Mroczny Triumf


Tom 2 cyklu Jego Nadobna Zabójczyni
Ocena: 5.17 (6 głosów)

Zemsta jest słodka!

Ekscytujący sequel Posępnej litości.

Sybella jest bezwzględną zabójczynią, służebnicą śmierci wyszkoloną przez zakonnice z Mortain. Do dziś nosi blizny będące świadectwem krzywd, jakich doznała od ojca.

Mroczna przeszłość nie przestała jej jednak nawiedzać, szuka więc zemsty. Tym razem nie będzie litości.

"Nie przybyłam do zakonu Świętego Mortaina całkiem zielona. Miałam już wtedy za sobą trzy trupy i dwóch kochanków. Mimo to mogłam się tam nauczyć wielu rzeczy, od siostry Serafiny stosowania trucizn, od siostry Thominy posługiwania się ostrzem, a od siostry Arnette, niczym map konstelacji gwiazd, umiejscowienia najwrażliwszych punktów na ciele mężczyzny, w które to ostrze najskuteczniej wbić."

Informacje dodatkowe o Mroczny Triumf:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2014-04-25
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7574-942-7
Liczba stron: 504
Tytuł oryginału: Dark Triumph
Język oryginału: Angielski

więcej

Kup książkę Mroczny Triumf

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Mroczny Triumf - opinie o książce

Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2017-06-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017, fantastyka, SF,
Sequel powieści jest ukazany oczyma Lady Sybelli i zaczyna się w momencie ostrzeżenia Ismae, Anny i grupki jeźdźców przed zasadzką przed zamkiem w pierwszym tomie. Dotyczy ona przeżyć bohaterki na zamku, gdzie jest d'Albret oraz pilnowania jego knowań. Jednak po uratowaniu Bestii z Waroch wszystko się zmienia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - SteveS
SteveS
Przeczytane:2014-08-20, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2014, Mam, Ulubione,
Znakomita powieść, która łączy w sobie historię, wiarę, okrucieństwo i niewiarygodną miłość, nie zważającą na cielesność. Sybella, młoda dziewczyna, która zmuszana była do okropnych rzeczy przez swojego ojca, to doskonała bohaterka tej opowieści - tak bliska sercu kobiety, jak tylko to możliwe. Nie jest to jednak opowieść o Pięknej i Bestii, a raczej o pięknej Bestii i zwykłej Bestii. Mimo iż nie czytałam pierwszego tomu serii - książka całkowicie do mnie przemówiła. Literatura, jaką chce się czytać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sil
Sil
Przeczytane:2014-06-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014, Posiadam,

W imię ojca

 

,,Mroczny triumf" Robin LaFevers

wyd. Fabryka Słów

rok: 2014

str. 504

Ocena: 4,5/6

 

Czasem ślepy los stawia nas przed rzeczywistością, która jest gorsza od najstraszniejszych koszmarów. Czasami bardzo chcemy o czymś zapomnieć, ale wydawałoby się, że bliscy ludzie zmuszają nas do stawienia czoła demonom przeszłości. Są chwile, w trakcie których jesteśmy pewni, że gorzej być już nie może, a po chwili okazuje się, że jednak może. Są chwile, które naznaczają nas na zawsze.

 

Gdy kilka lat wcześniej Sybella dowiedziała się, że jest córką Śmierci, spadł jej wielki kamień z serca. Czternaście lat życia w koszmarze nagle jakby się rozmyło, odeszło w cień. Szczególnie, że z racji swojego pochodzenia upomniał się o nią klasztor Świętego Mortaina. Nie spodziewała się, że jej życie może ponownie stać się koszmarem na jawie, a jednak. Choć w klasztorze spotkała przychylne jej córy Śmierci, to ksieni od początku traktowała ją jak wroga numer jeden. Sybella wpadła więc z deszczu pod rynnę, wkrótce więc zaczęła planować ucieczkę. Na szczęście, nim przystąpiła do realizacji swych planów została wysłana na misję. Niestety, miała się ona dla niej okazać kontynuacją dawnego koszmaru. Dlaczego? Bo przeorysza wysłała ją do gniazda szerszeni - oddała Sybellę najokrutniejszemu z potworów - d'Albretowi, którego dziewczyna przez czternaście lat traktowała jak ojca. W domu czaiły się oczywiście i inne zmory -między innymi bracia, w których jakby wypaliły się iskra dobroci, którymi obdarowały ich przy narodzinach matki. Byli również sojusznicy d'Albreta, którzy nie tylko w imię sprawy są w stanie dopuszczać się największych okrucieństw. Gdyby ksieni nie obiecała jej, że będzie mogła zabić swojego prześladowcę - dziewczyna na pewno nigdy by do niego nie wróciła. Niestety, mijały miesiące w domu d'Albreta, a skrytobójczyni wciąż nie widziała u okrutnika piętna, pozwalającego jej na wysłanie jego duszy w zaświaty. Kiedy dostała kolejne zlecenie od Klasztoru, była bliska zamordowania w imię wyższych racji, bez wyraźnego znaku. Nie było jej to jednak wówczas dane - za to kolejne wydarzenia zupełnie odmieniły losy dziewczyny.

 

Mroczny triumf, to powieść opowiadająca dalsze losy bohaterów Posępnej litości. Jednak tym razem autorka prezentuje nam historię oczami wyłącznie jednej osoby - Sybelli. To ona opowiada i dzięki niej wiemy, jak wiedzie się osobom, które poznaliśmy już wcześniej. Widzimy i czujemy to co ona, dręczą nas te same koszmary i przeżywamy te same wzniosłe uczucia. Na początku jednak... wraz z nią się nudzimy. Niestety, pierwszych sto stron (no może nie wszystkie były równie nudnawe), wywoływało u mnie napady nagłej i niepohamowanej senności. Już myślałam, że będę się musiała poddać i nie poznam dalszych losów Sybelli. Na szczęście coś się ruszyło i kolejnych czterysta stron przeczytałam w mgnieniu oka. I powiem jedno - było wartko i brawurowo. Dużo nagłych zwrotów akcji powodowało, że książka wciągała i nie pozwalała się od siebie oderwać nawet na minutkę. Odrobinę żałowałam, że nie było nam dane podglądać od środka życia i uczuć innych bohaterów, ale nie wymagałam tego aż tak mocno, by brak takiego poprowadzenia narracji mi przeszkadzał. Zakończenie jest w pełni satysfakcjonujące, ale nie zamknięto wszystkich wątków. Liczę więc, że będzie nam dane poznać dalsze losy cór Mortaina. Zdecydowanie polecam lekturę i to nie tylko tym, którzy czytali Posępną litość. Moim zdaniem można te powieści spokojnie czytać oddzielnie. 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tala_1986
Tala_1986
Przeczytane:2014-05-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014, Do recenzji,
Zemsta jest słodka, ale miłość jeszcze bardziej... Przeszłość, szczególnie ta zła, zawsze ma tendencje do ,,ponownego wtrącania się" w ludzkie życie. Jest to jeszcze bardziej bolesne, gdy przez jakiś czas uda nam się umknąć z takiego piekła i zaznać, chociaż trochę przyjaźni czy też miłości. Takie nagłe ,,wrzucenie" ponownie do środowiska, z jakiego się uciekło jest tym bardziej bolesne, kiedy zaznało się, chociaż częściowej ulgi wynikającej z bezpieczeństwa. Tak właśnie było w przypadku Sybelli, którą pobieżnie dane nam było poznać w trakcie czytania Posępnej litości, czyli pierwszego tomu trylogii Jego nadobna zabójczyni autorstwa Robin LaFevers. Sybella, z rozkazu Kseni zakonu Świętego Mortaina, wraca na dwór hrabiego d'Albreta gdzie ma go szpiegować i donosić o jego planach względem księżnej. Dziewczyna stara się trzymać, chociaż jest to równoznaczne także z powrotem do znienawidzonych braci. Gdyby tylko Julian chciał zrozumieć, że to co próbuje osiągnąć jest niemożliwe... Jednak wszystko zaczyna się zmieniać, kiedy Sybella dostaje nowe zadanie. Ma uwolnić słynnego rycerza zwanego Bestią z Woroch i odesłać go do Rennes. W wyniku nieoczekiwanego zbiegu wydarzeń dziewczyna zostaje ogłuszona i ,,uprowadzona" razem z Bestią. Ich podróż da początek rodzącemu się uczuciu, tylko czy przetrwa ono wszystkie próby prawdy, jakie los rzuci im pod nogi? Z niemałą niecierpliwością czekałam na moment, kiedy drugi tom Jego nadobnej zabójczyni trafi w moje ręce, a ja ponownie będę mogła zagłębić się w tajemniczy, mroczny i średniowieczy klimat historii o zabójczyniach na usługach samej Śmierci. Moją ciekawość, dodatkowo pobudzała także postać Sybelli, o której do tej pory niedane nam było dowiedzieć się zbyt wiele. Na szczęście tym razem głód informacji został zaspokojony, ale przyszło mi trochę na wszystko poczekać. Autorka, co prawda nie skąpi żadnych informacji, jednak ujawnia je w dość za owulowany sposób i często zastępuje je nowymi. Fabuła jest tym razem bardziej nastawiona na osobiste przeżycia głównej bohaterki, niż na polityczne rozgrywki, z jakimi mieliśmy styczność w Posępnej litości. Jednak nawet tak spore odstępstwo w stronę wątku romantycznego, wcale nie umniejsza jej tajemniczości i tego, iż wciąga czytelnika od samego początku. Sporą tego zasługą mogą być bohaterowie uwikłani w ten rodzący się romans. Szczególnie, że zarówno Sybella jak i Bestia z Woroch mają dość złożoną osobowość. Pod pancerzem twardego charakteru i ciętego języka, kryją się osoby wrażliwe i uczuciowe, których los ciężko doświadczał od samego początku. Jednak tak jak te cechy łączą ich charaktery, tak też wieje innych całkowicie ich dzieli. Wydawałoby się, więc że wcale nie powinni zapałać do siebie uczuciem, a jednak! Może właśnie z tego powodu ich dialogi były tak intrygujące i nieprzewidywalne. Akcja jest tu dużo spokojniejsza i rozpoczyna się ciut wcześniej, bo od zasadzki i próby porwania księżnej przez d'Albreta, niż finałowa scena w poprzednim tomie. Nie znaczy to jednak, że Mroczny triumf został pozbawiony niespodziewanych zwrotów, ponieważ znajdziemy ich tu dość sporo. Zarówno styl jak i język, jakim posługuje się autorka nie uległ znacznym zmianom. Ponownie można odnieść wrażenie słuchania gawędy opowiadanej przy ognisku tylko, że tym razem jest ona znacznie mroczniejsza i przekazywana przez osobę, której historia dotyczy. Zachęcam do zapoznania się z historią. Nawet osoby nieznające fabuły tomu pierwszego, nie będą miały problemu w odnalezieniu się w świecie Sybelli. Polecam! http://ogrodpelenksiazek.blogspot.com/2014/06/mroczny-triumf-robin-lafevers.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2014-05-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014 roku, Mam,
Bardzo często zdarza się, że nasze życie wygląda zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażaliśmy. Chcielibyśmy, aby było pełne radości i szczęścia, cudowne niczym bajka. Problem w tym, że życie to nie bajka, momentami wręcz jest jej przeciwieństwem - koszmarem. Napotykamy na swojej drodze wiele przeciwności losu, które staramy się za wszelką cenę przezwyciężyć - w końcu nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, a zbieranie doświadczeń nas kształtuje. Nie zawsze jest to łatwe do wykonania, ale z pewnością wszystkie trudy naszego życia hartują nasz charakter. Należałoby się tylko zastanowić, czy robią to na plus, czy na minus... Sybella nie jest niewinną dziewczyną - ma na swoim koncie wiele trupów, a i bliższe kontakty z mężczyznami nie są jej obce. Została wyszkolona przez zakonnice z klasztoru Świętego Mortaina i żyje w przekonaniu, że to sama Śmierć jest jej ojcem. Niestety jej drugi ojciec - ten, który ją wychowywał - jest bezwzględną kreaturą, która swoim okrucieństwem przebija każdą możliwą istotę. Sybella ma tylko jedno pragnienie - chce się zemścić. Nie tylko na swoim ojcu, ale i również na innych, którzy zadali jej w życiu krzywdę. A wierzcie mi, krzywd tych było od groma... i tutaj składam w jej stronę wielki ukłon - podziwiam za taką wytrwałość i utrzymywanie kamiennej twarzy w najgorszych sytuacjach. ,,Mroczny triumf" to sequel ,,Posępnej litości", która była lekturą przyjemną i wciągającą. Właśnie dlatego z ogromną radością sięgnęłam po kolejne dzieło pani LaFevers. Dodatkowo wyczułam w niej spory potencjał i naprawdę liczyłam na to, że nie pójdzie on na marne. No i jak to wszystko wyszło? Nie zawiodłam się. ,,Mroczny triumf" okazał się być znakomitą powieścią, która pochłonęła mnie jeszcze bardziej niż ,,Posępna litość". Całkowicie zżyłam się z główną bohaterką, razem z nią przeżywałam każdą chwilę i nie tylko w niej toczyła się wewnętrzna walka - ja również czułam się rozdarta, a serce niemal mi krwawiło. Sama poczułam w sobie chęć zemsty, równie okrutnej, co wszystkie krzywdy, jakie spotkały Sybellę. Książka liczy sobie 500 stron, ale zaufajcie mi, że na żadnej z nich nie będziecie się nudzić. Autorka zadbała o znakomity rozwój fabuły i bieg wydarzeń. Akcja tutaj nie pędzi, bowiem jej tempo zostało w taki sposób dobrane do fabuły, aby w czytelniku mogły się powoli budzić emocje i napięcie. W pewnej chwili złapałam się na tym, że z zapartym tchem wyczekuję punktu kulminacyjnego. Ciekawość mnie po prostu zżerała od środka - koniecznie musiałam wiedzieć, jak zakończy się historia Sybelli, ale z drugiej strony nie chciałam się z nią rozstawać. Jej postać została przedstawiona w bardzo dokładny sposób, to dziewczę owiane tajemnicą i przez cały czas dowiadujemy się nowych, istotnych faktów z jej życia. Pozostali bohaterowie również są bardzo wyraźni i realistyczni, autorka nadała im bardzo ludzkie cechy - od oddania i honoru, aż po okrucieństwo i egoizm. Pojawia się tutaj wiele zaskakujących zwrotów akcji, a wspomnienia Sybelli z jej dawnego życia dają nam jasny obraz tego, co wpłynęło na ukształtowanie jej charakteru i osobowości. Całość napisana jest dojrzałym językiem i naprawdę nie wiem, czy autorce można cokolwiek zarzucić. To nie jest kolejna historia o bojaźliwej duszyczce, która próbuje znaleźć swoje miejsce w życiu. To opowieść o silnej, młodej kobiecie, która wie, czego chce. Jest to fantastyka historyczna i łatwo to zauważyć - sposób zachowania poszczególnych osób, szczegółowe opisy miejsc oraz język, który wprowadziła autorka pozwalają nam poczuć klimat tamtych czasów - może nie w sposób idealny, ale na pewno w wystarczający. ,,Mroczny triumf" to powieść godna uwagi i zdecydowanie warta przeczytania. Spokojnie można po nią sięgnąć nie znając ,,Posępnej litości", chociaż osobiście polecam zapoznanie się z nimi dwoma. Pani LaFevers tworzy piękne i poruszające historie, obok których nie da się przejść obojętnie. Potrafi zaskoczyć czytelnika i dba o to, żeby się nie znużyć lekturą. Fabuła jest wciągająca, a styl autorki dojrzały i bardzo przyjemny w odbiorze. Znajdziecie tutaj wiarę, przyjaźń, miłość i oddanie, ale również okrucieństwo, rozlew krwi, chęć zemsty, a nawet lęk czy strach. Tak więc nie czekajcie ani chwili dłużej i sięgajcie po twórczość pani LaFevers!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Jusia19
Jusia19
Przeczytane:2017-10-22, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 35 książek 2017,

 Historia Sybelli. Wychowała się, z myślą, że jest córką d'Alberta. Gdy dowiedziała się, że jej ojcem jest Śmierć jej życie się odmieniło. Wstąpiła do klasztoru Świętego Mortaina, gdzie nauczyła się wypełniać jego wolę. Jej życie jednak potoczyło się tak, że musiała znów stanąć twarzą w twarz z d'Albertem. Uratowała Bestię, który zaczął budzić w niej uczucia jakich dotąd nie znała. To właśnie jemu zdobyła się na odwagę, by wyznać wszytko o swojej przeszłości.

Link do opinii
Inne książki autora
Mortal Heart
Robin LaFevers0
Okładka ksiązki - Mortal Heart

Annith has watched her gifted sisters at the convent come and go, carrying out their dark dealings in the name of St. Mortain, patiently awaiting her own...

Posępna litość
Robin LaFevers0
Okładka ksiązki - Posępna litość

Po co być owcą, skoro można być wilkiem. Zakłamanie, żądze i zdrada. Sam bóg śmierci naznaczył 17-letnią Ismae niezwykłym brzemieniem i zdolnościami...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Upiór w moherze
Iwona Banach
Upiór w moherze
Jemiolec
Kajetan Szokalski
Jemiolec
Sprawa lorda Rosewortha
Małgorzata Starosta
Sprawa lorda Rosewortha
Szepty ciemności
Andrzej Pupin
Szepty ciemności
Gdzie słychać szepty
Kate Pearsall
Gdzie słychać szepty
Góralskie czary. Leksykon magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich
Katarzyna Ceklarz; Urszula Janicka-Krzywda
Góralskie czary. Leksykon magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich
Księga zaklęć
Agnieszka Rautman-Szczepańska
Księga zaklęć
Najukochańsza
Joanna Jagiełło
Najukochańsza
Strach ze strychu
Radek Jakubiak
Strach ze strychu
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy