Okładka książki - Na końcu świata

Na końcu świata


Ocena: 4 (4 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

On nie chce jej na farmie. Ona nie zamierza wyjechać.

Samotna podróż po Stanach po zdradzie partnera miała być dla Phoebe Valentine czasem na odzyskanie samej siebie. Nie spodziewała się jednak, że wyląduje w łóżku charyzmatycznego kowboja i wywróci tym własne życie do góry nogami.

Kiedy los sprawia, że ich drogi ponownie się przecinają, wszystko jeszcze się komplikuje. Rhett Wilder jest pewny siebie, gorący i niebezpieczny dla jej serca. Ado tego okazuje się jej nowym szefem.

Im bardziej się zbliżają, tym bardziej on - poraniony w przeszłości-próbuje ją od siebie odsunąć. W końcu historia jego rodziny nauczyła go, że miłość zawsze równa się ucieczce. Ona zaś chce mu udowodnić, że ta historia nie musi się powtórzyć.

Phoebe i Rhett muszą stawić czoła emocjom, które pojawiają się mimo strachu i przeszkód. Czy odważą się zaufać uczuciu, które narodziło się w najmniej oczekiwanym momencie?

Informacje dodatkowe o Na końcu świata:

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Romans
ISBN: 9788384174715
Liczba stron: 440

Tagi: Romance: 'western' rural or 'outback'

więcej

Kup książkę Na końcu świata

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Na końcu świata - opinie o książce

Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-06-04, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

Z twórczością tej pani polubiłam się już dawno i do tego na wattpadzie, choć ostatnio coraz mniej czasu poświęcam tej platformie. Dlatego też tą historię tylko tam zaczęłam, a całość poznałam dopiero w wersji papierowej. To zabawna komedia romantyczna z jednym z moich ulubionych motywów czyli grumpy & sunshine, osadzona w kowbojskim klimacie. Co też ważne do podkreślenia to chyba pierwsza tak lekka opowieść autorki, bo wcześniejsze łamały serca i wzbudzały łzy, choć te mogą polecieć ale ze śmiechu.

Phoebe po odkryciu zdrady partnera, postanawia się odciąć a jednocześnie spełnić swoje marzenie o podróży. Samotna podróż kończy się w ramionach niepokornego i pewnego siebie kowboja w Teksasie. To miała być jednonocna przygoda, ale nieco później okazało się, że Rhett będzie nowym szefem Phoebe. Sytuacja staje się niezręczna, napięta, pełna wzajemnego dogryzania sobie, ale dziewczyna się nie poddaje i stara się żyć dalej pełną piersią. Natomiast Rhett coraz bardziej gubi się w sowich emocjach, tym bardziej że relacja pracodawca i pracownica, coraz bardziej wymyka się spod kontroli.

Jak wspominałam na początku ta historia bardzo różni się od tych, do których przyzwyczaiła mnie Asia. Tutaj było lekko, przyjemnie, humorystycznie, sarkastycznie, ironicznie, z odrobiną ognia, ale i uroczego choć nieco nieporadnego romantyzmu. Nie dostałam tutaj mega trudnych emocji, czy ciężkich tematów, choć jakieś trudności się pojawiły, a nasi bohaterowie zmagali się z własnymi demonami, ale było to aż tak dramatyczne czy emocjonalne jak we wcześniejszych historiach autorki. Dostaliśmy taką trochę typową komedię romantyczną, w której dwie pogubione i skrzywdzone dusze natrafiają na siebie, a pod płaszczykiem niechęci tworzy się coś pięknego i głębokiego.

To książka moim zdaniem idealna dla każdej romansiary, która ceni sobie ciekawych bohaterów, stanowiących swoje przeciwieństwa, dla fanek kowbojskich romansów, ale tych bardziej wyważonych, w których ważne są emocje, odkrywanie tajemnic czy powolne budowanie napięcia. Sceny erotyczne również się tutaj pojawiają, ale nie dominują, są gorące i zmysłowe, ale nie przekraczają granic dobrego smaku, także choć naszego kowboja kreuje się na bardzo niegrzecznego chłopca, to jednak aż tak niegrzeczny jakby się chciało nie jest.

Książka lekka i przyjemna, dostarczająca wielu wrażeń i raczej pozytywnych emocji, bo poruszona tematyka jest raczej luźna, a drobne dramaty są, żeby troszkę przyspieszyć fabułę i nadać jej delikatnego pazura. Jeśli nie lubicie mocnych dram to ta opowieść powinna was zadowolić. Ja bawiłam się świetnie przy tej książce, choć nie określiłabym jej jako ulubionej wychodzącej spod pióra autorki, która tutaj pokazała swoją inną twarz. To historia, którą śmiało można przeczytać na jeden rzut, w zasadzie to ona czyta się sama, a człowiek dopiero na końcu orientuje się, że więcej nie ma. Ze swojej strony polecam, w szczególności fanom lekkich historii, które są idealne na nadchodzące lato.

Link do opinii

,,Na końcu świata" to czwarta książka Joanny Mordak, którą miałam okazję przeczytać. Autorka była moim odkryciem poprzedniego roku, dlatego nie mogłam doczekać się, aż będę mogła sięgnąć po jej kolejną publikację. Czy zatem losy kolejnych bohaterów również przypadły mi do gustu? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Głównymi bohaterami publikacji są Rhett Wilder -- gburowaty, niewierzący w miłość kowboj oraz Phoebe Valentine -- wesoła i pogodna kobieta, która po zdradzie partnera postanowiła ruszyć w podróż po Stanach, aby odzyskać spokój ducha. Ich pierwsze spotkanie nie było planowane, ale sprawiło obojgu wiele satysfakcji. Jednak miało być tylko jednorazową przygodą, po której nie mieli się już nigdy spotkać. Czy zatem ich drugie spotkanie również będzie należało do udanych?

Jedno jest pewne -- tam gdzie los wtrąca swoje trzy grosze, można spodziewać się dosłownie wszystkiego. Jesteście zatem ciekawi, czy Phoebe i Rhett dostaną swoje szczęśliwe zakończenie? Jeżeli tak, koniecznie sięgnijcie po tę publikację.

Chociaż bardzo lubię twórczość autorki i do tej pory jej książki plasowały się dosyć wysoko w moim romansowym rankingu, z tą publikacją mam pewien problem. Nie czytałam do tej pory zbyt wiele historii, w których pierwsze skrzypce grali kowboje, jednak zawsze bardzo szybko dawałam się porwać temu specyficznemu klimatowi, który pojawia się w przypadku historii rozgrywających się na ranczu. I faktycznie przy okazji lektury ,,Na końcu świata" również dałam się ponieść, dlatego byłam przekonana, że będzie to kolejna świetna historia, natomiast na później wyraźnie coś poszło nie tak, ale o tym za chwilę.

Najpierw chciałabym powiedzieć co nieco o bohaterach. Zarówno Phoebe, jak i Rhett to dwoje ludzi po przejściach. Każde ma swoje problemy -- demony, które spędzają im sen z powiek, jednak radzą sobie z nimi na swój własny sposób. On jest raczej wycofany, nieufny, ale za to niezwykle troskliwy i opiekuńczy, natomiast ona stara się znajdować pozytywy w nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji. Teoretycznie zupełnie do siebie nie pasują, ale jak to powszechnie wiadomo -- przeciwieństwa przyciągają się niezwykle często.

Joanna Mordak to jedna z tych autorek, która bez wątpienia potrafi pisać o emocjach i nie boi się zagłębiania w trudne tematy, które potrafi przedstawiać w lekki, ale zarazem angażujący sposób, co zdecydowanie wyróżnia ją spośród autorek tego gatunku. Jednakże w jej poprzednich książkach czułam, że dosłownie płynę przez treść. Siadałam do lektury i wręcz nie mogłam się od niej oderwać. Natomiast w przypadku tej konkretnej publikacji już nie miałam takiego wrażenia.

