On nie chce jej na farmie. Ona nie zamierza wyjechać.
Samotna podróż po Stanach po zdradzie partnera miała być dla Phoebe Valentine czasem na odzyskanie samej siebie. Nie spodziewała się jednak, że wyląduje w łóżku charyzmatycznego kowboja i wywróci tym własne życie do góry nogami.
Kiedy los sprawia, że ich drogi ponownie się przecinają, wszystko jeszcze się komplikuje. Rhett Wilder jest pewny siebie, gorący i niebezpieczny dla jej serca. Ado tego okazuje się jej nowym szefem.
Im bardziej się zbliżają, tym bardziej on - poraniony w przeszłości-próbuje ją od siebie odsunąć. W końcu historia jego rodziny nauczyła go, że miłość zawsze równa się ucieczce. Ona zaś chce mu udowodnić, że ta historia nie musi się powtórzyć.
Phoebe i Rhett muszą stawić czoła emocjom, które pojawiają się mimo strachu i przeszkód. Czy odważą się zaufać uczuciu, które narodziło się w najmniej oczekiwanym momencie?
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 440
Zostawił ją dla marzeń o władzy. Teraz wraca i prosi, by została pierwszą damą USA. James Donovan Campbell, charyzmatyczny polityk, ma szansę stać się...
Czy skrupulatnie ułożona strategia pozwoli mu zdobyć jej serce? Maisie Evans w końcu odnajduje stabilizację po ucieczce od przemocowego męża. Jej kariera...
Przeczytane:2026-05-10, Ocena: 4, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 52 książki 2026, 26 książek 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
Z jaką książka mieliście ostatnio problem?
Na koncu swiata ma kilka motywów, które bardzo lubię, więc teoretycznie powinna mi się podobać. Jednak nie końca tak było.
Muszę przyznać, że autorka bardzo dobrze poprowadziła jeden z moich ulubionych motywów, czyli grumpy&sunshine. Phoebe to idealny przykład słoneczka. Zawsze radosna i wesoła. Próbuje znaleźć jakąś pozytywną stronę dosłownie we wszystkim. Co w przypadku Rhetta jest bardzo trudne. On to lekkoduch, który łamie serca miejscowym kobietom. Ten mężczyzna to skomplikowany przypadek. I to bardzo.
Chociaż ich relacja zaczęła się bardzo intensywnie, to ta głębsza więź potrzebowała czasu, żeby się między nimi wytworzyć. Ta relacja może jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła, ale uważam ją za dobrze przedstawioną. Idealnie sprawdził się tutaj motyw gburka i słoneczka. Phoebe razem ze swoimi kolorowymi butami wkroczyła w życie Rhetta. Była pełna blasku. Była urocza. Natomiast on był szorstki, czasem złośliwy. Często żartował sobie z dziewczyny. Chciał zachować dystans, choć Phoebe uparcie starała się to zmienić. W końcu spotkali się połowie drogi.
Phoebe szybko pokochała miasteczko Whisky Creek, podobnie jak ranczo Rhetta. Szczerze mówiąc, motyw małego miasteczka był według mnie trochę pomięty. Brakowało mi tego. Rancza podobnie, choć w tym przypadku było lepiej. Zwyczajnie liczyłam na więcej.
Chociaż pióro autorki należy do tych lekkich i przystępnych, to mi średnio odpowiadało. W książce głównie brakowało mi dialogów, a opisy mi się dłużyły. Czasami miałam wrażenie, że już o czymś czytałam we wcześniejszych rozdziałach. Brakowało mi też rozwinięcia niektórych wątków. Mimo to książkę uważam, za udaną, jednak chyba styl autorki do mnie nie pasuje?