Okładka książki - Mara

Mara



Tom 4 cyklu Anna Serafin i Sebastian Strzygoń
Ocena: 5 (9 głosów)

Stebastian Strzygoń wyrusza do rodzinnego domu w Dąbrowie Tarnowskiej, by odpocząć i powrócić do równowagi po niełatwych doświadczeniach. Niestety, nie jest mu to dane, bowiem w sadzie jego dziadków odkopany zostaje szkielet.

Przed wojną połowę mieszkańców miejscowości stanowili Żydzi. Czy więc znaleziony szkielet to jedna z ofiar polowania na nich - Judenjagd? Jak dojść do prawdy, gdy świadkowie twierdzą, że niczego nie pamiętają? 

Kiedy śmiertelny wypadek w pobliżu okazuje się morderstwem, a na synagodze i grobie ofiary pojawiają się antysemickie napisy, atmosfera wyraźnie się zagęszcza... 

Informacje dodatkowe o Mara :

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2019-09-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-271-5953-3
Liczba stron: 432

Tagi: bóg

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Mara

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Mara - opinie o książce

Nie ma nic w tym dziwnego, gdy żyjemy w przekonaniu, że znamy dobrze cienie miejsc, w których mieszkaliśmy kiedyś i poznaliśmy ich smak z czasów dzieciństwa.

Przyglądnęłam się z bliższa bohaterom, którzy dotychczas byli dla mnie lekko tajemniczy do tej pory, a tymczasem z deczka pozwolili ujawnić swoje małe sekrety.

Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmińscy w kryminale pt. ''Mara'' stworzyli w nim taki klimat, że nie można było dokonać w nim dokładnej analizy przedstawionej na podstawie nowego bohatera, gdyż on był tak zróżnicowany charakterystycznie pod każdym względem.

Moją szczególną uwagę zwróciłam na podejście do pracy zawodowej policjantów.

Kluczowymi bohaterami byli dla mnie prokuratorzy. Tacy zasadowi, nieobecni chwilami. Nie byli zawsze mili dla osób, z którymi dane było im na, co dzień pracować i to przyczyniło się do braku mojej sympatii dla nich.

Walorem pozytywnym tego kryminału jest, poszukiwanie i odkrywanie drogi do prawdy mając na względzie, że ona łatwa nie będzie, do akceptacji mając na uwadze społeczeństwo.

W trakcie czytania tego pomysłowo i dobrze skonstruowanego kryminału nie ma czasu na nudę, gdyż autorzy zadbali o to, aby ciągle się coś działo w momencie odkrywania tajemniczych rozdawanych kart każdemu z tychże bohaterów na łamach zamieszczonych w tej książce 17 rozdziałów.

Całość kryminału według mnie została bardzo dobrze opracowana pod względem językowym oraz nie zabrakło w niej dodania lekkich dodatków użytych w tekście w postaci poczucia humoru i emocji, które ukazują się w niektórych nadarzających się codziennych sytuacjach.

Wydawnictwu Dolnośląskiemu dziękuje za podarowanie mi do zrecenzowania kryminału pt. ''Mara'' autorstwa Małgorzaty i Michała Kuźmińskich.

Polecam przeczytać ten kryminał.

Link do opinii
Avatar użytkownika - patrycjadyrda
patrycjadyrda
Przeczytane:2026-06-28, Ocena: 4, Przeczytałam,

,,Mara" to czwarty i jak dotąd ostatni tom cyklu o Annie Serafin i Sebastianie Strzygoniu autorstwa Małgorzaty i Michała Kuźmińskich. To również bardzo osobista opowieść dla Sebastiana, ponieważ kryminalna zagadka jest tylko punktem wyjścia, bowiem odkrywanie kolejnych faktów uderza w historię jego własnej rodziny. Akcja toczy się w Dąbrowie Tarnowskiej, przed wojną tworzącą klasyczny, polsko-żydowski sztetl. Sebastian przyjeżdża tam, żeby pod nieobecność siostry dopilnować remontu domu dziadków i trochę uporządkować własne życie. Spokój kończy się jednak bardzo szybko. W sadzie, podczas prac ziemnych zostają odnalezione ludzkie szczątki, a niemal w tym samym czasie dochodzi do śmiertelnego wypadku jednego z mieszkańców Dąbrowy, który 

okazuje się zabójstwem. 

Anna Serafin podejrzewa, że odnaleziony kości należą do żydowskiej kobiety, która mogła wpaść ofiarą tzw. Jugenjagd, czyli polowań na ukrywających się w czasie wojny i tuż po niej Żydów. Rozpoczyna się żmudne poszukiwanie jej tożsamości i prawdy, którą przez lata skrywała lokalna społeczność i rodzina Strzygonia. Dodatkowo na synagodze i grobiec zamordowanego pojawiają się antysemickie napisy, oświadczyny zaczynają podejrzewać, że wszystkie te sprawy są ze sobą powiązane.

Muszę przyznać, że tym razem długo nie mogłam odnaleźć się w tej historii. Wielokrotnie odkładałam książkę i do niej wracałam. Sam Strzygoń był szczególnie irytujący nie tylko dla bohaterów powieści, ale i dla mnie. Rozumiem jego wewnętrzny konflikt, jednak nie podobało mi się jego zachowanie, zwłaszcza wobec Wiolki Kozyry. Podobało mi się natomiast pojawienie się rodzin Anki i Sebastiana, ponieważ dzięki temu bohaterowie ci zyskali jeszcze głębszy wymiar. Uwagę przyciągają również postacie drugoplanowe, zwłaszcza Dorota Seweryn z Ośrodka Spotkania Kultur, która odgrywa tu bardzo ważną rolę, a także prokurator Judyta Franz - inteligentna, twarda trzymająca się faktów i procedur, nieulegająca lokalnym naciskom i stająca się głosem rozsądku oraz prawdy. Kuźmińscy pokazują, że historia nie kończy się wraz ze śmiercią świadków, a to, co zostało przemilczone i zakopane, prędzej czy później upomina się o uwagę. Przypominają również, że historia kobiety odnalezionej w sadzie nie jest jedynie literacką fikcją, w odróżnieniu od wszystkich postaci i wydarzeń w tej książce. Jej los został zbudowany na kanwie wielu podobnych, prawdziwych historii z czasu trzeciej fazy Zagłady, kiedy ukrywający się Żydzi byli tropieni, ograbiani i mordowani, często przy udziale lub milczącej zgodzie lokalnych społeczności. Finał pozostawił mnie z wieloma pytaniami, ponieważ w "Marze" najmocniej wybrzmiewa nie sam wątek zbrodni, lecz warstwa filozoficzno - refleksyjna. W skrócie można powiedzieć że to opowieść o tym, kim jesteśmy i jak wydarzenia z przyszłości wpływają na nasze wybory, relacje i postrzegania samych siebie. To historia próbie zrozumienia swojego miejsca na ziemi i odpowiedzeni na pytanie: czy każdą prawdę chcemy poznać? Ilu z nas, będąc na miejscu Strzygonia byłoby gotowych odkryć bolesną prawdę o własnej rodzinie, która mogłaby na zawsze zmienić sposób patrzenia na najbliższych?

Ta książka uczy, że zanim zaczniemy oceniać innych przez pryzmat stereotypów, warto spojrzeć we własne drzewo genealogiczne, ponieważ często wiemy o nim znacznie mniej, niż nam się wydaje.

Link do opinii

Bastian wraca do rodzinnej Dąbrowy Tarnowskiej. Na posesji jego dziadków, ekipa budowlana odkopuje szkielet. Z pomocą Anny Serafin próbuje się dowiedzieć, czyje to kości. Wszystko wskazuje na to, że była to ofiara polowania na Żydów. Drażliwy temat wzbudza niechęć i wrogość mieszkańców miasteczka. Na synagodze i grobie ofiary wypadku, ktoś maluje antysemickie graffiti. 

Bardzo dobra książka, polecam.

Link do opinii

Małgorzata i Michał Kuźmińscy są autorami kilku książek, mają również swój udział w dwóch antologiach kryminalnych Opowiem Ci o zbrodni oraz w programie telewizyjnym o tym samym tytule realizowanym przez Crime+Investigation Polsat.

Dzisiaj jednak chciałabym przybliżyć Wam książkę, która ukazała się w serii Ślady zbrodni. Tym razem jest to czwarty tom cyklu etnokryminałów, których głównymi bohaterami są antropolog Anna Serafin i dziennikarz Sebastian Strzygoń. Rozwikłują oni różnego rodzaju zagadki w różnych regionach Polski, poprzez co niejako zaglądają do wnętrza kilku grup etnicznych pokazując nam realia ich funkcjonowania – to taka odrobina wstępu w kwestii w/w cyklu, a teraz powoli wracamy do „Mary”, czyli historii, którą chcę Wam dziś zaprezentować.

Na początek warto zaznaczyć, że, mimo, iż jak już wcześniej wspomniałam jest to czwarty tom cyklu można zacząć lekturę właśnie od tej części, gdyż nie będziemy przez to czuć się zbytnio zagubieni w fabule całości. Dzieje się tak, dlatego, iż każda część dotyczy odrębnej sprawy i jest zamkniętą historią. Chociaż w opowieści oczywiście można znaleźć nawiązania do poprzednich tomów to są one na tyle nie nachalne, iż w ogóle nie burzą spójności czytania. Ja sama jestem najlepszym przykładem na to, że śmiało możecie rozpocząć czytanie tego cyklu od „Mary”, gdyż tak właśnie zrobiłam, a stało się to ze względu na fakt, że akcja dzieje się blisko moich rodzinnych stron tj. w Dąbrowie Tarnowskiej.

A zatem do rzeczy - gdy na terenie posesji należącej do siostry, a wcześniej dziadków, Sebastiana Strzygonia odnalezione zostają ludzkie kości niewiadomego pochodzenia, a jedyne, co o nich wiadomo to, że należały do kobiety. W Dąbrowie zaczyna wrzeć… A kiedy dodatkowo w bardzo dziwnych (choć na pierwszy rzut oka dosyć prozaicznych) okolicznościach ginie jeden ze znanych i niezbyt lubianych mieszkańców miejscowości – Władysław Wężyk - akcja jeszcze mocniej nabiera tempa…

Tym razem Małgorzata i Michał Kuźmińscy podjęli bardzo trudny, często będący przemilczanym temat relacji polsko – żydowskich w świetle Judenjagd, czyli tzw. polowania na Żydów. Opowieść, którą roztaczają przed czytelnikami jest niezwykle misterną konstrukcją zawierającą w sobie nie tylko prokuratorskie śledztwo dotyczące odnalezionych szczątków oraz zagadkowego wypadku na obrzeżach Dąbrowy, które to wydarzenia pociągają za sobą kolejne zawiłości. Jest to również etnokryminał zanurzający się w traumatyczną i bolesną historię Żydów i ich eksterminacji oraz mówiący o roli, jaką odegrali w tym, nie koniecznie z własnej woli, Polacy.

„Mara”, chociaż jest etnokryminałem dotyka również bardzo mocno istoty rodzinnych relacji oraz niebagatelnej ważności i wciąż palącej potrzeby przekazywania faktów historycznych z pokolenia na pokolenie. Traktuje też o poszukiwaniu własnej tożsamości, borykaniu się z niewiedzą o tym, co wydarzyło się w minionych czasach oraz o konieczności uświadamiania sobie wciąż na nowo tego, że przeszłość upomina się o sprawiedliwość w teraźniejszości czy tego chcemy czy nie…

Gratuluję autorom pomysłu na ten etnokryminał i podziwiam za ogromny research, którego z całą pewnością musieli dokonać, aby ta historia wybrzmiała w taki właśnie sposób.

Jeśli chcecie dowiedzieć się, do kogo należały odkryte kości oraz czy faktycznie była to ofiara Judenjagd? Czy wypadek na peryferiach Dąbrowy rzeczywiście był wypadkiem? I co tak naprawdę oznacza tytułowa „Mara” to zachęcam Was bardzo do sięgnięcia po niniejszą książkę.

Sama z pewnością również przeczytam poprzednie części, aby zapoznać się z perypetiami innych grup etnicznych, do których wnętrza w pewnym stopniu udało się zajrzeć Ance i Bastionowi, tym bardziej, że posiadam te pozycje w mojej domowej biblioteczce, a póki co gorąco polecam Wam przeczytanie „Mary”.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/12/zyd-nie-mia-prawa-zyc-tak-byo.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - Fretka
Fretka
Przeczytane:2024-10-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2024,
Inne książki autora
Kamień
Małgorzata i Michał Kuźmińscy0
Okładka ksiązki - Kamień

W romskiej osadzie na Sądecczyźnie znaleziono martwego chłopczyka o jasnej karnacji i włosach koloru pszenicy. Wkrótce policja odkrywa, że mieszka tam...

Śleboda
Małgorzata i Michał Kuźmińscy0
Okładka ksiązki - Śleboda

Anka Serafin, młoda doktor antropologii z Krakowa, jedzie w Tatry, by szukać własnej tożsamości. Znajduje trupa. Zmasakrowane zwłoki z Doliny Suchej Wody...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy