Okładka książki - Miłość w Alpach (Johan). Heart of crystal

Miłość w Alpach (Johan). Heart of crystal


Ocena: 4 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Jestem Claudia Bianchi i właśnie uciekłam z domu.

Może to tylko wyraz młodzieńczego buntu, a może desperackie wołanie o uwagę ojca, dla którego wciąż jestem niewidzialna. W zasypanej śniegiem alpejskiej wiosce dostaję jednak atencję innego mężczyzny. To ratownik górski o kryształowym sercu i zielonych oczach, który ucieleśnia wszystkie moje pragnienia. Nawet jeśli wciąż udaje, że nie odczuwa tego elektryzującego przyciągania między nami...

Różowe włosy, cięty język, śliczna twarz i niesamowita charyzma. Kobieta fascynująca, nieprzewidywalna i... kompletnie poza moim zasięgiem. Nawet gdyby nie była siostrzenicą mojego przyjaciela, jest zdecydowanie za młoda, by budzić we mnie jakiekolwiek uczucia.

Jestem Johan ,,Candy" Tobler i właśnie stanąłem przed zadaniem odwrócenia się od światła, które rozpromieniło najmroczniejsze zakamarki mojej duszy.

Informacje dodatkowe o Miłość w Alpach (Johan). Heart of crystal:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-02-26
Kategoria: Romans
ISBN: 9788368147278
Liczba stron: 344

Tagi: romans Romans współczesny Romance: medical Romans erotyczny

więcej

Kup książkę Miłość w Alpach (Johan). Heart of crystal

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Miłość w Alpach (Johan). Heart of crystal - opinie o książce

,,Heart of crystal" to trzeci tom serii ,,Miłość w Alpach" i zarazem ostatnia książka, która trafiła do mnie w ramach BookToura organizowanego przez @jpryczek. Czy trzecia odsłona serii również przypadła mi do gustu? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Głównymi bohaterami tej części są Johan ,,Candy" Tobler oraz Claudia Bianchi. On to ratownik górski, najlepszy przyjaciel znanego z poprzedniej odsłony Hansa, natomiast ona to siostrzenica wspomnianego pilota śmigłowca, która uciekła z domu i schroniła się w lokum wujka. Chociaż ich miłość mogłaby wyglądać jak z bajki, dzieli ich duża różnica wieku. I chociaż świat nie takie rzeczy już widział -- głównym problemem jest fakt, że Claudia jest niepełnoletnia. Czy ich relacja przetrwa próbę czasu?

Jedno jest pewne, w Schwarzzimmer wszystko jest możliwe. Czy wioska w samym sercu Alp znów będzie świadkiem złączenia się bratnich dusz? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.

Po świetnej drugiej części autorka zaliczyła mały regres. Być może gdyby to był drugi tom, a nie trzeci historia spodobałaby mi się bardziej, bo sama w sobie nie była zła, jednak po świetnym drugim tomie czuję ogromny niedosyt i lekkie niezrozumienie tego, w którą stronę poszedł ten tom. A szkoda, bo początek był bardzo obiecujący i liczyłam, że całość będzie nawet lepsza niż jej poprzedniczka.

Na plusa bez wątpienia zasługuje postać Candy'ego, którego polubiłam już w poprzedniej odsłonie, jednak jego dobroć, zaangażowanie w pomoc lokalnemu społeczeństwu i relacja z Niną, naprawdę mnie rozczuliły. Szkoda, że w relacji z Claudią autorka zrobiła z niego taką ciepłą kluchę, która dosłownie musiała prosić się o atencję. I to właśnie postacią Claudii jestem najbardziej rozczarowana. W początkowych rozdziałach, kiedy była jeszcze niepełnoletnia, byłam w stanie zrozumieć jej zachowanie -- zagubienie, niedocenianie przez ojca, czy odtrącenie przez chłopaka bez wątpienia miały duży wpływ na niedoświadczoną i nieznająca życia młodą kobietę. Jednak po tych kilku latach, na których przestrzeni rozgrywała się akcja tej powieści, nie zauważyłam w niej zmiany. Przez cały czas była niedojrzała i traktowała Candy'ego jak zabawkę, a facet zdecydowanie na to nie zasługiwał. Szczerze powiedziawszy, jestem nawet trochę zdziwiona, że ich historia skończyła się szczęśliwie, zważywszy na to, że nie potrafili ze sobą szczerze rozmawiać.

Niemniej jednak były w tej części również świetne momenty, które sprawiły, że chętnie przeczytałabym kolejne odsłony. Szczególnie że mamy jeszcze kilku członków nieustraszonej ekipy ratowników, a dwie kolejne pary miały swój początek właśnie w tej odsłonie. No cóż, może autorka jeszcze nad tym pomyśli, a tymczasem ze swojej strony bardzo dziękuję za możliwość udziału w booktourze i za kilkudniowe ,,wakacje" w urokliwym Schwarzzimmer.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dosia1709
dosia1709
Przeczytane:2025-02-27, Ocena: 5, Przeczytałem,

"Jest wszystkim, czego pragnę, ale czego nie mogę mieć"

 

Claudia Bianchi ma niecałe siedemnaście lat, kiedy ucieka z domu. Schronienie znajduje u wujka w zasypanej śniegiem alpejskiej wiosce.

To tu poznaje Johana ratownika górskiego o kryształowym sercu i zielonych oczach, który ucieleśnia wszystkie jej pragnienia.

 

"Mam wrażenie, jakbym właśnie opuściła jakiś duszny, klaustrofobiczny kokon i w końcu rozpostarła skrzydła. Jakbym wzięła pierwszy, pachnący wolnością oddech i miała u stóp cały niezmierzony świat.

To jest właśnie moja wolność.

On nią jest..."

 

Różowe włosy, cięty język, śliczna twarz i niesamowita charyzma, urzekają mężczyznę, jednak choć bardzo chciałby czegoś więcej nie pozwala mu na to chonor, oraz lojalność wobec przyjaciela, który jest jej wujem.

 

Czy zakazane uczucie nie zniszczy ich oboje?

 

" Heart of crystal" emocjonalny rollercoaster, który wzbudził we mnie z początku mieszane uczucia.

Zacznę od tego, że przez pierwszą połowę książki, kiedy to Claudia była nieletnia, grała mi na nerwach swoim dziecinnym zachowaniem. Choć chciała uchodzić za dorosłą to w ogóle jej to nie wychodziło.

No i słownictwo, które w jednej chwili było używane też nie podeszło mi w ogóle, bo raczej matce dziewczyny nie bardzo pasowało.

No i teraz czas na milsze słowa.

Druga połowa książki przyprawiała o szybsze bicie serca, wypieki na twarzy a w pewnej chwili kupę śmiechu. No przyznam, że Claudia była pomysłowa.

Akcja była naprawdę świetnie przemyślana i aż chciało się czytać więcej i więcej. Napięcie, jakie budowała autorka między bohaterami byli elektryzujące, przyciągające i bardzo pikantne.

Bardzo podobał mi się motyw ratowników górskich jednak szkoda, że autorka nie wplotła chociaż jednej mocniejszej akcji z takiej pracy, brakowało mi takiego urywka. Był jeden, ale jak szybko się zaczął, tak szybko się skończył.

 

Co więcej, mam powiedzieć? Warto sięgnąć po tę książkę nie tylko dla pięknej okładki, ale również dla fajnej, lekkiej i zdecydowanie pikantnej historii, która podniesie ciśnienie i zagotuje krew w żyłach.

 

Polecam ?

Link do opinii
Inne książki autora
Uwięziony
Iwona Jaworska0
Okładka ksiązki - Uwięziony

Na końcu mapy, gdzie śnieg tłumi oddechy, a noc trwa całą wieczność, Scarlett Anderson dostaje zadanie, którego nie może zignorować. W starej chacie na...

Przeklęta posesja
Iwona Jaworska0
Okładka ksiązki - Przeklęta posesja

Gdyby sarkazm miał twarz, byłaby to twarz emmeta hamiltona. „Bezczelny, niepoprawny, niedopasowany”, do perfekcji opanował sztukę prowokowania...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy