Głęboko w wiecznym lodzie okalającym biegun północny znajduje się Stacja Polarna Grendel - tajny ośrodek kryjący tajemnicę straszliwego eksperymentu, jaki Sowieci przeprowadzili tam przed laty. Eksperymentu, który pozwolił zatrzeć granicę miedzy życiem a śmiercią, i który miał pójść w zapomnienie.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2006-05-05
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 494
Tytuł oryginału: Ice hunt
Tłumaczenie: Piotr Roman
Ilustracje:-
Nazwisko autora regularnie wpadało mi w oczy, ale odkładałam poznanie. Zresztą wiecie jak to jest ?
#lodowapułapka to nie kontynuacja serii, to nawet nie początek #serii ? to powieść jedna i kompletna.
Pomyślałam, że idealna lektura na nawiązanie pierwszej znajomości.
Już po pierwszych kilkudziesięciu stronach wiedziałam, że piszę się na fankę autora i zamierzam przeczytać wszystko co napisał.
Powieść jest określona jako kryminał, sensacja, thriller i dokładnie taka jest. Na dodatek w doskonałym stylu i z ogromnym rozmachem.
Najlepszym poleceniem będzie chyba to, że wiedząc o jakiej porze zadzwoni budzik w poniedziałek, to nie poszłam wieczorem spać póki nie przeczytałam ostatniego słowa.
Genialna i porywająca.
Powodująca szybsze bicie serca.
Angażująca
Z bohaterami pełnymi życia
Przypomniały mi się lata nastoletnie i książki, które wtedy czytałam, ta powieść pozwoliła mi poczuć jak fenomenalnie pochłania sensacja! Gatunek sam w sobie emocjonujący, a jeśli dołożyć do tego dwa wyżej wymienione gatunki to robi się prawdziwa perełka.
LINIA KRWII TO DOSKONAŁA LITERATURA PRZYGODOWA, KTÓRA ŁĄCZY SZALONE TEMPO INDIANY JONESA Z KLIMATEM ZNANYM Z ,,KODU LEONARDA DA VINCI"... Czy można żyć...
Rok 1957. Amerykańscy archeolodzy, którzy badają świątynię Majów, zostają zaatakowani przez... radzieckich komandosów. Rosjanie mordują...
Przeczytane:2026-02-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2026,
Historia zaczyna się w momencie gdy grupa badaczy podczas rejsu łodzią podwodną napotyka pod arktycznym lodowcem porzuconą rosyjską bazę badawczą. Pośród wijących się w lodzie korytarzy, wśród biało-błękitnych ścian natrafiają na ślady tajemniczych eksperymentów. Za zamkniętymi drzwiami znajduje się coś, co przez lata było skrzętnie ukrywane.. Wszędzie pojawia się nazwa ,,Grendel" jak mityczny potwór czający się w ciemności. Szybko okazuje się, że to znalezisko budzi zainteresowanie nie tylko amerykanów, ale także Rosjan, którzy już wysłali tam sowich ludzi.
Równolegle śledzimy losy strażnika przyrody z Alaski, który przypadkiem staje się świadkiem katastrofy lotniczej. Ratuje z płonącego wraku dziennikarza, nie wiedząc jeszcze, że ten człowiek posiada informacje powiązane z arktyczną bazą. Od tej chwili spokojne życie zamienia się w walkę o przetrwanie. W całą sprawę zostaje wciągnięta także była żona głównego bohatera, która jest rdzenną mieszkanką Alaski. Inuitka, z którą łączy go bolesna przeszłość i tragedia, która ich rozdzieliła.
Autor nie odkrywa wszystkiego od razu. Tajemnica lodowca odsłania się warstwa po warstwie. Akcja nie jest od początku zawrotna, pierwsze kilkadziesiąt stron wprowadza nas w klimat i bohaterów, ale z każdą kolejną sceną napięcie rośnie i nagle okazuje się, że nie można się oderwać.
Czytelnik dostaje surową Alaskę odizolowaną baza, wojskowe tajemnice i poczucie, że coś czai się za zamkniętymi drzwiami. Bardzo dobrze wypadł też wątek relacji między byłymi małżonkami, co dodaje historii emocjonalnej głębi. Jedynym minusem, jaki zauważyłam, są momentami bardzo szczegółowe opisy starć i walk, chwilami miałam wrażenie, że są aż zbyt rozbudowane. No i drobiazg czysto techniczny: dość mała czcionka w wydaniu, co przy prawie 500 stronach bywało męczące. Mimo to czytałam z zapartym tchem do samego końca.