Miasto świętych i złodziei

Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2017-09-29
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-62577-58-3
Liczba stron: 512
Tłumaczenie: Marta Weronika Najman
Dodał/a książkę: Magdalena Galiczek-Krempa

Ocena: 5.33 (6 głosów)

Połączenie Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet z Zaginioną dziewczyną w zniewalającym kryminale, którego akcja osadzona jest w Kenii.

W cieniach miasta Sangui żyje dziewczyna, która nie istnieje. Gdy Tina wraz matką uciekły z Kongo do Kenii, liczyły na rozpoczęcie nowego życia i znalezienie nowego domu. Matka Tiny szybko znalazła pracę jako pokojówka w domu wpływowej rodziny, której głową jest Roland Greyhill, jeden z najbardziej szanowanych biznesmenów w mieście. Tina szybko dowiaduje się, że swoją fortunę Greyhillowie zbudowali na korupcji i przestępczym życiu. Kiedy więc jej matka zostaje znaleziona martwa w gabinecie pana Greyhilla, od razu ma pewność, kto jest sprawcą morderstwa.

Targana żądzą zemsty, Tina spędza kolejne cztery lata, próbując przeżyć na ulicach Sangui i pracując jako złodziejka dla Goondan, lokalnego gangu. To właśnie ta praca ostatecznie pozwala jej wrócić do posiadłości Greyhillów, gdzie będzie mogła wcielić w życie długo wyczekiwaną zemstę. Ale gdy tylko dziewczyna przekracza próg okazałej rezydencji, odzywa się ból starych ran, a wspomnienie dawnych przyjaźni wprawia w ruch niebezpieczny bieg zdarzeń, które mogą kosztować Tinę życie. Chęć odkrycia niewiarygodnej prawdy o zabójstwie matki − i o jego powodach − pozwala bohaterce przetrwać lawinę wydarzeń.

Kup książkę Miasto świętych i złodziei

Zobacz także

Polecana recenzja

Miasto świętych i złodziei to wciągający thriller nie tylko dla nastolatków, dotykający najbardziej palących problemów dzisiejszej Afryki. Gdy matka Tiny została zamordowana, dziewczyna postanowiła zniknąć. Znalazła dla swej przyrodniej siostry, Kiki, bezpieczne schronienie, a sama dołączyła do Goondan - młodzieżowego gangu, złożonego z sierot i dzieci ulicy. Teraz pragnie zemsty. Tyle, że podczas akcji mającej na celu ujawnienie wszystkich tajemnic i brudów Rolanda Greyhilla, kochanka matki, którego Tina obwinia o jej śmierć, nic nie idzie tak, jak powinno. To, co miało być przedsięwzięciem najzupełniej rutynowym, okazuje się początkiem wielkiej podróży, podczas której Tina będzie musiała zmierzyć się z tajemnicami matki i własną przeszłością. Przede wszystkim Miasto świętych i złodziei to bardzo sprawnie napisany, zgodny z regułami gatunku, rasowy thriller. Debiutująca tą powieścią Natalie C. Anderson potrafi umiejętnie budować atmosferę i trzyma czytelnika w napięciu aż do ostatnich stron. Niezbyt długie rozdziały, wyraźny, dość szybki rytm narracji, wiele krótkich zdań, cliffhangery i kolejne zwroty akcji - warsztatowo powieść ta okazuje się zaskakująco dopracowana - szczególnie jak na debiut. Oczywiście, momentami zaskakiwać może, jak łatwo nastoletnie dzieciaki radzą sobie z kolejnymi wyzwaniami, przedostając się przez ogarnięte wojnami plemiennymi terytoria czy ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Miasto świętych i złodziei

Avatar użytkownika - barwinka
barwinka
Przeczytane:2017-10-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Recenzenckie,
Całość na: http://www.ksiazkowewyliczanki.pl/2017/10/niezwykle-brutalne-miasto-swietych-i.htmlDługo się przymierzałam do tej lektury, mimo, że opis brzmi ciekawie, to jednak przeszkadzały mi porównania do innych książek (strasznie, strasznie tego nie lubię) i thriller, do którego to gatunku książka należy. I co się okazało? Że bardzo łatwo się pomylić, a pierwsze wrażenie może być bardzo złudne. Wystarczyło kilkanaście stron, żebym poznała Tinę i świat, w jakim przyszło jej żyć, a przepadłam. "Miasto świętych i złodziei" to świetna lektura, która pokazuje zupełnie inny świat, a jednak bohaterowie są bliscy, podejmują trudne wybory, czasami nie panują nad emocjami, czasami wybierają źle. "Miasto świętych i złodziei" to również bardzo trudna historia, która pokazuje świat zupełnie nam obcy, taki, który czasami oglądamy w wiadomościach, choć Afryka nigdy nie była tam "na tapecie". Książka która z jednej strony niesamowicie wciąga, trzyma w napięciu do ostatniej kartki i każe nam kibicować bohaterom, a z drugiej porusza tematy gwałtu i śmierci, to lektura, obok której nie można przejść obojętnie. Zdecydowanie polecam! ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - whitekalmen
whitekalmen
Przeczytane:,

https://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

 

Sama nie wiem co mnie podkusiło do chwycenia za tą powieść. Szczerze przyznam, że nie pałam nie wiadomo jakim uwielbieniem do książek tego typu. I nie chodzi mi tu o gatunek literacki, bardziej o miejsce gdzie rozgrywa się fabuła. A rozgrywa się ona w Afryce. Zawsze omijałam takie powieści, szczerze przyznam sama nie za bardzo wiem czemu. Tym razem jednak postanowiłam sprawdzić co tam w trawie piszczy. Zaskoczyłam się. Początek mnie zaintrygował, zaciekawił i wzbudził chęć poznania dalszej części historii. Więc wzięłam się do czytania. 



"Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku, lecz przeciwnie zwrócona - tak mówi Boyboy. Działania moich bohaterów nie są skrajne. Oni po prostu robią to, co konieczne, by przywrócić równowagę we wszechświecie."




W mieście Sangui żyje dziewczynka, która jak twierdzi: nie istnieje. Tina wraz z matką uciekły z Konga do Kenii, licząc na spokojne życie i znalezienie nowego domu. Matka Tiny szybko znajduje pracę, jako pokojówka w domu bardzo wpływowego człowieka: Rolanda Greyhill. Dziewczyna podczas mieszkania w jego domu, odkrywa, w jaki sposób mężczyzna dorobił się takiego bogactwa. Na nikczemnym życiu. Dlatego kiedy ginie matka dziewczynki i zostaje znaleziona w gabinecie mężczyzny, dziewczyna jest pewna, kto stoi za morderstwem. Targana żądzą zemsty, Tina dołącza do gangu, gdzie szlifuje swoje umiejętności złodziejskie i przez cztery lata planuje, co do joty plan zniszczenia mordercy jej matki. 


"- Jak na kogoś tak bystrego, potrafisz być straszną idiotką" 



Zasiadając do książki spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Otrzymałam jednak coś, co przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Intrygującą, ciekawą i naprawdę wciągającą lekturę. Pożerałam stronę za stroną, coraz bardziej zaintrygowana światem dziewczynki o imieniu Tina. Dzięki tej lekturze poznajemy dogłębnie zasady, jakimi rządzi się Kenia. Osobiście książkę czytałam z ogromną ochotą. Nie powiem, że powieść leci jak z bicza strzelił, bo tak nie jest. Zawiera ona słowa i zwroty, którymi posługują się ludzie z tamtego rejonu świata. Każde takie słowo (lub zwrot) zostało przetłumaczone na początku powieści, więc aby zrozumieć, o co chodzi w danym momencie, jesteśmy zmuszeni wrócić na początek do tłumaczenia. Mi to ani trochę nie przeszkadzało, ba! Mogę powiedzieć, że intrygowało, bo nie znałam takich słów. I z wielką przyjemnością owe poznawałam. 




"- Tak - mówi, nieco zniecierpliwiony. - Rozumiesz już? Jestem twoim ojcem." 



Szczerze przyznam, że Tina zdobyła moje uznanie. Na początku powieści dziewczyna jest oślepiona zemstą. Waleczna, odważna i się nie poddaje. Posiada ostry i nieugięty charakter. Lubię kiedy takie cechy występują  u głównych bohaterów, jednak tutaj w dziewczynie, w pewnym momencie, zachodzi zmiana. Nagle dostrzega, coś czym się otaczała, a tak naprawdę tego nie widziała. To mnie urzekło. Autorka w całą powieść wplotła do tego delikatny wątek romantyczny, który rozwija się powoli, co tylko wzmaga naszą ochotę na tę książkę. W powieści nie występuje za dużo scen, które nas zasmucają, czy powodują śmiech. Szczerze powiedziawszy było ich naprawdę mało, mimo to polecam książkę każdej osobie, która ma ochotę poznać zakamarki tajemniczej Kenii. Powieść jest warta uwagi nie tylko z powodu swojej niesamowitej treści, trzeba przyznać, że okładka również zachęca nas niesamowicie do tej lektury. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - just1morechapter
just1morechapter
Przeczytane:2017-09-21, Czytam, Mam,

jedenrozdzialwiecej.blogspot.com 

 

Gdy wypatrzyłam tę książkę na stronie wydawnictwa wiedziałam, że ją chcę. Jakiś czas później dostałam maila z propozycją jej recenzji i bez dłuższego zastanowienia ją wzięłam. Jak ja się cieszę, że to zrobiłam! Cały wczorajszy wieczór spędziłam w jej towarzystwie i przyznaję, że było to bardzo dobre towarzystwo.

 

Gdy Tina była mała, razem ze swoją matką Anju uciekła do Kenii. Obie pragnęły lepszego życia i na chwilę je tam znalazły. Wszystko za sprawą Rolanda Greyhilla, który zatrudnił jej mamę jako pokojówkę, tym samym zapewniając im wyżywienie i dach nad głową. Po pewnym czasie dochodzi do tragedii- Anju zostaje zamordowana. Dziewczyna jest pewna, że za tą zbrodnią stoi sam pan Greyhill. Żądna zemsty opuszcza jego dom i zaczyna pracować jako złodziejka dla miejskiego gangu. Jako jego członkini wraca do posiadłości po to, by wcielić w życie swój plan zemsty. Jednak już po przekroczeniu progu wszystko dzieje się nie tak jak powinno. Pojawia się jej stary przyjaciel, a wraz z nim wspomnienia, które tak długo tłamsiła w sobie. Zawierając z nim tymczasowy sojusz zyskuje szanse na odkrycie prawdy o śmierci swojej mamy. Z biegiem wydarzeń okazuje się, że nic nie jest takie jak się wydawało przedtem. 

 

Powiedzcie mi, jak często czytacie książki, których akcja dzieje się w Kenii? Ja rzadko, o ile w ogóle. Jest to kraj biedny, pełny korupcji i głodu. Wyobraźcie sobie, że właśnie w takim miejscu musi odnaleźć się młoda dziewczyna, którą jest nasza bohaterka. Jedynym wyjściem, które zapewni jej możliwość przeżycia jest dołączenie do gangu. Tam musi robić wszystko, by szef nie zdecydował się wystawić jej jako prostytutki. Uwierzcie mi- ten wątek nie jest wyssany z palca. Zmuszanie młodych kobiet do prostytucji w tym kraju jest zjawiskiem codziennym. Autorka za fasadą historii dla młodzieży ukryła prawdy o realiach życia Kenijczyków. Uwielbiam to, że dzięki temu, dowiedziałam się o Kenii więcej niż kiedykolwiek przedtem. 

 

Przyznaję, że akcji w tej pozycji nie brak. Nie ma jej aż tak dużo, byśmy nie mogli za nią nadążyć, ale jest jej wystarczająco, by nas nie zanudzić. Każdy kolejny rozdział powoli naprowadza nas na rozwiązanie wszystkich  tajemnic z przeszłości, a powiem wam, że po drodze trochę ich się nazbierało. Końcowego obrotu spraw kompletnie się nie spodziewałam. W moim scenariuszu nawet nie było możliwości, że tak to się skończy. Ale to dobrze!  W końcu chyba każdy lubi gdy książka nie jest oczywista, co nie? Kolejne co polubiłam w tej historii to bohaterowie. Tinę polubiłam już po pierwszych stronach. Spodobało mi się to jak dbała o swoją młodszą siostrzyczkę oraz to, jak potrafiła podnieść się z każdego upadku. Ano właśnie, czy wspominałam, że ma siostrę? Chyba nie, dlatego robię to teraz. Humoru powieści dodał chłopak o przezwisku Boyboy, naprawdę interesująca postać. 

 

Uwaga! W książce nie zabrakło wątku miłosnego! No bo jakby mogło być inaczej... Ale spokojnie, nie grał on głównych skrzypiec. W prawdzie mówiąc był zepchnięty na dalszy plan. To także mnie ucieszyło, bo powiem, że w pewnym momencie zaczęłam się bać, że wszystko zamieni się w badziewny romans. Na szczęście tak się nie stało. 

 

Historia wciąga już po kilku stronach, nie dając nam ani chwili na nudę. Autorka zabrała mnie w barwną podróż do Kenii, gwarantując mi kilka godzin świetnej zabawy. Nie byłam w stanie jej odłożyć, dopóki nie przewróciłam ostatniej kartki. Koniecznie dodajcie ją do swojej książkowej listy (o ile taką posiadacie) i biegnijcie po nią jak tylko pojawi się w sklepach! Polecam bez dwóch zdań. 

Link do opinii

 

„Miasto świętych i złodziei” to wyjątkowa pozycja na rynku literatury młodzieżowej, która wprowadza powiew świeżości do sektora wydawniczego od lat zdominowanego przez fantastykę i romanse YA. Utrzymana w stylistyce noir powieść sensacyjno-przygodowa autorstwa Natalie C. Anderson to niebanalny utwór, w którym na czytelnika czekają sympatyczni bohaterowie, dobrze skonstruowana fabuła i szalenie ciekawe tło społeczno-polityczne.

 

Pisarka przenosi nas do Afryki, do fikcyjnego miasta Sangui, w którym mieszka Tina –  główna bohaterka i zarazem narratorka opowieści, szesnastoletnia sierota, złodziejka należąca do gangu Goondan. Nastolatkę poznajemy w jednym z przełomowych momentów jej życia. Tina realizuje właśnie jeden z punktów planu zemsty na Rolandzie Greyhillu - człowieku, którego uważa za mordercę swojej matki. Dziewczyna chce wykraść poufne dane biznesmena, by obnażyć przed światem jego machlojki, zniszczyć go, a później zabić. Perfekcyjny plan sypie się, kiedy syn Greyhilla – dawny przyjaciel Tiny – przyłapuje ją podczas włamania.

 

Spotkanie z Tiną jest dla Michaela szokiem, a jej oskarżenia wydają mu się absurdalne. Chłopak nie wierzy, że jego ojciec byłby zdolny do morderstwa z zimną krwią. Młody Greyhill próbuje przekonać Tinę, iż jest w stanie udowodnić, że to nie Roland zabił jej matkę, obiecuje również pomoc w odkryciu prawdziwego zbrodniarza, jeśli zrezygnuje ona z planu zniszczenia reputacji Rolanda. Tina, by zyskać na czasie, zgadza się przystać na warunki chłopaka.

 

Śledztwo, które początkowo miało stanowić tylko zasłonę dymną i zapewnić współpracownikom Tiny czas do działania, przynosi niespodziewane rezultaty. Czyżby Michael rzeczywiście miał rację i to nie jego ojciec stał za zamordowaniem Anju? Rozwiązanie zagadki czeka na bohaterów w ogarniętym konfliktami zbrojnymi Kongu, skąd pochodziła matka głównej bohaterki i skąd uciekła z Tiną lata temu.   

 

„Miasto świętych i złodziei” okazało się interesującą, kryminalną opowieścią o zemście oraz poszukiwaniu prawdy, w którą umiejętnie wpleciono wątki nawiązujące do współczesnej sytuacji społecznej i politycznej państw afrykańskich. Polecam ten tytuł Waszej uwadze, jeśli poszukujecie nietuzinkowej lektury.

Do przeczytania tej pozycji zachęciła mnie przede wszystkim klimatyczna okładka oraz fakt, iż akcja powieści rozgrywa się w Kenii. Miałam nadzieję na niecodzienną lekturę, która dostarczy mi zarówno rozrywki, jak i kilku ciekawostek na temat tego kraju. Nie wszystko wyszło tak, jak bym chciała, niemniej jednak bawiłam się dobrze.


Tina ma szesnaście lat, mieszka w Sangui i od czterech lat jest bezdomna. Robi wszystko, by być niewidoczna, co przychodzi jej bez trudu. Na co dzień para się kradzieżami, przynależy do gangu a motorem jej wszelkich działań jest zemsta na człowieku, który według niej zabił jej mamę. Tina, wraz z mamą i młodszą siostrą, mieszkała w domu szanowanego biznesmena Rolanda Greyhilla, który był nie tylko pracodawcą, lecz także kochankiem jej matki i ojcem siostry. Pewnego wieczoru dziewczyna jest świadkiem kłótni pomiędzy kochankami, a następnego dnia jej matka już nie żyje. Tina nie czekając na wyniki śledztwa ucieka z domu, umieszcza siostrę w szkole z internatem a sama dołącza do gangu i szkoli się w złodziejstwie, mając nadzieję, iż pewnego dnia uda jej się dokonać zemsty na rodzinie Greyhillów. Pozostawia za sobą także wieloletniego przyjaciela, Michaela.

Kiedy szef Goondan proponuje jej układ, dzięki któremu będzie mogła zaszkodzić Greyhillowi, Tina nie waha się ani chwili. I wszystko idzie gładko do momentu, w którym dziewczyna zostaje przyłapana na zgrywaniu danych z twardego dysku biznesmena, przez jego syna a jej dawnego przyjaciela. Od tego momentu rozpoczyna się przygoda wiodąca czytelnika przez kilka krajów afrykańskich, między innymi Tanzanię i Rwandę, by wylądować w Kongu.

 

"Miasto świętych i złodziei" to przygodowo - sensacyjna powieść młodzieżowa, która swoją budową i klimatem bardzo przypomina książki fantasy, choć oczywiście elementów fantastycznych w niej nie ma. Autorka stworzyła bardzo fajnych bohaterów, z którymi młody czytelnik może się utożsamić. Tina, dziewczyna zdana tylko na siebie, twarda, sprytna a jednocześnie wrażliwa. Michael pragnący udowodnić, że to nie jego ojciec jest mordercą, oraz Boyboy, komputerowy geniusz lubujący się w torebkach. Pod przykrywką powieści przygodowej Pani Anderson przemyca wiadomości na temat kraju ogarniętego wieczną wojną oraz losu, jaki spotyka wielu uchodźców. Posługując się przyjaznym, pozbawionym wulgaryzmów językiem, maluje obraz Konga, w jakim raczej nie chciałabym się znaleźć. Tina jest narratorem i zwraca się wprost do czytelnika, dzięki czemu czujemy się, jakby snuła swą opowieść właśnie dla nas, siedząc obok. Akcja jest równa, wciągająca, z dobrym tempem. Chociaż jest to typowo rozrywkowa literatura, to wyróżnia się tym, iż nie jest płytka ani przeciętna. Można z niej coś wynieść. I pomimo tego, że bohaterowie są nastolatkami, powieść przypadnie do gustu również dorosłemu czytelnikowi.


"Miasto świętych i złodziei" to powieść lekka a zarazem trudna, lecz przede wszystkim nietuzinkowa i wciągająca. Główna bohaterka od początku wzbudza sympatię a dosyć obszerna fabuła nie gubi swojego charakterystycznego klimatu. Łącząc w sobie opowieść o zemście, miłości, przyjaźni oraz biedzie, wojnie, niewolnictwie i zależnościach politycznych, autorka stworzyła świetnie się czytającą historię, która powinna się spodobać zarówno młodym, jak i starszym, miłośnikom przygody, jak i sensacji, czy też zwyczajnie tym, którzy lubią dobre, ciekawie napisane powieści. Polecam.

Avatar użytkownika - Kate1986
Kate1986
Przeczytane:2017-12-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Reklamy