Ciepła, pachnąca drożdżowym ciastem opowieść o czterech kobietach - Renacie, Kasi, Emilii i Melanii - których losy splatają się w jednym z osiedlowych sklepów. Z pozoru zwyczajne spotkania odsłaniają niezwykłe historie, pełne emocji, tęsknot i małych radości, w których odnajdziesz cząstkę siebie. To powieść o sile kobiecej przyjaźni, o pięknie ukrytym w człowieku, niezależnym od tego, co widać na zewnątrz.
Smak książki dopełniają miejsca - urokliwy Lublin, Nałęczów, Kazimierz nad Wisłą i nadmorskie Dąbki - dzięki którym powieść staje się wyjątkowym literackim przewodnikiem, przenoszącym czytelnika w magiczne okolice, które warto odwiedzić osobiście...
,,Niebo w kruszonce pobudza apetyt na życie i na czerpanie z niego pełnymi garściami" - Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-04
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 464
Z czym kojarzy się Wam dom pachnący świeżym, drożdżowym ciastem? Mnie z ciepłem i bezpieczeństwem. Ale czy wszystko w tym domu jest idealne? Jak wiemy nie ma ideałów, czasem potrzebna jest ta kruszonka, która pokruszy się to tu, to tam. I to w tym wszystkim jest najpiękniejsze. Bo prostota jest najpiękniejsza.
Monika Oleksa zabiera nas do Lublina oraz Nałęczowa, gdzie przedstawia nam losy zwyczajnych czterech kobiet, które ma się wrażenie że można spotkać tuż obok, na ulicy, po sąsiedzku, z rożnych domów, które zmagają się z różnymi problemami i troskami. Problemy z córką, emigracja zarobkowa, przemoc w rodzinie, alkoholizm, utrata pracy to tylko przedsmak tego, czego możecie spodziewać po tej lekturze. Jednak pomimo tych codziennych kłopotów autorka pokazuje jak ważne jest, aby potrafić dostrzec pojawiające się najmniejsze radości naszego życia oraz to, jak ważni są ludzie, którzy nas otaczają oraz jak wielki wpływ mają na nasze życie. Obala przy tym wiele stereotypów.
Autorka wykazała się niezwykłą znajomością kobiecej duszy. Obnaża nasze najczulsze struny w sposób, który daje do myślenia.
"Nie ma sensu dążyć do ideału, bo po drodze tylko sam siebie człowiek rozczarowuje. Nie warto też stawiać sobie zbyt wysoko poprzeczek, bo zamartwiając się, jak je przeskoczyć, traci się to, co w życiu naprawdę cenne."
Pojawia się ciekawy wątek miłości dojrzałej, w której bohaterowie próbują odnaleźć się na nowo.
"Czasami w życiu człowieka zdarza się taka miłość, której nie jesteś w stanie do końca wyrzucić ze swojego serca. Czasami jedno uczucie powoduje, że nigdy już nie potrafisz odnaleźć siebie przy boku kogoś innego."
Akcja toczy się niespiesznie, ale wciąga, porywa w swój w świat bohaterów, który w pewnym momencie traktujemy, jak nasz własny. Dzieje się to za sprawą emocji i wspomnianych wcześniej przeze mnie problemów, jakie wypływają z powieści.
Każde wydarzenie dopracowane jest w najdrobniejszym szczególe. Pełno tu detali, a każde zdanie przepełnione jest poezją, ale poezją nie nachalną, bez zbędnego patosu, która nie nudzi, a daje powieści innego, wyjątkowego wymiaru. Po prostu zostałam oczarowana pięknem języka pani Moniki.
Ciepła, mądra i życiowa opowieść o kobiecości, sile przyjaźni, miłości dojrzałej i determinacji. To również powieść, która zmusza nad do zastanowienia się nad tym, co jest w naszym życiu ważne, nad tym jak wyglądają nasze relacje z najbliższymi. Oraz o tym, by nie zastanawiać się nad tym "co by było gdyby". Polecam każdej kobiecie poszukującej iskierki nadziei w swojej szarej codzienności.
,,Niebo w kruszonce" to książka, której narracja przypomina pachnące ciasto domowej roboty - pełne smaku, prostoty i emocjonalnej słodyczy. Tytułowa kruszonka nie jest jedynie metaforą deseru, lecz symbolem codzienności, drobnych przyjemności oraz tego, co w życiu często najważniejsze - relacji z innymi ludźmi.
Autorka zabiera nas w świat czterech bohaterek: Renaty, Kasi, Emilii i Melanii - kobiet o różnym wieku i doświadczeniach, których losy splatają się w pozornie zwyczajnym miejscu - osiedlowym sklepie. W tej opowieści znajdziemy wszystkie te elementy życia, które na pierwszy rzut oka wydają się banalne, a jednak skrywają głębsze znaczenia: troski o rodzinę, miłość, przyjaźń, stratę oraz poszukiwanie sensu w codzienności.
Narracja koncentruje się na emocjach - autorka uważnie obserwuje, jak bohaterki reagują na porażki i radości. Autorka zabiera nas w świat czterech bohaterek: Renaty, Kasi, Emilii i Melanii - kobiet o różnym wieku i doświadczeniach, których losy splatają się w pozornie zwyczajnym miejscu - osiedlowym sklepie. Ten wątek ukazuje, jak nieprzewidywalne może być życie i jak wiele siły potrzeba, aby stawić czoła zmianom.
Co wyróżnia tę powieść, to umiejętność dostrzegania piękna w codzienności. Oleksa sprawnie portretuje realia małych miasteczek i ich uroki - od Lublina przez Nałęczów, aż po Kazimierz nad Wisłą i Dąbki nad morzem. Szczególnie interesująco przedstawiona jest przemiana Renaty, która nagle staje w obliczu zmian rodzinnych i musi na nowo odnaleźć swoje miejsce w świecie, gdy jej mąż wyjeżdża za granicę.
Dzięki temu ,,Niebo pod kruszonką" działa niczym literacki przewodnik, który przenosi czytelnika w miejsca tętniące życiem, tradycją i smakami, które pozostają w pamięci na długo po przewróceniu ostatniej kartki. Jej lektura przypomina spędzenie popołudnia przy filiżance herbaty i kawałku domowego ciasta - przyjemna, kojąca i pozostawiająca poczucie satysfakcji.
" ... całe życie składa się z takich nocy i dni, wypelnionych zabieganiem i szarpaniną o rzeczy zupełnie nieistotne, a przecież tak naprawdę są w tych, zdawałoby się, szarych i monotonnych dniach szczegóły i drobiazgi, dzięki którym ta cała wędrówka tutaj ma sens."
"...prawdziwe bogactwo dają człowiekowi nie gromadzone rzeczy i to, co posiada, ale właśnie ludzie, których spotyka na swojej drodze i przy których potrafi się zatrzymać."
Piękna książka o przyjaźni, pragnieniu miłości, zrozumieniu, rozstaniach.
Na pewno sięgnę jeszcze po inne ksiązki tej autorki
Renata pracuje w sklepie, jest ekspedientką, lubi swoją pracę. Pewnego dnia jej mąż Staszek oznajmia, że planuje wyjechać za granicę, aby zarobić większe pieniądze. Renata jest zrozpaczona, nie wyobraża sobie tej rozłąki, nigdy nie została sama na tak długo, związek na odległość wydaje jej się straszny. Staszek postanowił zarobić na remont domu, zdaje sobie sprawę, że dorastające córki mają coraz większe potrzeby, których teraz nie może sprostać.
Koleżanka z pracy Renaty - Kasia, młoda, samotna matka, małej Marlenki, musi liczyć każdy grosz, marzy o studiach, jednak nie stać ją na taki wydatek, dodatkowo zmaga się z chorobą alkoholową matki. Problemem staje się również ojciec Marlenki, który wychodzi na przepustkę z więzienia i postanawia utrzymywać kontakt z córką.
Autorka porusza całą paletę emocji zawartych w miłości do bliskich ludzi, a także zwierząt, niezastąpionej przyjaźni, zdradzie, samotnemu rodzicielstwu, czy emigracji zarobkowej.
(...) Jesteśmy na tym świecie nie po to, aby zatrzymać wszystko dla siebie i na sobie tylko skupić uwagę, ale aby sprawić, by czyjeś życie wzbogaciło się właśnie dzięki nam. Dzięki temu, co jest w człowieku i co może pomnażać - dzieląc, zachować - oddając i dostrzec - słuchając serca, w którym jest dość miejsca, aby gromadzić te wszystkie skarby, jakie przynosił każdy dzień, wszyscy napotkani ludzie i zdarzenia, które nieustannie urozmaicają zwykłe-niezwykłe życie. Życie człowieka."
Samotność ma twoje imię to fascynująca opowieść o pragnieniach ludzkiego serca, które nie chce dać się oszukać ani zignorować. Ewa, Martyna, Hanna,...
Miłość w kasztanie zaklęta to opowieść o miłości kobiecej i słabościach zwykłego człowieka. O podejmowaniu trudnych decyzji i umiłowaniu życia. To książka...
Przeczytane:2017-07-16,