Było w niej wiele momentów, które wyhamowywały akcję. Zbyt dużo wewnętrznych monologów, czy ciągłej zabawy głównych bohaterów w kotka i myszkę w dłuższej perspektywie zaczynało mnie po prostu nudzić.

W mojej ocenie ,,Na końcu świata" to jak do tej pory najsłabsza książka, która wyszła spod pióra Joanny Mordak. Niemniej jednak jestem przekonana, że był to jednak tylko drobny ,,wypadek" przy pracy.

Link do opinii

Uwielbiam przystojnych, trochę gburowatych kowboi! I tu właśnie takiego mamy. Do tego dodajmy serce zamknięte na wszelkie emocje, to już można się zakochać! Wrzućmy mu seksowną, wiecznie uśmiechniętą i pyskatą miastową z zaniżoną samooceną i mamy romans idealny. Książka bawi, trochę wzrusza i rozpala. Ma więc wszystko czego oczekuję od takiej historii! Polecam!

Link do opinii

Z jaką książka mieliście ostatnio problem?

 

Na koncu swiata ma kilka motywów, które bardzo lubię, więc teoretycznie powinna mi się podobać. Jednak nie końca tak było. 

 

Muszę przyznać, że autorka bardzo dobrze poprowadziła jeden z moich ulubionych motywów, czyli grumpy&sunshine. Phoebe to idealny przykład słoneczka. Zawsze radosna i wesoła. Próbuje znaleźć jakąś pozytywną stronę dosłownie we wszystkim. Co w przypadku Rhetta jest bardzo trudne. On to lekkoduch, który łamie serca miejscowym kobietom. Ten mężczyzna to skomplikowany przypadek. I to bardzo.

 

Chociaż ich relacja zaczęła się bardzo intensywnie, to ta głębsza więź potrzebowała czasu, żeby się między nimi wytworzyć. Ta relacja może jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła, ale uważam ją za dobrze przedstawioną. Idealnie sprawdził się tutaj motyw gburka i słoneczka. Phoebe razem ze swoimi kolorowymi butami wkroczyła w życie Rhetta. Była pełna blasku. Była urocza. Natomiast on był szorstki, czasem złośliwy. Często żartował sobie z dziewczyny. Chciał zachować dystans, choć Phoebe uparcie starała się to zmienić. W końcu spotkali się połowie drogi.

 

Phoebe szybko pokochała miasteczko Whisky Creek, podobnie jak ranczo Rhetta. Szczerze mówiąc, motyw małego miasteczka był według mnie trochę pomięty. Brakowało mi tego. Rancza podobnie, choć w tym przypadku było lepiej. Zwyczajnie liczyłam na więcej.

 

Chociaż pióro autorki należy do tych lekkich i przystępnych, to mi średnio odpowiadało. W książce głównie brakowało mi dialogów, a opisy mi się dłużyły. Czasami miałam wrażenie, że już o czymś czytałam we wcześniejszych rozdziałach. Brakowało mi też rozwinięcia niektórych wątków. Mimo to książkę uważam, za udaną, jednak chyba styl autorki do mnie nie pasuje?

Link do opinii
Inne książki autora
Pocałunki w Białym Domu
Joanna Mordak0
Okładka ksiązki - Pocałunki w Białym Domu

Zostawił ją dla marzeń o władzy. Teraz wraca i prosi, by została pierwszą damą USA. James Donovan Campbell, charyzmatyczny polityk, ma szansę stać się...

Strategia miłosna
Joanna Mordak0
Okładka ksiązki - Strategia miłosna

Czy skrupulatnie ułożona strategia pozwoli mu zdobyć jej serce? Maisie Evans w końcu odnajduje stabilizację po ucieczce od przemocowego męża. Jej kariera...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy