Mama kłamie

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2017-02-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380315624
Liczba stron: 496
Tytuł oryginału: Maman a tort
Język oryginału: francuski

Ocena: 4.63 (8 głosów)

Nic nie jest tak ulotne jak pamięć dziecka. Gdy trzyipółletni Malone twierdzi, że jego mama nie jest jego prawdziwą mamą, choć wydaje się to niemożliwe, psycholog dziecięcy Vasile wierzy mu. Jako jedyny… Musi działać szybko. Odkryć prawdę. Szukać pomocy. Wspomnienia Malone’a zaczynają się już bowiem zacierać, zachowane w okruchach pamięci i rozmowach, jakie chłopczyk prowadzi z Gutim, swoją pluszową maskotką. Rozpoczyna się odliczanie. Aż do chwili, gdy wszystko się zmieni. Do chwili, gdy machina pójdzie w ruch i maski opadną. Kim jest Malone?

Kup książkę Mama kłamie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Mama kłamie

Avatar użytkownika - lewoszm
lewoszm
Przeczytane:2018-02-12, Ocena: 3, Przeczytałam, Rok 2018 ,

Przypadkowo wybrana książka, często okazuję się być strzałem w dziesiątkę i tak właśnie było w tej sytuacji, no może w dziewiątkę.  Nie słyszałam jeszcze o Michelu Bussi, ale skusił mnie tytuł i okładka. 


Michel Bussi to francuski pisarz i politolog. Jego książki zaliczamy do thrillerów. Z tego co udało mi się znaleźć wychodzi, że na język polski zostało przetłumaczone tylko sześć powieści. Z chęcią sprawdzę resztę. ;-) 


Mama kłamie

Malone to trzyletnie dziecko, które uważa, że jego mama nie jest jego prawdziwą mamą. Aby to podkreślić zawsze nazywa ją Mama-nda. Wychowawczyni postanawia skierować go do szkolnego psychologa, aby przyjrzał się bliżej temu dziecku. 


Vasile Drogonmann - psycholog, dowiaduje się, że Malone twierdzi, że jego pluszowa zabawka (Guti) codziennie opowiada mu historie. Jedna na każdy dzień tygodnia, po to aby nie zapomniał, że jego mama gdzieś na niego czeka. Nikt nie chce w to uwierzyć z prostego powodu, istnieje cały szereg dokumentacji, że Malone jest dzieckiem Amandy i Dimitriego. No i w dodatku fakt, że przecież pluszaki nie mogą mówić. Tylko dlaczego Malone twierdzi inaczej? W jaki sposób pluszak miałby opowiadać mu historie, skoro zabawki nie mówią? 


Psycholog postanawia zaangażować w sprawę komendantkę policji - Marianne, ale tylko nieformalnie. Jest uparcie przekonany, ze dziecko mówi prawdę i chce rozwiązać ta zagadkę. 


Komendantka jest nastawiona do sprawy sceptycznie, gdyż ma na głowie zupełnie poważniejsze zadanie. Muszą znaleźć ludzi odpowiedzialnych za napad markowych sklepów. W dodatku nie ma żadnego śladu po łupie. 


Ktoś jednak nie chce, aby sprawa Malone’a była w jakikolwiek sposób ruszana i jest gotowy posunąć się bardzo daleko, by prawda nie wyszła na jaw. 


Obie sprawy okazują się bardzo skomplikowane i wydają się jakoś ze sobą łączyć. 
Kim jest Malone? Czy mówi prawdę? 


____________________________________________
To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i uważam, że było warto. Książka jest całkiem obszerna, lecz czytało mi się ją przyjemnie. Temat ciekawy, możemy dowiedzieć się troszkę na temat pamięci dzieci, dlaczego nie pamiętamy niczego z pierwszych lat, a dlaczego niektóre wydarzenia pamiętamy. Oprócz tego było parę zaskoczeń, wydawać by się mogło, że coś się rozwikłało, a jak się później okazało - zagmatwało jeszcze bardziej. Takie sytuacje są ok, jeśli na koniec autor wyjaśnia dobrze po kolei co się wydarzyło i rozwiązuję te zagmatwania. Tutaj tak było, udało mi się wszystko uporządkować w głowie dopiero po zakończeniu, bo chronologia tam była troszkę skomplikowana. A przynajmniej ja odnosiłam wrażenie, że panuje tam lekki bałagan i nie wiedziałam czy wszystkie wątki odgrywają się w tym samym czasie czy nie. Oprócz tego, momentami przydługie opisy, troszkę zanudzające, ale starałam się szybko je czytać, aby przejść do przyjemniejszej części. Takie dwa minusiki, które dają nam "strzał w dziewiątkę", o którym pisałam na początku. 


Reasumując - polecam. Wybrana po okładce okazała się dobrym strzałem, a mówią "nie oceniaj książki po okładce"
 ;-)


Może dałoby się to opowiedzieć nieco mniej obszernie i byłoby to wtedy idealne, bo tutaj troszkę autor poszalał z długością, jakby chciał uzyskać konkretnie taką ilość stron. Jednakże czyta się to przyjemnie, z malutkimi przerwami. :-) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Monia_35
Monia_35
Przeczytane:2017-08-03, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 ksiażki w 2017 r.,

Bussiego nie znałam do tej pory. "Mama kłamie" jest pierwszą pozycja, którą przeczytałam. ;) Jak uwierzyć małemu chłopcu, który mówi, że kiedyś miał inną mamę? Przedszkolny psycholog mu wierzy i próbuje przekonać innych, że to prawda. Czy mnie przekanał-tak,ale momentami ciezko się mi czytało.Nie wiem, czy to pióro Bussiego czy tłumaczenie. Końcówka-świetna i zaskakująca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2017-03-06, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam,
"Powieść ,,Mama kłamie" jest pozycją, którą powinniście przeczytać, niezależnie od tego, czy jesteście miłośnikami kryminałów, czy nie. Doszukać się w niej można bowiem kilku ważnych prawd na temat naszego życia, tego, co tak naprawdę jest w nim ważne. Historia ta trafi z pewnością do serc czytelniczek, które same są już mamami - motyw dziecka - zwłaszcza takiego jak Malone - pogłębia bowiem emocje płynące z lektury, sprawia, że pragniemy przekonać się, jak potoczą się jego losy i jak to wszystko się dla niego skończy. Dla mnie spotkanie z tą książką było w pełni satysfakcjonujące, dlatego też gorąco polecam wam ten tytuł." Pełna recenzja dostępna jest na moim blogu: http://magicznyswiatksiazki.pl/mama-klamie-michel-bussi/
Link do opinii
Avatar użytkownika - majkanew
majkanew
Przeczytane:2017-02-27, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2017,

Michel Bussi zaczyna swoją opowieść od końca – pokazuje jedną z ostatnich scen, w której stewardessa na lotnisku ma przeczucie, że coś jest nie tak z małym Malonem i jego matką. Podejrzenia kobiety rozpoczynają grę autora z czytelnika. Pisarz chce przede wszystkim zaskoczyć odbiorcę i kilkukrotnie mu się to udaje, m.in. konstrukcją powieści. Zaraz po wspomnianym prologu Bussi przenosi nas kilka dni wstecz. Co znamienne, jesteśmy wrzucani w sam środek jakichś wydarzeń. Początkowy chaos dość szybko zaczyna układać się w logiczną całość, ale chwilowa dezorientacja czytelnika pozwala autorowi na przygotowanie gruntu pod kolejne niespodzianki.
Dziecięcy psycholog, Vasile Dragonman, przeprowadza kilka rozmów z Malonem Moulinem. Chłopiec uparcie twierdzi, że jego rodzice nie są prawdziwymi rodzicami, że gdzieś czeka na niego mama, a Amanda i Dimitri to tylko chwilowi opiekunowie. Mężczyzna – jako jedyny – wierzy w opowieść dziecka, nawet o tym, że o swojej przeszłości Malone rozmawia z pluszową zabawką. Psycholog prosi o pomoc komendantkę policji, Marianne Augresse. Kobieta poświęca uwagę Dragonmanowi między pościgami grupy przestępczej a zwierzeniom jedynej przyjaciółce, Angie, z obsesyjnego poszukiwania kandydata na ojca upragnionego dziecka. Nikt się nie spodziewa, że wszystkie te sprawy są ze sobą ściśle połączone. „Mama kłamie” to przede wszystkim powieść szczegółów. Kolejny raz Bussi pokazał, jak detale mogą stworzyć dobrą książkę. W tej historii ważne są nawet najmniejsze informacje. Warto sprawdzić każdy trop, przeanalizować rozmowy, słowem: mieć oczy i uszy szeroko otwarte. Ale najważniejsze – trzeba szeroko otworzyć drzwi wyobraźni. Bo nie zawsze to co mówią bohaterowie należy rozumieć wprost. Autor docenia czytelnika i chętnie szykuje mu serię gier słownych, symboli czy aluzji, realizowanych m.in. poprzez wplecenie w tok narracji bajek czy charakterystycznych nazwisk i specyficznego charakteryzowania postaci. I tylko od nas zależy, jak szybko zdołamy odszyfrować kod i zorientować się w sieci powiązań. Mamy tu m.in. kilka zagadek do rozwikłania, dyskretną lekcję psychologii (dziecko – jego rozwój i rola pamięci), problemy społeczne, policyjne zasadzki, zdrady itp. Zabrakło trochę tempa, tylko momentami akcja przyspiesza,  ale tylko na chwilę, by móc dać pretekst autorowi do ukazania kolejnych elementów jego misternej układanki.
I choć „Mama kłamie” nie dostarcza tak intensywnych emocji, jak choćby znakomite „Czarne nenufary”, to jest powieścią bardzo udaną, sprawiającą przyjemność i dającą satysfakcję. W rankingu najlepszych książek Francuza umieściłabym ją na drugim miejscu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Przeczytane:2017-02-26, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Bussi to jeden z moich ulubionych autorów, jak zwykle u niego do końca nie wiadomo o co chodzi, ale za to go lubię ;) Czy można wierzyć małemu chłopcu, który mówi, że kiedyś miał inną mamę? Przedszkolny psycholog mu wierzy i próbuje przekonać innych, że to prawda. Tak się zaczyna, a później wszystko dzieje się błyskawicznie... Trzeba przyznać, że trzyma w napięciu do ostatniej strony. Polecam!.
Link do opinii
Avatar użytkownika - zanett_m
zanett_m
Przeczytane:2018-06-05, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2018,

Początkowo trochę męcząca, z czasem nabrała tempa. Dobrze zarysowana akcja, dużo psychologii i wątek miłosny tworzą niezły efekt mimo że nie czyta się "szybko i lekko". W wielu momentach musiałam się zatrzymać, wrócić, zastanowić ale całokształt wychodzi na plus. Tajemnice wychodzą dopiero na końcu i nic nie jest oczywiste, podane na tacy. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Lusia1987
Lusia1987
Przeczytane:2017-10-22, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2017-08-15, Ocena: 4, Przeczytałem,
Inne książki autora
Czarne nenufary
Michel Bussi0
Okładka ksiązki - Czarne nenufary

Spokój Giverny, ukochanego miasteczka Claude'a Moneta, zakłócają tajemnicze morderstwa. W sercu intrygi znajdują się trzy kobiety: dziewczynka z talentem...

Nigdy nie zapomnieć
Michel Bussi0
Okładka ksiązki - Nigdy nie zapomnieć

Jamal biegnie szybko, bardzo szybko. Z powodu protezy nogi i innych zrządzeń losu wiele musi w życiu nadrobić. W Yport, dokąd pojechał trenować na najwyższej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Jolanta Berezowska, Małgorzata Berezowska
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Pokaż wszystkie recenzje