Smutek i pocieszenie: każde dziecko ma płaczliwe dni
Czasem Zuzia czuje się smutna lub nieszczęśliwa. Powody są różne: może mieć pecha, mama lub tata zrobili coś źle, kotek Mruczek coś popsuł albo dlatego, że się skaleczyła.
Smutek jest częścią dziecięcej codzienności
Na szczęście rodzice Zuzi zawsze są gotowi ją przytulić i pocieszyć. W ten sposób Zuzia dowiaduje się, że smutek jest czymś zwyczajnym, łzy są w porządku, a nawet - że są ważne. Uczy się też, jak przyjemnie jest być pocieszaną.
Pouczająca, napisana z wrażliwością książeczka, na poważnie podejmuje temat dziecięcych trosk, a rodzicom pomaga nieść pocieszenie.
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 24
Tytuł oryginału: Conni hat Kummer
🎀🎀🎀 Recenzja 🎀🎀🎀
Schneider Liane " Zuzia odzyskuje humor "
Seria: Mądra mysz
Wydawnictwo: Media rodzina
@mediarodzina.wydawnictwo
@mustread.wydawnictwo
🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀🎀
Są takie dni, kiedy od samego rana wszystko układa się nie po naszej myśli. I właśnie z takim dniem mierzy się Zuzia. Niby drobiazgi, niby małe sytuacje, a jednak smutek powoli się zbiera i psuje cały humor.
Bardzo podoba mi się w tej historii to, że emocje dziecka są potraktowane poważnie. Nic nie jest tu przesadzone, ale też nic nie jest zbagatelizowane. Smutek Zuzi jest zwyczajny, prawdziwy i bardzo bliski temu, co przeżywają dzieci na co dzień.
Ta książeczka pięknie przypomina nam, dorosłym, że dla dziecka małe sprawy potrafią urosnąć do ogromnych problemów. Stłuczony kubek, brak uwagi mamy czy drobne niepowodzenie to wystarczy, by cały dzień stał się trudny.
🫧W książce znajdziemy:
🔹 historię jednego gorszego dnia Zuzi
🔹 dziecięce emocje pokazane w naturalny sposób
🔹 codzienne sytuacje bliskie każdemu dziecku
🔹 spokojne, pełne czułości reakcje rodziców
🔹 pokazanie, że płacz i smutek są czymś normalnym
🔹 sposoby na poprawę nastroju dzięki bliskości i rozmowie
🔹 wsparcie dla rodziców, jak towarzyszyć dziecku w trudnych chwilach
🔹 proste ilustracje, które pomagają zrozumieć historię i emocje
Najcenniejsze jest jednak to, jak pokazana jest rola rodzica. Bez pouczania, bez moralizowania. Jest przytulenie, rozmowa i uważna obecność. Zuzia uczy się, że łzy są w porządku, że smutek mija, a pocieszenie daje ogromne poczucie bezpieczeństwa.
To nie jest tylko opowieść dla dzieci. To również delikatne przypomnienie dla nas rodziców jak ważny jest czas, uwaga i bliskość, szczególnie wtedy, gdy dziecku jest po prostu smutno.
Książka świetnie sprawdza się do wspólnego czytania i rozmów o emocjach. U nas stała się punktem wyjścia do zastanowienia się, co pomaga, gdy mamy gorszy dzień.
Autorka pisze prostym, ciepłym językiem, idealnie trafiającym do wrażliwości dziecka. Bohaterowie są bardzo prawdziwi Zuzia to dziewczynka, z którą łatwo się utożsamić, a jej rodzice pokazują, jak może wyglądać wspierająca, spokojna relacja.
Ciepła, mądra i bardzo potrzebna część serii, która realnie pomaga
dzieciom zrozumieć swoje emocje.
*współpraca reklamowa*
Kolejna z najnowszych przygód Zuzi, tym razem to podróż po emocjach, tych trudnych jak i tych najbardziej prostych. Jako mama dziecka, które jest wrażliwe i emocjonalne, mam wrażenie, że to lektura dosłownie dla nas, jestem mega zadowolona, że do nas trafiła.
Zuzia stłukła ulubiony kubek taty, przez co jest smutna i płakała. Zuzia odkrywa, że każdy coś czuje, a kiedy komuś jest smutno różne rzeczy pomagają mu odzyskać humor. Wraz z Zuzią odkrywamy emocje, sposoby radzenia sobie z nimi, i odkrywamy sposoby na poprawę humoru.
To była moim zdaniem fantastyczna książeczka. Każdy odczuwa jakieś emocje, także ci najmłodsi, którzy poza nauką podstawowych rzeczy muszą też nauczyć się tych jakże skomplikowanych emocji. Dziecko ma tę trudność, że ich nie zna albo nie potrafi ich nazwać. Ta książeczka troszkę im te emocje przybliża, trochę je wyjaśnia ale też sprawia, że dzieci dostają wskazówki jak sobie z nimi radzić. Moja córka jest dzieckiem, które sobie z tymi emocjami nie radzi, pomimo szeregu różnorakich działań wciąż nie zawsze reaguje adekwatnie do sytuacji, a ta książeczka zdecydowanie może te emocje troszkę usystematyzować. Dlatego też, ubolewam, że ta pojawiła się tak późno, bo to idealne narzędzie by uczyć dziecko emocji.
Książeczka oczywiście jest pełna ilustracji, są to przygody Zuzi, więc raczej kierowana jest ona do dziewczynek, ale chłopcy też mogą się z nich wiele nauczyć, a opowieść może ich zaciekawić. Tekstu jest całkiem sporo i jest mały, dlatego moja pierwszoklasistka odmawia samodzielnego czytania, ale liczę, że niedługo się przełamie. Język jest prosty i zrozumiały dla każdego, zdania są krótkie, logiczne, takie jakby idealnie stworzone pod naukę czytania dla małego fana książek.
Lektura prosta, ale też i bardzo wartościowa, nie tylko nazywa emocje i pokazuje jak sobie z nimi radzić, ale ilustruje też sytuacje, które mogą się dziecku przydarzyć, więc ten mały czytelnik znajduje tutaj też sporo wskazówek, jak zachować się w danej sytuacji, więc to też trochę książeczka edukacyjna. Na końcu znajdziemy też podsumowanie, które pomoże dzieciom jeszcze lepiej zapamiętać najważniejsze kwestie.
Dla mnie to jedna z najlepszych książeczek dla dzieci, jakie pojawiły się w moim domu, to coś specjalnie dla dzieci, które nie radzą sobie z własnymi emocjami, to idealny instrument do działania, do stopniowego wprowadzania dziecka w ten skomplikowany świat. Bardzo się cieszę, że ta lektura do nas trafiła, żałuję, że nie było jej wcześniej, zwłaszcza wtedy, gdy zaczynaliśmy tę trudną drogę poznawania i radzenia sobie z emocjami. Moim zdaniem ta lektura powinna się znaleźć w każdym domu, w którym są dzieci, a w szczególności przy tych dzieciach, które są nad wyraz emocjonalne. Ja zdecydowanie polecam.
Każdy z nas ma czasem gorszy dzień i w ogóle nie dopisuje mu humor.
Pewnego poranka przekonała się o tym również mała Zuzia.
Tego felernego poranka dziewczynka jadła śniadanie tylko w towarzystwie taty, ponieważ jej mama wyjechała w sprawach zawodowych.
Przez swojego kotka Mruczka stlukła ulubiony kubek taty .
Ten jednak wcale się nie gniewał, obawiał się tylko, że córka może się skaleczyć.
Mama Zuzi wróciła z wyjazdu lecz zbyt dużo czasu poświęcała telefonowi.
Z czasem jednak kobieta zrozumiała, że czas z córeczką jest dużo cenniejszy.
A to nie wszystkie ważne lekcje płynące z tej opowiastki
Książka Zuzia odzyskuje humor autorstwa Liane Schneider to bardzo ciepła i mądra historia o emocjach, które zna każde dziecko. Pokazuje, że gorszy dzień może zdarzyć się każdemu, ale ważne jest wsparcie bliskich i rozmowa o tym, co czujemy.
Bardzo podoba mi się w tej części to, że książka w prosty sposób uczy dzieci, jak radzić sobie ze smutkiem i rozczarowaniem. Pokazuje też rodzicom, jak ważna jest uważność i wspólny czas z dzieckiem.
To króciutka, ale wartościowa opowieść z pięknymi ilustracjami, która idealnie sprawdzi się do wspólnego czytania przed snem albo rozmowy o emocjach.
Seria Mądra Mysz po raz kolejny udowadnia, że potrafi w prosty i zrozumiały sposób opowiadać o codziennych sytuacjach z życia dzieci.
Pewnego wieczoru, przy myciu zębów, Zuzia odkrywa na jednym z nich małą plamkę. Mama jest pewna, że Zuzia musi iść do dentysty. Dziewczynce wcale się to...
Kolejna książka w serii MĄDRA MYSZ - o Zuzi. Tym razem Zuzia dostaje zaproszenie na przyjęcie urodzinowe pod hasłem: kolorowy podwodny świat. Zuzia bardzo...
Przeczytane:2026-04-09, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Posiadam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
Książka Mądra Mysz. Zuzia odzyskuje humor to ciepła i pełna wrażliwości opowieść skierowana do najmłodszych czytelników – szczególnie dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, które dopiero uczą się rozpoznawać i nazywać swoje emocje. To także wartościowa propozycja dla rodziców, którzy chcą lepiej wspierać swoje dzieci w trudniejszych chwilach i pokazać im, że smutek czy zły nastrój są czymś naturalnym.
Historia skupia się na Zuzi, która – jak każde dziecko – doświadcza gorszego dnia i trudnych emocji. Opowieść w prosty, bliski dzieciom sposób pokazuje, jak wygląda taki moment i co może pomóc w odzyskaniu dobrego humoru. Dzięki codziennym sytuacjom i realistycznym reakcjom bohaterki dziecko łatwo odnajduje w niej siebie, a jednocześnie uczy się, że emocje można przeżywać i stopniowo sobie z nimi radzić.
Przesłanie książki jest bardzo ważne – każda emocja jest potrzebna i ma swoje miejsce, a gorszy nastrój nie trwa wiecznie. Książka uczy empatii, cierpliwości wobec siebie i innych oraz pokazuje, jak ważne jest wsparcie bliskich. Pomaga również zrozumieć, że nie trzeba zawsze być „wesołym”, a rozmowa i obecność drugiej osoby mogą zdziałać naprawdę wiele.
Ogromnym atutem publikacji jest jej prosty, zrozumiały język oraz delikatny, wspierający ton. Autorka nie moralizuje, lecz z wyczuciem prowadzi małego czytelnika przez świat emocji, dając mu przestrzeń do ich oswojenia. Dzięki temu książka staje się nie tylko przyjemną historią, ale też praktycznym narzędziem do rozmów o uczuciach.
To wartościowa i potrzebna lektura, która pomaga dzieciom lepiej rozumieć siebie i swoje emocje, a rodzicom daje wsparcie w codziennych rozmowach. Idealna do wspólnego czytania, szczególnie wtedy, gdy dziecko przeżywa trudniejsze chwile – zdecydowanie warto mieć ją pod ręką.