choć uwidaczniały się na tle zdegenerowanych czynów, barbarzyńskich postaw i napuszonej nazistowskiej ideologii.

Niejednoznaczny portret Oskara Schindlera, człowieka, który nie krył swoich słabości i ułomności, ale też udowodnił, że nawet wśród wszechobecnej nienawiści, pogardy i wrogości, może narodzić się coś pięknego, przyzwoitego i szlachetnego. Ile trzeba było mieć w sobie determinacji, odwagi i moralnego kręgosłupa, aby pod nosem niszczycielskich, bestialskich i sadystycznych oprawców stworzyć podporę pomocy, ratunku i ocalenia? Już pomysł funkcjonowania niemieckiej fabryki, zatrudniającej Żydów, ratującej pracowników przed trafieniem do obozów koncentracyjnych, wywołuje mocny dysonans, a także podziw.

Nie ma mowy, aby nie wciągnąć się w to świadectwo prawdy, nie pochylić się nad losem ofiar, nie wyrazić słów podziwu dla przetrwania potwierdzenia wagi człowieczeństwa. Książkę dawkowałam porcjami przez kilka wieczorów, aby mieć czas na wyszukiwanie i doczytywanie jeszcze innych tematycznych informacji. Thomas Keneally przeprowadził dziesiątki wywiadów, zapoznał się z licznymi relacjami, sięgnął do wielu dokumentów i materiałów utrwalających obraz przeszłości, a to znalazło przełożenie na wiarygodność przekazu. Publikację zdecydowanie warto uwzględnić w planach czytelniczych, dużo się z niej wynosi, wiedzy, przeżyć i refleksji.

Bookendorfina.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - nika2002
nika2002
Przeczytane:2020-04-25, Ocena: 5, Przeczytałem,

Jak napisać recenzję książki opartej na faktach? Książki pisanej w formie reportażu – to dodatkowa trudność. Lista Schindlera to opowieść o Niemcu, który uratował przed zagładą ponad 1200 istnień ludzkich. Mimo wszystko spróbuję, a Wy ocenicie, czy udało mi się sprostać tak wymagającemu zadaniu.

Pewnie każdy z nas oglądał film z 1993 roku, oparty na tej książce, w reżyserii Stevena Spielberga. Film, który dostał aż 7 Oskarów i 40 różnych nagród. Autor - Thomas Keneally otrzymał najbardziej prestiżową nagrodę literacką – Nagrodę Bookera.  Jak się z tym zmierzyć?

Oskar Schindler to niemiecki przedsiębiorca pochodzący z Sudetów. To lekkoduch i kobieciarz. W ideologii faszystowskiej nie widzi wad i generalnie ją popiera. Przyjeżdża do Krakowa bo widzi tam możliwość robienia dużych pieniędzy. Otwiera fabrykę naczyń emaliowanych. Zatrudnia w niej Żydów. Kiedy obserwuje działania obozów śmierci, Schindler przewartościowuje swoje podejście. Już nie zależy mu na zarobkach, teraz chce uratować jak największą liczbę istnień ludzkich.

Pokuszę się o stwierdzenie, że ostatnio rynek literacki pełen jest literatury obozowej. Jednak Lista Schindlera to taki klasyk, który powstał na długo przed obecnym wysypem. Keneally w niezwykle obrazowy sposób ukazał przeobrażenie Schindlera. Od zadeklarowanego poplecznika faszyzmu do człowieka, który stawia na szali swoje życie i majątek, aby uratować jak największą liczbę Żydów. Po prostu - tę historię warto poznać.

Dziękuje Wydawnictwu Albatros za egzemplarz tej trudnej książki. Książki, którą należy przeczytać i mieć na swoje półce, po to aby nie zapomnieć. Jeszcze słówko o wydaniu tej książki. Twarda okładka i przejmujące na niej zdjęcie. Gorąco polecam i zapraszam na stronę Wydawnictwa Albatros. https://www.wydawnictwoalbatros.com/

Wydawnictwo: Albatros

Tłumaczenie: Tadeusz Stanek

Ilość stron: 480

Data premiery: 26 luty 2020

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Esclavo
Esclavo
Przeczytane:2020-04-07, Ocena: 5, Przeczytałam,

Ten rok w literaturze rozpoczął się "modą" na powieści obozowe, jedne oparte na faktach, drugie całkowicie oderwane od rzeczywistości. Nie łatwo jest teraz znaleźć książkę, która będzie realnym świadectwem tamtych czasów, a jednocześnie przejmującą fabularnie opowieścią. "Lista Schindlera" wydaje się być najlepszym wyborem.

Na pewno większość kojarzy film o tym samym tytule, teraz w nasze ręce trafia wersja książkowa w pięknej oprawie. Nie jest to nowa publikacja, bo pierwsze wydanie pochodzi z lat 80'. Dla mnie to istotna informacja, bo wtedy jeszcze cała historia mogła zostać skonsultowana z osobami, które pamiętały czasy wojny.

Książka trudna, ale już od pierwszej strony będziecie wiedzieć, że chcecie ją przeczytać. Mimo ciężkiego tematu, autor opisał wydarzenia bardzo zręcznie, przez to tę historię dobrze się czyta. Powieść oparta na niełatwych faktach, na historii, na emocjach i życiu setek ludzi. Postać Oskara Schindlera została przedstawiona w sposób obiektywny, poznajemy człowieka z wadami i zaletami, człowieka, który ratował Żydów, a moglibyśmy go nazwać lekkoduchem.

Można powiedzieć, że książka jest już klasykiem. Pozycja obowiązkowa dla każdego, dla osób interesujących się krakowskim gettem, dla tych, którzy zwiedzali Muzeum Oskara Schindlera na Kazimierzu. Dla nas wszystkich, bo musimy pamiętać o tym co się wtedy wydarzyło.

Link do opinii

Oskar Schindler główny bohater powieści Thomasa Keneally'ego to niemiecki przedsiębiorca, który po inwazji niemieckiej na Polskę, szukał na jej terenach możliwości zysku. Przejął za niewielkie pieniądze Pierwszą Małopolską Fabrykę Naczyń Emaliowanych i Wyrobów Blaszanych „Rekord” w Krakowie w Podgórzu, którą przemianował na: Niemiecką Fabrykę Wyrobów Emaliowanych (DEF). Pozyskał do niewolniczej pracy około 1300 żydowskich robotników, których z czasem zaczął chronić przed systemem, którego sam był przedstawicielem.

Książka powstała (jak przeczytamy we wstępie) w oparciu o rozmowy, które Thomas Keneally przeprowadził z pięćdziesięcioma byłymi więźniami Oskara Schindlera.
Jest ona powieścią, nie reportażem - choć styl, którym operuje Pisarz jest bardzo reporterski. Autor starał się stronić od wszelkiej fikcji, jednak wokół tak wielkiej postaci, jaką bez wątpienia był Oskar Schindler, mity powstawały samoistnie.

Wszystko co napiszę, czy powiem o tej książce jest zbyt małe, zbyt banalne.
To nie jest ckliwa historia, którą ktoś oparł na domysłach i ubrał w opowiastkę mającą czytelnika wzruszyć.
To historia oparta na faktach, niezwykle opisowa i drobiazgowa. Pojawia się w niej niewiele dialogów, jest trudna z uwagi na wydarzenia, które opisuje i ich szczegółowość. Autor nie ocenia, stoi niejako obok i zdaje sprawozdanie. Nie znajdziemy tu sztucznie budowanej emocjonalności, a mimo to nie byłam w stanie przeczytać tej historii w ciągłości, ani czytać żadnej innej książki w tym samym czasie. Zaprzątała mi myśli i szarpała we mnie struny odpowiedzialne za postrzeganie historii z perspektywy osoby żyjącej wiele lat później, osoby świadomej prawdy historycznej.
Podczas oglądania jej ekranizacji zastanawiałam się (książkę czytałam po obejrzeniu filmu), jak z zaledwie 479 stron tekstu powieści, Steven Spielberg stworzył ponad trzygodzinny film? Dziś jestem pełna podziwu, ponieważ mimo tego że film jest wycinkiem historii przedstawionej w książce, to pracą kamery, oświetleniem, z zastosowaniem głównie czerni i bieli (grą kontrastem), opowiedział wiele więcej niż mogli przekazać wybitnie grający w tej produkcji aktorzy. Historia przedstawiona w filmie jest skrócona, podana w bardzo przystępny sposób.

Książka nie robi z Oskara Schindlera postaci pomnikowej, człowieka krystalicznego. Miał on swoje wady, nie był nieskazitelny. Tryb życia, który prowadził był dość frywolny, obfitujący w chęć zysku. Na początku wykorzystywał swój niebywały talent do wpływania na ludzi - przekupstwo - do znajdowania osobistych korzyści, głównie materialnych. Schindler pił, ale się nie upijał, lubił kobiety i umiał z każdym dojść do porozumienia. Nie był postacią pełną dobra. Cechowała go pewna obojętność na los Żydów (na początku). Mundur nosił dość krótko, był lepszym zarządzającym niż żołnierzem, więc został dyrektorem "Deutsche Emaillewarenfabrik".
Pojawia się w tej historii Amon Göth - niejako kopia Oskara, fizycznie byli przez pewien czas do siebie bardzo podobni, nawet różnica wieku była niewielka, kilka miesięcy. Göth był komendantem obozu koncentracyjnego w Płaszowie i likwidatorem gett żydowskich w Krakowie i Tarnowie.
Dwie, jakby się mogło wydawać podobne postaci, spotykają się w tym samym czasie, w tym samym miejscu. Są podobnej postury, z założenia wyznają te same poglądy, mają te same możliwości i... przyglądamy się temu, czy to faktycznie wojna tworzy zło, czy może ono jest w człowieku od zawsze?

Thomas Keneally nie szczędzi opisów działań Götha i jemu podobnych. Pojawiają się opisy zachowań więźniów obozów, będące namiastką normalności, ale nie są w żaden sposób sztuczne. Znam historię, wiem jak było, a mimo to za każdym razem boli mnie ona tak samo i za każdym razem pytam samą siebie, jak to było w ogóle możliwe... Wiele zawartych w niej świadectw było w tamtych czasach negowanych, nikt nie chciał wierzyć, by ktokolwiek mógł dopuścić się czynów opisywanych przez świadków - jak ktoś mógł dać wiarę wydarzeniom w Bełżcu, jak z Oświęcimia przychodziły kartki pocztowe?
Opisy wyniszczenia, otępienie głodowe i ogromna - niepojęta - wola życia.
Książki, które dziś określamy mianem literatury obozowej, powstają jak grzyby po deszczu. Często są to historie opierające się w niewielkim stopniu na prawdzie, korzystające z obecnego czasu, czyli 75. ROCZNICY WYZWOLENIA NIEMIECKIEGO NAZISTOWSKIEGO OBOZU KONCENTRACYJNEGO I ZAGŁADY AUSCHWITZ.
Mają się po prostu sprzedawać. Mam nadzieję, nadal ją jednak mam, że czytelnicy potrafią wyłuskać te, które rzeczywiście warto znać. "Lista Schindlera" do nich należy. Opowiada historię prawdziwą, o odnajdywaniu w sobie człowieczeństwa, o empatii, o bohaterstwie w czasie kompletnie nieludzkim. O sprzeciwianiu się większości, pomimo odczuwania ogromnego strachu.

W czytaniu książek będących zapisem bestialstwa, jakie miało miejsce nie raz w historii świata, nie chodzi o to by karmić się złością, by dążyć do rozliczenia się z kimkolwiek. A o to, by zmieniać siebie, bo zmieniając siebie, zmienia się wszystko.

Link do opinii
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Więcej niż zło
Ewelina Stefańska
Więcej niż zło
Dlaczego mnie zabiłaś?
Andrzej Marek Grabowski
Dlaczego mnie zabiłaś?
Znajda
Katarzyna Kielecka
Znajda
Noc sów. Opowieści z lasu
Jacek Karczewski
Noc sów. Opowieści z lasu
Las znikających gwiazd
Kristin Harmel
Las znikających gwiazd
Gorath. Uderz pierwszy
Janusz Stankiewicz
Gorath. Uderz pierwszy
Kacper
Gabriela Gargaś ;
Kacper
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy