Dwunasty tom uwielbianej przez francuskie nastolatki serii o chłopaku chcącym zostać dobrym piłkarzem i o jego przyjacielu duchu. Po kilku latach przebywania w ukryciu Louca pojawia się podczas półfinału Pucharu Gryfów. Trener niechętnie wpuszcza go na boisko, na szczęście szybko się okazuje, że umiejętności młodego piłkarza mogą pomóc drużynie Feniksów w awansie do wielkiego finału. Czy decyzja Louki o ujawnieniu się była przemyślana? Przecież wie, że w rodzinnym mieście czyha na niego płatny zabójca! Jak na widok chłopaka zareagują ojciec, matka, brat, przyjaciele z boiska i... Julia? Szykuje się też przełom w sprawie ducha Nathana, który dowie się czegoś, o czym nie miał pojęcia. Bohaterowie zafundują nam szybki futbol, cięty humor, silne emocje i chwile prawdziwego wzruszenia.
Autorem opowieści jest Bruno Dequier, który pracował przy takich filmach jak ,,Przygoda w Paryżu" czy ,,Lorax". Potem stworzył komiksowy cykl ,,Louca", który szybko stał się przebojem rynku frankofońskiego. Trzeci tom serii został w 2014 roku wyróżniony belgijską Nagrodą Saint-Michel w kategorii komiksu dla młodych odbiorców.
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 72
Tytuł oryginału: Phénoménal
Psi Patrol. Neon Moc Koloru to książka z obrazkami oraz ponad 500 neonowymi naklejkami. W środku dziecko znajdzie strony z obrazkami do kolorowania oraz...
Seria edukacyjnych książeczek, dzięki której najmłodsi czytelnicy sprawdzą i wzbogacą swoją wiedzę o otaczającym świecie. Książki mają formę quizu...
Przeczytane:2026-07-01, Ocena: 5, Przeczytałem,
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Bruno Dequier stworzył serię, która nie tylko przetrwała próbę czasu, ale wręcz dojrzała razem ze swoimi czytelnikami. Dwunasty tom, jest dowodem na to, że autor nie boi się ewolucji. Już na pierwszy rzut oka widać, że to nie jest ten sam bohater, którego poznaliśmy lata temu. Louca stał się młodym mężczyzną, a jego postawa na murawie emanuje pewnością siebie i strategicznym wyrachowaniem, co stanowi fascynujący kontrast do jego dawnej nieporadności. Relacja z duchem Nathana, która zawsze była kręgosłupem tej opowieści, zyskała w tym tomie jeszcze głębszy, niemal egzystencjalny wymiar. To, jak autor prowadzi te postacie, balansując między humorem a autentycznym wzruszeniem, jest rzadką umiejętnością, która czyni tę serię czymś więcej niż tylko „komiksem o piłce”.
To właśnie ta zmiana tonu nadaje całemu tomowi ciężar, którego wcześniej w serii brakowało. Widać to w sposobie prowadzenia narracji, gdzie mecz przestaje być tylko sportowym widowiskiem, a zaczyna przypominać partię szachów rozgrywaną pod presją czasu i emocji. Każda akcja Feniksów ma tu podwójne znaczenie, bo nie chodzi już wyłącznie o wynik. Ważniejsze staje się to, co dzieje się między postaciami, ich reakcje, napięcia i niedopowiedzenia. Dequier konsekwentnie buduje wrażenie, że finał turnieju jest tylko pretekstem do domknięcia czegoś znacznie większego.
Louca sam w sobie jest postacią coraz trudniejszą do jednoznacznego odczytania. Jego powrót sugeruje rozwój, ale autor nie odsłania wszystkich kart. Bohater gra na kilku poziomach jednocześnie, zarówno dosłownie na boisku, jak i w relacjach z drużyną oraz otoczeniem. To sprawia, że jego działania nabierają nieoczywistego charakteru. Z jednej strony widać w nim lidera, z drugiej kogoś, kto świadomie trzyma dystans. Ta sprzeczność napędza większość napięcia w tym tomie.
Tempo narracji w Louca tom 12 jest wyraźnie kontrolowane, choć momentami balansuje na granicy przeciągnięcia. Dequier lubi rozciągać kluczowe momenty meczu, budując napięcie poprzez sekwencje akcji, które przypominają bardziej widowisko niż klasyczną relację sportową. To rozwiązanie działa, jeśli czytelnik wejdzie w rytm historii, ale bywa, że dłuższe fragmenty mogą wydawać się celowo przeciągane.
Jednocześnie trudno nie docenić sposobu, w jaki autor prowadzi emocje. Każdy fragment meczu jest przeplatany reakcjami postaci, które pokazują, że stawką nie jest tylko awans do finału. Widać też wyraźnie, że seria zmierza w stronę finałowej konfrontacji, a ten tom pełni funkcję przygotowania gruntu.....