UWAGA! Natura w opałach! Ludzie zabijają piękne, wielkie zwierzęta tylko po to, by handlować ich zębami i kośćmi. Laura, Maja i Franek nie mają wątpliwości - muszą wysłać Naturobocika na ratunek!
To ich wspólny projekt - zmontowany głównie ze starych sprzętów AGD - stworzony, by chronić przed niebezpieczeństwem zagrożone zwierzęta. W trzecim tomie dzieci wysyłają Naturobocika do Afryki, gdy orientują się, że Edgar chce za pomocą Chytrobota zbić fortunę na ciosach słoni, zębach hipopotamów i rogach nosorożców. Nowa misja okazuje się nie lada wyzwaniem dla małego robota, jednak tym razem ktoś przyjdzie mu z nieoczekiwaną pomocą...
Nowa emocjonująca seria Tomasza Samojlika - doktora habilitowanego nauk biologicznych, popularyzatora przyrody, autora i rysownika.
Wydawnictwo: 0
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 48
„Naturobcik. Na ratunek olbrzymom” autorstwa Tomasz Samojlik to świetna propozycja dla młodszych czytelników, która łączy w sobie przygodę, humor i ważne przesłanie o ochronie przyrody.
Styl autora jest bardzo lekki, przystępny i pełen energii. Książkę czyta się szybko i z dużą przyjemnością, a język jest idealnie dopasowany do dzieci – prosty, ale jednocześnie ciekawy i wciągający. Ogromnym plusem są ilustracje, które nie tylko przyciągają wzrok, ale też świetnie uzupełniają historię. Są dynamiczne, zabawne i pomagają młodszym czytelnikom jeszcze bardziej wczuć się w opowieść.
Fabuła skupia się na trójce dzieci – Laurze, Mai i Franku, którzy są mniej więcej w wieku szkolnym i łączy ich jedno: ogromna miłość do zwierząt. Tworzą Naturobocika – niezwykłego robota zbudowanego ze starych sprzętów, który ma pomagać zagrożonym gatunkom. W tym tomie bohaterowie wysyłają go do Afryki, gdzie musi zmierzyć się z poważnym problemem kłusownictwa. Na jego drodze staje Edgar, który chce zarobić na handlu częściami ciał dzikich zwierząt.
W książce pojawia się sporo emocji – od ekscytacji i radości z misji ratunkowej, po strach i napięcie związane z zagrożeniem dla zwierząt. Dzieci uczą się odpowiedzialności, odwagi i współpracy. Widzimy też ich troskę, determinację i ogromne serce do natury.
Autor porusza bardzo ważne problemy – przede wszystkim kłusownictwo i zagrożenie dla dzikich zwierząt, takich jak słonie, nosorożce czy hipopotamy. Robi to jednak w sposób przystępny dla młodszych czytelników, bez nadmiernego przytłaczania, ale jednocześnie skłaniający do refleksji.
To książka przygodowa z elementami edukacyjnymi, skierowana głównie do dzieci w wieku szkolnym, ale myślę, że spodoba się też rodzicom czytającym ją razem z dziećmi. Niesie ze sobą ważne przesłanie – że każdy z nas, nawet najmłodszy, może mieć wpływ na świat i pomagać chronić przyrodę.
Podczas czytania towarzyszy dużo radości, zaciekawienia i zaangażowania, ale też momenty wzruszenia i refleksji. To jedna z tych historii, które nie tylko bawią, ale też uczą i zostają w głowie na dłużej.
To pełna przygód, wartościowa i mądra książka, która w przystępny sposób pokazuje, jak ważna jest ochrona zwierząt. Idealna dla dzieci, które lubią ciekawe historie i chcą dowiedzieć się czegoś więcej o świecie przyrody – zdecydowanie warto ją mieć na półce.
Recenzja
„Na ratunek olbrzymom
Cykl: Naturobocik (tom 3)
Autor: Tomasz Samojlik
Wydawnictwo: Media Rodzina
Są książki dla dzieci, które bawią. Są takie, które uczą. A są też takie, które potrafią zrobić jedno i drugie jednocześnie i właśnie do tej kategorii należy „Naturobocik. Na ratunek olbrzymom”.
„Na ratunek olbrzymom” to książka, która od pierwszych stron wciąga w wir przygody, emocji i niezwykłych wyzwań. Autor udowadnia, że potrafi łączyć fascynującą opowieść z nauką o przyrodzie w sposób lekki, pełen humoru i pasji.
W trzecim tomie serii młodzi bohaterowie, Laura, Maja i Franek, stają przed zadaniem niemal niemożliwym. Muszą powstrzymać bezwzględnego Edgara, który chce wzbogacić się na nielegalnym handlu ciosami słoni, rogami nosorożców i zębami hipopotamów. Nawet jeśli oznacza to kolejną misję dla Naturobocika, który po ostatnich przygodach sam wymaga naprawy.
Mimo to mały robot wyrusza aż do Afryki, by pokrzyżować plany Edgara i jego sprytnego Chytrobota. Są bowiem chwile, kiedy nie można czekać, chwile, w których liczy się odwaga, serce i gotowość do walki o tych, którzy sami nie potrafią się obronić.
Misja okazuje się wyjątkowo trudna. Przeciwnik jest przebiegły, a stawka bardzo wysoka. Na szczęście podczas tej wyprawy pojawi się także niespodziewana pomoc, która może odmienić los całej misji.
Rozpoczyna się więc wyścig, nie tylko o sukces misji, ale przede wszystkim o życie afrykańskich gigantów.
Ta część przygód Naturobocika jest niezwykle dynamiczna. Akcja pędzi do przodu, pojawiają się napięcie, emocje i momenty, które sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Jednocześnie książka przemyca ogrom wiedzy o przyrodzie, zmianach klimatu i zagrożeniach, z jakimi mierzą się zwierzęta. Co najważniejsze, robi to w sposób naturalny i lekki, dzięki czemu młody czytelnik chłonie informacje niemal niepostrzeżenie.
Autor w mistrzowski sposób łączy edukację z przygodą – dzieci uczą się o zagrożonych gatunkach i ochronie środowiska, nie czując, że to lekcja. Dzięki barwnym ilustracjom i dynamicznym scenom Afryka, dżungla i sawanna stają się niemal namacalnym światem, w którym młodzi czytelnicy czują się uczestnikami misji.
„Na ratunek olbrzymom” to opowieść o przyjaźni, odwadze i odpowiedzialności za świat, w którym żyjemy.
„To historia, która uczy, bawi i inspiruje, pokazując, że każdy, nawet najmniejszy gest, może zmienić życie innych istot. Uczy wrażliwości na naturę i pokazuje, że nawet najmłodsi mogą mieć wielkie serca i odwagę, by walczyć o dobro planety.
To lektura, po którą warto sięgnąć razem z dziećmi, by przeżyć niezapomnianą przygodę i poczuć, że każdy z nas może być bohaterem.
Jeżeli szukasz książki pełnej emocji, humoru i mądrego przesłania o ochronie przyrody, „Na ratunek olbrzymom. Naturobocik. Tom 3” to pozycja, której nie można przegapić.
*współpraca reklamowa*
Seria z Naturobocikiem na dobre rozgościła się w moim domu, a jak córka usłyszała, że dotarły nowe przygody robocika, odłożyła wszystkie inne książeczki i kazała sobie czytać tę właśnie trzecią cześć. Tym razem akcja przenosi nas do gorącej Afryki, gdzie Naturobocik ma kolejną misję do wykonania.
Dzieci wysyłają Naturobocika do Afryki, słysząc o zagrożeniu i planach Edgara odnośnie słoni, hipopotamów i nosorożców. Robocik po raz kolejny staje w szranki z Chytrobotem, musi zorientować się w sytuacji i szybko pomóc zwierzętom, na które zły robot zastawił wiele pułapek. Naturobocik niespodziewanie znajduje sojusznika, ale dowiaduje się też nowych ciekawych rzeczy, ale też orientuje się w innych zagrożeniach dotyczących nie tylko samych zwierząt.
W tym tomie dzieci poznają Afrykę, dowiadują się wiele o klimacie, różnorodności ekosystemów jak i poznają nowe gatunki zwierząt. Oczywiście jak sam tytuł mówi głównie skupiamy się na olbrzymach, czyli na słoniach, hipopotamach i nosorożcach, ale oprócz nich w treści pojawia się też maleńki kameleon, który staje się sprzymierzeńcem jak i przewodnikiem naszego robota. Dzieci dosyć dobrze mogą tutaj poznać te zwierzęta, poznają ich charakterystyczne cechy, to co lubią i czego się wystrzegają, poznają ich dietę i że tak powiem zwyczaje. Dowiadują się też o największych zagrożeniach o kłusownikach, o zmianach klimatu, o turystyce, itp. Oprócz tego w książeczce znajdziemy też informacje jak żyją ludzie w otoczeniu tych ogromnych zwierząt, które z kolei są zagrożeniem dla nich i ich upraw. To też bardzo fajny aspekt tej historii, o którym mam wrażenie niewiele się mówi.
W książeczce oczywiście mamy mnóstwo ilustracji, co cieszy oko, a dziecko jest zainteresowane, może sobie lepiej wyobrazić to co się dzieje, czy to jak wyglądają bohaterowie czy same zwierzęta. Tekstu jest sporo, czcionka jest mała, dlatego moja siedmiolatka sama nie podejmuje jeszcze czytania, występują tutaj trudne słowa, niektóre dla niej nie zrozumiałe, ale dzięki temu poszerza swoje słownictwo, dopytuje co to znaczy i stara się to zapamiętywać. Przez całą lekturę moja słuchaczka wyrażała zainteresowanie, mam wrażenie, że ta część zainteresowała ją najbardziej ze wszystkich.
Książka jest skarbnicą wiedzy i informacji, tutaj nasz robocik bardziej zbiera informacje, choć angażuje się w ratowanie zwierząt jak zawsze w stu procentach, choć tutaj autor wprowadził nieco dramaturgii. Na końcu oczywiście dostajemy podsumowanie tego co się działo oraz zdjęcia prawdziwych zwierząt, na co zawsze czeka moja córka, dostajemy też mapkę, która pokazuje bieżącą lokalizację Naturobocika, co mi tutaj nie zagrało, to to, że nie było oznaczeń, gdzie robocik już był, w pierwszych dwóch tomach takie oznaczenie było i dziecko miało jakąś wizję, które części świata już odwiedziło z robotem, także troszkę szkoda, że z tego zrezygnowano.
Książeczka bardzo fajna, wartościowa, edukacyjna, ale przede wszystkim wzbudzająca zainteresowanie u małych czytelników. Bawi, uczy, pokazuje że proste rozwiązania mają potencjał. Książeczka jak i cała seria jest godna polecenia. My tymczasem zabieramy się za kolejny tom z nową przygodą.
Zwierzęta sprawiają, że otaczający nas świat jest nie tylko piękny I pełen magii , lecz przede wszystkim różnorodny i wszystkie jego elementy są ze sobą powiązane.
Choć Naturobocik jest mocno poturbowany po zakończonej w ostatnim czasie misji , gdy jego konstruktorzy dowiadują się ,że afrykańskie ogromne zwierzęta - słonie , nosorożce oraz hipopotamy są zagrożone przez kłusowników, którzy na ich zębach i rogach mogą zarobić fortunę nie wahają się ani przez moment- tych gigantów bez pomocy czeka śmierć w męczarniach. Trzeba im pomóc, a naprawy przecież mogą poczekać.
Niestety , lekcja pani Śnieżyny nauczycielki przyrody staje się impulsem do działania nie tylko dla trojga dbających o środowisko przyjaciół , lecz przyciąga uwagę chciwego Edgara , który dla zysku jest w stanie wyposażyć Chytrobota w kolejne ulepszenia..
Czy Naturobocik wykona swoje zadanie i bezpiecznie wróci do Mai , Laury i Franka?
Kolejna odsłona przygód rezolutnej paczki przyjaciół okazała się być niezwykle dynamiczna i pełna ciekawostek.
To nie tylko opowieści o zmianach klimatu i zagrożeniach, ale też o tym co możemy zrobić by chronić miejsca, które tworzą piękno otaczającego nas świata.
Czytanie jest nie tylko błyskawiczne.
Ta historia jest połączeniem wiedzy i zabawy dzięki czemu młody czytelnik szybko przyswaja nowe treści.
Serdecznie polecam ???
Kolejny tom cyklu, w którym małe żubry zwiedzają polskie parki narodowe. Pompik i Polinka są zauroczeni Tatrami. Jednak nie bardzo dają radę wejść na...
Przemierzając Karkonoski Park Narodowy, zauroczone żubry podziwiają wodospady, spękane skały i nagie szczyty gór. To dla nich zupełnie nowe i nieznane...
Przeczytane:2026-04-01, Ocena: 6, Przeczytałem,
🤖🤖🤖 Recenzja 🤖🤖🤖
Tomasz Samojlik " Naturobocik.3. Na ratunek olbrzymom" #3
@tomasz.samojlik
Cykl: Naturobocik (tom 3)
Wydawnictwo: Media rodzina
@mustread.wydawnictwo
@mediarodzina.wydawnictwo
🤖🤖🤖🤖🤖🤖🤖🤖🤖🤖🤖🤖🤖
To jedna z tych książek, przy których dziecko świetnie się bawi, a dorosły ma satysfakcję, że pod warstwą przygody kryje się coś naprawdę wartościowego.
Laura, Maja i Franek ponownie wysyłają swojego niezwykłego, zbudowanego ze starych sprzętów pomocnika na misję. Tym razem kierunek jest bardzo odległy Afryka. A powód? Słonie, nosorożce i hipopotamy, które padają ofiarą ludzkiej chciwości. Kiedy ktoś próbuje zarobić fortunę na ich kłach, zębach i rogach, nie ma miejsca na wahanie. Trzeba działać, nawet jeśli Naturobocik bardziej potrzebuje naprawy niż kolejnej wyprawy.
Na drodze oczywiście staje Edgar i jego Chytrobot, więc robi się dynamicznie, emocjonująco i momentami naprawdę nerwowo. Na szczęście wszystko opisane jest tak, że młody czytelnik czuje ekscytację przygodą, a nie lęk. I pojawia się też pewien nieoczekiwany sprzymierzeniec, który sporo zmienia w tej historii.
🐾 Co znajdziemy w książce:
🐾 misję ratunkową w Afryce
🐾 temat kłusownictwa i handlu zwierzęcymi „trofeami”
🐾 starcie Naturobocika z Chytrobotem
🐾 dużo akcji, humoru i przygody
🐾 ciekawostki o słoniach, nosorożcach i hipopotamach wplecione w fabułę
🐾 współpracę, odwagę i działanie w słusznej sprawie
🐾 niespodziewaną pomoc podczas misji
🐾 dopracowane ilustracje, które budują klimat miejsca
🐾 wiedzę o ochronie przyrody podaną lekko i naturalnie
🐾 historię, która bawi i uczy jednocześnie
Ogromnym plusem tej serii jest to, że wiedza przyrodnicza nie jest nachalna. Ona po prostu wynika z wydarzeń. Dziecko chłonie informacje mimochodem, nawet nie zauważając, że właśnie dowiaduje się czegoś ważnego o świecie.
Ilustracje są pełne życia i detali można się przy nich zatrzymać na dłużej i razem z Naturobocikiem „rozejrzeć się” po sawannie.
Styl autora jest lekki, obrazowy i pełen humoru. Tomasz Samojlik ma niezwykłą umiejętność opowiadania o poważnych sprawach w sposób przystępny dla dzieci, bez moralizowania i nadęcia.
To historia pełna emocji, napięcia, ekscytacji, ciepła i współpracy. Bohaterowie są pomysłowi, odważni i bardzo wrażliwi na los zwierząt, a nawet czarny charakter ma w sobie nutę komizmu, dzięki czemu książka zachowuje przygodowy, lekki ton.
To opowieść, która pokazuje, że nawet najmłodsi mogą mieć wpływ na świat, zaczynając od świadomości i wrażliwości. Bardzo przyjemna, mądra i angażująca lektura, idealna do wspólnego czytania i rozmów po zakończeniu historii.