Magiczne chwile w Pensjonacie Leśna Ostoja

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2020-10-21
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381952859
Liczba stron: 368

Ocena: 4.86 (7 głosów)

Drzewie to mała wioska położona w malowniczej okolicy, w samym sercu puszczy skrywającej wiele tajemnic. Na obrzeżach wioski stoi dworek Leśna Ostoja, w którym od kilku lat prowadzony jest przytulny pensjonat z duszą.

Dajcie się porwać atmosferze Pensjonatu Leśna Ostoja, gdzie zimą zawsze jest mróz, a śnieg skrzypi pod butami. Niech otuli was magia tego miejsca, a perypetie uczuciowe mieszkańców dworku zagoszczą na stałe w waszych sercach.

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

Kup książkę Magiczne chwile w Pensjonacie Leśna Ostoja

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Magiczne chwile w Pensjonacie Leśna Ostoja

Serię Pensjonat Leśna Ostoja Joanny Tekieli pokochałam od pierwszego wejrzenia, od pierwszej strony, kartki, pierwszego tomu. Potem na szczęście były jeszcze dwa, ale mój głód nie został zaspokojony, dlatego tak bardzo ucieszyłam się, kiedy autorka ujawniła informację, że będzie bonus - świąteczne spotkanie z bohaterami. Jak przebiegło?


Autorka mocno mnie zaskoczyła zawartością powieści, bowiem podzieliła ją na trzy części i cofnęła się w przeszłość.
W pierwszej części zaglądamy do Drzewia w czasach, gdy w dworku Leśna Ostoja mieszkali państwo Drzewieccy z córką Emilką. Obserwujemy uczucie wybuchające między dziewczyną a Piotrkiem. To właśnie on po sześćdziesięciu latach wspomina tamte święta. Swoje opowieści po półwieczu snują też Leokadia i Marcelina Kwietniowa a my dzięki temu dowiadujemy się jak wyglądała ich młodość, pierwsze uczucia i małżeństwa. Bohaterowie zastanawiają się czy gdyby podjęli inne decyzje ich obecne święta wyglądałyby inaczej...

Druga część opowiada o łańcuchu dobrych uczynków, który zapoczątkowali - nieświadomi tego faktu - nastoletni drzewieccy muszkieterowie. Jakie cuda wymyślali Igor, Dominik i Jakub, by zrobić dobre uczynki? I jaki to miało wpływ na mieszkańców? Na mnie ewidentnie podziałało to poprawą humoru!
W tej części poznajemy też nowych właścicieli Leśnej Ostoi, którzy w zaskakujący i nie do końca zaplanowany sposób uatrakcyjnili święta swymi chromowanymi pomysłami.

Ostatnia część to już czasy współczesne, czyli święta w Drzewiu, którego bohaterów (we właściwym wieku) znamy z trylogii. Rodzice Justyny przygotowują wieczerzę w pensjonacie, ale tylko dla rodziny i przyjaciół; Justyna wraz z Jakubem wpadli w istne przedświąteczne szaleństwo a ksiądz Igor ma sporo pracy w kościele przy przygotowaniu choinek i szopki.

Jednak w sielankę wkrada się tajemnicza historia, odrobinę wręcz kryminalna! Zaginiona dziewczynka, rezolutna Zosia, marzenia o pięknych świętach, wzajemna pomoc i życzliwość. Nawet mężczyźni zachowują się jak ludzie!


To nie będzie poprawne stylistycznie, gramatycznie i w ogóle w żaden sposób, ale po prostu muszę to napisać - powieść podobała mi się bardzo, bardzo, bardzo!
Autorka nawet świąteczną aurą mnie zaczarowała, bowiem opisując święta z przeszłości podarowała czytelnikom mróz, śnieg a nawet śnieżne zamiecie a idąc ku teraźniejszości upadamy z wysokości do znanego nam okresu deszczu i szaroburego krajobrazu.

Malownicza okolica z dworkiem, puszczą i licznymi tajemnicami aż kusi, by pojechać tam chociaż na weekend. A kiedy jeszcze dodamy do tego magię śnieżnych i rodzinnych świąt, sympatię innych mieszkańców oraz niespodzianki od losu to nic tylko zazdrościć.

 

Podsumowując - "Magiczne chwile w Pensjonacie Leśna Ostoja" to książka obfitująca w ludzkie błędy, walkę o miłość, nieograniczoną i bezinteresowną przyjaźń oraz pomoc, pasje, marzenia i zawody miłosne. Bohaterowie nie zawsze dokonywali słusznych wyborów, czasami tracili to, co najcenniejsze. Niezwykle udany tom serii, pełen śmiechu i wzruszeń. Gorąco polecam!

Link do opinii

Jedna książka, trzy historie. A wszystko dzieje się w Pensjonacie Leśna Ostoja. 
Leokadia pragnęła wyjść za mąż za Władysława, jednak ten nie wykazywał takich chęci. Wobec tego zdobyła się na intrygę. Wprowadziła w życie przewrotny plan, którego wynik był niemałym zaskoczeniem. 
Marcelina Kwietniowa to piękna ambitna i młoda mężatka. Trzej drzewieccy muszkieterowie.
Współczesne święta Justyny, rodziny oraz przyjaciół tego wyjątkowego dworku.
 Jak będą wyglądały te święta? Czy wszyscy znajdą to, czego szukają?

   To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Wynika także to, że nie czytałam trzech poprzednich tomów. Czy było mi ciężko? Troszkę informacji niestety mi brakowało. Może właśnie dlatego dlatego nie do końca mogłam się tutaj odnaleźć. Jakoś dałam radę ale łatwo nie było. Książka została podzielona na trzy części. Na to co było dawno temu, co miało miejsce w niedalekiej przeszłości oraz teraźniejszość. Została ukazana różnica obchodów świąt, celebrowania tradycji oraz same potrawy. Jak również to, jak zachowywali się bohaterowie. Jakie spotykały ich przygody i czego się uczyli. Od początku spodobała mi się Leokadia Marciniak. Fajna, skromna młoda kobieta, która wpadła na szalony pomysł. Szalony i dla mnie trochę dziecinny. Ale chęci miała dobre. Marcelina Kwietniowa to bardziej żywiołowa kobieta. I Justyna, która swoją osobą tak jakby wieńczy tę historię. To bowiem czwarty i ostatni tom sagi. Sagi, która podobno jest śliczna i wyjątkowa. Muszę koniecznie to sprawdzić. Po ostatnim tomie pozostał mi bowiem niedosyt. Ta książka bawiła i zaskakiwała. Radowała ale i smuciła. Autorzy poruszyli uniwersalne tematy. Pierwsza miłość czy nieporozumienia, popełniane błędów i konsekwencje tych czynów. Tu jest wszystko. Bardzo realne i rzeczywiste. Lekko i przejrzyście. A wszystko w świątecznym klimacie.

    Książek świątecznych w tym wyjątkowym klimacie nigdy dość. Szczególnie w okresie przedświątecznym. Pozwalają one wprowadzić nam się w ten klimat. Można poczuć tę magię i radość. Ten tom dostarczył mi wielu emocji. Pokazał życie takim jakim jest. A wszystko w klimacie Dworku Leśna Ostoja. Z daleka od gwaru miejskiego. Koi i odpręża. Raduje i buduje spokój. Koniecznie muszę nadrobić poprzednie tomy.

Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2021-08-09, Ocena: 4, Przeczytałam, 2021,

Świetnie się bawiłam wracając do Drzewia. Podobał mi się pomysł nawiązania do przeszłości starszych bohaterów, np Kwietniowej. Ileż się uśmiełam z części dotyczącej trzech muszkieterów. Przeczytana w jeden wieczór.

Link do opinii

Autorka zaskoczyła mnie koncepcją książki. To właściwie zbiór opowieści w trzech częściach, a każdą z nich poprzedza świąteczny wiersz. W dwóch pierwszych cofamy się w czasie do młodości bohaterów, by potem przeskoczyć do współczesności. Obserwujemy perypetie miłosne Emilki Drzewieckiej i Piotra Wysockiego, Leokadii i Staszka oraz Kazika, Marceliny i Stefana, poznajemy wybryki trzech muszkieterów oraz byłych właścicieli dworku państwa Buczków, zwanych Chromami. W trzeciej części wydarzenia toczą się współcześnie. Do pensjonatu przybywa starsza pani z wnuczkiem, by przeżyć prawdziwe, rodzinne święta. Jedyne takie – niezapomniane. Właściciele robią wyjątek. Tymczasem w Polsce trwają poszukiwania dziewczynki z domu dziecka.

Miło było wrócić do Drzewia i do znanych mi bohaterów, których traktuję jak swoich dobrych znajomych – policjanta Dominika, księdza Igora, starą Kwietniową, Leośkę, Justynę i Jakuba, rodziców Justyny, Marie i Biga i ich czeredkę. Udzielił mi się bożonarodzeniowy bzik Justyny. Byłam na jarmarku, budowałam szopkę, ubierałam leśną choinkę, piekłam pierniczki, uczestniczyłam w kuligu. Świetnie się bawiłam ze wszystkimi, którzy niezależnie od wieku tworzyli zgrany zespół. Ich przekomarzanki, docinki, podejście dorosłych do dzieci wywoływało uśmiech na twarzy i wybuchy śmiechu. Me serce podbiła mała Zosia. Śmiałam się z jej tekstów i doceniałam dziecięcą wrażliwość i mądrość życiową. Ciekawe spostrzeżenia miała ta rezolutna dziewczynka.

Cudów nie brakuje w Leśnej Ostoi – tych większych i tych mniejszych, tych zabawnych i tych groźnych, tych zaskakujących i tych szokujących. Scena z żubrem to majstersztyk. Czytałam ją trzy razy! Uwielbiam żubra i sposób, jaki autorka wprowadza go do powieści.

Spodobało mi się w tej powieści, że autorka kultywuje dawną tradycję w domach swoich bohaterów. Postne dania i ścisły post, podłaźniczka u powały, nad oknami przystrojone gałązki choinkowe. Nie znałam wróżby z gałązki wiśni czy zasuszonej gałązki jemioły. Wprowadzenie do akcji mniej znanych tradycji bożonarodzeniowych nadało powieści prawdziwie świątecznego klimatu i pozwoliło się przenieść w czasie, kiedy było jakoś inaczej. Trzej muszkieterowie podbili me serce jako dzieciaki ze szczerymi chęciami, a że wyszło, jak wyszło… Gdy czytałam o wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat i o pewnym boys bandzie, to zalały mnie wspomnienia z dzieciństwa i młodości. Zrobiło się nieco nostalgicznie i ckliwie, za to ciepło na sercu.

I tego trzymajmy się na święta Bożego Narodzenia – rodziny, bliskich, tradycji. Ta powieść i każda z jej opowieści grają na emocjach czytelnika, przywołują obrazy z przeszłości, celebrują przedświąteczny czas. Książka "Magiczne chwile w Pensjonacie Leśna Ostoja" jak mało która bardzo dobrze nastraja na święta w całej wspaniałości tradycji bożonarodzeniowej, smaków i zapachów, dobrych ludzi i radości z narodzenia Jezuska oraz opisów przyrody. Czuć ducha świąt Bożego Narodzenia. Pozostaje zrobić kociołek zapachowy według przepisu Justyny i można świętować.

Link do opinii
Inne książki autora
Szepty pienińskich ścieżek
Joanna Tekieli0
Okładka ksiązki - Szepty pienińskich ścieżek

PIĘKNA POWIEŚĆ O MIŁOŚCI I POSZUKIWANIU WŁASNEJ DROGI NA TLE PIENIŃSKICH KRAJOBRAZÓW Agnieszka nie jest zadowolona ze swojego życia. Ma nudną pracę...

Spotkanie w Pensjonacie Leśna Ostoja
Joanna Tekieli0
Okładka ksiązki - Spotkanie w Pensjonacie Leśna Ostoja

Stary, uroczy dworek w leśnej głuszy, pensjonat Leśna Ostoja, kolejny raz otwiera swoje podwoje! Drzewie przez długi czas było dla Justyny i jej bliskich...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy