Myśl do przytulania. Baśniowa opowieść dla kobiet, które potrafią marzyć

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2017-06-16
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788365740014
Liczba stron: 352

Ocena: 5.38 (8 głosów)

Baśniowa opowieść o kobiecie, która postanawia zmienić swoje życie

Hanka Popławska to młoda kobieta znudzona prozą życia. Pewnego dnia daje się ponieść chwili i odpowiada na tajemnicze ogłoszenie o pracę. Podążając za głosem intuicji, udaje się w podróż do podlaskich Różanych Dołów, gdzie znajduje się siedziba firmy zielarskiej HerbMint, która wkrótce odmieni całe jej życie.

W sielankowym miejscu odnajduje pracę w lokalnej bibliotece. Zakochana w nowym otoczeniu i pięknych krajobrazach Hanka myśli, że odnalazła swoje miejsce na ziemi. Coraz śmielej zapuszcza korzenie i rozwija znajomość z intrygującym brodaczem. Kiedy wydaje się, że już lepiej być nie może, rzeczywistość zrzuca bajkową maskę, a Różane Doły odsłaniają gorzkie sekrety.

Czy otucha zaklęta w sercu Hanki pomoże jej pokonać przeciwności losu?

__

ANNA SZCZĘSNA - bibliotekarka i absolwentka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Obecnie szuka szczęścia na Pomorzu. Całe życie jest związana z książkami.  Wegetarianka, siostra czterech braci, miłośniczka dobrego filmu i literatury. W swoich tekstach lubi wracać do miejsc, z którymi jest związana. Początkowo romansowała z horrorem, z czasem fascynacja mrocznymi historiami osłabła, a swoje zainteresowanie skierowała na jaśniejszą stronę życia. Teraz pisze dla kobiet i o kobietach.

Kup książkę Myśl do przytulania. Baśniowa opowieść dla kobiet, które potrafią marzyć

Zobacz także

Opinie o książce - Myśl do przytulania. Baśniowa opowieść dla kobiet, które potrafią marzyć

Hanka ma trzydzieści lat, mieszka w Warszawie i pracuje w bibliotece miejskiej. Teoretycznie lubi swoją pracę, bo kocha książki, ale niestety jest to placówka oddalona od centrum i jej mieszkania a humor pogarsza jej niezbyt sympatyczna kierowniczka. Młoda kobieta jest zdruzgotana, bowiem większość jej pieniędzy pochłania wynajem kawalerki (zachciało jej się wyjazdu z rodzinnego domu i usamodzielnienia), nie stać ją na porządne prezenty dla rodziny a i tak musi znosić zimne grzejniki... Marzy jej się miejsce na wsi, gdzie będzie mogła żyć inaczej niż w stolicy. Przy zdrowych zmysłach w wielkim mieście trzyma ją tylko dwójka przyjaciół - Tomek i Misia, jednak gdy na comiesięcznym spotkaniu oboje obwieszczają, iż ich życie diametralnie się zmieni, wraz z miejsce zamieszkania (każde z nich wyjeżdża w inne miejsce), Hanka doznaje szoku. Niesiona impulsem wysyła swoją aplikację na lakoniczne ogłoszenie o pracę i zostaje zaproszona, by poznać Różane Doły, miejsce które czeka na kogoś takiego jak ona. Tylko czy ten koniec świata jest wymarzonym miejscem do życia? Czy panience z miasta spodoba się wśród tak specyficznych ludzi? Przecież nigdzie nie jest cukierkowo, wszędzie pojawiają się problemy mniejszego lub większego kalibru, nawet jeśli otaczające piękno krajobrazu zachwyca...Czy Hanka podejmie pracę w nowej społeczności? Czy nie ucieknie przy pierwszych przeciwnościach losu? Siostra Hani ...
(czytaj dalej)
„Myśl do przytulania” autorstwa Anny Szczęsnej to typowo kobieca literatura. Bohaterką jest Hania. Młoda singielka, której przestaje się podobać dotychczasowe życie.  Hania pochodzi z małej miejscowości. Wychowała się w ciepłym i pełnym miłości wielopokoleniowym domu. Chcąc się rozwijać wyjechała do dużego miasta. Jednak jest plany odniesienia sukcesu zostały skorygowane przez rzeczywistość. Praca, którą wykonuje nie sprawia jej satysfakcji, mieszkanie, które wynajmuje jest niewygodne, a znajomi, którzy do tej pory byli jej oparciem stają się bardziej zajęci własnym życiem i mają dla niej mniej czasu. Misia wychodzi za mąż i spodziewa się dziecka, a Tomek wyjeżdża do pracy za granicę. Hania ma wrażenie, że życie innych się toczy, a jej stoi w miejscu. Jest tym stanem bardzo zmęczona i przygnębiona. Kontynuować dotychczasowe życie? Wrócić do domu, z którego niejako się wyrwało, uciekło? Przed takimi dylematami staje Hania, więc gdy pojawia się trzecie wyjście, choć pełna obaw, dziewczyna podejmuje ryzyko i wychodzi na spotkanie nieznanemu.  Trzeba się wykazać odwagą, by zmienić swoje życie i opanowaniem, by nie przejął kontroli nad nami strach przed konsekwencjami tych zmian. Doskonale widać to na przykładzie Hani. Jej rozważania wszystkich za i przeciw, stan emocjonalny jaki temu towarzyszy są bardzo przekonująco opisane. Kto nie miał podobnych dylematów?  To ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - barwinka
barwinka
Przeczytane:,
Szara codzienność, wiązanie końca z końcem, brak perspektyw i praca, która miała być idealna, a okazała się walką z kierownictwem i współpracownikami. Wiele osób marzy o zmianach, znalezieniu swojego miejsca na ziemi. Wiele książek tego typu pojawiło się na polskim rynku, może ktoś poczuł nimi zmęczenie. Warto jednak poznać bliżej "Myśl do przytulania" bo może okazać się idealną lekturą na gorszy dzień. Myślicie, że warto?    Hanka marzyła o niezależności i wspaniałym życiu, wyjechała więc do Warszawy, gdzie miała spełnić wszystkie marzenia. Teraz sfrustrowana trzydziestoletnia kobieta ma pracę w podrzędnej bibliotece, która nie zapewnia jej ani godziwych zarobków, ani miłej atmosfery. Wynajmowane mieszkanie, próby wyrwania od wypłaty do wypłaty i brak perspektyw sprawiają, że stolica przestała być dla Hanki rajem, o którym marzyła. Rodzinny dom jest dla niej otwarty, ale to by oznaczało, że przegrała, a powrót do małego, rodzinnego miasta zupełnie jej nie kusi. Tajemnicze ogłoszenie o pracę staje się początkiem zmian. Dziewczyna wyjeżdża na wschód Polski, magiczne Podlasie. Czy ten kierunek przyniesie jej więcej szczęścia?    Opis wyraźnie sugeruje, że to jedna z tych historii, gdzie bohaterka znajduje swoje miejsce na ziemi w małej, spokojnej mieścinie. Schemat trochę oklepany, więc po tego typu historię sięgam ostatnio rzadziej. Coś ...
(czytaj dalej)
Główną bohaterką najnowszej książki Anny Szczęsnej jest Hanna Pniewska - młoda bibliotekarka, która ostatnio ze zdwojoną siłą zaczęła odczuwać silną presję upływającego czasu, brak perspektyw, a także jałowość swojej egzystencji. Ponadto wokół siebie zaczęła dostrzegać coraz mniej radości. Z pozoru nic się nie zmieniło w życiu Hani, aby smutek mógł się rozgościć i przypominać o sobie nieustająco, niemniej jednak Hania coraz częściej utwierdzała się w przekonaniu, że jej dorosłe życie jest kiepskie. Na domiar tego, jej najlepszy przyjaciel Tomek – wyjeżdża do Irlandii, najlepsza przyjaciółka Misia – wychodzi za mąż i spodziewa się dziecka, a Hanna stoi w miejscu... Wyczerpana prozą życia kobieta, pragnie zmiany. Marzy o czymś, dzięki czemu znowu w jej życiu zaświeci słońce. Los chyba jednak był łaskawy dla Hani, ponieważ kobieta niespodziewanie trafia na ogłoszenie o pracę, a jej intuicja podpowiada, iż to właśnie może być zalążek ku zmianie, której tak bardzo pragnie. Kiedy otrzymuje pozytywną odpowiedź, nie waha się ani chwili. Idąc śladami swojej intuicji udaje się do Różanych Dołów, gdzie jej głównym obowiązkiem będzie prowadzenie lokalnej biblioteki. Oczarowana spokojny, beztroskim i kojącym miejscem, decyduje się na zamieszkanie w Różanych Dołach. Hania bierze sprawy w swoje ręce. Postanowiła zmienić swoją dotychczasową egzystencję, która ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Mysza_99
Mysza_99
Przeczytane:2017-08-13, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2017,

" Nie jest to historia, która bardzo różni się od innych obyczajowych powieści. Jednak jest ona okraszona szczyptą magii i baśniową naiwnością, które sprawiają, że całość pochłania czytelnika bez reszty. Nie bez znaczenia dla odbioru książki jest postać Łukasza - zwierzchnika Hani. Niepozorna znajomość ewaluuje na kartach powieści i dodaje mnóstwo uroku. Zresztą każda z postaci jest wyjątkowa i zajmuje ważne miejsce w budowaniu klimatu w lekturze."

Na całą recenzję zapraszam tutaj:

https://kulturalnamysz.blogspot.com/2017/08/mysl-do-przytulania-anna-szczesna.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - dominika_dolecka
dominika_dolecka
Przeczytane:2017-08-02, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Jeżeli szukacie lekkiej i przyjemnej książki na letnie wieczory, to Myśl do przytulania może być do tego dobrym tytułem. Nie mogę powiedzieć, że jest to coś wybitnego i pięknego, aczkolwiek przygoda z tą książką była spokojna i dość fajnie spędziłam przy niej czas. 

Hanka mieszka w Warszawie i kompletnie nie jest zadowolona ze swojego życia. Lub, inaczej mówiąc, ze swojej marnej egzystencji. Pracuje w bibliotece, mieszka w mało przyjemnej kawalerce i raz na jakiś czas spotyka się z dwójką przyjaciół. I to by było na tyle. Ale kobieta chciałaby czegoś więcej, pragnie coś zmienić i właśnie to pragnienie jest powodem, dla którego postanawia przyjąć pracę w bibliotece w Różanych Dołach, mieścinie znajdującej się "na końcu świata". W końcu nadchodzą zmiany, pytanie tylko, czy na dobre? 

Na początek chciałabym poruszyć kwestię okładki, która jest naprawdę piękna i przywodzi na myśl takie sierpniowe lato na wsi, spokój i ciszę, romantyzm. Niestety, przez niemal całą książkę mamy do czynienia... z lodowatą zimą, co trochę mi się tu gryzło. Oczywiście nie miało to wpływu na odbiór całej książki, a zima w końcu ustąpiła i przyszła piękna, ciepła wiosna. Pogoda się zmieniała, a wraz z nią Hanka, nasza główna bohaterka. 

Przyznam szczerze, że trudno mi się określić w stosunku do tej postaci. Jest to kobieta, której życie nie potoczyło się tak, jakby tego chciała, jednak w końcu postanawia to zmienić. Jej historia daje nadzieję, pokazuje, że chociaż czasem może wydawać nam się, że obecna sytuacja jest marna i mamy wrażenie, że nie czeka nas nic lepszego, to zdecydowanie możemy się mylić. Z marudnej, nieszczęśliwej marzycieli, Hanka zmieniła się w szczęśliwą i zadowoloną z siebie kobietę, która w końcu odnalazła swój cel w życiu. I chociaż może nie za bardzo ją polubiłam, tak po prostu, to uważam, że jej historia jest naprawdę przyjemna i wiele kobiet powinno się z nią zapoznać. 

W powieści pojawia się wielu bohaterów i na szczęście moje uczucia do nich są o wiele cieplejsze niż do Hanny. Każdy z nich był odrębną historią, która złączona w całość tworzyła coś uroczego, rodzinnego i... polskiego. Takie jest moje skojarzenie związane z tą książką - opisane w niej postacie, miejsca i sytuacje były pochodzące niczym z prawdziwej, polskiej wsi, w której spędzałam swoje dzieciństwo. I to sprawia, że odbiór książki jest naprawdę bardzo przyjemny. 

Fabuła nie jest napełniona akcją i napiętymi emocjami, to raczej spokojna powieść, w której jednak nie zabrakło problemów spotykanych wśród naszej społeczności. Dzięki temu Myśl do przytulania nabrała jeszcze bardziej oryginalnego charakteru i prawdziwości. Trochę brakowało mi tutaj gorzkich sekretów, o których wspomina opis z tyłu okładki, a które faktycznie pojawiały się, jednak szczerze, myślałam, że to będzie coś bardziej... gorzkiego. Były to sekrety faktycznie mało przyjemne, aczkolwiek zaczynając czytać, spodziewałam się czegoś WIELKIEGO. Ale nic nie szkodzi, bo to również miało wpływ na prawdziwość lektury. 

Myśl do przytulania czyta się prosto, szybko i przyjemnie. Może czasami miałam wrażenie, że styl autorki jest trochę... dziecinny, jak gdyby pisała go nastolatka zaczynająca historię z fanfiction, szczególnie mocno rzucało się to w dialogach, ale przyznam szczerze, że na to również mogę przymknąć oko. Bo jest to historia o kobietach i dla kobiet, które chciałyby zmienić coś w swoim życiu, a ta powieść może dać im nadzieję i motywację. Dlatego polecam wszystkim, którzy lubią przyjemne, lekkie lektury, jednocześnie będące niesamowicie inspirującymi historiami.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaOlga
MonikaOlga
Przeczytane:,

Całość na: https://monikaolgaczyta.blogspot.com/

Czy wykorzystujemy wszystkie szanse, jakie daje nam życie? Jak reagujemy na nowe możliwości, które przypadkiem pojawiają się w naszym życiu? Czy nie przegapiamy szansy na to, aby odmienić swoje życie? Czy będziemy mieli w sobie odwagę, aby ruszyć w nieznane w poszukiwaniu szczęścia i spełnienia? Czy usilnie będziemy tkwić w miejscu, w którym być nie chcemy? W sytuacji, która nas frustruje i przytłacza? Bo przecież miało być tak pięknie, a nie do końca tak jest. Czy istnieje miejsce, w którym dobro góruje nad złem? Między innymi na wyżej przytoczone pytania możemy znaleźć odpowiedzi w uroczej powieści autorstwa Anny Szczęsnej.
Hanka. Urodziła się i wychowała w małej miejscowości. Ciekawa świata opuściła swoje rodzinne strony i rozpoczęła studia w wielkim mieście. Pragnąc się usamodzielnić nie wróciła po studiach do domu, a została w Warszawie. Tak bardzo chciała zwyczajnie i po prostu żyć. Chciała realizować się w pracy, która zapewni jej życie na odpowiednim poziomie. Chciała mieć swoje miejsce na ziemi, które będzie tylko jej i do którego będzie wracała z wielką przyjemnością. To były marzenia. A jak wyglądała rzeczywistość? Zgoła inaczej! Wszystko było nie tak, jak trzeba. Owszem, miała pracę i to w wyuczonym zawodzie, ale cóż z tego, kiedy nie miała szans na rozwój w tej pracy? Nie mówiąc już o wynagrodzeniu, które pozwalało jej na skromne wegetowanie od wypłaty do wypłaty. Tak, wynajmowała kawalerkę, ale płaciła grube pieniądze za norę. Tak, była samodzielna i samowystarczalna. Tylko dlaczego przepełniona była przeświadczeniem, że wszyscy, dosłownie wszyscy jej bliscy i przyjaciele idą do przodu, a ona stoi w miejscu. Może, gdyby nie wstydziła się wrócić do domu…
Wybawieniem okazało się dość tajemnicze ogłoszenie o pracę. A może by tak wszystko rzucić i spróbować? Targana wątpliwościami przystąpiła do tej walki. Do walki o swoje życie i o swoje szczęście. I opłaciło się!
Hanka opuszcza Warszawę i przeprowadza się na Podlasie. Czeka ją praca pełna wyzwań, bo teraz to ona będzie za wszystko odpowiedzialna. Teraz to ona musi wszystko poukładać. Musi zorganizować bibliotekę i przyciągnąć do niej czytelników. Czy podoła temu zadaniu? Hania z takim zapałem i głową pełną pomysłów przystąpiła do działania, że porażka absolutnie nie wchodziła w grę.
Ale myli się ten, kto myśli, że powieść to kolejna cukierkowa historia pewnej dziewczyny, której życie było najpierw koszmarem, a później przemieniło się w cudowny sposób w krainę szczęśliwości i wiecznego słońca. O nie! Autorka co chwilę sprowadza nas na ziemię. I właśnie to uczucie oczekiwania na jakąś katastrofę towarzyszyło mi podczas całej lektury. I faktycznie. Może nie było aż tak ponuro i fatalistycznie, ale autorka uświadomiła mi jedną rzecz. Może banalną, ale tak często o tym zapominamy snując marzenia o lepszym życiu. Źli ludzie są wszędzie. To, czy zło zostanie zwalczone zależy od naszego działania i od naszej determinacji. Hanka nawet w takim raju, który znalazła w Różanych Dołach musiała zmierzyć się ze złem. Ale też musiała zmierzyć się z własnymi ograniczeniami i brakiem wiary w ludzi.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kochamciemojezycie
kochamciemojezycie
Przeczytane:2017-06-30, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
To moje pierwsze spotkanie z prozą Anny Szczęsnej i powiem szczerze, że jestem mile zaskoczona. Czas poświęcony tej książce, był dla mnie niezwykle przyjemny i dający okazję do wypoczynku, zarówno ciała, jak i skołowanej głowy. Sięgnęłam po tę książkę skuszona jej tytułem. Niezmiernie mocno potrzebuję zamienić swoje rozbiegane, czasem katastroficzne myśli, na takie do przytulenia. Ta książka trochę mi na to pozwoliła. "Myśl do przytulania" zachwyca nie tylko tytułem. Jednak spełnia obietnice, które sugeruje. To miękka, miła, dająca wrażenie bezpieczeństwa i sielskości lektura. Nie brakuje w niej jednak zwrotów akcji. Hania, trzydziestoletnia bibliotekarka, wyjechała do Warszawy by się usamodzielnić. Ledwo wiąże koniec z końcem, jej znajomi w których miała wsparcie, nagle dokonują zmian w swoich życiach i rozjeżdżają się po świecie. Dziewczyna zostaje sama. Niby ma perspektywę powrotu w rodzinne strony, do wspierającej rodziny, ale nie bardzo ma na to ochotę. Okazuje się jednak, że los daje jej szansę na spełnienie fantazji, które nieśmiało snuła. Dostaje propozycję pracy przy urządzaniu biblioteki w sielskiej miejscowości, niemalże na końcu polskiego świata. Dziewczyna postanawia iść za swoimi marzeniami i przyjmuje pracę. Czy Hani uda się zaaklimatyzować w Różanych Dołach? Czy mieszkańcy utopijnej miejscowości przekonają się do młodej bibliotekarki? Czy sielanka jaka na pierwszy rzut oka emanuje z wioski nie jest utopią? Nie potrafię wytłumaczyć do końca fenomenu tej książki, jednak od razu polubiłam jej klimat, jak również bohaterów powieści. No przynajmniej większość :). Mają w sobie coś, z takich wymarzonych sąsiadów. Są serdeczni, pomocni, gościnni, dbający o siebie nawzajem, działający na rzecz społeczności. Choć oczywiście są wyjątki. Kolejnym plusem książki jest niesamowicie lekkie pióro Anny Szczęsnej. Piękna polszczyzna, poetyckie opisy, brak popadania w łzawe sceny, ciekawa fabuła, to największe zalety tej powieści. Książkę dzięki temu czyta się szybko (mam wrażenie że zbyt szybko) i niezmiernie przyjemnie. Opisy otoczenia i uczuć, są jak te myśli, wprost do przytulenia. Jedyny dysonans jaki doznałam, że większość akcji dzieje się w okresie zimowym, co nie bardzo mi współgrało z wakacyjną lekturą. Ale to moje takie fanaberie. W końcu latem również bywa chłodno, a ta książka idealnie pasuje do ulubionego fotela, koca i kubka z kawą lub herbatą. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest po prostu dobra. Mam wrażenie że styl autorki jest kobiecy, ale bardzo ambitny, bez epatowania górnolotnymi uczuciami, wartościami i tego typu rzeczami, jak niestety często w literaturze kobiecej się zdarza. Bardzo potrzebowałam takiej książki.i bardzo gorąco ją Wam polecam. www.kochamciemojezycie.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - janielka
janielka
Przeczytane:2017-06-27, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
,,Myśl do przytulania" Anny Szczęsnej, zachwyca od razu tytułem. Kojarzy się on z czymś miłym, sielankowym, puchatym. Prawda? Jest to powieść bardzo ciepła, zachwyca swoim pięknem. Akcja powieści toczy się w przepięknym baśniowym zakątku Różane Doły. Główna bohaterka to Hania, dziewczyna a właściwie kobieta, która mimo swoich 30 lat, jest zmęczona życiem, niezadowolona z pracy, z mieszkania. Pewnego dnia trafia ona na tajemnicze ogłoszenie o pracę. Jest tak zaintrygowana, że odpowiada na nie. Po kilku dniach dostaje zaproszenie na rozmowę o pracę. Tak nasza Hania trafia do malowniczego i przecudnie położonego miasteczka o wdzięcznej nazwie Różane Doły. Przyjmuje pracę, która będzie polegała na stworzeniu od podstaw biblioteki dla mieszkańców. Dziewczyna poznaje ludzi i zaprzyjaźnia się z nimi, z niektórymi nawet zaczyna się bardziej przyjaźnić. No ale wiadomo, że nie może być za pięknie, okazuje się bowiem, że Różane Doły też mają swoje tajemnice. Czy Hanka zaaklimatyzuje się w nowej rzeczywistości? Czy zostanie na stałe w miasteczku? Od razu polubiłam wszystkich bohaterów powieści. Są bardzo sympatyczni i świetnie wykreowani przez autorkę. Mamy wrażenie, że to znajomi z sąsiedztwa. Są wśród nich i tacy pozytywnie nastawieni do życia, są i oczywiście czarne charaktery, tych jednak jest tu zdecydowana mniejszość. I dobrze, bo książka jest bardzo optymistyczna. Moją sympatię skradła od początku Maciejowi, taka prawdziwa babcia, u której pachnie ciasto, zawsze jest coś ciepłego do zjedzenia, jest zawsze pomocna, a jej dobre rady pomagają przy kłopotach. W książce autorka stara się pokazać nam, jak ważne jest to, żeby spełniać swoje marzenia. Ba przede wszystkim, żeby je mieć, bo to już tylko malutki krok do ich spełnienia. Warto czasami zmienić swoje życie, żeby było ono lepsze i bardziej nasze. Wiadomo przecież nie od dziś, że człowiek jest kowalem swego losu, potrzebuje tylko odrobinę odwagi, no i czasami małego kopniaka, żeby nabrać rozpędu. Autorka ma bardzo lekkie pióro. Książkę czyta się bardzo szybko i bardzo przyjemnie. Opisy pobudzają naszą wyobraźnię i zmuszają do wyobrażania sobie tych pięknych krajobrazów. Możemy się odprężyć, spacerując po Różanych Dołach, ba nawet zaczerpnąć głęboko mroźne zimowe powietrze. Książkę zaczęłam czytać pierwszego dnia urlopu. Powiem Wam, że było to świetnie zaczęty urlop. Książkę czyta się super. Polecam gorąco na letnie upały, letnie deszcze i co Wam się jeszcze wymarzy z książką Anny Szczęsnej.
Link do opinii

Może to nie komedia romantyczna ale obyczajówka, która daje nadzieję na zmianę naszego życia na lepsze, ciekawsze, pełne miłosnych uniesień. “Myśl to przytulania” – to pozycja dla każdej kobiety z podciętymi skrzydłami (i nie tylko!). Daje nadzieję na to, że zawsze możemy zmienić swoje życie i spełnić najskrytsze marzenia. Że los, w końcu się do nas uśmiechnie i zaczniemy żyć pełną parą! Może banalna, naiwna ale pamiętajcie, że warto marzyć i nigdy się nie poddawać!

Link do opinii
Inne książki autora
Gang różowych kapeluszy
Anna Szczęsna0
Okładka ksiązki - Gang różowych kapeluszy

Anna Szczęsna w swojej książce maluje portrety czterech niezwykłych kobiet. Tytułowy gang różowych kapeluszy tworzą: Maria, Serafina, Barbara i...

Jutro pachnie cynamonem
Anna Szczęsna0
Okładka ksiązki - Jutro pachnie cynamonem

Kolejna ciepła opowieść autorki "Smutku Gabi". Wiktoria właśnie zerwała ze swoim chłopakiem i liże rany, uciekając do obcego...

Recenzje miesiąca
Wszechświaty
Leonardo Patrignani
Wszechświaty
Poszukiwana
Sophie McKenzie
Poszukiwana
Święta dobrych życzeń
ks. Jan Twardowski
Święta dobrych życzeń
Chłopak z Francji
Hilary Freeman
Chłopak z Francji
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy