Niebo po burzy. Dwór w Zaleszycach t. 3

Wydawnictwo: DRAGON
Data wydania: 2020-09-30
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381725934
Liczba stron: 320

Ocena: 5.38 (8 głosów)

Po magicznym lecie w Zaleszycach Julianna wraca do domu bogatsza o nowe doświadczenia, przyjaźnie i miłość. Choć szara codzienność daje się jej we znaki, związek z Danielem kwitnie. Nusia szykuje się do ślubu z odzyskanym po latach ukochanym. Wydaje się, że zły los się odmienił. Że uczucia, które rodzą się w starym dworze, jednak mogą mieć szczęśliwe zakończenie.

Sielanka nie trwa jednak długo. Daniel decyduje się na wielomiesięczny wyjazd za ocean, a Julianna z przerażeniem odkrywa, że jest w ciąży...

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

Kup książkę Niebo po burzy. Dwór w Zaleszycach t. 3

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Niebo po burzy. Dwór w Zaleszycach t. 3

Coś się kończy, coś zaczyna, niestety nastał czas na finałową część o dworze w Zaleszycach i choć już tak dużo, zdarzyło się w życiu bohaterów, to jeszcze wiele przed nimi.
Nusia jest wreszcie szczęśliwa w ramionach Griszy, po tylu latach odnalazła swoją miłość i teraz nie zamierza wypuścić jej z rąk, jest szczęśliwa tak jak i Julianna z Danielem. Młodzi próbują połączyć pracę, studia i wspólne spotkania, nie jest to łatwe, ale jakoś dają radę, do czasu kiedy to Daniel oznajmia, że wyjeżdża na cztery miesiące na szkolenie a Julianna, żeby nie przeszkadzać mu w karierze, nie wyjawia mu sekretu, który skrywa.
Zawsze ciężko pożegnać mi się z bohaterami, których tak bardzo polubiłam, dlatego też starałam się czytać tę część jak najdłużej, chociaż bardzo chciałam znać zakończenie. Nauczona poprzednimi częściami wiedziałam już, że najpierw muszę przygotować paczkę chusteczek a dopiero zasiadać do czytania, bo przy tej historii każdemu popłynie nie jedna łza. Emocji tutaj nie brakuje tak jak w poprzednich częściach, Julianna zostaje sama i to bez wsparcia rodziców, wtedy kiedy ich najbardziej potrzebuje, robią jej wyrzuty i nie ma w nich wsparcia, na szczęście zawsze jest Nusia, babcia, która pomimo swoich problemów ma zawsze otwarte serce i z ochotą pomoże każdemu. Jak zawsze było wiele zawirowań i nieszczęść, nie wszystko skończyło się szczęśliwie, ale to tak jak w prawdziwym życiu, nie zawsze jest kolorowo.
Niestety zabrakło mi tutaj rozwiązania pewnej zagadki, a mianowicie z części poprzedniej wynikało, że tata Julianny to zaginiony syn Nusi, niestety tego wątku autorka nie pociągnęła, trochę szkoda, bo lubię, jak wszystko zostaje wyjaśnione, ale może tak musiało być.
Ta seria to ogrom miłości i rozterek, tutaj naprawdę ukazane jest prawdziwe życie, los bohaterów, którym nie zawsze jest łatwo, wręcz częściej mają pod górkę niż z górki, ale nigdy się nie poddają i to jest chyba najważniejsze w życiu, nigdy się nie poddawać, bo nie wiadomo czy tuż za rogiem nie czeka na nas szczęście.

Link do opinii

Wreszcie jest - ogromnie wyczekiwany trzeci tom serii 'Dwór w Zaleszycach' Agaty Sawickiej, który nosi tytuł "Niebo po burzy". Cudowna trylogia, której miałam zaszczyt patronować - polecam ją wszystkim wielbicielom polskich powieści obyczajowych.
 
Zdopingowana przez Juliannę i Daniela, choć mocno zestresowana babcia Nusia wyrusza do Wrocławia na spotkanie ze swoją wielką miłością - Griszą. Mimo upływu kilku dziesięcioleci ich miłość przetrwała i teraz nie zamierzają stracić już ani sekundy trwając w samotności. Zdając sobie sprawę ze swego wieku, wykorzystują każdą chwilę, by być razem. Rozstają się w naprawdę koniecznych chwilach a blask bijący z ich oczu widoczny jest z daleka. Rozmawiają, spacerują, grzeją się na zapiecku rozwiązując krzyżówki i popijając gorącą czekoladę.


W ich spokojne życie we dwoje wdziera się pewnego dnia Julianna, która po raz drugi w swoim życiu ucieka z rodzinnego domu, szukając w Bieluniu pocieszenia i ukojenia. Została bowiem sama z licznymi problemami - Daniel wyjechał na kilkumiesięczne szkolenie do Stanów Zjednoczonych a ona nie chcąc niszczyć jego marzeń, przemilczała że oczekuje ich dziecka. To z kolei pociągnęło za sobą kłótnię z rodzicami a propozycja ojca wydała się dziewczynie nie do przyjęcia. Dlatego znów uciekła... 
 
Nie sądziła jednak, jak bardzo najbliższe miesiące będą pełne niespodzianek. Do drzwi zapukał bowiem Arkadiusz, odważny i sympatyczny chłopak z Lublina, poszukujący w Bieluniu śladów swojego pradziadka oraz pamiątki po nim. Juliannę zaintryguje nie tylko osoba Arka, ale również tajemnica z przeszłości, która wiąże się ze szczególnym dla niej miejscem w tych stronach. Czy młodym uda się rozwiązać zagadkę pradziadka? Czy odnajdą to, co ukrył dla prababci? 


Z niecierpliwością czekałam na tę powieść, chcąc poznać dalsze losy miłości dwóch par: Nusi i Griszy oraz Julianny i Daniela. Autorka podarowała nam wiele niespodzianek i zawirowań w ich związkach, choć przecież gdyby nie to, byłoby zwyczajnie nudno. Sawicka pokazała jak ważna jest rozmowa - zabrakło jej ze strony Griszy, który ukrywał bardzo ważną rzecz przed Nusią. Podobnie w przypadku Julianny, która nie zdobyła się na powiedzenie prawdy przed wyjazdem Daniela a nawet później, podczas rozmów telefonicznych.

 
Dodatkowo w książce pojawił się całkowicie niespodziewanie nowy wątek dotyczący kolejnej pary, która kiedyś darzyła się uczuciem. Chodzi o Edwarda i Lenę, których historię poznajemy z listów i zapisków mężczyzny. Najciekawsze jest to, że czytelnicy mieli już okazję "poznać" Edka w jednym z poprzednich tomów. Pamiętacie w jakich okolicznościach? Wnikliwi szybko skojarzą jego postać. Opowieść o relacjach Leny i Edka była mocno poruszająca i burzliwa.

 
Agata Sawicka opisała wiele życiowych zawirowań i burz, niestety nie po każdej pojawiła się tęcza, czasami ciemne chmury nadal zasnuwały niebo i nie dochodziło do happy endu. Autorka zwróciła naszą uwagę na to, że każdy ma prawo do własnych wyborów oraz że czasami postępujemy tak, jak uważamy za słuszne, ale często mamy później wątpliwości. Poparła znaną już tezę o tym, że związki powinno się pielęgnować codziennie a nie na odległość oraz abyśmy nie uszczęśliwiali nikogo na siłę.

 
Bardzo ucieszyło mnie, że autorka napisała epilog - domyślanie się to jedno, ale fajnie jest przeczytać czarno na białym co wydarzyło się u bohaterów po latach. W tym przypadku to słodko-gorzkie pożegnanie z serią. Szkoda... Polubiłam bohaterów i wplecioną w fabułę - poprzez listy czy pamiętniki - ich przeszłość. Tylko jedna sprawa mnie rozczarowała, liczyłam bowiem, że w finałowym tomie również i to wyjdzie na jaw - tożsamość Mirosława i jego związek z Zaleszycami. Jednak zostało to zupełnie pominięte... Czy to ja nie miałam racji analizując poprzednie tomy czy może autorka celowo nie poruszyła tego wątku? Cóż, w moim odczuciu wyjaśnienie tego tematu dopełniłoby całości.

 
 
 
Podsumowując - "Niebo po burzy" to wyśmienite zakończenie serii, obfitujące w wydarzenia smutne i wesołe, rozczulające i poruszające. Powieść jest przepełniona miłością, tęsknotą, bólem i rozpaczą, próbami naprawiania niewłaściwych decyzji a także współczuciem, zrozumieniem oraz przeznaczeniem. Mamy możliwość obserwowania odrzuconej miłości, ran w sercu, wiary w przyszłość, poczucia winy czy trudnych wyborów. Polecam gorąco trylogię 'Dwór w Zaleszycach', którą "Niebo po burzy" godnie kończy.

Link do opinii

Niebo po burzy to już ostatni tom serii – Dwór w Zaleszycach Pani Agaty Sawickiej. Byłam zaskoczona kiedy przeczytałam, że Pani Agata jest taka młoda! Moim zdaniem z niesamowitą wrażliwością opisała historię mieszkańców Bielunia. Co najciekawsze, to nie wątek Julianny chwycił moje serce. Zagarnęła je babcia Nusia i Grisza.

Julianna wraca z Bielunia do Warszawy. Zgodnie z naciskami rodziców studiuje prawo i swoją ukochaną historię. Spotyka się z Danielem i powinno być wszystko dobrze. I tak pewnie by było gdyby był to ckliwy romans. Ale nie jest.

Daniel otrzymuje ofertę stażu za oceanem i przyjmuję ją. W tym czasie okazuje się, że Julianna jest w ciąży, o której nie mówi Danielowi nie chcąc wywierać na nim presji. Nusia po latach bierze ślub ze swoim ukochanym. Czy będą szczęśliwi?

 „ – Kiedyś ludzie wierzyli, że w noc świętojańską można odnaleźć kwiat paproci, który wskazywał miejsce, gdzie ukryty jest skarb – wyjaśnił przyciszonym głosem. – W taką noc jak ta wyruszali na poszukiwania…

- Myślisz, że możemy go znaleźć? – zażartowała Julianna, a on uśmiechnął się pod nosem.

- Ponoć świecił, więc myślę że mamy sporą szansę… - Zrobił poważną minę. – Ludzie czasami błędnie interpretują, czym jest skarb – dodał po chwili. – Pieniądze, bogactwa i tak dalej, ale to wcale nie jest najcenniejsze.

Julianna mu przytaknęła.

- Skarbem jest prawdziwa miłość zaznana w czasach, w których ludzie myślą głównie o samych sobie, i szczęście które potrafi się odnaleźć pomimo przeciwności losu.”

Ta trzymająca w napięciu i bardzo emocjonalna historia jest zdecydowanie warta polecenia. Przeczytajcie, nie stracicie ani minuty. Zyskacie ten czas, a opowiedziana przez Autorkę historia na długo zapadnie Wam w pamięci.

„Gdy patrzę w niebo,

Widzę tę gwiazdę,

Co lśniła daleko,

Nad domem mym właśnie,

I teraz tutaj wciąż dla mnie świeci,

Przenosi mnie co noc do miejsca ze snu…”

Z pełną odpowiedzialnością polecam wzruszającą i łapiącą za serce serię o mieszkańcach Bielunia. Dziękuję Wydawnictwu Dragon za możliwość objęcia jej patronatem. Polecam i zapraszam na stronę Wydawnictwa: http://wydawnictwo-dragon.pl/

Wydawnictwo: Dragon

Ilość stron: 320

Data premiery: 30 września 2020

Patronat medialny Zaczytana

Link do opinii
Avatar użytkownika - mamulka14
mamulka14
Przeczytane:2021-04-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 35 książek 2021, przeczytane,
Avatar użytkownika - Anna1990
Anna1990
Przeczytane:2021-03-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Książka nie odbiega swoim poziomem od wcześniejszych części. Na szczęście ( to na plus) tylko raz użyto bezsensownego zdrownienia imienia Julianny. Sama dziewczyna zachowuje się kontrowersyjnie, czasami nie ogarniałam je toku myślenia. I po co na okrągło wszędzie używango jeśli się tyczyło Danuty ,,babciu Nusiu''? Aby było więcej słów? Sama fauła mogła być. Nie ma szału, ale nie ma też rozczarowana. Tylko ta kolejna historia z przeszłosći miałam wrażenie, że była nie potrzebna a nowy bohater wyskoczył jak Filip z konopii. 

Link do opinii

Nie ma złych ludzi, są tylko złe uczynki i błędy, które popełniają.

Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i potrzebujemy siebie nawzajem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2020-10-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2020,

Po magicznym lecie w Zaleszycach Julianna wraca do domu. Jest bogatsza o nowe doświadczenia, przyjaźnie i miłość. Choć szara codzienność daje się jej we znaki, związek z Danielem kwitnie. Nusia spotyka się z odnalezionym po latach Griszą. Postanawiają wziąć ślub i wydaje się, że teraz nic już nie będzie w stanie zmącić ich szczęścia. I że uczucia, które zrodziły się w starym zaleszyckim dworze, mogą mieć szczęśliwy finał.
Tymczasem los ma wobec zakochanych inne plany… Daniel wyjeżdża na kilkumiesięczne szkolenie za ocean. Julianna zostaje sama i z przerażeniem odkrywa, że jest w ciąży. Na dodatek ma wrażenie, że coś w ich związku zaczyna się psuć…

Czy miłość Julianny i Daniela przetrwa próbę, na jaką została wystawiona? Czy Nusia tym razem nie straci swojego ukochanego? I jakie jeszcze tajemnice skrywa stary dwór w Zaleszycach?

"- Nie ma złych ludzi, są tylko złe uczynki i błędy, które popełniają."

"Niebo po burzy" jest już niestety ostatnią podróżą wraz z Julianną do Starego Dworu w Zaleszcach. Tak bardzo przywiązałam się do bohaterów tej serii. To wraz z nimi przeżywałam niezapomniane przygody. Towarzyszyły mi przy tym radość i podekscytowanie w odkrywaniu kolejnych rodzinnych tajemnic zaleszyckiego dworu oraz chwile wzruszeń. Ta część jest zdecydowanie bardziej dramatyczna w wydarzenia. O ile dwie poprzednie tchnęły romantyzmem i sielskością, ten zawiera znacznie mniej optymizmu. Jednakże nie obawiajcie się, nie jest przytłaczający. Po prostu coś się kończy...

Wątek Nusi i Griszy od samego początku wzbudzał we mnie nie lada emocje i uczucia. Byłam ogromnie ciekawa jak autorka zamierza go zakończyć. To, co zrobiła przerosło moje najśmielesze oczekiwania. Powiem tylko tyle, że pięknie nakreśliła ich miłość. Poza tym moje serce napełnione zostało wiarą w prawdziwą miłość opartą na szczerej relacji.

Ta historia niejednokrotnie udowadnia, że życie to nie tylko chwile szczęśliwe, ale przede wszystkim trudności i wyzwania, którym codziennie trzeba stawiać czoło. A dzięki miłości można przezwyciężyć wszelkie przeszkody, choć i ta poddawana jest wielu próbom.

"Ludzie często wyobrażają sobie miłość jako związek wiecznie szczęśliwych i uśmiechniętych ludzi, którzy miło spędzają ze sobą czas. A ona ma również swoje drugie oblicze. To zwykła codzienność, drobne radości, różne trudności i problemy."

Wyraźnie da się również zauważyć, jak ważne jest docenianie każdego dnia i tego, co mamy. Nigdy bowiem nie mamy pewności co przyniesie nam kolejny dzień.

"Umiejętność doceniania każdej chwili, zdolność dostrzegania piękna w najdrobniejszych rzeczach i wiara w przyszłość to moja recepta na szczęśliwe życie."

Rodzina, miłość, szczęście to wartości, które zawsze będą w cenie i nic tego nie zmieni. Zwłaszcza rodzina powinna być tym, co trzeba pielęgnować, dbać o relacje, potrafić wybaczać, wspierać się. I mimo burz nadal trzymać się razem.

"Rodzina to ludzie, którzy pomimo burz potrafią nadal trwać razem, pomimo kłótni - przeznaczyć, pomimo rozłąki - wrócić do siebie, by zobaczyć malujące się na horyzoncie nowe perspektywy."

Agata Sawicka porusza kwestię relacji rodzic-dziecko. Wskazuje jak potrzebne jest pozwolenie dziecku, by szło własną drogą, dokonywało samodzielnych wyborów. A nawet jeśli popełni błędy, uczyło się wyciągając z nich konsekwencje. Rodzic może jedynie służyć wsparciem, radą, ale nigdy nie narzucać swojego zdania.

Pisarka podejmuje się także tematu nieuchronności przemijania życia, odchodzenia. To coś, z czym trudno jest się każdemu z nas oswoić i pogodzić, ale niestety taki jest los. Dlatego też nie można tracić naszego drogocennego czasu na głupstwa, niepotrzebne spory i kłótnie. Trzeba wybaczyć sobie błędy i spędzać jak najwięcej wspólnych chwil.

"Pokolenia odchodzą, ale zawsze zostawiają coś po sobie. Tworzą świat i przyszłość. Człowiek nie ma wpływu na to, kiedy się urodzi ani kiedy umrze, może jedynie zdecydować o tym, jak przeżyje okres pomiędzy. Tylko tyle, a może aż tyle. Każdy ma swój czas, każdy rodzi się z misją. Ma sprawić, by czyjeś życie chociaż na chwilę stało się lepsze... Cząstka każdego z nas zostaje na świecie na zawsze."

Całą serię cechuje niesamowity klimat Zaleszyc i Bielunia. Ma się wręcz nieodpartą chęć, by się tam znaleźć. Przesiąść na ławeczce przed domem babci Nusi, napić się z nią ciepłej herbaty i porozmawiać o tym, co nas trapi...

"Niebo po burzy" to wielowątkowa powieść obyczajowa, która odsłania przed czytelnikiem kolejne tajemnice starego dworu w Zaleszycach. Będzie wzruszająco, przejmująco, życiowo, klimatycznie. Sprawdźcie czy po burzy rzeczywiście zawsze wychodzi słońce. Zachęcam Was gorąco do poznania tej wspaniałej serii!

Link do opinii
Inne książki autora
Poplątane ścieżki. Dwór w Zaleszycach t. 2
Agata Sawicka0
Okładka ksiązki - Poplątane ścieżki. Dwór w Zaleszycach t. 2

Lato w Zaleszycach nieubłaganie dobiega końca... Julianna jest szczęśliwa - już nie musi ukrywać swoich uczuć. Kocha i jest kochana. Każdą wolną chwilę...

Jeszcze jedna szansa
Agata Sawicka0
Okładka ksiązki - Jeszcze jedna szansa

Nowa powieść autorki znakomicie przyjętej serii Dwór w Zaleszycach! Hania pracuje w korporacji i nadal mieszka z rodzicami. Pewnego dnia otrzymuje...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Dom marionetek
Natasza Socha
Dom marionetek
Oszukany czas
Kinga Tatkowska
Oszukany czas
Szukając nadziei
Adrianna Klara Kłosińska
Szukając nadziei
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Pani z wieży
Magdalena Wala
Pani z wieży
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy