Nic dwa razy się nie zdarzy

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2017-03-01
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788379766024
Liczba stron: 312
Język oryginału: Polski

Tom 3 cyklu Kalina w malinach

Ocena: 4.7 (10 głosów)

To miał być najpiękniejszy dzień w życiu Kaliny… ups! To już chyba było? Nie szkodzi!

Kalina przygotowuje się do ślubu z Markiem i robi wszystko, aby tym razem odgonić weselnego pecha. Wszystko przebiega idealnie do momentu, kiedy pan młody nie stawia się przed ołtarzem! Dziewczyna wyrusza na poszukiwanie zaginionego narzeczonego i… trafia do domu pewnego gangstera. Na miejscu przekonuje się, że niedoszły mąż nie dość, że o ślubie wcale nie myśli, to jeszcze w ogóle jej nie poznaje!

Jak daleko posunie się zakochana kobieta, aby odzyskać mężczyznę swojego życia i… doprowadzić go przed ołtarz?

Kup książkę Nic dwa razy się nie zdarzy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Nic dwa razy się nie zdarzy

„Nic dwa razy się nie zdarzy” to już trzecia odsłona losów Kaliny, bohaterki cyklu Kalina w malinach autorstwa Joanny Szarańskiej. Jak już wiemy z poprzednich części nasza bohaterka jest istnym magnesem na wszelkiego rodzaju kłopoty, gdy po raz drugi staje więc na ślubnym kobiercu wszystko po prostu nie może przebiec spokojnie i gładko… Kalina ponownie staje się „ofiarą” powiedzenia, iż historia lubi się powtarzać – jej przyszły mąż Marek nie pojawia się w kościele, a jakby tego było mało znika bez śladu!

 

Zrozpaczona kobieta podejmuje poszukiwania niedoszłego męża, odkrywając tajemnicze zapiski w notesie Marka i podążając ich śladem trafia do rezydencji gangstera o wdzięcznym pseudonimie Bazylia, który błędnie zakłada, iż Kalina pojawiła się u niego w sprawie pracy striptizerki.

 

Gdy nasza bohaterka uświadamia sobie, iż w domu Bazylii znajduje się również Marek, który ewidentnie jej nie rozpoznaje postanawia nie wyprowadzać gangstera z błędu, by móc zostać w jego willi i odkryć, co robi tu jej niedoszły mąż, jak się tutaj znalazł i dlaczego nie wie, kim ona jest?

 

Aby miała szansę rozwikłać wszystkie te zagadki musi zaprezentować swoje umiejętności taneczne, które niestety nie są jej mocną stroną, dlatego też całość kończy się dosyć niefortunnie, gdy Kalina podczas swoich wątpliwej jakości popisów łamie nogę…

W ten oto sposób rozpoczyna się cała lawina różnorodnych perypetii naszej bohaterki, w których jej nieodłącznym towarzyszem jest wierny, psi przyjaciel Młynek.

 

Joanna Szarańska już po raz trzeci stworzyła rewelacyjną komedię omyłek, w której nie brak romantycznych nut w połączeniu ze szczyptą zazdrości oraz wątków detektywistycznych.

Czytelnicy znajdą tutaj także co nieco na temat relacji międzyludzkich, a wszystko to skąpane w oceanie dobrego humoru – w sam raz na letnie, upalne dni!

 

Jeśli jesteście ciekawi jak potoczą się losy Kaliny i Marka, a przy tym macie ochotę na dobrą zabawę przy lekturze to zdecydowanie polecam Wam tę książkę.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta/ *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/08/kalina-w-malinach-po-raz-trzeci.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2019-11-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Nasza bohaterka Kalinka pojawia się po raz trzeci, a po raz drugi wychodzi za mąż, a może próbuje wyjść za mąż? Podobno nic dwa razy się nie zdarzy, jednak w przypadku tej dziewczyny pech jest jej przyjacielem, ukochany Marek nie pojawia się na ślubie. Następne upokorzenie, rozczarowanie w jej życiu. Dziewczyna nie wierzy w celowe zniknięcie Marka, postanawia go odszukać za wszelką cenę oczywiście pakując się w kolejne kłopoty.

"Cóż, kiedy inni stali w ogonku po talenty kulinarne i taneczne, ja ustawiłam się tam, gdzie rozdawali kłopoty. I wyszłam stamtąd z całym pakietem." 

Poszukiwania doprowadzają ją do domu gangstera, gdzie przebywa jej narzeczony, jednak na miejscu okazuje się, że ukochany nie pamięta jej. Czy Kalinie uda się wyrwać z tego dziwnego domu i odzyskać Marka?

Link do opinii

Tym razem z przed ołtarza znika Marek, Kalina jest wstrząśnięta. A wszystko wina Bazyli. Postanawia odszukać ukochanego. I jej się to udaje, chociaż trochę to dziwne. Nie podoba mi się, że Marek niby stracił pamięć i nie pamięta Kaliny. I praca u bossa jest dziwna. Za to zakończenie fantastyczne.  

Link do opinii
Avatar użytkownika - 22200116Zp
22200116Zp
Przeczytane:2017-12-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 2017, liceum,

Znowu lekko i przyjemnie. Kalina nadal pakuje się w kłopoty, Marek pozostaje tym samym gburem co zawsze, a matka i teściowa ciągle się denerwuje. Chyba najbardziej brakowało mi komisarza Broszko podczas śledztwa, ale nie da się zaprzeczyć - ubawiłam się po pachy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2017-12-15, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki - 2017,

Jak tylko otworzyłam książkę i zaczęłam przewracać kartki, poczułam się jak u starych, dobrych znajomych. Zdążyłam pokochać Kalinę i jej przygody. Dobrze, że za jednym razem mogłam pochłonąć tę serię na raz. A w co tym razem wpakuje się Kalina? 

Otóż Kalina po raz drugi przygotowuje się do ślubu i robi co w jej mocy, aby tym razem wszystko przebiegło zgodnie z jej planem. I tak też się dzieje do momentu aż... pan młody nie stawia się przed ołtarzem. Dziewczyna niewiele myśląc, wyrusza na poszukiwania zaginionego narzeczonego. Trafia do domu pewnego gangstera. Znajduje tam narzeczonego, który wcale nie myśli o ślubie i na dodatek jej nie poznaje. Czy Kalinie uda się doprowadzić mężczyznę swojego życia przed ołtarz? Nie od dziś wiadomo, że w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone. Czy zatem Kalina z tego skorzysta? I w jaki sposób zawalczy?

"... miał stać u mojego boku, przystojny w ślubnym garniturze i przysięgać miłość, wierność i posłuszeństwo."

Kreacja bohaterów ponownie wypada rewelacyjnie. Są wyraziści, niepowtarzalni, i to zarówno ci pierwszoplanowi, jak i drugoplanowi. Każda z nich na swój sposób potrafi czymś zaskoczyć i sprawić, że ją polubimy lub nie. Główna bohaterka mimo swojego zwariowanego zachowania, jednocześnie imponuje swoją determinacją w dążeniu do osiągnięcia celu. Pewnie nie jedna z nas już dawno by się poddała, a ona walczy dopóki nie dostanie tego, co sobie zaplanowała i wymarzyła. 

"Prawdziwa miłość nie potrzebuje oprawy. Prawdziwej miłości nie przytłumi blask ozdób. Nieważne, jak wygląda ten dzień, ważne, że nareszcie połączymy się tak, jak tego pragniemy."

Joanna Szarańska ponownie stworzyła świetną komedię omyłek. Ale oprócz dobrego humoru, dostajemy również niełatwe relacje międzyludzkie, odrobinę zazdrości, romantyzmu i wątków detektywistycznych. Dialogi, ironia, sarkazm, wartka akcja, plastyczny, barwny język - wszystko to ze sobą idealnie współgra tworząc intrygującą i zabawną powieść na wysokim poziomie. 

"Nic dwa razy się nie zdarzy" to ciepła, zabawna pełna niedomówień i intryg komedia kryminalna, przy której nie sposób się nudzić. Podsumowując całą serię, muszę powiedzieć, że bawiłam się wyśmienicie. Może nie wszystkie wydarzenia są prawdziwe, ale tak miało być, trzeba czytać z przymrużeniem oka i po prostu dać się porwać zwariowanej Kalinie i jej znajomym. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2017-10-11, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2017 r.,

Po prostu trzeba podążać za swoją miłością. (s. 304)

Nic dwa razy się nie zdarzy to już trzeci, ostatni tom zabawnej trylogii Kalina w malinach autorstwa Joanny Szarańskiej. Co tym razem los zafunduje Kalinie Radeckiej? Jak bardzo namiesza? Czy da jej kolejną szansę na miłość?

Następnym razem upewnij się, że ślub na pewno się odbędzie. Twoi niedoszli mężowie bardzo dezorganizują mi pracę. (s. 17)

Po pierwszej wpadce ze ślubem do drugiej miało nie dojść. Kalina odprawiła swoisty rytuał, który miał odpędzić ślubnego pecha. Wszystko starannie obmyśliła i zanotowała w notesie z fioletową okładką. Zaplanowała swój ślub w najdrobniejszych szczegółach, ale nie przewidziała jednego! Że jej narzeczony nie dotrze do kościoła! Że zniknie w niewyjaśnionych okolicznościach! Że utrudni księdzu pracę. Że została… zdublowaną niedoszłą panną młodą!

Cóż, kiedy inni stali w ogonku po talenty kulinarne i taneczne, ja ustawiłam się tam, gdzie rozdawali kłopoty. I wyszłam stamtąd z całym pakietem. (s. 48)

Kalina rozpoczęła prywatne śledztwo wraz z Młynkiem. Mija dzień za dniem. W końcu zupełnie przypadkiem trafiła pewnego dnia do luksusowej posiadłości. Do domu gangstera i handlarz żywym towarem. I zupełnie przypadkiem wzięła udział w castingu…

Kątem oka dostrzegłam podest i złośliwie migoczący drążek. Od początku nie podobała mi się ta bestia – i proszę, miałam całkowitą rację. Wykorzystała okazję i zrzuciła mnie z siebie jak narowisty koń. (s. 52)

Całkiem w stylu Kaliny! Szczęście w nieszczęściu, a może i odwrotnie, szef gangsterów znalazł wspólny mianownik i polubił… złotko. Choć z drugiej strony od razu zdał sobie sprawę, że ta kobieta to chodzącą katastrofa. I to z myślą o takich jak ona produkowane są tabletki na ból głowy. Gangster postanowił dać jej u siebie pracę. Przeciwny zatrudnieniu był niejaki Marko. Znaczy się Marek, niedoszły mąż Kaliny, który w ogóle jej nie poznaje. Mało tego, który utrudnia jej życie w domu gangsterów i z wzajemnością. Dzieje się! Bo i zazdrość dochodzi do głosu, gdyż wokół gangsterów kręcą się zgrabne i piękne tancerki. Zwłaszcza Kicia doprowadza Kalinę do szału, a ta chce tylko odzyskać mężczyznę swojego życia. Wszelkie środki dozwolone...!

Skarbie, miłość to wyjątkowy stan. W jej przypadku można oszukać umysł, ale nie można oszukać serca. (s.102)

Zakochana i zazdrosna kobieta jest w stanie zrobić wszystko, a przynajmniej bardzo wiele, by osiągnąć cel, znaczy się swojego chłopa. Bohaterka ma różne pomysły, sytuacje same się nadarzają – grzech by było z nich nie skorzystać, a i ludzie wokół niej nie są pozbawieni poczucia humoru, nawet szef gangsterów je ma. Akcja się rozkręca, robi się coraz bardziej dynamiczna, bo zbliża się TA data. Jednak w kulminacyjnym momencie czytelnik zostaje zupełnie zaskoczony, jak i większość domowników. Dramatyzm miesza się z komizmem i nie wiadomo, czy się bać, czy się śmiać. I tu pojawia się zonk – autorka urywa dramatyczny opis zdarzeń, w którym emocje sięgnęły zenitu i… kończy! Po przerywniku akcja się toczy dalej, lecz już statycznie – czytelnik dostaje opis tego, co było wcześniej, jednak emocji i charakterystycznego napięcia już brak. Szkoda. Lepsze by były emocje podane na gorąco i w dialogach. Jakby zabrakło pomysłu…

A mówiła mi nieraz matka: najpierw popatrz, potem pomyśl, dopiero na końcu rób. Cóż, u mnie zawsze na odwrót… (s. 214)

Czasami tak jest, że człek działa szybciej niż myśli. U Kaliny to była wręcz norma, szczególnie w sytuacjach podbramkowych. W pewnym momencie zaczęła mnie irytować postać głównej bohaterki. 30 lat na karku, niejedno już przeżyła, a często zachowuje się jak roztrzepana małolata z żądzą odwetu w oczach na rywalce o chłopaka. Rozumiem, że to kreacja na potrzeby powieści, ale w pewnej chwili czułam po prostu przesyt. Za to podziwiałam Marko za jego grę aktorską. Bawił mnie szef gangsterów, który swoją osobowością raczej do tej „grupy zawodowej” nie pasował, ale klamek się napolerował. Rozpuszczona Kicia, despotyczna kucharka Miecia, goryle, ksiądz od płotu oraz mamuśka Kaliny, prawdziwy tajfun! Nie mogło zabraknąć mieszkańców Kamionek i dworku. 

Prawdziwa miłość nie potrzebuje oprawy. Prawdziwej miłości nie przytłumi blask ozdób. (s. 300)

Trylogia Kalina w malinach to miszmasz gatunkowy. Dominuje obyczajówka z dużą dawką humoru ze wszelkimi rodzajami komizmu, wątkami kryminalnymi, chwilami grozy i sensacji. Jako całość to świetna rozrywka po trudach dnia, recepta na kłopoty osobiste (inni mają gorzej), poprawiacz humoru i czasoumilacz, który oderwie czytelnika od rzeczywistości, by poznał Kalinę i jej maliny oraz całą barwną plejadę postaci. I by przy tym czytelnik utwierdził się, że warto walczyć o miłość wszelkimi sposobami.

Link do opinii
Inne książki autora
Cztery płatki śniegu
Joanna Szarańska0
Okładka ksiązki - Cztery płatki śniegu

Ciepła i pełna humoru książka, idealna na czas przedświąteczny. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Mieszkańcy niewielkiego miasteczka przygotowują...

Kłopoty mnie kochają
Joanna Szarańska0
Okładka ksiązki - Kłopoty mnie kochają

Zojka jest początkującą dziennikarką i marzy o tym, żeby wreszcie zainteresowała się nią redakcja jakiejś popularnej gazety. Ale nie jako podejrzaną o...

Recenzje miesiąca
Pod tym samym niebem
Katarzyna Kielecka;
Pod tym samym niebem
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Zawsze i na zawsze
Jenny Han
Zawsze i na zawsze
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
Pokaż wszystkie recenzje