Wydawnictwo: inne
Data wydania: b.d
Kategoria:
ISBN:
Liczba stron: 119
Można by sądzić, że... umyślnie wybrał tę chwilę, aby osiągnąć efekt iście teatralny. A może zresztą podsłuchiwał pod drzwiami? Zaledwie padło słowo "widmo"...
"To żart, prawda? Chyba nikt tego nie pił? -No więc? -Ależ tak, to strychnina! Wsypano ją do butelki zaledwie pół godziny temu... Patrzył z przerażeniem...
Chcę przeczytać,