Okładka książki - Nieludzki lokaj przewielebnego Huuskonena

Nieludzki lokaj przewielebnego Huuskonena


Ocena: 4.5 (2 głosów)

Oskar Huuskonen, porywczy luterański kaznodzieja, otrzymuje od swoich parafian na pięćdziesiąte urodziny osieroconego niedźwiadka. Z niedźwiedziem życie pastora przybiera zupełnie nieoczekiwany przebieg.

„Paasilinna rozpędza swoją wyobraźnię od zera do setki w jednym zdaniu. Na kartach jednej książki jego niedźwiedź zdąży poprasować koszule, popracować na statku jako barman i jeszcze zrobić porządek na pewnym kongresie ekumenicznym. W Nieludzkim lokaju przewielebnego Huuskonena Paasilinna ponownie zmaga się ze swoim ulubionym tematem: osobliwą wspólnotą losów człowieka i zwierzęcia – i robi to najzabawniej i najwrażliwiej od czasów Roku zająca. Natura u Paasilinny jest nie do zatrzymania. Wyłazi na siłę tak z pastora, jak z całego społeczeństwa, co u Paasilinny nie jest nigdy końcem świata, a jedynie niekończącą się paradą absurdalnych zdarzeń.”
Juhani Karila autor „Polowania na małego szczupaka”.

Informacje dodatkowe o Nieludzki lokaj przewielebnego Huuskonena:

Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Data wydania: 2025-07-27
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788366505889
Liczba stron: 384
Język oryginału: fiński
Tłumaczenie: Sebastian Musielak

Tagi: literatura piękna

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Nieludzki lokaj przewielebnego Huuskonena

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Nieludzki lokaj przewielebnego Huuskonena - opinie o książce

Arto Paasilinna jest dla mnie jak stary znajomy, z którym mogę sobie pozwolić na knurowe żarty, pójść na piwo i nie oczekuję bycia osądzonym w żaden sposób. W każdej z przeczytanych książek jego autorstwa czuję się odprężony - wiem, czego się spodziewać, moja koncentracja nie musi być napięta od pierwszej do ostatniej strony, a humor, choć nie zawsze trafia w moje rejestry, daje trochę komfortu i przerwy od historii zła tego świata. Podobnym doświadczeniem było kolejne spotkanie z prozą fińskiego autora, czyli lektura Nieludzkiego lokaja przewielebnego Huuskonena.

 

Akcja powieści rozpoczyna się od nieprawdopodobnego starcia między starą kucharką a głodną i rozdrażnioną niedźwiedzicą, która wraz z młodymi przetrząsała pękającą w szwach spiżarnię. W wyniku tej konfrontacji obie strony sporu w makabryczny sposób odeszły z tego świata, a jeden z niedźwiadków zostaje podarowany proboszczowi luterańskiej parafii na prowincji. Huuskonen za sprawą misia nazwanego Diabełkiem przechodzi przemianę, którą początkowo zrzuca na karb kryzysu wieku średniego. Każda kolejna decyzja będzie wiązała się z serią coraz bardziej absurdalnych wydarzeń przypominających mem z efektem domina, gdzie najmniejszą kostką byłoby podarowanie małego niedźwiadka fińskiemu kaznodziei, kolejnym rozpowszechnienie nowej dyscypliny sportowej w kilku krajach świata aż do... no właśnie, nie wypada zdradzać. Zwłaszcza, że domyślić się tego nie da nijak.

 

Nieludzki lokaj... jest trzecią powieścią Paasilinny, z którą mam do czynienia - wcześniej były Rok zająca i Las powieszonych lisów. Zauważam przeto pewną prawidłowość dotyczącą głównych bohaterów i rozwoju akcji. Zazwyczaj protagonistami są mężczyźni w średnim wieku, niezadowoleni z życia, jakie prowadzą; zdają się wypaleni, ustawieni na rozdrożu, zrezygnowani stagnacją i rozczarowani kierunkiem, w którym podąża świat. Elementem stałym staje się ucieczka postaci od społeczeństwa i podążenie drogą duchowego przewodnika, występującego pod postacią zwierzęcia (zając, lis niedźwiedź). Z szalonych przygód, które ich spotykają, wyciągają oni naukę od losu, że do prawdziwego życia potrzeba pięknej przyrody, dobrego towarzystwa i odrobiny (albo całej garści) niefrasobliwości. Dzięki temu schematowi łatwo odnaleźć się w książkach Paasilinny i oprócz rozrywki doświadczyć ciepłej, pocieszającej historii o przemianie i odwrócenia swoich losów o 180 stopni.

 

Jeżeli pojawi się jeszcze na horyzoncie inna książka Paasilinny, na pewno chętnie po nią sięgnę, bo odnajduję radość w jego fabułach, a gdyby przekładem zajmował się Sebastian Musielak, to tym lepiej, jako że świetnie oddaje wszelkie absurdy i niedorzeczności perypetii bohaterów. Dla szukających odrobiny wytchnienia i dobrej zabawy - gorąco polecam.

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Wyjący młynarz
Arto Paasilinna0
Okładka ksiązki - Wyjący młynarz

"Wyjący młynarz" , Arto Paasilinny, to pełna humoru opowieść O nietolerancji, głupocie ludzkiej, a także wzruszająca historia miłości. Paasilinna stworzył...

Rok zająca
Arto Paasilinna0
Okładka ksiązki - Rok zająca

Kaarlo Vatanen, zmęczony i sfrustrowany dotychczasowym życiem dziennikarz z poczytnej helsińskiej gazety, w drodze powrotnej z delegacji ratuje potrąconego...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy