Okładka książki - Miłosny trel słowika

Miłosny trel słowika


Ocena: 4.33 (3 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Gdy powinność staje się początkiem pięknego trelu...

Węgierski król Albrecht umiera. Cała Europa zadaje sobie jedno pytanie - kto zostanie następcą?

Jednym z kandydatów na tron jest król polski, Władysław III, przez co na Węgry zostaje wysłane poselstwo. Nieszczęśliwie się składa, że to młody polski szlachcic, Feliks, zostaje wybrany do tej misji. Wyrwany z dotychczas sielankowego życia musi, wbrew swojej woli, wyruszyć w długą podróż. I to zimą. A nawet nie wie, czego właściwie dotyczy to niby-jego poselstwo.

Obca ziemia nie jest Feliksowi łaskawa. Wkrótce po przybyciu dostaje gorączki i zmuszony jest zostać dłużej. Cała ta wyprawa jawi mu się jako ciemna otchłań i jedynym, co ją rozświetla, są momenty spędzone z Piroską - córką właściciela ziemskiego, u którego się zatrzymał. Jej towarzystwo sprawia, że coś mu kołacze w piersi. A gdy dziewczyna się uśmiecha... takich odczuć jeszcze w swoim życiu nie doznał.

Książka urzeka lekkością stylu i autentycznym staropolskim klimatem, dzięki czemu historia wciąga już od pierwszych stron. Autorka z dużą wrażliwością opisuje nie tylko emocje bohaterów, ale też przemyślenia i wewnętrzne rozterki młodego Feliksa, subtelnie pokazując rodzące się między nim a Piroską uczucie. To opowieść, która łączy historyczne tło z poruszającą opowieścią o dojrzewaniu i pierwszej miłości.

Magda Knedler, autorka Medei z Wyspy Wisielców

Informacje dodatkowe o Miłosny trel słowika:

Wydawnictwo: Nowa Baśń
Data wydania: 2026-04-30
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788382034998
Liczba stron: 432

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Miłosny trel słowika

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Miłosny trel słowika - opinie o książce

„Miłosny trel słowika” Katarzyny Malik to powieść, która zachwyca subtelnością emocji i niezwykle klimatycznym, historycznym tłem. Już od pierwszych stron zostajemy przeniesieni do XV-wiecznej Europy, pełnej niepewności związanej z walką o tron po śmierci króla Albrechta. Jednak historia jest tutaj jedynie tłem, towarzyszką toczących się przygód. Autorka zaserwowała nam w zamian spokojną opowieść o dojrzewaniu i rodzącym się niewinnym uczuciu między dwójką młodych ludzi.

 

Po śmierci ojca Feliks pozostał sam z matką, która starała się zapewnić chłopakowi wszystko, co najlepsze, jednak z każdym dniem przychodziło jej to coraz trudniej. Pewnego dnia podczas świąt chłopak otrzymuje list od króla Władysława, w którym ten powierza mu swoje poselstwo. Od tego momentu życie młodego szlachcica kompletnie się zmienia i chociaż stara się przekonać przybyszy oraz matkę, że jest to najgorsze rozwiązanie z możliwych, ostatecznie musi stawić czoła nowemu wyzwaniu.

 

Droga, którą przechodzi Feliks, jest niezwykła i to właśnie ona podobała mi się najbardziej. To, jak chłopak szybko dorasta, mężnieje i odkrywa w sobie pokłady emocji, których kompletnie nie znał. Takich, które początkowo wydawały mu się wręcz niezrozumiałe i przerażające. Na szczęście miał obok siebie Raciborza, na którego mógł zawsze liczyć. Był mu jak ojciec, służył radą i pomagał, najlepiej, jak potrafił.

 

I w końcu relacja będąca najpiękniejszą nagrodą. Słodka i niewinna, a jednak tak bardzo ekscytująca. Opisana pięknie i delikatnie, sprawia, że z ogromną przyjemnością śledzi się uczucie młodych ludzi żyjących w tak specyficznych czasach i miejscu. Piroska to bohaterka, którą strasznie polubiłam i to praktycznie od samego początku. Bardzo żałuję, że nie mogliśmy dowiedzieć się o niej wszystkiego, ale to prawdopodobnie zapowiedź kontynuacji tej opowieści. Mam taką nadzieję!

 

Chociaż nie lubię wątków myśliwskich, tutaj, wplecione w całą historię, dodawały mistycyzmu i tajemnicy. Dodatkowo autorka zadbała o komfort czytelnika w tych fragmentach.

W książce nie brakuje opisów - tych mniej lub bardziej obrazowych, przywołujących wizję dawnych czasów. Ja osobiście lubię opisy, które wnoszą coś do całości i tak właśnie tutaj jest. Jednak wydaje mi się, że fabuła nie ucierpiałaby znacząco, gdyby część z nich została skrócona.

 

Na niezwykłe uznanie zasługuje styl autorki. Jest lekki i dopracowany, dodatkowo operuje przepiękną staropolszczyzną oraz językiem węgierskim. Tempo fabuły jest przyjemnie spokojne, z momentami zrywu, zdecydowanie pozwala na odpoczynek od dużych emocji.

 

To powieść idealna dla osób, które kochają romantyczne opowieści z klimatem dawnych czasów, oczekując od nich czegoś więcej niż tylko miłosnej historii. Możecie spodziewać się po niej spokojnego klimatu, ale także momentów wzruszeń, które zwłaszcza w końcówce dadzą o sobie znać. Jest to jedna z tych książek, które pozwalają się zatrzymać i zanurzyć w pięknie przedstawionego świata.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mklaudiamax
mklaudiamax
Przeczytane:2026-05-20, Ocena: 5, Przeczytałem,

Przyjemna historia, osadzona w średniowiecznej Polsce i (przede wszystkim) na Węgrzech. Autorka wykazuje się bogatym słownictwem, które perfekcyjnie wystylizowała na ówczesne czasy. Bohaterowi dobrze wykreowani, chociaż Feliks ze swoim "rozpieszczeniem" jest nieco irytujący. Mimo wszystko czytało się bardzo miło, szczególnie widząc zmianę, jaka zachodziła w nim, jak i w Pirosce. Zakończenie otwarte i czekam, czym zaskoczy nas Pani Kasia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - glinka_54_czyta
glinka_54_czyta
Przeczytane:2026-06-02, Przeczytałem,

???Recenzja???

 

Premiera 30.04.2026 r.

 

,,Miłosny trel słowika" - Katarzyna Malik

 

Współpraca reklamowa z @wydawnictwonowabasn

 

Motywy:

- średniowiecze

- wyprawa życia

- pierwsza miłość

- trudna przeprawa

 

Feliks - młody chłopak, który zostaje zwerbowany przez swojego chrzestnego do wyprawy na Węgry. Nie jest z tego powodu zadowolony, gdyż miejsce przy mamie, mu  jak najbardziej pasuje. Zero stresów, same przyjemności, nauka i spełnianie swoich pasji. Wyjazd komplikuje mu wszystkie plany i zachcianki. Musi stawić czoła zimie, nieprzyjemnym warunkom podroży, zaczepkom ze strony towarzyszy. Musi przełamać swoje przyzwyczajenia i zacząć nową przygodę swojego życia. Z czasem nawet mu się podoba, ale to jakie trudności napotykają na swojej drodze są dla niego ciężkie. Choroba, ciężka rekonwalescencja i nowe znajomości. Poznaje cudowną dziwkę, córkę właściciela ziem, u którego się zatrzymali. Między nimi zaczyna rodzić się przyjaźń, aż w końcu serca zaczną bić szybciej. Jak to przystało na pierwszą i młodzieńczą miłość, jest szalona i nieokiełznana. Nie raz zdarzy im się mała ucieczka, aby spędzić ze sobą czas. Widać, że relacja damsko-męska osadzona w realiach średniowiecza nie jest prosta. Wymaga wielu starań ale nie o kobietę, a względy ojca. Samo uczucie może nie starczyć, gdy rodzic ma wątpliwości.

 

Autorka w ciekawy sposób przedstawiła losy Felixa, jako młodzieńca, który wchodzi w dorosłe życie poprzez ciężką i wymagającą podróż.  Musi stawić czoła wszelkim trudnościom, chorobom i swojemu pierwszemu zauroczeniu. Do tego dojdzie wiele niebezpieczeństw związane z podróżą, niby zwykłym polowaniem oraz ukradkowym spotkaniom młodych. Pierwsze zauroczenie miesza się z średniowiecznymi tradycjami i niebezpieczeństwami. A najbardziej podobała mi się sytuacja z polowania, gdzie emocje i odwaga zagrały pierwsze skrzypce. Felix musiał zachować zimną krew i ratować damę w opałach. Był przy tym odważny i sprytny. Posłuchał swojego instynktu i..... ( przeczytajcie to się dowiecie).

 

Dzięki językowi poczułam się jakbym była w średniowiecznym miasteczku. Stroje, wnętrza i ogólnie wszystko opisane w taki zrozumiały, ale też w dawnym stylu. No i te emocje, zwłaszcza między córką a ojcem. Czułam jak mocno ją kocha i martwi się. Była otoczona ojcowską opieką, może czasem zbyt mocno, ale co się dziwić, gdy ma tylko ją. Druga relacja Felixa z młodą dziewczyną, która jest delikatna niczym płatek róży. Nieśmiała, ale z każdym krokiem coraz odważniejsza. Ale co z tego wyniknie, tego nikt nie wie.

Książka jest miłą odskocznią od standardzików jakie ostatnio panują na rynku. Podobało mi się w niej wszystko, począwszy od języka po opisy strojów, wnętrz i emocji. Z całego serca polecam poznać historię młodego chłopaka, jego pierwszej w życiu podróży, która może zakończyć się miłością, ale czymś jeszcze innym.

 

10/10?

Link do opinii

,,Miłosny trel słowika" to książka, która zaskoczyła mnie swoją prostotą i spokojem. Nie ma tutaj ciągłych dramatów ani szybkiej akcji. To bardziej opowieść skupiona na emocjach, zmianach zachodzących w człowieku i na tym, jak czasem jedno wydarzenie potrafi całkowicie zmienić sposób patrzenia na życie.

Najciekawsze było dla mnie obserwowanie, jak z osoby zamkniętej w swoim bezpiecznym świecie można powoli stać się kimś bardziej otwartym i odważnym. Autorka dobrze pokazała niepewność, zagubienie i ten moment, kiedy człowiek musi poradzić sobie z czymś, czego wcześniej unikał. Wszystko rozwija się spokojnie, bez sztucznego przyspieszania wydarzeń, dzięki czemu łatwo uwierzyć w tę opowieść.

Wątek uczuciowy został napisany bardzo subtelnie. Nie opiera się na wielkich słowach, tylko na emocjach ukrytych w codziennych sytuacjach. To właśnie sprawia, że relacja między bohaterami wydaje się naturalna i niewymuszona. Bardzo podobało mi się to, że autorka postawiła bardziej na atmosferę i drobne momenty niż na przesadny dramatyzm.

Również plusem tej książki jest klimat. Czuć w niej spokój, zimową aurę i pewną melancholię. Podczas czytania miałam wrażenie, jakbym sama zatrzymała się na chwilę z dala od wszystkiego. To jedna z tych historii, które najlepiej smakują wieczorem, kiedy można po prostu usiąść i dać się wciągnąć w spokojną narrację.

Bardzo dobrze wypada też styl autorki. Język jest lekki, naturalny i pełen emocji, ale nieprzesadzony. Dzięki temu książkę czyta się szybko, mimo że sama fabuła rozwija się raczej powoli. Widać dużą dbałość o nastrój i relacje między postaciami.

Momentami brakowało mi większej dynamiki i mocniejszego rozwinięcia niektórych tematów, szczególnie historycznych, bo sam pomysł miał potencjał na coś jeszcze bardziej rozbudowanego. Nie zmienia to jednak faktu, że całość ma swój urok i trudno odmówić tej historii autentyczności.

To opowieść dla osób, które lubią spokojniejsze książki skupione bardziej na emocjach niż na akcji. ,,Miłosny trel słowika" zostawia po sobie poczucie ciepła i przypomina, że czasami najważniejsze rzeczy przychodzą wtedy, kiedy najmniej się ich spodziewamy.

Link do opinii
Reklamy